INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
–mrowkaweed, 3/1/2009 10:40 Można i tak i tak, jeśli np widziałeś film z 2008, który do Polski wejdzie w tym roku - jak najbardziej. Ja wypisałem wyłącznie polskie premiery 08.
młodzieżowy detektyw (3 stycznia 2009) -
–tomek wasko, 2/1/2009 23:32 Ha, może właśnie polubiłem Wilsona za to, że wytrzymał te parę minut i nie uciekł:) (pozdro) Co do tych dziewczyn w kinie - przypomniało mi się chyba najlepsze porównanie w historii Porcys: "Lily Allen to taki typ laski z którą możesz iść na Borata"
młodzieżowy detektyw (3 stycznia 2009) -
ej jak wy datujecie te filmy? chodzi o rok polskiej premiery w kinach ? na dvd?
mrowkaweed (3 stycznia 2009) -
Moją listę też ułożyłem: Aż poleje się krew Motyl i skafander Persepolis Ostrożnie, pożądanie To nie jest kraj dla starych ludzi Królowie nocy American Gangster WALL-E Tajne przez poufne
sas (3 stycznia 2009) -
a do treści, uważam że kreacja tego typka - "losera" = całkiem spoko, utożsamiałem się, a to, że uciekłbym z randki z tak sztuczną dupą = też się utożsamiałem , I TO MNIE W TYM FILMIE POCIAGALO (i w sztucznych dupach mnie pociaga) oprocz spiewania wind of change scorpions na pol sali. mam zerowe kompetencje w kwestiach filmu, moze nawet minusowe. bylo spoko, nikt nie siorbal, niska frekwencja, dosyc cieplo w sali.
db (2 stycznia 2009) -
KTO NIE WIDZIAŁ "BUBBLE" NIECH NIE CZYTA. jesli mowimy o tej samej scenie (od razu zaznaczam, ze jej nie widzialem, a tylko slyszalem o niej), to obawiam sie, ze moj odbior filmu moglby zostac zepsuty. ja jednak lubie niedopowiedzenia w kinie. –tomek wasko, 2/1/2009 17:16 fakt. zupełnie nie rozumiem istnienia tej sceny
17 (2 stycznia 2009) -
zaraz, o co chodzi z juno huh? ale serio, przecież to najgorszy film.
szczur (2 stycznia 2009) -
natomiast podążając za radami 17 od dziś będę sie kierował radami Tomka w kwestii kina : być z piękna dziewczyną na seansie w pustej sali i narzekać na aktorstwo ! :) Poczucie misji przede wszystkim.
db (2 stycznia 2009) -
nalezaloby wprowadzic jakies podkategorie jak ilosc alkoholu wlanego w siebie, to jak bardzo sliczna jest dziewczyna i czy jest to jedna z pierwszych randek czy raczej dziewiesiate siodme wspolne wyjscie do kina. tak czy inaczej, nic mi nie przychodzi do glowy.
em c (2 stycznia 2009) -
db, no prawie trafiles zgadujac w jakich okolicznosciach ogladalem "pocalunek":) bylem na nim pierwszego stycznia (ale raczej zupelnie trzezwy juz hehe) ze sliczna dziewczyna, siedzielismy absolutnie sami w pustej sali kinowej - jak sadze lepszej scenerii do ogladania "filmu o milosci" wymarzyc sobie nie mozna. no i oboje bylismy jednak totalnie rozczarowani - porownania do "swingers", "before sunrise" czy "clerks" to jednak troche policzek dla tamtych filmow moim zdaniem. bo w przeciwienstwie do tamtych obrazow w "midnight kiss" mielismy dwojke totalnie nieciekawych bohaterow - a w tego typu filmach jednak to o postaci glownie chodzi, to one ciagna takie dziela. o ile wilsona mozna jeszcze jakos obronic (pozdro mlodziezowy detektywie!), to vivian byla tak sztuczna i irytujaca ze naprawde ucieklbym z randki z taka panna po paru minutach. oczywiscie bardzo celny strzal z tym kontekstem i ogladaniem filmow, pozdro
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
gulczas a jak myslisz. musze sprawdzic, moze puszczaja w jakims alternatywnym kinie. w kino lab. lunie. albo w iluzjonie. w paradiso moze. ale fakt, to dosyc waska kategoria. natomiast pocalunek lapie sie do kategorii srednich filmow. na trzezwo. podejrzewam.
db (2 stycznia 2009) -
nie oglądałem jeszcze żadnego który by spełniał te kryteria.
sas (2 stycznia 2009) -
"ale myślę, że gdybyś poszedł na ten seans nieco pijany ze śliczną dziewczyną, czego podejrzewam nie poczyniłeś, to byłby naprawdę dobry film !" moze nowy temat: filmy ktore sa tak zle, ze nawet alkohol i towarzystwo slicznej dziewczyny ich nie ratuje. to moze byc nawet nowy gatunek filmow, nie jestem pewien.
em c (2 stycznia 2009) -
Poppy z happy-go-lucky jest obrzydliwie wkurwiająca, to prawda, ale czy to znaczy o tym, że film ma być słaby? Wystawiając ocenę starałem się zapomnieć o moich uczuciach do bohaterki i przyjrzeć się filmowi jako portretowi tej osoby i z takiej perspektywy film jest niezły, dobre dialogi, postacie są PRAWDZIWE, ogólnie jest nieźle.
sas (2 stycznia 2009) -
podobnie jak ostatnio laske grajaca glowna role w "pocalunku o polnocy". to zreszta tez bardzo slabe dzielo bylo moim zdaniem, totalnie sie rozczarowalem. pozdro –tomek wasko, 2/1/2009 22:58 Drogi Tomku, podejrzewam, że po prostu nie ftrafiłeś z oczekiwaniami, ale myślę, że gdybyś poszedł na ten seans nieco pijany ze śliczną dziewczyną, czego podejrzewam nie poczyniłeś, to byłby naprawdę dobry film ! Zresztą dziś tyle myślę o kinematografii, że wszystko kwestią kontekstu. Pozdrawiam ! (Bo ja uważam że Pocałunek > Angielska robota. a z dziewczyną byłem tą samą.)
db (2 stycznia 2009) -
happy go lucky - u mnie tuz za 10, nie wiem czy najgorszy, bo i jakie to ma znaczenie - bardzo dobry, cieply i madry film, how uncool is that? ;) enraha, my space i w ogole
krwki (2 stycznia 2009) -
whoah, to był młodzieżowy detektyw, dzięki za orient
PK (2 stycznia 2009) -
ale ja "ladunku" na liscie nie mam, nie widzialem, ale chce nadrobic te zaleglosc wkrotce.
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
no mowilem ze mainstream, piotrek. "happy-go-lucky" dramatycznie slabe. glowna bohaterke mialem ochote udusic po paru minutach. podobnie jak ostatnio laske grajaca glowna role w "pocalunku o polnocy". to zreszta tez bardzo slabe dzielo bylo moim zdaniem, totalnie sie rozczarowalem. pozdro
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
a nie sorry - 6, bo jeszcze Ładunek 200 (mistrz) Paranoid Park nawet dzisiaj myślałem, jak świetny był to film (zdaje się słuchając 100% z SY - Dirty)
PK (2 stycznia 2009) -
jaaa znam aż 5 filmów z listy tomka w., a myślałem, że w ogóle do kina nie chodzę happy go lucky, anyone? podobno najgorszy film Mike'a Leigh
PK (2 stycznia 2009) -
chyba bede musial "man on wire" i "let the right one in" obczaic, nie mialem okazji dotad, a czesto sie powtarzaja u Was. "az poleje sie krew" - cos pisane bylo juz w tym watku. ja osobiscie wyrozniam glownie za pierwsza, bardzo dluga sekwencje bez slow oraz za genialna role day-lewisa. choc tez pisalem ze to bardziej film do podziwiania niz do przezywania. ale doceniam na maksa. aha, ktos pisal ze nowy machulski najgorszy w jego karierze. raczej nie moim zdaniem, najgorszy machulski to "pieniadze to nie wszystko" albo drugi "kiler". ten nowy oczywiscie nic wielkiego, ale wieckiewicz swietny. i pare momentow zabawnych sie znajdzie. pozdro
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
>>Niech mi ktoś wyłoży genialność "Aż poleje się krew" bo nie czaję. Według mnie ten film kopie, albo nie. Dla jednych arcydzieło, dla drugi nuda. Mógłbym napisać czemu akurat mnie się podoba, ale jeszcze nikogo komu za pierwszym razem się nie podobało nie przekonałem, więc nawet nie próbuję.
sas (2 stycznia 2009) -
trochę oscarami te listy filmów śmierdzą, albo oscary śmierdzą dobrymi filmami rzeczywiście.
kilof (2 stycznia 2009) -
1. podróż czerwonego balonika 2. opowiedz mi o deszczu 3. paranoid park 4. mroczny rycerz 5. az poleje sie krew 6. 33 sceny z zycia 7. klasa 8. nieruchomy poruszyciel 9. pociag do darjeeling 10. nim diabel dowie sie ze nie zyjesz plus dwa seriale: true blood i gossip girl to byl dobry rok xoxo,
krwki (2 stycznia 2009) -
http://pl.youtube.com/watch?v=q0_nsjeciLs&feature=related Roxy rlz!
-- (2 stycznia 2009) -
to i ja dorzucę swoją listę, choć dosyć mało widziałem i ciężko określić co z którego roku jest, ale: 5. Aż poleje się krew 4. Man on wire 3. To nie jest kraj dla starych ludzi 2. Motyl i Skafander 1. Ostrożnie, Pożądanie Plusy dla: Reprise, Hallam Foe, WALL.E i Pociągu do Darjeeling, no i Lars and the Real Girl (choć u nas chyba nie wyszło w ogóle) oczekiwania na 2009: FINCHER, Kauffman, Inglorious Bastards, nowy Mendes i Allen. Powinno być ciekawie w tym roku, może i lepiej niż w 2008. PS. Ile waży koń trojański? nie sprawdzajcie tego, bo to najsłabszym Machulski w historii chyba.
muki blejlok (2 stycznia 2009) -
Niech mi ktoś wyłoży genialność "Aż poleje się krew" bo nie czaję. Poza tym Tomku moja lista podobnie by się prezentowała tzn. nie widziałem "33 scen" więc u siebie nie dałbym, wywaliłbym wspomniane "Aż poleje się" i "Boski", dorzucił "Man On Wire", "Let The Right One In" i coś jeszcze (może "Counterfeiters" bo to podobno 2008), a potem wszystko pozamnieniał miejscami ;)
łh nzlg (2 stycznia 2009) -
'zack and miri', hm. Smith - wiadomo, dowcipy od ruchaniu, obciąganie, refleksje sąsiedzkie, dowcipy o ruchaniu. Mi jakoś konsekwencji szkoda, 'czegoś tu brakowało', tylko że było tu jakby czegoś za dużo.
bumbum (2 stycznia 2009) -
Polecam Frankenweenie Burtona, świetnie się bawiłem, żałuję że Disney go jednak nie wydało...
Lordofdragonss (2 stycznia 2009)