INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
a ja tak z innej beczki: czy możecie podzielić się tytułami filmów w traktujących o Żydach? Szukam wszystkiego, co z tym związane. Znam Pianistę, Listę Schindlera, Pociąg życia, Życie jest piękne, Korczaka, Frisco Kida.
rieux (3 lutego 2009) -
niekoniecznie,może po prostu jest bardzo zaangażowany w proces twórczy.ha ha!
paj (3 lutego 2009) -
http://www.tmz.com/2009/02/02/bale-went-ballistic/ christian bale wczul sie w role na planie T4. takze: christian bale to tluk.
em c (3 lutego 2009) -
zgooglalem slowa klucze i wyszlo mi to: http://www.imdb.com/title/tt0093225/ ?
em c (3 lutego 2009) -
tzn XX wieku. W tytule, chyba było coś z jeziorem, ale nie dam sobie głowy uciąć.
help (3 lutego 2009) -
Mam problem z przypomnieniem sobie tytułu filmu, który widziałem kiedyś w tv. A bardzo mi zależy żeby to wyczaić. Ogólnie pisząc historia opierała się na dwóch osieroconych siostrach, które mieszkały z dziwaczną ciotką w miasteczku nad jeziorem. Przez jezioro przebiegała trakcja kolejowa i podobno w dawnych czasach miał miejsce wypadek kolejowy, kiedy to wszyscy pasażerowie w nocy podczas zimy utonęli. Pamiętam, że była tam taka scena pływania leżąc w łódce nocą i patrząc w gwiazdy. Ciotka dziwaczka zbierała różne gazety i puszki, obkładając nimi cała chałupę.Chodziła w prochowcu. Pamiętam też, że matka popełniła na początku filmu samobójstwo wjeżdżając samochodem w jakieś bagnisko, albo zjechała w przepaść(?)...Ogólnie akcja gdzieś w granicach lat 50 - 60 naszego wieku. Świta coś komuś?
help (3 lutego 2009) -
za pół godziny na tvp kultura 'metoda', polecam
locust (2 lutego 2009) -
"Droga do szczęścia" solidne, ale bez rewelacji (jakżeż denerwowała mnie ta para samolubów), dobre aktorsko, zwłaszcza 2 plan. "Obywatel Milk" też spoko, aczkolwiek mistrzostwo Penna pokazuje dopiero filmik z oryginalnym Milkiem zaraz przed napisami. Toczka w toczkę, jakby to powiedział mój promotor.
młodzieżowy detektyw (2 lutego 2009) -
eee?przecież pitt był akurat całkiem niezły.oczywiście blanchet była lepsza.kolejna jej bardzo dobra rola.
paj (2 lutego 2009) -
bejnamin button - skojarzenia z titanic i interview with the vampire chyba na miejscu (ale nie dla box office'u, LOL), ale fundament solidny, opowieść o życiu pod prąd wobec przemijania i klęsce - ojojoj, chyba sam się starzeję, bo jakoś dzięki temu przetrwałem te bite 3h. Ciężko o większe pudło castingowe niż Pitt, ale charakteryzacja przyprawia o dreszcze.
bumbum (2 lutego 2009) -
Cera nawet nie jest wkurwiający, tylko jak dla mnie gra siebie, tą samą postać we wszystkich filmach gdzie go widziałem. Sorry za taką prośbę, ale istnieją polskie napisy do Man on wire? Albo przynajmniej uczciwe angielskie(czyli takie, że nawet jak mówią po angielsku to jest napisane, a nie tylko przetłumaczone z francuskiego na angielski)?
sas (2 lutego 2009) -
michael cera wyrasta na najbardziej wkurwiajacego aktora wszechczasow w juno i arrested development nie do zniesienia
c (2 lutego 2009) -
jak mansell wypadł na nowym aronofskym ? trailer wydawał się być oszczędnym w formie , jak to wygląda w filmie ?
locust (2 lutego 2009) -
jeszcze sobie obejrzalem dzis "nick and norah's infinite playlist" - nowy film kolesia, ktory zrobil doskonaly obraz "raising victor vargas". ta nowa pozycja bardziej mainstreamowa i bardziej dajaca sie podpiac pod jeden gatunek - w tym wypadku komedii romantycznej dla mlodziezy. naprawde mila i urocza historia z bardzo sympatycznymi glownymi bohaterami. w porownaniu z takim "in search of a midnight kiss" (nieco podobnym) "playlist" wypada o niebo lepiej, chocby dzieki glownym aktorom: graja michael cera (wiecie, ten sympatyczna kolezka z "juno" i "superbad") i przefajna kat dennings. wiadomo, ze troche naiwna fabula, do tego mocno stargetowana na "indie mlodziez" (duzo "modnych" bandow na skladance, epizod w wykonaniu devendry banharta), ale mimo to mnie film kupil. git rozrywka na poziomie. pozdro
tomek wasko (2 lutego 2009) -
–Twój Stary, 1/2/2009 16:57 Powinien. Ja kurcze doceniam ten kanał, nawet stawiam go wyżej niż TVP Kultura, ale średnio doceniam polskie kino i stare polskie seriale. Na całą polską kinematografię mam ochotę obejrzeć bo ja wiem, góra 50 filmów. Stare seriale mnie nie interesują - obecne amerykańskie poziomem mnie satysfakcjonują.
sas (1 lutego 2009) -
dzieki za polecenie "man on wire", na paru listach top 2008 sie ten dokument przewinal - rzeczywiscie pierwszorzedny. ogladalo sie jak dobry film o napadzie na bank, taka "angielska robota" bis :) pozdrawiam!
tomek wasko (1 lutego 2009) -
hm, ciekawe, że w mojej kablówce nie ma kino polska. skurwysyny musiały usunąć, bo było niegdyś za to na tvp kultura obczaiłem w końcu "diabła" Żuławskiego. trzeba przyznać, że miażdży. nigdy nikt w polsce takich rzeczy nie robił. "trzecia część nocy" i "opętanie" lepsze, ale niewiele. generalnie mówcie co chcecie, ale żuławski to geniusz. "w" rzeczywiście zawodzi. brak pomysłu i polotu. taki temat, szczególnie teraz a tu stone trochę jakby nie wiedział jak się zabrać za postać busha i jak dramatyczną historię z tego wyrobić. brakuje jakichś mocniejszych scen
mailman (1 lutego 2009) -
Ale kurna! Kanał prywatny (!!!) emituje w ciągu pięciu lat ponad tysiąc polskich filmów i teraz uruchamia swoją wersję HD, która być może po jakimś czasie (wiadomo, że nie od razu) zdubluje ramówką wersję SD? Wszystko w wersji HD czyli cyfrowej czyli wyprodukowanie wersji na Blu-Rayu staje się niemal wyłącznie kwestią ekonomii i dobrej woli. A przecież płyty Blu-Ray będą tanieć. Ten kanał powinien dostawać jakieś dotacje za pracę na rzecz polskiej kultury.
Twój Stary (1 lutego 2009) -
Ale wiesz co w Polsce znaczy słowo "wkrótce"? Ja od kilku lat czekam na polskie wydanie "Rękopisu znalezionego w Saragossie" na DVD i gdzieś tak raz na pół roku czytam w gazetach, że już wkrótce wyjebane w kosmos wydania wszystkich polskich starych filmów w zajebistej jakości, z milionem dodatków i prawie za darmo.
sas (1 lutego 2009) -
a dzisiaj na Kino Polska nadali "Salto". ciężkie, cholera. "Sanatorium..." na pewno obejrzę.
Dr Oetker (1 lutego 2009) -
Daty emisji "Sanatorium pod klepsydrą" w lutym: http://www.kinopolska.pl/film.php?data=2009-02-01&id=5045 A co do remasterów, to okazuje się, że będzie cały kanał w HD! http://media2.pl/media/43080-5-lat-kino-polska-wkrotce-hd.html
Twój Stary (1 lutego 2009) -
Revolutionary Road rządzi, brakowało mi ostatnio w kinie porządnych kłótni małżeńskich, zwłaszcza jeśli bohaterowie rzeczywiście mają się o co kłócić. Naprawde warto zobaczyć, jak komuś się podobało American Beauty to RR nie będzie zawiedziony, w sumie o podobnych sprawach a w zupełnie innym tonie. –db, 1/2/2009 12:16 "Sanatorium" co jakiś czas leci na przemian na Kulturze, Kino polska i Pulsie. Ja tam czekam na zapowiadane od w chuj czasu(jakieś dwa tygodnie temu w wyborczej pisali, że za miesiąc kończą) remasteringi naszych starych arcydzieł w HD. Co by nie myśleć o polskim kinie, to większość filmów Hasa to wizualne perełki.
sas (1 lutego 2009) -
ktos ogladal moze "w." stone'a? w sumie troche zaskoczenie dla mnie, spodziewalem sie dzikiego ataku na busha, a film sprawia, ze momentami byly prezydent wydaje sie ludzki. znaczy wiecie, nie przypuszczalem, ze stone sportretuje go jako czlowieka zaslugujacego na jakiekolwiek wspolczucie. sam film taki sobie generalnie, brolin jako bush swietny, ale sama historia malo wciagajaca: ewentualnie interesujaca moze byc proba odtworzenia stosunkow miedzu mlodym bushem a jego ojcem i ukazanie zycia w. w ciaglym cieniu jeba. ale poza tym sztampa troche. pozdro, yo
tomek wasko (1 lutego 2009) -
"sanatorium pod klepsydrą" hasa DAMN. nie wiem. wczoraj na pulsie, dziś chyba na kino polska. CO SIE STAŁOOOOOO.
db (1 lutego 2009) -
i jeszcze z dzisiaj obejrzanych rzeczy: "revolutionary road" swietne, bardzo bolesne, bardzo prawdziwe. winslet i di caprio rewelacyjni.
tomek wasko (1 lutego 2009) -
"the wrestler" - rourke mistrz. "blindness" - no niestety duze rozczarowanie. oba poprzednie filmy mereillesa bardzo cenie, ale tutaj niestety zawiodl. nie wiem niestety jak ma sie obraz do ksiazki, bo nie czytalem. tutaj razila bardzo koncowka z tym podajacym wszystko jak na tacy narratorem, draznila forma filmu (rozumiem zamysl z tym jasnym swiatlem, ale jednak na dluzsza mete meczacy - forma nie da sie obronic slabego materialu po prostu). bo oczywiscie film zrobiony swietnie, ale jakos w srodku pusty, nie mowiacy nic nowego. przypomnialem sobie przy okazji inne dzielo, gdzie bardzo wazna role pelnily sceny pelne jasnego swiatla - swietny film "last night". jak sie okazuje skojarzenie nieprzypadkowe - scenarzysta "blindness" napisal i wyrezyserowal tez tamten obraz o szesciu ostatnich godzinach istnienia swiata (zreszta w obu filmach tez zagral, w "blindness" tego kolesia kradnacego auto japonczyka). "last night" mocno polecam, "blindness" niestety nie.
tomek wasko (31 stycznia 2009) -
chodzi ci o "the wrestler"?można powiedzieć,że przeciętny,choć dobrze zagrał mickey rourke i evan rachel wood również.film trochę jednostajny i jednowymiarowy.spodziewałem się czegoś więcej.
paj (31 stycznia 2009) -
a jak nowy aronofsky?
kamyque (30 stycznia 2009) -
nie wiem,nie widziałem funny games,zły porucznik był bardzo dobry w pokazywaniu upadku człowieka na samo dno.muszę obejrzeć tego "milka" skoro gra tam sean penn.
paj (30 stycznia 2009) -
imo zły porucznik > funny games
mailman (30 stycznia 2009)