INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
jak ktoś był niech się wypowie: Tatarak wdg Iwaszkiewicza i Wino Truskawkowe aka Powieści Galicyjskie wdg Stasiuka. Warto?
camel (8 maja 2009) -
>Poza Synecdoche nie ma na co teraz iść do kina. a to w polskich kinach grają?
tomek wasko (8 maja 2009) -
ogladanie wiekszosci filmow wchodzacych do kina jest straszna strata czasu, szczegolnie w kontekscie braku wystarczajacej znajomosci dziel z zeszlych dekad. –geek, 6/5/2009 23:09 Jakbym miał możliwość oglądania wszystkich starych filmów w kinie to wiadomo, że w takim razie oglądałbym może 5 premier rocznie, ale że się nie da to: kino-nowości, telewizorek-klasyki, starsze filmy. Pozatym z tymi dziełami z zeszłych dekad jest tak, że ile byś ich nie oglądał, to i tak zawsze będą jakieś perełki, których nie poznasz, a nowości idzie jakoś ogarnąć tak, żeby po prostu wiedzieć co się dzieje. Szczur - co do The Lovely Bones to jedno słowo: Jackson. Bo jakichś wielkich nadziei, że to będzie wielki film to nie mam, ale obczaić będzie warto. Poza Synecdoche nie ma na co teraz iść do kina.
sas (8 maja 2009) -
przestańcie pierdolić!ja tu mam poważny dylemat:jaki film wart jest obecnie oglądnięcia w kinie,bo nie widzę jakoś tych hitów po za Synecdoche,New York.co z tym Tatarakiem?czy naprawdę taki mierny?
paj (7 maja 2009) -
–geek, 7/5/2009 15:21 http://republika.pl/blog_ad_547482/983489/tr/ja_pierdole.jpg http://www.wowgoldfacts.com/wp-content/uploads/2008/04/owls-retard.jpg
retard go home! (7 maja 2009) -
o zesz ty a priori odnosi sie do filmow sasa nie do poznej wiosny i ja to wiem i ty to wiesz ale jak to na forum porcysa przypierdalanie sie o cokolwiek do czego mozna sie przypierdolic zawsze w cenie prawda?
geek (7 maja 2009) -
a priori fail! smelcome.
szczur (7 maja 2009) -
tak, tego w jaki sposob ewidetnie nie rozumiejac znaczenia terminu 'a priori' mozesz nie tylko go uzywac ale jeszcze sie o niego wyklucac. skoro po obejrzeniu filmu wydales o nim jakikolwiek sad (np. ze jest lepszy od innych filmow), to nie moze byc to sad a priori, bo te sady sa niezalezne od doswiadczenia a ogladanie filmow niewatpliwe pod doswiadczenie podpada.
em c (7 maja 2009) -
po obejrzeniu poznej wiosny stwierdzilem a priori ze jest lepszy od filmow z listy sasa, jeszcze czegos nie rozumiesz?
geek (7 maja 2009) -
tzn. nie lepszy tylko ciekawszy.
em c (6 maja 2009) -
byłem na tataraku - przepraszam
juhu (6 maja 2009) -
w sensie, nie widziales go, ale i tak wiesz od ktorych filmow jest lepszy? wow. moze lepiej zmien sobie ksywe na hipster. a jesli go widziales, to ladne 'a priori'.
em c (6 maja 2009) -
ogladanie wiekszosci filmow wchodzacych do kina jest straszna strata czasu, szczegolnie w kontekscie braku wystarczajacej znajomosci dziel z zeszlych dekad. np ja do wczoraj nie mialem pojecia o istnieniu filmu późna wiosna - a priori ciekawszym od wszystkich filmow z listy sasa
geek (6 maja 2009) -
Eeej, sas, The Lovely Bones? Naprawdę? Ale niech bedzie, ze moon i że where the wild things are, bo trailery wyśmienite.
szczur (6 maja 2009) -
supertechnologicznie zaawansowana rasa obcych planuje zniszczenie ludzkości, argumentując to filmikami z hiroszimy, lecz zmieniają zdanie, gdy główny bohater naucza ich ważnej lekcji miłości. ja i moje śmieszne opinie. –szczur, 5/5/2009 22:46 Ha!Ha!ta wypowiedź kompromituje cię jeszcze bardziej.w ten sposób można zgnoić 90 procent filmów.nieważny temat.ważne jest wykonanie.jeżeli nie dostrzegasz różnicy między gównem,a tortem to ja ci już nie jestem w stanie pomóc.sorry.brandzluj się dalej swoimi opiniami.dobrze ci idzie.czekam na kolejne zabawne opinie i recenzje.
paj (6 maja 2009) -
The Road w Usa będzie w październiku, u nas pewnie w 2010
cromwell (6 maja 2009) -
the road - kurwa, czekam i czekam. sas, widzę, że orientujesz się w filmach, a więc: kiedy to w końcu wychodzi ?
-=+ (6 maja 2009) -
Oj przejmujecie się, lepiej popatrzcie na jakie filmy wychodzące w tym roku czekam: -Avatar -Public Enemies(!!) -District 9 -Synecdoche, New York(!) -Moon(!!!) -Shutter Island -The Road -Terminator: Salvation -Where the Wild Things Are(!) -Inglourious Basterds -The Lovely Bones -The Imaginarium of Doctor Parnassus(!) -Taking Woodstock -Nine -Sherlock Holmes i tak chyba kilka zapomniałem. Pewnie polowa z nich u nas dopiero w przyszłym roku, albo w ogóle, no ale nie mówcie, że nie ma na co czekać. Ja na każdy idę do kina.
sas (6 maja 2009) -
kurde, ile filmow o takim scenariuszu powstalo? bo poza otchlania jest jeszcze taka komedia z kim basinger w roli kosmitki, pasuje idealnie.
em c (5 maja 2009) -
supertechnologicznie zaawansowana rasa obcych planuje zniszczenie ludzkości, argumentując to filmikami z hiroszimy, lecz zmieniają zdanie, gdy główny bohater naucza ich ważnej lekcji miłości. ja i moje śmieszne opinie.
szczur (5 maja 2009) -
znowu ktoś tu wyskoczył ze śmieszną opinią nt.filmu Otchłań.czyżby był on za trudny do ogarnięcia?nie wierzę,bo porusza właściwie ten sam temat kontaktu z czymś obcym,niewiadomym tylko robi to nieco inaczej.bez jatki.pod względem realizatorskim jest to przecież poezja na równi z dwoma pierwszymi terminatorami,które uwielbiam.
paj (5 maja 2009) -
obcy 1 najlepszy, najmnije chyba mi sie 3 podobała chociaz finchera, a 4 była miłą niespodzianką. oczywiście trudno było cos fajnego zrobić po raz 4, ale reż podszedł na luzie i są wątki autoironiczne za duży plus. no i sama ripley dobrze sie bawi grając ripley:>
f4 (5 maja 2009) -
Ripley w samych majteczkach - kapitalna scena, nie ma co. Tak w ogóle, to Alien>>cokolwiek zrobionego przez Camerona
sas (5 maja 2009) -
haha, titanic. przy czym em c, wiem o co ci chodzi, szanuję twoje zdanie i nigdy nie przestanę cię kochać. :*:*:*:*
szczur (5 maja 2009) -
Mi się tam Titanic naprawde podobał, kawał dobrego katastroficznego filmu, a że ma wątek miłosny - mi nie przeszkadza on w cieszeniu się z oglądania, a że dzięki niemu młoda Winslet pokazuje cycki to tym lepiej. Terminatory to kult, który czczę, więc nie będę ich oceniał.
sas (5 maja 2009) -
ee, terminatora nie kupuję, em c, chociaż przyznaję, że to camerona szczyty są. z drugiej strony, maszyny buntujące się przeciw ludzkości, nuklearna apokalipsa itd. nie rozwaliły mnie nawet w jednej ósmej tak jak skurwysyn rozrywający brzuch facetowi na obiedzie, ani pikanie radaru, ani scena w tych rurach, czy fakt, że jakoś kosmicznie zaprojektowany antagonista nie pojawia się w całej okazałości aż do samej końcówki filmu, zastając zresztą ripley z opuszczonymi gaciami. no i to kino akcji nie było.
szczur (5 maja 2009) -
serio chłopaki, czy cokolwiek z tej listy było ponad siódemkę? czy nawet ósemkę, jeśli jesteś jednym z tych zjebów, w których toporność filmów akcji z lat 80 wzbudza nostalgię, nie. # Pirania II: Latający mordercy lol (1981) # Terminator (1984) # Obcy - decydujące starcie (1986) # Otchłań: Ahahahahahaha (1989) # Terminator 2: Dzień sądu (1991) # Prawdziwe kłamstwa: Lololol (1994) # Titanic: Hahahahahaha (1997)
szczur (5 maja 2009) -
'paradygmat' haha. http://filmonic.com/wp-content/uploads/2007/11/terminator_004.jpg jedynka i dwojka terminatorow to dwa najlepsze filmy akcji dziejach kinematografii. zageszczenie najfajniejszych watkow na jakie stac ludzka wyobraznie jest porazajace: maszyny, ogolnie maszyny i sztuczna inteligencja maszyny generalnie buntujace sie przeciw ludziom maszyny bardzo konkretnie chcace zabic bardzo konretnych ludzi, i robiace to. bardzo konkretnie, dodajmy. maszyny udajace ludzi podroze w czasie nuklearna apokalipsa zycie w swiece po nuklearnej apokalipsie terminator jako metalowy szkielet ktory nawet bez nog bedzie sie czolgal w twoja strone az zostanie zmiazdzony w prasie hydraulicznej. oraz terimnator zbudowany z plynnego metalu. !!! moja psychika jest przeorana tymi motywami wzdluz i wszerz. widze smugi kondensacyjne ciagnace sie za samolotami i mysle o rakietach z glowicami nuklearnymi (ta, ja wiem ze one tak naprawde latalyby w kosmosie). staram sie zebrac rtec z termometru i mysle czy czasem nie wyloni sie z niej taki maly t1000. jestem na rowerze i mija mnie tir, mysle o scenie z poscigu z t2. patrze na zyly na rece i mysle o scenie w ktorej arnold sobie reke naprawial.
em c (5 maja 2009) -
nie żebym się wymądrzał, ale jakie dobre filmy są dziełem tego całego camerona? skąd się w ogóle wziął cały ten paradygmat, że to dobry reżyser jest?
szczur (5 maja 2009) -
e tam,. ja naprawde lubie kibicowac ludziom ktorzy sa gonieni przez potwory w filmach (ale jeszcze bardziej lubie tez kiedy umieraja), ale w aliens autentycznie zyczylem janajszybciej smierci kazdej postaci (poza alienami), nawet android mnie wkurwial. predator (pierwszy) o wiele lepszy. i strasznie duzo niedorobek jak na film camerona, ten ich samochod opancerzony jest z 3 razy wiekszy od srodka niz na zewnatrz, obcy na detektorach ruchu zawsze pojawiaja sie gigantyczna chmara, a na ekranie chyba nie ma wiecej niz dwoch naraz, bo by sie film w 5 minut po desancie komandowsow skonczyl. niektore efekty tez smieszne dzis. alien3 z tego co pamietam kompletnie nie wyszedl, alien 4 duzo lepszy.
em c (5 maja 2009)