INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
terminator 4 będzie wielka porażką, przyjaciele, reżyser nazywa się McG.
szczur (11 maja 2009) -
(pokazuje)
camel (11 maja 2009) -
A Gruszka pokazuje w tym filmie cycki? Jak nie to nie oglądam. Nowy star trek - nie wiem o co kaman, bo niby recenzje wyjątkowo pozytywne, ale trailer pokazuje, że to tylko zwykły blockbuster, fajny, jednak nie na tyle, żebym się skusił na pójście do kina. A propos blockbusterów to po sieci krąży 10 klipów promujących Terminatora 4, które ostatecznie przekonały mnie, żeby nie wspierać twórców finansowo:D powinni podziękować specom od marketingu, bo gdyby nie te klipy to bym poszedł.
sas (11 maja 2009) -
jak już o adaptacjach dzieł Iwaszkiewicza piszemy, to widział ktoś 'Kochankowie z Marony' z Karoliną Gruszką? Jak nie to polecam nadrobić zaległości. Z tego co pamiętam to Gruszka otrzymała za tę rolę 'Złote Lwy' wespół z Jandą właśnie..
camel (11 maja 2009) -
nowy star trek cacuszko!
krwki (10 maja 2009) -
mi wręcz przeciwnie Tatarak się nie podobał, a wybierałem się z dużymi nadziejami. Zamiast jednego dobergo filmu mamy tu 2 wątki potraktowane trochę po macoszemu, szczególnie Tatarak, bo akurat monologi Jandy wydawały mi się zbyt dosłowne i w przeciwieństwie do opinii wyżej raził mnie ten ekshibicjonizm. Wiem, że całość niby jest logicznie powiązana, ale jakoś subiektywnie mi to nie pasowało - ale to już chyba kwestia osobista. Oczywiście zarzuty, że nudny to bzdura, wraz z napisami końcowymi pojawia się uczucie niedosytu.
juhu (10 maja 2009) -
Po Katyniu Wajda ma u mnie dużego minusa, więc filma mam zamiar zobaczyć dopiero jak go jakaś telewizja nada. Opowiadanie Iwaszkiewicza mi się średniawo podobało, a znając sposób kręcenia Wajdy to fajerwerków z tego rodzaju literatury się absolutnie nie spodziewam.
sas (10 maja 2009) -
>co z tym Tatarakiem?czy naprawdę taki mierny? wrecz przeciwnie. poruszajacy bardzo film. przy czym odradzam ogladanie go we wszelkiego rodzaju kinopleksach: sluchanie jak ludzie wpieprzaja popcorn w momencie, w ktorym janda uprawia na ekranie wstrzasajacy ekshibicjonizm sprawiajacy ze chce sie od ekranu odwrocic glowe z zawstydzenia ze tak bardzo pakujemy sie w prywatnosc aktorki to nie jest nic godnego polecenia. przy czym w poznaniu na razie w innych kinach nie graja tego, wiec nie mialem wyjscia niestety. w kazdym razie zwazywszy na to, ze "pozny" wajda to nie jest rezyser, z ktorym jest mi specjalnie po drodze, a janda, lagodnie mowiac, nie nalezy do topu najbardziej przeze mnie lubianych polskich postaci, to tym bardziej zaskakujaco dobry film.
tomek wasko (10 maja 2009) -
Znacie jakiś dobry film o zdradzie? typu ona zdradza,on sobie nie radzi itd. tylko nie jakis plytki sentymentalizm a dobrze opowiedziana historia. kojarzycie cos? –stalker er, 9/5/2009 13:36 snow angels widzialem ostatnio.troche z serii okruchy zycia,ale trzyma poziom.
mrowkaweed (10 maja 2009) -
Twój Stary - najwyraźniej TVP nie znalazła nigdzie tego lepszego 4:3, bo wczoraj ewidentnie było widać, że to jest po prostu wycięty obraz z tego co jest na dvd.
sas (10 maja 2009) -
Znacie jakiś dobry film o zdradzie? typu ona zdradza,on sobie nie radzi itd. tylko nie jakis plytki sentymentalizm a dobrze opowiedziana historia. kojarzycie cos? –stalker er, 9/5/2009 13:36 nie byłą Ciebie warta, zią.
db (10 maja 2009) -
>oglądać ten film w 4:3 ma mniej więcej taki sam sen jak spoglądanie na sale kinową przez dziurkę od klucza. Hm, przeczytaj pierwszy akapit: http://www.kmf.org.pl/fx/t2r.html
Twój Stary (10 maja 2009) -
o zdradzie to 'wiarolomni' liv ullmann, plus 'sceny z zycia malzenskiego' i temat powiedzmy ze wyczerpany.
krwki (10 maja 2009) -
Też oglądałem wczoraj po raz hohoho który, lepiej zaopatrz się w dvd, albo przynajmniej sobie ściągnij, bo oglądać ten film w 4:3 ma mniej więcej taki sam sen jak spoglądanie na sale kinową przez dziurkę od klucza.
sas (10 maja 2009) -
a ja właśnie widziałem ,,terminatora 2'' na TVP2. pierwszy raz w życiu od początku do końca. [za małolata, jakieś 10 lat temu, nigdy nie zdołałem go obejrzeć całego, albo się bałem, albo kończył się zbyt późno] kurwa, jak to wymiata.
a (10 maja 2009) -
Spragnieni miłości to najlepszy film o mijaniu się na klatce schodowej jaki widziałem, świetna sprawa, serio. W ogóle nie pamiętałem, że tam ktoś kogoś zdradza, za to atmosferę, muzykę i kapitalne aktorstwo pamiętam jakbym oglądał godzinę temu. Tak w ogóle to rozumiem problem, bo zdrada jest mniej więcej w co trzecim filmi, ale żeby znaleźć jakiś dobry o zdradzie, a nie ze zdradą to już problem. Ja bym powtórzył sobie Ojca Chrzestnego II - to film o dwóch wielkich zdradach, przez które może się załamać życie. Serio.
sas (9 maja 2009) -
Znacie jakiś dobry film o zdradzie? typu ona zdradza,on sobie nie radzi itd. tylko nie jakis plytki sentymentalizm a dobrze opowiedziana historia. kojarzycie cos? –stalker er, 9/5/2009 13:36 'Malowany welon' i odwrotnie w filmie 'Rozstania i powroty'
the girl (9 maja 2009) -
Zdrada jest jednym z tematów. Ale jeśli bawimy się we włoskich wizjonerów o melodyjnych nazwiskach, "Giulietta i duchy" Felliniego.
szczur (9 maja 2009) -
nie powiedziałbym że Spragnieni Miłośći jest o zdradzie - jasne oboje są zdradzani przez swoich współmażonków ale ten motyw jest troche w tle, z tego co się orientuje film jest bardziej o rodzącym się uczuciu (bardzo subtelnym - nie ma mowy o żadnym płomiennym romansie) między dwojgiem osamotnionych ludzi - a nie o to chyba chodziło bardziej wpasuje się chyba Il Grido (po polsku Krzyk albo Płacz) Antonioniego
juhu (9 maja 2009) -
^ | nie wybrałbym lepiej. dziękuję za przypomnienie tak w ogóle, chyba go sobie odświeżę.
a (9 maja 2009) -
Spragnieni Miłości, Wong Kar Wai.
szczur (9 maja 2009) -
Znacie jakiś dobry film o zdradzie? typu ona zdradza,on sobie nie radzi itd. tylko nie jakis plytki sentymentalizm a dobrze opowiedziana historia. kojarzycie cos?
stalker er (9 maja 2009) -
Zanussi tłumacząc czemu wybrał Dodę do swojego najnowszego filmu powiedział, że jeśli ma do wyboru oglądać w kinie ładne biusty albo kiepskie biusty to wybiera te pierwsze:D My tak samo.
sas (8 maja 2009) -
haha widać co was interesuje najbardziej w filmach ;p a widział ktoś dragonballa film, bajka wiadomo była zajebista, ale ten film toż to masakra. nie dość, że trwa tylko 80 min i i wątki są poruszane po macoszemu to jeszcze absurd goni absurd. wzięli postaci z anime i maksymalnie je upraszczając wepchnęli idiotyczną historyjkę, która nijak się ma przez to do oryginału. tak głupiego i tandetnego filmu dawno nie widziałem.
mailman (8 maja 2009) -
Kurna, ale ja jestem głupi, dopiero teraz załapałem, że za te **** można podstawić dwa różne słowa, a nie jedno:P Co do plakatu to sugerujesz, że jakby pomiędzy tymi kropeczekami jest jakiś konkretny obrazek? Nie wydaje mi się, dla mnie te kropeczki położone po prostu, żeby ciekawie wyglądało.
sas (8 maja 2009) -
Właśnie, The Girlfriend Experience. Plakat! Tagline! Wow! Ktoś załapał co to za obraz się przenika tymi kropkami?
szczur (8 maja 2009) -
hej sas http://cdn.videogum.com/img/thumbnails/photos/lovely_bones_heaven_2.jpg :*:*:*
szczur (8 maja 2009) -
w 'The Girlfriend Experience' ma grac znana skadinand Sasha Grey. Tym razem ma byc wiecej dialogow ;)
camel (8 maja 2009) -
Tomek, premiera miała być 15.05 u nas, teraz patrzę na filmweb i twierdzą, że dopiero we wrześniu, nie wiem co się dzieje dokładnie, bo na stronie polskiego dystrybutora udają, że takiego filmu wcale nie mają zamiaru wypuścić :( Do mojej listy dopisuję: -The Girlfriend Experience, nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, po pierwsze Sodebergh, po drugie plakat, po trzecie http://www.quietearth.us/articles/2009/05/02/TRIBECA-09-Review-of-Soderberghs-THE-GIRLFRIEND-EXPERIENCE ta recenzja(ufam temu serwisowi), po czwarte główną rolę gra kobieta nagrodzona najważniejszą podobno porno nagrodą za trójkącik:D -Tetro, może opis fabuły jakoś szczególnie nie intryguje, no ale może Coppola w końcu przypomniał sobie jak się kręci dobre filmy, trailer pokazuje tylko tyle, że wynajął fantastycznego operatora.
sas (8 maja 2009) -
geek powinien napisać raczej 'a posteriori'. nawet na polibudach wiedzą co to znaczy.
dzieciak (8 maja 2009)