INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
Ale ja wiem, że nie jestem wszechwiedzący, ba - ja ciągle tylko nadrabiam to co powinno być już mi dawno znane - tak przynajmniej czuję się od dłuższego czasu. Ale chłonę. Temat o muchach czytałem, ale nie słuchałem jeszcze "notorycznych".
nieogar (23 marca 2010) -
no, to już na inny temat. zresztą pisałem trochę o tym przy okazji much, gustach i tym wszystkim. ale to uświadamiaj, pokazuj tym ludziom zajebistość tego, co ci się podoba. tylko oni wcale nie muszą tego tak poczuć, może im wystarczać to, co mają, żebyś się nie wkurwiał potem. ;) to nierzadko bardziej skomplikowane.
jajko (23 marca 2010) -
oczywista ironia, ale zachęciła mnie do zadania pewnych pytań. A gusta cudze nie tyle mnie obchodzą, ale powiedzmy, że obnoszenie się, że coś żenadnego jest dla kogoś ubóstwiane tworzy taką niemiłą sytuację, w której ciężko jest milczeć, chce się jakoś uświadomić, że "chłopie, nie wiesz chyba o [i tu wstawiamy jakąś klasykę, o której delikwent nie ma pojęcia, a jest oczywistością]". Chyba, że można tą dyskusję w innym temacie toczyć, bo tu filmowo. Na "Autorze widmo" jak byłem to była strasznie stara publiczność (i kulturalna) - każde moje poruszenie w celu wygodnego umiejscowienia się odbierałem jako najgłośniejszy dźwięk w całym kinie - chyba pierwszy raz z czymś takim się spotkałem. Sam film na 6-7, ładnie zrealizowany i zagrany - dobra rzemieślnicza robota w tym miejscu. Nie porywa, ale też nie nudził mnie - da się oglądać z zainteresowaniem do końca.
nieogar (23 marca 2010) -
SPOJLER: ja miałem to szczęście, że nie oglądałem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że gościa uśmierci sopel lodu. czyli w ogóle nie oglądałem. –jajko, 23/3/2010 14:43 a ja juz to zakonczenie gdzies widzialam, kojarzy ktos moze?
sivi (23 marca 2010) -
SPOJLER: ja miałem to szczęście, że nie oglądałem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że gościa uśmierci sopel lodu. czyli w ogóle nie oglądałem.
jajko (23 marca 2010) -
taaa... ogladalismy Nostalgie... dramat
v/a (23 marca 2010) -
"ale co gorsze, znam osoby, ktorym film sie podobal ;(" ;( -> to sygnalizuje ironie i lekka zlosliwosc, jakby :> ale ciesze sie, ze dalam Wam powod do dyskusji :>
w trakcie wymyślania nicku (23 marca 2010) -
> trza ratować no myślę. wziąć sprawy w swoje ręce. a nie narzekać. rewolucja. a z innej strony, co ci przeszkadza, że ktoś inny ma inny gust, podoba mu/jej się coś innego niż tobie? nie znam się aż tak, ale kurwa media. dlatego cieszą mnie przebiśniegi.
jajko (23 marca 2010) -
Że nogę trzeba podać to wiadome, ale może trza ratować? Bo ja jestem z tych narzekaczy i psioczących, ale ostatnio dużo ludzi mi mówi, że "po prostu podoba się coś innego". Ale czasem żenujące są gusta dorosłych ludzi, załamki się łapie na co-drugim-kroku.
nieogar (23 marca 2010) -
–nieogar, 23/3/2010 12:28 dla mnie taka osoba jest zerem. nie podaję ręki
17 (23 marca 2010) -
> -nieogar, 23/3/2010 12:28 dla mnie nie. po prostu podoba ci się coś innego.
jajko (23 marca 2010) -
Czy fakt, że ktoś lubi coś co wydaje nam się ohydne/słabe/bleble (wspomniany wyżej film, the killers etc.) jest smutny?
nieogar (23 marca 2010) -
–sivi, 21/3/2010 22:54 no no.. wiosna wszystko jest mniej wazne :> a teraz cos z zupelnie innej beczki.. jesli ktokolwiek zastanawia sie, czy obejrzec nostalgie aniola, niech czym predzej odrzuci ten pomysl i wybierze sie chociazby na spacer. juz sam tytul dyskredytuje ten film a im dalej, tym gorzej. pomieszanie czasow tego ziemskiego i "niebianskiego", jakas intryga, totalnie splaszczona i kiczowate rozwiazania (nostalgia az roi sie od banalow), daje ogolny dramat. ale co gorsze, znam osoby, ktorym film sie podobal ;(
w trakcie wymyślania nicku (23 marca 2010) -
–sivi, 21/3/2010 22:54 no no.. wiosna wszystko jest mniej wazne :> a teraz cos z zupelnie innej beczki.. jesli ktokolwiek zastanawia sie, czy obejrzec nostalgie aniola, niech czym predzej odrzuci ten pomysl i wybierze sie chociazby na spacer. juz sam tytul dyskredytuje ten film a im dalej, tym gorzej. pomieszanie czasow tego ziemskiego i "niebianskiego", jakas intryga, totalnie splaszczona i kiczowate rozwiazania (nostalgia az roi sie od banalow), daje ogolny dramat. ale co gorsze, znam osoby, ktorym film sie podobal ;(
w trakcie wymyślania nicku (23 marca 2010) -
–sivi, 21/3/2010 22:54 no no.. wiosna wszystko jest mniej wazne :> a teraz cos z zupelnie innej beczki.. jesli ktokolwiek zastanawia sie, czy obejrzec nostalgie aniola, niech czym predzej odrzuci ten pomysl i wybierze sie chociazby na spacer. juz sam tytul dyskredytuje ten film a im dalej, tym gorzej. pomieszanie czasow tego ziemskiego i "niebianskiego", jakas intryga, totalnie splaszczona i kiczowate rozwiazania (nostalgia az roi sie od banalow), daje ogolny dramat. ale co gorsze, znam osoby, ktorym film sie podobal ;(
w trakcie wymyślania nicku (23 marca 2010) -
oj tam dosc juz tej Alicji.. palec pod budke kto tez uwaza, ze nauczycielka z Precious jest blizniaczka J.Lo
jeczybula (23 marca 2010) -
widziałem 'alicję' i powiadam wam - nie oglądajcie z dubingiem. tylko figura się broni, reszta jest jak czerstwy tygodniowy chleb. –dzieciak, 21/3/2010 08:16 zgadzam sie w 100 procentach. Figura dała rade, jednak oglądanie Johnny'ego Deppa mowiacego glosem Pazury wprawialo mnie w delikatne zażenowanie.. poza tym motyw Alicji-wybrańca-pogromczyni złego smoka... WTF za to dzis obejrzałem nowego Jarmuscha o ktorym nic nie było na tym forum, a film jest genialny. skrzyżowanie Truposza z Kawą i papierosami, plus cudowna aluzja do Mystery Train i boski Gael Garcia (as usual)
radek (22 marca 2010) -
Bez przesady, nie było w tej wypowiedzi zakończenia, bardziej jakiś trop interpretacyjny, może nawet się przydać, bo osobiście oglądając ten film miałam wrażenie zupełnie odwrotne i własnie chodziło o to wrażenie odwrotne, jakby. chyba nikt nie jest na tyle głupi, by nie załapać końcówki filmu i by potrzebował "tropów interpretacyjnych" lol. dzięki za taki trop, dzięki któremu od początku filmu widz zwraca uwagę na danych bohaterów, bo już wie, że coś z nimi nie teges. a znam, ale w zaden sposob nie strescilam autora widmo. jakby. –w trakcie wymyślania nicku, 21/3/2010 17:27 ale spoiler nie oznacza streszczenia CALEGO filmu, jakby. co do samego fimu, ma bardzo specyficzny klimat i pwowli (wg mnie) się ciagnie ale ja całkowicie się wkręciłam w akcję i bardzo mi się podobał chociaż ludzie wychodzli niezadowoleni a znajomi sie wynudzli. fajne dialogi, fajny ewan:>
sivi (21 marca 2010) -
jakby jakby jakby :)
v/a (21 marca 2010) -
–w trakcie wymyślania nicku, 20/3/2010 13:11 a znasz slowo spoiler? nastepnym razem moze uprzedz, zanim zdradzisz co sie stanie na koncu,co? –sivi, 20/3/2010 19:19 a znam, ale w zaden sposob nie strescilam autora widmo. jakby.
w trakcie wymyślania nicku (21 marca 2010) -
w kinach są dwie wersje.
jakub (21 marca 2010) -
w sensie, w kinach sa dwie wersje, czy mamy czekac na dvd?
em c (21 marca 2010) -
widziałem 'alicję' i powiadam wam - nie oglądajcie z dubingiem. tylko figura się broni, reszta jest jak czerstwy tygodniowy chleb.
dzieciak (21 marca 2010) -
Bez przesady, nie było w tej wypowiedzi zakończenia, bardziej jakiś trop interpretacyjny, może nawet się przydać, bo osobiście oglądając ten film miałam wrażenie zupełnie odwrotne - że fabuła się snuje kompletnie bez sensu, a ja mam ochotę zasnąć. Nawet Ewan nie ratuje sytuacji, już o dziwo wolałam, kiedy na ekranie pojawiał się Pierce. Ale to już na marginesach rzekomej intrygi.
CH-Cl (20 marca 2010) -
–w trakcie wymyślania nicku, 20/3/2010 13:11 a znasz slowo spoiler? nastepnym razem moze uprzedz, zanim zdradzisz co sie stanie na koncu,co?
sivi (20 marca 2010) -
+ max richter na soundtracku ;)
malik (20 marca 2010) -
nowy scorsese miazdzy, mimo pewnych kiczowato 'holiłódzkich' momentow thriller najlepszego ciężaru, zakonczenie oczywiscie fantastyczne mimo ze sprawna glowa domysli sie go pewnie gdzies w polowe filmu
malik (20 marca 2010) -
–w trakcie wymyślania nicku, 20/3/2010 13:11 zajebista przerzutnia. Homar by się nie powstydził!
17 (20 marca 2010) -
jesli ktos jeszcze nie widzial autora widmo, to zalecam niezwloczne naprawienie tego niedopatrzenia. dawno nie widzialam czegos tak trzymajacego w napieciu. w dwie godziny polanski nie dosc, ze ciagnie dobra intryge, to jeszcze mimochodem, acz sprawnie i wiarygodnie, pokazuje rywalizacje dwoch kobiet, by na koncu okazalo sie, ze te ich "przepychanki" nie byly tym, czym sie wydawalo, ze sa :> plus boski Ewan McGregor, chodzacy non stop w tym samym sweterku i marynarce <serduszka>
w trakcie wymyślania nicku (20 marca 2010) -
a już za tydzień nowy scorsese, JARAM SIĘ. książka mnie zmiażdżyła, liczę na to, że film zrobi to również. w końcu to chyba najbardziej oczekiwany przeze mnie film tego roku (obok nowego nolana).
turas (19 marca 2010)