INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
jak wyslalem tego posta to taki dziwny dzwiek byl, o co loto?
ale dziwne (28 maja 2010) -
"w ogóle postać tego trailera" "w każdym razie" uła ha gdzie są kurwa pieniądze
romano (28 maja 2010) -
'Serious Man' wiadomo moc, a tym plakatem napędzą popcorn do kin, bo o to im chodzi w "Brothers' też mi nie pasuje Maguire, ale za to Gyllenhaal świat!
v/a (28 maja 2010) -
'Serious Man' przecież świetny, bądźmy poważni. A co do 'Brothers' to mam mieszane uczucia, no bo jednak popełnili tam kilka miscastów. Po pierwsze - Natalie Portman w roli matki dwójki dzieci? Duuuude, still to soon. Kompletnie mnie nie przekonała. Maguire to inna bajka, on jest po prostu totalnie czerstwy i najzwyczajniej w swiecie chyba nie mogę go oglądać. W każdym razie nie posował mi do tej roli, jest trochę zbyt cipowaty na takie pozornie skomplikowane role. A w ogole postać trailera tego filmu - o co chodzi? Przecież oni praktycznie przedstawili tam wszystkie twisty i generalnie 90% filmu.
kacper b. (28 maja 2010) -
I jeszcze się okaże, że to my nie zrozumieliśmy :O
Twój Stary (28 maja 2010) -
Pewnie będzie powtórka z "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", czyli ludzie będą usiłowali znaleźć jakieś żarty.
Twój Stary (28 maja 2010) -
haha, bez kitu mam chęć jeszzcze raz to obejrzeć żeby zobaczyć reakcje ludzi.
ks (28 maja 2010) -
hehe, chyba mój ulubiony film zeszłego roku a wczoraj obejrzałem film 'brothers' i jest ok
v/a (28 maja 2010) -
Ja pierdolę! http://gfx.filmweb.pl/po/97/30/489730/7278863.3.jpg?l=1274964980000 [*]
Twój Stary (28 maja 2010) -
czytałem, że to właśnie jakiś scenariusz "z szuflady" jest
/ (8 kwietnia 2010) -
A właśnie nowy Allen jest jak najbardziej stary. Po ostatnich potworkach koleś wraca do sprawdzonego stylu, sprawdzonego antybohatera, czyli siebie, tyle że gra go inny staruszek. Właściwie to Whatever Works wygląda trochę jak resztki pomysłów z Manhattanu i Annie Hall (i pochodnych), przez co oczywiście jest 10 razy gorszy, ale i tak dość zajebisty. Nie sugerować się plakatem i trailerem, to (myślę) raczej żart. Uważam, że warto, jak cholera warto zobaczyć choćby z dwóch powodów: -Patricia Clarkson- bo nie widziałam jej jeszcze w roli, która by nie była genialna -Evan Rachel Wood- bo grając retarda jest jeszcze bardziej seksowna niż zwykle.
paszadlakonia (8 kwietnia 2010) -
Trailer nowego Allena to dramat...
Twój Stary (8 kwietnia 2010) -
no wlaśnie te dwa podobaly mi sie najbardziej z ostatnich 10 lat jego.
Low (8 kwietnia 2010) -
rzeczy dramatyczne czyli co? Matchpoint i Cassandra's Dream?
paj (8 kwietnia 2010) -
plakat nowego allena to jest gigantyczna manipulacja i to co przedstawia jest chyba drugoplanowym watkiem ogolem. dawno oglądałem ten film już, ale mialem ochote wysadzic kino za to, ze zgodzili sie to okropienstwo postawic na widoku i marketowanie tego jako nowoczesna komedie romanyczna. co do samego filmu to jak sie nie jest jakos szczegolnie zapalonym fanem allena to mozna odpuscic i nadrobic jakis jego fajny staroc zamiast. taki sobie tam, czasami zabawny, dobrze zrobiony. no typowa komedia allenowska z poprzedniej dekady. rzeczy stricte-dramatyczne wychodza mu ostatnimi czasy lepiej.
Low (8 kwietnia 2010) -
allena? od dłuższego czasu jego filmy są dla mnie takie same, no i jednak nie można robić dobrych filmów co roku, czy co półtora. a na billboardzie to zażenował mnie tekst - "najśmieszniejsza komedia woodiego allena" i "film twórcy vicky, cristina, barcelona" - czy jakoś tak. no kurwa mać, mam dość marketingu i choćby dlatego NIE obejrzę tego filmu.
jajko (8 kwietnia 2010) -
Widział ktoś może nowego Allena? Ja po trailerze mam pewne obawy, np: co na plakacie robi jan wieczorkowski?
jakub (8 kwietnia 2010) -
Liban - poszedłem głównie żeby zobaczyć te osławione zdjęcia, a były tylko niezłe, w zbyt wielu momentach silące się niepotrzebnie na jakiś artyzm czy chuj wie co. Jest pare momentów dobrych, głównie gdy się strzelają - reżyser wie o co chodzi, ale reszta filmu to takie tam nudne, niezbyt angażujące zamieszanie wojenne. Dobry film, kasy nie żałuję, ale nie porwał ewidentnie.
sas (3 kwietnia 2010) -
scorsese dostał kiepski materiał wyjściowy, rozdarty pomiędzy pół-pulpowym motaniem kryminalnej zagadki, przerysowaniem fabuły (choć jest to w pewien sposób usprawiedliwione zakończeniem) a "totalną", nieco naiwną psychologią (holokaust, alkoholizm, "problemy rodzinne). Dużo tego, dużo. Ale realizacyjnie momentami urzekające.
bumbum (3 kwietnia 2010) -
k - piona. Kreowanie sytuacji zagrożenia w Autorze Widmo, przełożone na fabularną sytuacje w Shutter Island, utworzyłoby film wybitny. a tak jest tylko super.
jakub (3 kwietnia 2010) -
cały film myślałem sobie: "kurwa, gdyby wyrezyserował to Polański...". Ale, że mocarny thriller to odmówić mu nie można. No i Leoś mimo wszystko bez fajerwerków
k (3 kwietnia 2010) -
bez podjarki scorsese nowy. ładnie w ostatnim filmie podsumowali, że chciał z dobrego dreszczowca pierdolnąć arcydzieło
/ (3 kwietnia 2010) -
>Where the wild things are wywaliłem chyba po kilkunastu minutach oglądania bo nie wytrzymałem
Fagerström (31 marca 2010) -
*Sendaka, oczywiście.
HS (31 marca 2010) -
–sas, 30/3/2010 22:03 Ha, piąteczka! Film jest fenomenalny, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że powstał na podstawie niewielkiej i dość oczywistej książeczki Sendnaka. Ilość symboli, metafor i odniesień w tym filmie jest naprawdę imponująca, a do tego wszystkiego niezwykle przyjemnie się to ogląda (osobiście dawno się tak nie wzruszyłem, chociaż jak pytałem innych, to pod tym względem jestem odosobniony). Where the wild things are > Koralina.
HS (31 marca 2010) -
Oglądać kurde Where the wild things are! Najlepszy film o dzieciństwie jaki widziałem, chociaż co chyba normalne raczej dzieci go nie zrozumieją. Jeśli kogoś nie kręci analiza psychiki dziecka to pozostają mu dowalone do pieca zdjęcia, kapitalny jak dla mnie design potworów:P no i zajebiści aktorzy podkładający głosy - Gandolfini, Ambrose, Dano na przyczepkę.
sas (30 marca 2010) -
ja bym cię bardziej na rowerze widział w tym filmie.
jajko (23 marca 2010) -
a ja juz to zakonczenie gdzies widzialam, kojarzy ktos moze? –sivi, 23/3/2010 15:56 moze widzialas film ze mna? mam silne przeswiadczenie, ze gdybym mial byc bohaterem filmu to film nazywalby sie 'zimowa niespodzianka' i wygladalby tak: <napisy poczatkowe>ide ulica, zauwazam tablice 'uwaga, spadajace sople'. uwazam bardzo, co chwila patrze do gory czy cos nie leci. niestety, gine pod kolami samochodu ktory wyjechal z bramy <napisy koncowe>.
em c (23 marca 2010) -
W moim środowisku jest tak z Comą. Najgorsze jak chcesz znajomość z jakąś panią poprowadzić prawidłowo, a ona z Comą wyskakuje. Ciężko.
nieogar (23 marca 2010) -
–nieogar, 23/3/2010 16:56 Pewnie nie rozumiałabym cię tak dobrze, gdyby ostatnio ktoś nie puszczał mi z telefonu(!) *iry* i nie mówił "Po prostu kocham tą piosenkę, kocham". Ogólnie najczęściej kwituję takie sytuacje milczeniem i tajemniczym uśmiechem, choć wiadomo, że boli. Trzymaj się, bracie!
marci (23 marca 2010)