INNE - FORUM

filmy

27 grudnia 2004

może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie

na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)

edgar
  • widzieliście już nowego nolana ?
    locust (18 lipca 2010)
  • Się tam kłócicie o Koszałkę zamiast se obejrzeć jego nowe filmy. Ja miałem okazję zobaczyć sobie w kinie, na zajebiście wielkim ekranie "Deklarację nieśmiertelności" i zadowolonym jak cholera. Może tytuł trochę nie przystaje do treści, ale to żaden problem przecież. Zajebiście nakręcony film o wspinaczce, o motywacjach głównego bohatera. Nie jest to szczególnie głębokie i odkrywcze, ale miło zobaczyć nie silący się na nic, ale z sensem i dobrze pomyślany polski dokument z tak pięknymi zdjęciami i nakręcony z dużym wyczuciem.
    sas (21 czerwca 2010)
  • >w piatek obejrzalam dwa pod rzad 'almodovary'. kike i przerwane objecia. mala refleksja: nowe filmy nijak nie maja sie do tych juz nakreconych przez pedro, chociaz wiele motywow jest zaczerpnietych. przerwane objęcia to jeden z najsłabszych Almodovarow ever. za to calkiem nowsze złe wychowanie jeden z lepszych!
    radek (20 czerwca 2010)
  • >just, 19/6/2010 18:04 chyba po prostu ma dosyć syna nieroba który na domiar złego zaczął jeszcze filmować swoją rodzinę. w sensie, no postaw sie w tej sytuacji. to trochę jak mieć karaluchy słuchające hard techno. aczkolwiek, manipulacja przy edycji zaszła pewnie radykalna. gdyby grała wg jakiegos scenariusz chyba bym totalnie odleciał, swoją drogą.
    Low (20 czerwca 2010)
  • Gosia, yep :) –gie kropka pe, 19/6/2010 02:25 imienniczka :) <piona> w piatek obejrzalam dwa pod rzad 'almodovary'. kike i przerwane objecia. mala refleksja: nowe filmy nijak nie maja sie do tych juz nakreconych przez pedro, chociaz wiele motywow jest zaczerpnietych.
    w trakcie wymyślania nicku (20 czerwca 2010)
  • Justyna= Grażyna
    Inspektor Gadżet (19 czerwca 2010)
  • e sory, to wyżej to byłam ja
    gie kropka pe (19 czerwca 2010)
  • Mi się wydaje że przedstawił. Ona chyba nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, że to może wyjść poza mury jej domu plus jednak sama nie zauważyła tego jak daleko poszła w swojej agresji i na koniec przyznała że to smutne. To własnie jest fascynujące, że przecież niejednokrotnie ona mówi wprost do kamery, bo kamera co to jest, jakieś czarne pudełko do którego idzie się przyzwyczaić.
    –just, 19/6/2010 18:33 (19 czerwca 2010)
  • Bo wydaje mi się, że w ten sposób nie przedstawił faktycznej sytuacji. Gdyby tak jawnie nie kręcił to co innego.
    just (19 czerwca 2010)
  • Jakie były motywy realizacji tego filmu?
    just (19 czerwca 2010)
  • Dokładnie, nie widziałem tego filmu, ale pomysł filmowania takiego prania brudów mi, nomen-omen, śmierdzi.
    Twój Stary (19 czerwca 2010)
  • No tak, ale przecież ta kobieta gra. Nie w takim sensie, że jest aktorką i gra według scenariusza. Wie, że jest bez przerwy filmowana i mimo wolnie robi performance. W dodatku wariuje od tego.
    just (19 czerwca 2010)
  • o, nie widzialem wczesniej, cale jest tu. http://video.google.com/videoplay?docid=-5613928657354285289# bolesnie surowe.
    Low (19 czerwca 2010)
  • Gosia, yep :) A 22 będę miała we wtorek dla ścisłości :) –boioioioing! co, nie znasz Grażyn czy 22-latek? ;) –Twój Stary Pytanie nie brzmiało czy się sama utrzymuję tylko czy mieszkam sama, bo rzecz to dla mnie oczywista że studenci potrzebuja wsparcia finansowego rodziców. Ale nie w tym rzecz. Nie uważam że mieszkanie z rodzicami w wieku 27 czy nawet 30 lat jest czymś złym chodzi mi tylko o układ. Z dokumentu wynikało, że facet skończył już zdaje się 3 letnią socjologię, zabrał się za kolejne studia, ma jakąś pracę ale wszystko rozpuszcza w imprezach i w domu się w żaden sposób nie dokłada, a na domiar złego obarcza ojca jakimiś długami i co, to jest okej? Także trzeba spojrzeć na ten dokument nie tylko jednostronnie, bo widzimy perspektywę syna, a rodzice też pewnie mieliby dużo do powiedzenia gdyby nie konkretnie wyselekcjonowane kadry, co oczywiście nie tłumaczy całej agresywnej atmosfery.
    gie kropka pe (19 czerwca 2010)
  • 22, miśki. Piątki dla wszystkich także. Znaczy tych 22-letnich i okolice (+/- rok).
    nieogar (19 czerwca 2010)
  • A jak mieszkasz ze współlokatorem albo kimś takim to tym bardziej weź przestań. Nie wspominając już o tym, że różne historie życiowe bywają i ktoś, kto w wieku 27 lat mieszka z rodzicami nie musi tego robić ze skąpstwa (ze skąpstwa, pffff, żeby tylko) (też mam 22 lata, no, prawie.) Haha, w tym wieku i w takich czasach taka dyskusja.
    Twój Stary (19 czerwca 2010)
  • nie masz na imię grażyna, to pewnie jesteś gosia. skoro studiujesz w obcym mieście, to najprawdopodobniej ktoś musi cię dofinansowywać, bo nie ma chuja we wsi żeby nawet z pracy na pełen etat, którą się znalazło bez znajomości, wynajmować mieszkanie i przeżyć do następnego miesiąca całkiem samemu/samej. no chyba, że jakiś wolny zawód się wykonuje, to może, ale w wieku 22 lat, to raczej wątpię.
    miszcz dedukcji alfa i romeo (19 czerwca 2010)
  • E tam. Ja wiem jak masz, ale dla mnie zostaniesz Grażyną. Bo Gie. Ogólnie, jakbyś miała 22 i była Grażyną to bym przyjechał do miasta innego niż rodzinne tylko po to by Ci piątkę przybić, bo nie znam takich motywów.
    boioioioing! (19 czerwca 2010)
  • –boioioioing! nie mam na imię grażyna, zgaduj dalej, podpowiem że to jest zdrobnienie mojej pełnej wersji imiennej :) –Twój Stary 1. 22 2. tak, bo studiuję w mieście innym niż rodzinne
    gie kropka pe (19 czerwca 2010)
  • Właśnie, Grażyno! (pisałaś że imię na G., a inne nie istnieją więc Grażyna)?
    boioioioing! (18 czerwca 2010)
  • >miał 27 lat i wciaż z rodzicami pod jednym dachem tylko kasę ciągnąc 1. Ile masz lat? 2. Mieszkasz sama?
    Twój Stary (18 czerwca 2010)
  • wlaśnie obejrzałam "takiego pięknego syna urodziłam". rzecz to jest mocna, to fakt. z drugiej strony syn też nie takie niewiniątko jeśli miał 27 lat i wciaż z rodzicami pod jednym dachem tylko kasę ciągnąc. mimo wszystko smutne realia polskiej rodziny. "ty ćwoku ty, miernoto, cymbale jeden".
    gie kropka pe (18 czerwca 2010)
  • obejrzałem film Beatelsów Yellow Submarine i stwierdzam, że to chyba tylko dla wtajemniczonych/kwasiarzy..
    radek (18 czerwca 2010)
  • za to jakby ktoś chciał zobaczyć tak żenująco słaby film, że aż się tego nie da opisać to polecam "Istotę"
    Fagerström (18 czerwca 2010)
  • drużyna a to konkretna chujnia
    kapitan planeta (18 czerwca 2010)
  • drużyna a, leszcze. scena w czołgu. scena w dokach. luz.
    pan miyagi (18 czerwca 2010)
  • to obejrzę freaks i arizona, jak wrócę.
    jajko (9 czerwca 2010)
  • Ale (w kwestii "Arizony") swojego zdania nie zmienię: scena ze świnią miażdży.
    Twój Stary (9 czerwca 2010)
  • kto jara się machete tak mocno jak ja? :)
    jakub (9 czerwca 2010)
  • "takiego pięknego syna urodziłam" to chyba właśnie do hardcore się zalicza? niesamowity dokument choć dołujący jak jasna cholera. dobry gość.
    paj (9 czerwca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)