INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
a jeszcze nikt nie wspomina, ze po raz pierwszy przez 2,5 h w amerykanskim filmie nikt nikogo nie stuknal! hehe widzieliscie to? FAQ - 70 pytań i odpowiedzi mojego autorstwa http://www.filmweb.pl/film/Incepcja-2010-500891/discussion/FAQ+-+70+pyta%C5%84+i+odpowiedzi+mojego+autorstwa,1428653
sivi (29 sierpnia 2010) -
oj nie nie salt jest o wiele gorszy niźli incepcja. zero pomysłu, fabuła wtórna, nuda. za to incepcja zrobiona z rozmachem i są pewne smaczki, choć wydawało się, że będzie bardziej zakręcona
tabaluga (29 sierpnia 2010) -
–radek, 29/8/2010 01:16 tak samo warto, jak na Incepcję, czyli przepłacasz kilkanaście złotych żeby obejrzeć przeciętność. jak ktoś lubi, to okey.
ffyhh (29 sierpnia 2010) -
czy warto wybrac sie do kina na Salt?
radek (29 sierpnia 2010) -
jak dla mnie najciekawiej wypadł tom hardy, ale gordon-levitt miał najfajniejszą scenę w filmie. leo spoko, w sumie wszyscy w spoko rejonach, ni mniej, ni więcej. i też tych prawie 150 minut nie poczułem.
mhm (29 sierpnia 2010) -
ej no, INCEPCJA zajebista! nie jestem fanka "tego typu filmow" ale 2,5h minelo mi blyskawicznie, jeszcze siedzialam jak na szpilkach. komus gdzies tam u gory sie dluzylo? no jak sie oglada takie filmy na monitorze komputera, to moze sie dluzyc, ale w kinie? wartka akcja, specjalnie mnie tam nie interesowalo,czy to logiczne, czy nie wszystko, w koncu to sci-fiction, efekty woooow, no i nikt jeszcze nie napisal, ze boski Leo zostal przycmiony przez Gordona-Levitta! <3
sivi (28 sierpnia 2010) -
widok wystającego z autobusu ciała porywacza zestrzelonego przez snajpera... mocne, niestety 11 osób zginęło antyterroryści nieudolni
v/a (23 sierpnia 2010) -
dobre kino sensacyjne od godziny na tvn24, cnn, tvpinfo i polsat news
argon i jazonauci (23 sierpnia 2010) -
no romero ssie niesamowicie teraz, trudno uwierzyc, ze to ten sam gosc który nakrecil dawn of dead chociażby zombieland, zieeew. shaun fajny, ale przereklamowany. ja czekam na walking dead od amc
kapitan planeta (23 sierpnia 2010) -
obejrzalem 'zombieland' i 'land of the dead'. zombieland przyzwoite sredniactwo, ale powinno byc duzo fajniejsze, 'shaun of the dead' wygrywa pod kazdym wzgledem. no i kurde, beverly hills 90210 mi sie tu wyrabia? 'land of the dead' w ogole nuda i smiech na sali, oraz porazajaca subtelnosc metafory politycznej. no i kurwa, 'nie strzelaj, ci zombie tylko szukaja miejsca dla siebie, tak jak my'? co? pierdole.
em c (23 sierpnia 2010) -
widziałem już z tuzin filmów Bergmana, ale jakoś się złożyło, że "Szepty i krzyki" dopiero teraz. ja pierdolę co za masakryczny dół. nie da się już zrobić nic bardziej samobójczego a myślałem, że "Persony" i "Milczenia" nie przebije
mailman (20 sierpnia 2010) -
hiszpański i o niebezpiecznych zadaniach jest: http://www.filmweb.pl/Intacto ale pewnie chodzi o coś innego
muki_blejlok (19 sierpnia 2010) -
pudło. nie no żaaart.
rojal (19 sierpnia 2010) -
"Amok" Korynckiej-Gruz. Pozdrawiam :)
PKS (19 sierpnia 2010) -
widziałam kiedyś film w tvp, chyba hiszpański, nie pamiętam, wiem, ze na pewno nie ang. chodziło o jakieś wykonywanie niebezpiecznych zadań, kilku chłopaków i kilka dziewczyn kontaktowalo się z typem który to organizował przez internet. miał jakiś pseudonim ale nie pamiętam. jedno zadanie polegało na wyjściu chyba z jakiejś groty która zapełniała się wodą. było jeszcze pare innych zadań. w filmie czesto ci goście rozmawiaja ze sobą przez internet. a najbardziej obleśna scena była scena jak jeden chłopak sobie trzepał przy zdjęciach grubych bab (to zapamiętałam). nie znam ani tytułu ani reżysera, ale może ktoś z was wie
co to za film??? (19 sierpnia 2010) -
Dziś w Alchemii był za 5zł film o Talking Heads (koncertowy?) Nie byłem.
Szop (17 sierpnia 2010) -
inception = nolan czyli umysł ścisły, przede wszystkim logiczno-matematyczna ciekawostka. ze strony "filmowej" tylko sprawne i efektowne widowisko.
kapitan planeta (17 sierpnia 2010) -
byłem na incepcji i szczerze przyznam, że się nieco zawiodłem. film był dobry, genialnie zrealizowany (w końcu nolan wydał kupe kasy), choć wkurwiała mnie muzyka zimmera (uważam go za ciote tak ogólnie). przedstawienie snu było tutaj nieco infantylne. były momenty w których zupełnie nie mogłem uwierzyć, że to obraz nolana. ogólnie overhype spowodował, że miałem jakieś niesamowite wymagania. pewnie dlatego tak słabo to odebrałem. jeśli ktoś chce zajebiste filmy o snach/działaniu ludzkiego umysłu to polecam wszystko od lyncha.
mamo, twój penis jest twardy (10 sierpnia 2010) -
wczoraj w końcu obejrzałem incepcje. kawał mocnego kina i dołączam się do pochwał. jeżeli chodzi o zarzut em c o niewykorzystanie potencjału koncepcji incepcji - dobrze mówi. ale z drugiej strony, jeśliby bardziej rył pod czaszką mógłby zostać gorzej przyjęty. a tak dostaliśmy wyważony, pełnen akcji i emocjonujący obraz. kiedy zaczęła się akcja to nawet przestałem jeść chipsy.
dzieciak (7 sierpnia 2010) -
http://film.onet.pl/0,0,2206498,wiadomosci.html
FTR (5 sierpnia 2010) -
a dla mnie Inception>Memento>Following>Dark Knight>Prestige>Batman Begins>Insomnia>Doodlebug (he. he.)
nolan się nie sprzedał (4 sierpnia 2010) -
nie znam tego Following. dla mnie Memento>Prestiż>Insomnia>Batman Begins>The Dark Knight>Inception. przy czym trzy ostatnie są mniej więcej na tym samym poziomie, czyli ujdzie w tłoku.
paj (4 sierpnia 2010) -
doodlebug>reszta
nolan się sprzedał (4 sierpnia 2010) -
Aha, jeśli chodzi o dorobek Nolana, to Following>>>>The Prestige>Incepction>Memento>Insomnia>The Dark Knight>Batman Begins Gość nakręcił jedno pieprzone arcydzieło - Following, a reszta to filmy dobre, świetne, bardzo dobre. Porządna firma ten reżyser, ale jakoś szczególnie nie wyczekuję na jego nowe dzieła.
sas (4 sierpnia 2010) -
Incepcja, to film taki, że jest mega dobry do oglądania i ciężko mi sobie wyobrazić kogoś kto wychodziłbym z kina z poczuciem straconej kasy na bilet, bo dostajemy wuchte wspaniale nakręconej akcji, świetnej reżyserii, niezwykle inspirującego pomysłu, no i w sumie prawie wszystko jest super. Ale niestety wszystko co jest super ma ten problem, że przy odrobinie szczęścia mogłoby być 10.0 Ja podczas seansu miałem zasadniczo dwie myśli kołaczące mi się po głowie, pierwsza: "łał, ale zajebiste ujęcie, no i jak pasuje do filmu, szacun dla Nolana", druga "zajebisty pomysł, gdybym na coś takiego wpadł i miał tyle kasy co Nolan to bym stworzył coś nieziemskiego, a nie tylko świetnego". em c dobrze gada, że początek(długi początek) nudnawy. Na dobrą sprawę film mógłby się zacząć w momencie startu samolotu i niewiele byśmy stracili, w sumie tylko takie smaczki do odnajdywania, których jest mnóstwo, trzeba by było w paru scenach opowiedzieć o co kaman i cacy.
sas (4 sierpnia 2010) -
ale spamuje: http://cheezcomixed.files.wordpress.com/2010/07/inceptionp11.jpg
em c (3 sierpnia 2010) -
natomiast to nakladanie sie snow oraz pociag na srodku ulicy: mega. tylko kurcze, jestesmy w czyims snie ktory interferuje z inna osobowoscia i dwoma innymi snami a widzimy jezdzenie na nartach i strzelanie do siebie (tez myslalem o bondzie). piatka z plusem w dziedzinie marnowania potencjalu. moje sny z wybuchami sa fajniejsze.
em c (3 sierpnia 2010) -
nie no duzo halasu o nic z ta incepcja. (spoilery, chyba): film na dobre rusza odkad wchodza w sny w snach, natomiast do tego momentu (czyli dobrze ponad godzine, chyba) ogladalem i szukalem czegos czym bym sie tu mogl przejac. dekoltem zmarlej zony, chyba. os fabuly: jedna korporacja chce wygryzc druga korporacje, jesli glowny bohater pomoze jednej z nich w nagrodze bedzie mogl wrocic do usa i zobaczyc dzieci. to bylo tak denne, ze liczylem, ze w ktoryms snie okaze sie o co tak naprawde chodzi, ale nic z tego, chodzilo wlansie o to. w ogole spodziewalem sie zabaw ze wszystkim, konfuzji i chaosu, totalnie nic z tego, konstrukcja jak ze starego filmu sensacyjnego: przedstawienie bohaterow, planuja co maja robic i wykonuja plan ktory w 90% sprowadza sie do biegania i strzelania, niespodzianek brak. iiiii tam. natomiast, biorac pod uwage jak przemyslane bylo wszystko w tych snach, nie moge sie nadziwic ze nie zdolali doczepic jakiejs bardziej interesujacej fabuly do tego.
em c (3 sierpnia 2010) -
jeśli chodzi o nolana to przede wszystkim jednak prestiż. memento scenariusz genialny, ale to właśnie film o magikach chyba zrobił na mnie największe wrażenie. oczywiscie to trochę inna sprawa niż np z memento i incepcją, bo przecież te sa oparte na własnoręcznie pisanym scenariuszu, prestiz to ekranizacja. no ale jako całokształt to widzie u mnie prym. wracając do strzelania w inepcji - było go sporo, ale gdyby nie ono to film byłby dużo mniej dynamiczny. to przecież w założeniu była strzelanina z elementami thrillera psychologicznego, a nie odwrotnie. btw - sceny z edith piaf w tle kapitalne.
turas (3 sierpnia 2010) -
nie wiem, nudzi mnie już takie kino więc może przemawia przeze mnie zawód, że to nie było coś więcej.
paj (3 sierpnia 2010)