INNE - FORUM

filmy

27 grudnia 2004

może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie

na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)

edgar
  • paj. człowiek-legenda.
    em c (9 października 2011)
  • oglądanie "Drive" jest serotoninowo opłacalne
    nieogar (9 października 2011)
  • ^ no i chuj? zesrałeś się?
    krzesło (8 października 2011)
  • to nie była literówka tylko nie kumałeś jak się film nazywa, bo napisałeś 'obejrzę Drivera' a nie np. 'dzisiaj sobie obejrzę Driver'.
    k (8 października 2011)
  • –k, 6/10/2011 10:50 Jeżeli czepiasz sie tej literówki, to musisz być straszną pytą. W ten sposób chciałeś sobie podbudować ego, czy co? –sivi, 5/10/2011 23:39 Nie osłabiaj mnie. Nie przyszło ci do głowy, że mogę być starszy od ciebie? co się z wami dzieje. Internet rozmiękczył wam mózgi, że tak pieprzycie od rzeczy? To ty możesz mieć subiektywną opinię, ale ja już nie, bo urażona godnośc i majestat. Ja pierdolę, najlepiej będzie jak wszyscy się ze sobą będą zgadzać? Wracając do Drive(dobrze napisałem, drogi k?) Ryan Gosling przypominał mi nieco swoją manierą kolegę Billy Bob Thorntona z filmu Coenów pt. The man Who Wasn't There z 2001 bodajże. Podobny typ wycofanego, zamkniętego w sobie człowieka. Tylko że Thornton zagrał to jednak lepiej.
    paj (8 października 2011)
  • w ogole glowny bohater mocno wkurwia, mialem wrazenie ze ogladam 'batmana' kiedy tak wszystkim dopierdalał.
    indie gej (8 października 2011)
  • ryan gosling totalnie udupił 'drive'. kamienna twarz w jego wydaniu w ogole nie przekonuje, jak mialo miejsce chociazby w przyadku delona w 'samuraju', clinta eastwooda czy (najbardziej oczywisty przyklad) isaacha de bankole w 'limits of control'.
    indie gej (8 października 2011)
  • Wściekłe psy za kwadrans na TVP Kultura, gdyby komuś się chciało
    pantera (8 października 2011)
  • –piękny i młody, 6/10/2011 10:21 look who's talking! –k, 6/10/2011 10:50 ;-) –rshsrh, 4/10/2011 01:14 mysilicie, ze jeszcze w tym roku? na filmwebie gdzies pisza, ze poczatek 2012...
    sivi (6 października 2011)
  • sivi, nie przejmuj się jełopem pajem, on parę postów wcześniej napisał o tym filmie "driver"
    k (6 października 2011)
  • –sivi, 5/10/2011 23:39 kiedy Ty ogladales gumisie ja ogladalam klasyke kina :) a w kinie spedzam wiecej czasu niz niektorzy przed tv, wiec daruj sobie :) mozesz ogladac i 20 filmow a nadal bedziesz tępa. twoj argument to zaden argument. poza tym, w telewizji rowniez puszczaja filmy.
    piękny i młody (6 października 2011)
  • no dobra, obok Drive moim ulubionym filmem tego roku bedzie "w lepszym swiecie" –sivi, 5/10/2011 23:39 Seriously? "W lepszym świecie" zdecydowanie najsłabszy w tegorocznej puli oscarowej dla filmu nieanglojęzycznego. "Pogorzelisko"!!! "Kieł"!!!
    Osvaldo Ardiles (6 października 2011)
  • –paj, 5/10/2011 22:34 LOL opinia moja jest jak najbardziej subiektywna :) skoro masz z nia problem, to juz nie moja para kaloszy. kiedy Ty ogladales gumisie ja ogladalam klasyke kina :) a w kinie spedzam wiecej czasu niz niektorzy przed tv, wiec daruj sobie :) no dobra, obok Drive moim ulubionym filmem tego roku bedzie "w lepszym swiecie"
    sivi (5 października 2011)
  • DRIVE tak swietnego filmu nie widzialam od czasow "there is no country for old men" i "there will be blood" Tragiczna przesada. Monstrualna wręcz. Nie lol tylko WTF?! Chyba że tak mało filmów oglądasz, wtedy rozumiem.
    paj (5 października 2011)
  • @bitwa warszawska Proszę o Alka-Seltzer [fatalne]
    jakub (4 października 2011)
  • obejrzałem 2 pierwsze godziny. raczej nuda, forma jest ekstremalna. to tak jakby "Andreja Rublowa" puścić 4 razy wolniej i usunąć z niego epickość. choć na pewno obejrzę do końca w sprzyjających warunkach
    mailman (4 października 2011)
  • Również jestem zainteresowany "Rozstaniem". A poza tym: "Pina" (to będzie mój pierwszy raz z 3D), "The Artist" (cieszył się powodzeniem chociażby w Cannes), "George Harrison: Living in the Material World" (Scorsese znowu bierze się za dokument muzyczny, zobaczymy, czy mu wyjdzie), no i intryguje mnie ten polski "Daas" - intrygujący temat, Adrian Panek w wywiadach mówi do rzeczy, ale jakoś intuicyjnie czuję, że może powtórzyć przypadek "Janosika" Holland i Adamik. A co do B. Tarra, to ktoś oglądał "Szatańskie tango"? Ponieważ przyznam, że 7,5h projekcji nieco mnie przeraża.
    HS (4 października 2011)
  • Również jestem ciekawy "Rozstania". A poza tym: "Pina" (to będzie mój pierwszy raz z 3D), "The Artist" (cieszył się powodzeniem chociażby w Cannes), "George Harrison: Living in the Material World" (Scorsese znowu bierze się za dokument muzyczny, ciekawe, czy mu wyjdzie), no i intryguje mnie ten polski "Daas" - interesujący temat, Adrian Panek w wywiadach mówi do rzeczy, ale jakoś intuicyjnie czuję, że może powtórzyć przypadek "Janosika" Holland i Adamik. A co do B. Tarra, to ktoś oglądał "Szatańskie tango"? Ponieważ przyznam, że 7,5h projekcji nieco mnie przeraża.
    HS (4 października 2011)
  • >>jakiego filmu wyczekujecie jeszcze w tym roku? http://2.bp.blogspot.com/-Bl337RIVutk/TV-xKssgtYI/AAAAAAAAAj4/7j3nVXr6WuA/s1600/TurinHorse.jpg
    rshsrh (4 października 2011)
  • Rozstanie w piątek wchodzi, będzie można skonfrontować się z berlińskim hiperentuzjazmem. Z tegorocznych bardzom ciekaw też Szpiega
    elmo (3 października 2011)
  • –Agent Tnega, 3/10/2011 14:04 http://www.youtube.com/watch?v=fxNQlNMuVqs&feature=share ciekawa notka z filmwebu: Ludzie przestali chcieć oglądać filmy ,widz XXI wieku chce patrzeć. Wszystko podane na srebrnej tacy. Media bombardują widzów byle papką ,którzy przyzwyczajają się do prostych obrazów ,niewymagających niczego od osoby siedzącej przed ekranem. Gwoździem do trumny jest technologia 3D ,kiedyś to ludzie rzucali sie na ekran ,chłoneli go ,teraz wszystko na nas wyskakuje z ekranu ,wręcz atakuje nas.Komputerowe efekty specjalne ,które miały być dodatkiem zaczynają zjadać kino jak powiększający się rak w zdrowym organiźmie jakim było kino. Teraz pojawia się obraz ,w którym reżyser z precyzją chirurga pozbywa się tej narośli lecz część widzów jest już zbyt skrzywiona nie potrafią poczuć klimatu, gry świateł na milczącej twarzy człowieka ,który robi to co kocha - jeździ nocą po wielkim mieście. Inna sprawa 3D to dyskryminacja pewnej części publiki z możliwości oglądania niektórych filmów w kinie ,w tej grupie znajduje sie wielu moich znajomych w tym ja - po seansie 3D mam bóle głowy ,oczy mnie bolą ogólnie nie czuję się komfortowo. W Krakowie kina nie puszczają wersji nie 3D ,koniec końców nie mogę ogladać części filmow, nie mówię już o starszych osobach czy osobach noszących okulary (ja mam soczewki ale nie każdy chce je nosić) ,zakładanie jednej pary na drugą jest poprostu śmieszne. Drugą sprawą jest fonia, ludzie przestali słuchać ,zamiast tego słyszą. Różnego rodzaju dubbingi, lektorzy wymazali u niektórych osób chęć w ogóle słuchania aktorów podczas filmów. Wszystko ma być szybko i zgrabnie. Nie zdarzyło wam się w towarzystwie pięknej kobiety nie wiedzieć co powiedzieć? Tak dobrze znana krępująca cisza ,kiedy przydarza się głównemu bohaterowi staje się on głupkiem a sala kinowa śmieje się z tego. Co jest śmieszne w realiźmie? Bohater nie musi być alfą i omegą. Części z was nie chce się nawet przez 10sec pomyśleć, nad daną sceną - odrazu jest skreślana ,bez racjonalnych powodów. Muzyka cudownie komponuje się z obrazem. Człowiek ma ochotę wstać w nocy i iść pojeździć po mieście. Rozumiem iż ktoś może nie w pełni podzielać mojej i części osób fascynacji tym kinem ,ale przyznawanie temu filmowi 1/10 jest upośledzeniem w ocenianiu filmów. no dobra, jakie premiery w tym tygodniu? jakiego filmu wyczekujecie jeszcze w tym roku? :>
    sivi (3 października 2011)
  • Także jestem świeżo po Drive i jedyne czego żałuję to że nie zobaczyłem tego w kinie. Klimat, klimat, klimat. Ktoś tam wyżej porównał że ostatnio tak doznał przy "To nie jest kraj dla starych ludzi", a ja ostatnio tak doznałem przy Lost In Translation. Wogóle muza - Kavinsky, College, Desire - jak ktoś czai te klimaty to spokojnie może łyknąć ten film, bo to muza go głównie robi.
    Agent Tnega (3 października 2011)
  • ktoś był na "bitwie warszawskiej" trzyde?
    potop forever (3 października 2011)
  • o głównym bohaterze można by napisać pracę magisterską z psychologii –mhm, 2/10/2011 13:06 Chyba kurwa na uniwersytecie w Rzeszowie.
    anglmt (3 października 2011)
  • –mhm, 2/10/2011 13:06 zdecydowanie sie zgadzam! tez sobie pomyslalam o tym, hehe –paj, 2/10/2011 13:25 lol DRIVE tak swietnego filmu nie widzialam od czasow "there is no country for old men" i "there will be blood" uwaga beda SPOILERY! duet gosling/mulligan dorównuje duetowi hopkins/thompson z "okruchow dnia" ivory'ego. uczucie, ktore jest miedzy obojga juz czuc podskornie od momentu ich pierwszego spotkania. scena pocalunku w windzie jest jedna z najbardziej wzruszajacych scen jakie kiedykolwiek widzialam. no i scena, kiedy driver dzwoni do irene pod koniec filmu (chlip...chlip) fioletowe napisy i muzyka w tle skojarzyla mi sie z intro seriali lat 90 jak "magnum", "airwolf" czy "miami vice" hehe zdecydowanie nie mozna nzwac filmu nudnym, juz w pierwszej scenie duzo sie dzieje, z tym ze dotychczas w takich scenach wszyscy panikowali itp. tymczasem tutaj nasz driver zachowuje kamienna twarz i zimna krew, nie okazuje zadnych emocji, choc pewnie w glebi byl niezle spanikowany. kto nigdy nie byl w podobnej sytuacji, ten nie bedzie mogl wczuc sie w sytuacje glownego bohatera. moment, w ktorym emocje biora gore, to moment kiedy wpada do garderoby i dzwoni do nino-widac jak drzy mu reka z mlotkiem. od tego momentu ilekroc kamera uchwyci twarz drivera w samochodzie, widzimy jego "zaszkolne" oczka (hehe) od sceny przejecia kasy i sceny poscigu, film trzymal mnie w napieciu na maxa az po napisy koncowe (zgryzlam paznokcie,hehe) niesamowita scena nad morzem, kiedy driver zabija nino. zaraz obejrze ten film drugi raz :>
    sivi (2 października 2011)
  • Opartą na czym, na domysłach, spekulacjach i przypuszczeniach? Przypuszczam, że wątpię. O głównym bohaterze nie wiemy prawie nic.
    paj (2 października 2011)
  • o głównym bohaterze można by napisać pracę magisterską z psychologii
    mhm (2 października 2011)
  • Też jestem ciekaw twojej wersji wydarzeń, bo sama fabula Drive jest przecież nieco szkieletowa i dosyć powierzchowna.
    paj (2 października 2011)
  • oj już tam się nie kryguj tak. rozpierdol wszystkich swoją głęboką interpretacją.
    krzesło (30 września 2011)
  • napisz jak rozumiesz pojęcie treści, czuję się zaintrygowany
    szczur (30 września 2011)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)