INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
to nie zmienia faktu, ze w konkurencji z felinnim nie mial nawet szans. POwiem tak, zasluzenie przegrał.
malkmus (5 maja 2006) -
najlepszy polski film to teraz na TVP1 leci
borys d (4 maja 2006) -
[[[ -jaki temat podejmuje ten film? - problem uprzedzeń rasowych i nietolerancji wśród mieszkańców usa i nie tylko (spoko, temat górnolotny, 'na czasie', jest ok - oscar murowany)]]]taaa, a "brokeback mountain" wcale nie porusza tematu górnolotnego, na czasie, itp. jakby zakładać, że 'jury' kieruje się tymi kryteriami, to chyba powinno wygrać "brokeback mountain", co? bo jakoś nie wydaje mi się, żeby problem rasizmu był jakoś szczególnie na czasie, bo to chyba problem stary jak swiat (homoseksualizm też, ale jakoś w ostatnich latach chyba jednak bardziej aktualny)[[[ - do czego sprowadza się fabuła? - a no do... niczego, pokazuje (w sposób dosyć nachalny i męczący) że wszyscy ludzie (za wyjątkiem reżysera/scenarzysty oczywiście) to rasiści, że niby każdy jest dobry/zły (bardzo odkrywcze...), że niby all we need is love]]]- nie wszyscy bohaterowie zostali pokazani jako rasiści, niektórzy wręcz przeciwnie; - fakt, nie ma w tym filmie nic specjalnie odkrywczego, ale takie ironiczne stwierdzenie "bardzo odkrywcze" można zastosować praktycznie do każdego 'przesłania' płynącego z jakiegokolwiek filmu[[[[tak naprawdę Haggis nie zmierza do niczego, nie podaje jakichś sugestii, rozwiązań, a to że rasizm is bad wiedziałem od dawna...itd (ostania scena filmu - no comment)]]]]a czy każdy film musi podawać jakieś sugestie, wskazówki, itp? jakby tak było, to byś narzekał, że film jest zbyt nachalny, moralizatorski, nie pozostawia nic widzowi tylko od razu prezentuje gotowe rozwiązania naiwnie zakładając, że są właściwe, itp.[[[[- z jakich filmów 'czerpie inspiracje' (czyt. zrzyna) Haggis? - a no choćby z 'Magnolii' ('oczyszczający' śnieg w LA - deszcz żab?), dalej 'Na skróty', 'Nashville' R.AltmanaI tak dalej, i tak dalej, można się czepiać bez końca...]]]]]wow! coś padającego z nieba jako symbol oczyszczenia zostało z pewnością po raz pierwszy w historii kinematografii zastosowane w "magnolii".
Kisiel (12 marca 2006) -
A więc, jesli chodzi o 'Million $ Baby' - film dobry, aczkolwiek trzeba powiedzieć, że fabuła cały czas niebezpiecznie balansowała na granicy kiczu (oj, były lepsze i słabsze momenty).Jeśli chodzi o 'Crash' - moja recenzja w pytaniach i odpowiedziach:- jaki temat podejmuje ten film? - problem uprzedzeń rasowych i nietolerancji wśród mieszkańców usa i nie tylko (spoko, temat górnolotny, 'na czasie', jest ok - oscar murowany)- do czego sprowadza się fabuła? - a no do... niczego, pokazuje (w sposób dosyć nachalny i męczący) że wszyscy ludzie (za wyjątkiem reżysera/scenarzysty oczywiście) to rasiści, że niby każdy jest dobry/zły (bardzo odkrywcze...), że niby all we need is love...bla bla bla..tak naprawdę Haggis nie zmierza do niczego, nie podaje jakichś sugestii, rozwiązań, a to że rasizm is bad wiedziałem od dawna...itd (ostania scena filmu - no comment)- z jakich filmów 'czerpie inspiracje' (czyt. zrzyna) Haggis? - a no choćby z 'Magnolii' ('oczyszczający' śnieg w LA - deszcz żab?), dalej 'Na skróty', 'Nashville' R.Altmana I tak dalej, i tak dalej, można się czepiać bez końca...Fakt - P.H. miał dobre zamiary, niestety nie wyszło. Zabrakło talentu (?), pomysłów, nie wiem. P.S. Jeśli chce ktos zobaczyć dobry film podejmujący problemy rasizmu niech zaopatrzy sie w choćby jakiś film Spike'a Lee.
nec (12 marca 2006) -
A teraz zróbmy konkurs, kto wymieni film najbardziej niezależny, najbardziej nieznany, w którym aktorzy mówią jak najmniej popularnym językiem i wyślemy tę listę Haggisowi, żeby pokazać jak zwykły, przeciętny film zrobił
Ruud (12 marca 2006) -
p.haggis-autor statku milosci, ale i million dollar baby, wiec szacunek czy cos!
zelek (12 marca 2006) -
polecam ciekawe i zupelnie nie znane psychologiczne thrillery:http://www.imdb.com/title/tt0216800/ - with a friend like harryhttp://www.imdb.com/title/tt0096163/ - the vanishingpolecam zajebista belgijska komedie aaltra: http://www.imdb.com/title/tt0405629/polecam dokument errola morrisa 'gates of heaven' o cmetarzu dla zwierzad gdzies w amerykanskim midwescie: http://www.imdb.com/title/tt0077598/to tyle. wszystkie sa na emulu, do obcojezycznych sa napisy.
2w34r (12 marca 2006) -
Ja bym radził temu P. Haggisowi (b.t.w. autorowi 'Statku miłości' -sic!) żeby sobie obejrzał taki film p.t. 'Me and You and Everyone We Know' (Ty i ja i wszyscy, których znamy). Wtedy przekonałby się jak naprawdę wygląda dobry film i dobry scenariusz (b.t.w. muzyka również świetna).
nec (12 marca 2006) -
ja w końcu po długim wysłuchiwaniu, że brokeback to świetny film, wczoraj go obejrzałam, i czuję się potworem, ponieważ wyszłam z kina w żaden sposób nie poruszona. tzn. dobre zdjęcia, dobra gra aktorska, dobry scenariusz i tak dalej, ale historia do mnie zupełnie nie przemówiła.z oskarowych dla mnie zdecydowanie prowadzi spacer po linie, jak dla mnie wystarczy na uzasadnienie postawienia witherspoon pomnika.
bh (12 marca 2006) -
jak dla mnie Miasto gniewu niespecjalne (ale nie w klimacie American Beauty, zresztą AB mi się podobało), w odróżnieniu właśnie od Brokeback (zajebiste) i GN&GL. no a 25 godzina, wiadomo.
Nn (12 marca 2006) -
Wczoraj w tv leciała "25 godzina", zajebisty film z Nortonem.Tam wywody głównego bohatera były podobne do tego wyżej zacytowanego z "miasta gniewu" ale poza tym film fajny i co ważne z ciekawym tematem.
mailman (11 marca 2006) -
a, i choc jeszcze good night and good luck nie widzialem, to cos czuje ze tez od crash lepsze
zelek (11 marca 2006) -
dobry film, choc nijak sie ma do brokeback mountain, capote'a i monachium(w takiej kolejnosci). szkoda wielka ze ten film wygral(choc rzeczywiscie scena z ratowaniem tej kobiety pierwszorzedna).ale walic te pierdoly z akademii;)
zelek (11 marca 2006) -
filmu nie znam ale to co cytujesz brzmi jak tekst rodem z dzieł typu "American Beauty", czyli podkład muzyczny pianino wolne, jakiś lekko patetyczny hook najlepiej i wrażliwy bohater z inteligentnym westchnieniem wypowiada jakąś mądrą kwestię w rodzaju "sometimes there's so much beauty in the world I feel I just can't take it". te teksty piszą chyba jacyś goście z branży reklamowej na zamówienie - słuchaj, stary chcę zdobyć oskara, a akurat nie mam żadnego scenariusza o bokserze pod ręką, także weź mi parę wzruszających kawałków wymyśl, nie muszą mieć sensu specjalnie, oczywiście swoją życiową rolę odnotuje ktośtam, bo nie ma jeszcze oscara i nie można go w trailerach reklamować, że academy award winner, więc chciał nakręcić sobie jakiś "ambitny" filmno ale nie oglądałem niby
mz (11 marca 2006) -
Oglądał ktoś "Miasto gniewu"? Mi udało się obejrzeć ten film w niedzielę, kilka godzin przed oskarami i byłem bardzo zadowolony, że ten właśnie film dostał najważniejszego oskara. Choć pewnie dla wielu film będzie zbyt ckliwy, itp. Ale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Bardzo mi się podoba, zdążyłem obejrzeć już 3 razy i ciągle mi mało...W zasadzie wystarczyło pierwsza scena, pierwsza wypowiedziana kwestia, żeby film wciągnął mnie całkowicie."It's the sense of touch. In any real city, you walk, you know? You brush past people, people bump into you. In L.A., nobody touches you. We're always behind this metal and glass. I think we miss that touch so much, that we crash into each other, just so we can feel something."A scena z wyciąganiem kobiety z samochodu... Nie do opisania...Do tego bardzo ciekawa muzyka.
Ruud (11 marca 2006) -
heh, szacunek dla pierwszego fana rh w rp - u mnie w czolowce ulubionych filmow tez jest "klatwa doliny wezy".
tomek wasko (22 października 2005) -
Bergman - Siódma pieczęć - przejmujący obraz śmierci, która zwycięża wszystko...Noi Albinoi - przejmujący obraz alienacji i desperacjiSkazani na Shawshank - przejmujący obraz siły optymizmu
Texas Ranger (17 października 2005) -
Jeśli chodzi o muzykę w filmach to moim zdaniem:1. Klan, 2. M jak Miłość, 3. Magda M. 4. Złotopolscy, 5. Samotni6. Nieustające wakacje7. Między Słowami8. Samo życie9. W pustyni i w puszczy v. 2.010. Mifune
TV (17 października 2005) -
Sprawa Gorgonowej(bardzo ceikawy dramat społeczny),Carrie,Carrie 2,Otwórz oczy,Intymność,Nieodwracalne,Królowa Margot,Blair Witch Project 2(super muzyka)
Mimmu (17 października 2005) -
Jesus Christ Vampire Hunter widzialem, rzeczywiscie dobre. Ale w kaegorii najgorszych filmow jednak postawilbym na "Manos, the Hands of Fate".
tomek wasko (16 października 2005) -
A nikt nie lubi Bergmana?
Burn! Zanussi burn! (16 października 2005) -
"Nocna Straz" tu wymieniono. Mialem isc, ale jak sie dowiedzialem jak bardzo zamerakinizowano mi ta swietna w gruncie rzeczy ksiazke to mowie sorry. Ja natomiast polecic chce dwa tytuly:"Jesus Christ Vampire Hunter" - jesli znajdziecie gorszy film od niego stawiam piwo. Absolut. "Up in smoke" - idealne do jarania. Wlasciwie mysle ze ten film po to powstal zeby palacze marihuany tez mieli swoje kino.
Amalgamat (15 października 2005) -
Jako ciekawostka muzyczna: Velvet Goldmine z głosem Thoma Yorka + coś jakby przybysz z kosmosu grający glam rocka(cos to przypomina?)..Coś polskiego: Dług..Widzieliscie cos lepszego ostatnio w polsce?Coś amerykanskiego: Batman Begins..wreszcie to wygląda jak trzebaCoś niemieckiego: EdukatorzyCoś orientalnego: Kikurio no NatsuI cos z klasyki: Bergman - Tam gdzie rosną poziomki,Fanny i Aleksander..I to tyle,bo czy ktos to wogole czyta?
Demian (15 października 2005) -
tak, stalker
excited (15 października 2005) -
stalker
stalker (15 października 2005) -
Hit ostatnich miesiecy - "Edukators"Kicha ost. miesiecy - "RH+"Film wszechczasow - "Fightclub" (czyz koncowka nie zapowiedziala pewnego wydarzenia?, no i "Where Is My Mind" polozylo mnie na lopaty)Ze staroci polecam "Scarecrow" z Pacino i Hackmanem
madian (14 października 2005) -
Przed kilkoma godzinami (puste kino): Straż Nocna [Nocznoj Dozor]Moc!
Antoni (14 października 2005) -
Spaghetti westerny... Ennio MoriconneUpalne południe, pełno kurzu, pierwszy krok kowbojskich butów, z pięknym obcasem, dzwonią ostrogi. Aktor spluwa na ziemię... Kamera idzie w górę, koleś pali fajkę, i patrzy przed siebie swoimi lekko przymknętymi oczami w puste miasto. (oczywiście przy muzyce Moriconne i aktorem powinien być Eastwood)Piękna sprawa.
real bleble (14 października 2005) -
Broken flowers- dla mnie genialny i fantastyczny,pomimo iz inni psioczą,ze nie umywa sie do starego Jarmuscha..A kawałek ze sciezki dzwiekowej Greenhornes with Holly Golightly "There Is An End" MIODZIO :p
e (14 października 2005) -
tape-linklater clerks-kevin smith
tape (1 września 2005)