INNE - FORUM

LED ZEPPELIN i Borys D.

9 stycznia 2006

witam
Borys Dejnarowicz pisał że Stonsi to jeden z jego ulubionych zespołów.Interesuje mnie co ma do powiedzenia na temat Zeppelin .
Wy też zresztą piszcie

kers
  • rzeczywiście zabawna opinia.bleach jest rewelacyjną płytą,może nawet najlepszą nirvany.
    paj (10 września 2008)
  • pocieszne z ciebie dziecie. wszystkie trzy studyjne nirvany to okolice 8.5/9.7/9.9
    luk (10 września 2008)
  • Lol, Bleach to tak w okolicach 4.0-5.0. Widać pan Borys nie ma aż tak dobrego gustu (o ile to prawda;)
    lol (10 września 2008)
  • Najlepszy cover Led Zeppelin: http://www.joemonster.org/filmy/5371/Stairway-to-Heaven-jakiego-nigdy-nie-slyszales
    pan pamparampam (10 września 2008)
  • pięć gwiazdek? to będzie chyba jakoś między 9.0 a 10.0
    nie? (10 września 2008)
  • –jestem po prostu ciekawy, 9/9/2008 17:00 borys dał kiedyś 5 gwiazdek Bleach w Teraz Rocku.
    bleh (10 września 2008)
  • Ja o dziwo najbardziej lubię "Houses of the Holy", potem "IV" i dopiero później na równi "I" i "II". Za resztą ich płyt nie przepadam...
    Gregor (10 września 2008)
  • mysla, ze bleach i sabbath, no i repeater, reszta taam niewazna zapewne
    luk (9 września 2008)
  • a co właściwie redakcja albo jej przedstawiciele sądzą o rzeczach takich jak: - "Bleach" Nirvany - "Reapeter" Fugazi - "Night In The Opera" Queen - "Sabath Bloody Sabath" - "Kill'em All" - "Rage Against The Machine" - "Mother's Milk" i "Blood Sugar" RHCP to tak pierwsze z brzegu...
    jestem po prostu ciekawy (9 września 2008)
  • dvd na bank będzie, co do trasy...pan piotr mówił, ze za 7 miesięcy będzie mozna postawić kropkę na koncu zdania, a co miał na mysli, bóg jeden wie, hehe, a i był mega podekscytowany, chyba bardziej niż po koncercie tori :)
    sivi (15 grudnia 2007)
  • Forma wokalna Planta zaskakująco dobra,a Page też świetny.
    paj (15 grudnia 2007)
  • ej....to miał byc wątek o Led Zeppelin. Ze swojej strony mogę powiedziec że obczaiłem chyba wszystkie amatorskie filmiki z tego koncertu i jestem pod mega wrażeniem..ciekaw jestem czy zdecydują się na trasę. No i DVD z O2 Arena będzie pewnie niezłym prezentem na następne święta ;)
    Krist (15 grudnia 2007)
  • >wczesniej napisales ze "beastie boys to rap metal, tak samo >jak linkin park" czy cos o podobnej sile odzialywania. –em c, 12/12/2007 17:11 to przekręcenie. Chodziło o to, że Beastie Boys nie wywarli żadnego wpływu na czarną kulturę hip-hop, bo są z zupełnie innego kręgu kulturowego. –Andrzej, 12/12/2007 19:34 ... smutne czasy - Polskę czeka inwazja rap-metalu: Linkin'Park i Beastie Boys, którzy nigdy nie zachwycali na koncertach. –Andrzej, 8/2/2007 15:14
    em c (15 grudnia 2007)
  • >Dwa słowa do ojca prowadzącego: Paul's Boutique. może jeszcze Ice Ice Baby?
    Vanilla Ice (14 grudnia 2007)
  • ale jazda: I am reliably informed that it was a reference to a chap sitting by the sound mixing console section, who was in a wheelchair. He is a fan close to some of the band and families, who has been seriously ill in hospital. Arrangements were made for him to be brought to the show by ambulance.
    sivi (12 grudnia 2007)
  • Dwa słowa do ojca prowadzącego: Paul's Boutique. Andrzej, jak długo jeszcze chcesz sprzedawać smuty typu "Beastie Boys nie wywarli żadnego wpływu na czarną kulturę hip-hop".
    anglista (12 grudnia 2007)
  • no ale czy "zrewidowanie" jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że I-IV to słaby materiał? czy jak? bo nie wiem, o co ci chodzi
    sivi (12 grudnia 2007)
  • >wczesniej napisales ze "beastie boys to rap metal, tak samo jak linkin park" czy cos o podobnej sile odzialywania. to przekręcenie. Chodziło o to, że Beastie Boys nie wywarli żadnego wpływu na czarną kulturę hip-hop, bo są z zupełnie innego kręgu kulturowego. Ich najbardziej znane w USA utwory - Fight For Your Right, Sabotage czy No Sleep Til' Brooklyn sprowadzają się do rap metalu. Podobnie Linkin' Park (choć w przeciwieństwie do BB nagrywali z czarnymi raperami) nie wywarli wpływu na hip-hop, ale na rap metal. >napisales ze cenilismy pierwsze cztery plyty bo inspirowaly znane zespoly a teraz powinnismy zrewidowac poglady bo PG inspiruje wspolczesny zespol. Dokładnie. Bo coś takiego jak "kanon" ulega powolnej zmianie wraz z czasem. Dla przykładu: w czasach hipisów każdy olewał VELVET UNDERGROUND, Nico, Johna Cale'a, choć stał za nimi znany ekscentryk Andy Warhol i znana wytwórnia. VU stał się kanonem dopiero w czasach punk rocka. Tak samo dzieje się z Zeppelinami - w czasach pudel metalu ceniono płyty I-IV (i uważano, że potem Plant zdziwaczał), a w czasach White Stripes - Physical Graffiti.
    Andrzej (12 grudnia 2007)
  • i po co wracać? żeby wszystko spierdolić? tak, spierdolą wszystko
    N (12 grudnia 2007)
  • Andrzej, ja wiem ze tak o sobie nie myslisz. Ale napisles: a ja zastanawiam się, czy z obecnej perspektywy właśnie "Physical Graffiti" to najlepszy album zespołu? Rozumiem, że w latach 80. i 90. wszyscy ceniliśmy I-IV, bo inspirowały Deep Purple, Guns'N'Roses, Metallikę i wszystkie te hardrockowo-metalowe klimaty. Tymczasem w rocku XXI wieku mamy The White Stripes - a oni zamiast sięgać do I-IV, eksperymentują raczej na kanwie Zeppelinów z połowy lat 70. –Andrzej, 12/12/2007 08:56 i sie tego nie wyprzesz. napisales ze cenilismy pierwsze cztery plyty bo inspirowaly znane zespoly a teraz powinnismy zrewidowac poglady bo PG inspiruje wspolczesny zespol. ... przeciez to nie ma zadnego sensu, litosci. ale wlasciwie o co mi chodzi, wczesniej napisales ze "beastie boys to rap metal, tak samo jak linkin park" czy cos o podobnej sile odzialywania.
    em c (12 grudnia 2007)
  • plant miał świetne spodnie na koncercie w O2 Arena, sorry tak mi się w oczy rzuciło :)
    sivi (12 grudnia 2007)
  • >czy daloby sie opracowac jakis skrypt ktory wklejalby "andrzej, jestes idiota - em c" w kazdym temacie w ktorym udziela sie andrzej? Przykra sprawa, bo w odpowiedzi mój skrypt pisałby: "ja tak o sobie nie myślę"
    Andrzej (12 grudnia 2007)
  • do modow: czy daloby sie opracowac jakis skrypt ktory wklejalby "andrzej, jestes idiota - em c" w kazdym temacie w ktorym udziela sie andrzej? >trochę przesadzasz z tym pagem, zobaczymy jak coś wydadzą i >się zrobi porównanie. jak dla mnie nie przesadzam, kolo zagral bardzo dobrze, swobodnie, i na luzie. Na niektorych koncertach z epoki wyraznie slychac ze byly okresy w ktorych nie specjalnie chcialo mu sie grac (w sensie, cwiczyc) i jego wlasne riffy okazywalysie byc dla niego ciut zbyt trudne. >pierwsze co rzuca się na ucho to wokal Planta, jego głos >stracił wiele z witalizmu, rozwiązłości i >wszechogarniającej zajebistości, sprawiającej, że gościu >był jednym z najlepszych wokalistów rockowych tu sie zgodzam, ale tez nie spodziewalem sie ze zaspiewa jak 40 lat temu. spiewa nizej, ale w porzo, absolutnie dal rade. moze to kwestia oczekiwan, bo ja obawialem sie syfu ogolnego. ah i w ogole jego wszechoagarniajaca zajebistosc byla dla mnie wszecogarniajaco wkurwiajach gdzies tak w polowie przypadkow.
    em c (12 grudnia 2007)
  • Andrzej, nie odpowiadaj na moje posty-błagam! wracając do watku: Led Zeppelin to play three huge New York shows in 2008? Band have supposedly discussed a three-night residency 3 hours ago Led Zeppelin are rumoured to be set to play three nights at New York's Madison Square Garden venue in 2008. According to The Sun, the band were overheard discussing the prospect after their performance at the O2 Arena on Monday (December 10). A source quoted in the newspaper explains, "One of the guys [in the band] started talking about their three concerts at the Garden. There was a consensus of, 'Why not?'."
    sivi (12 grudnia 2007)
  • house - i to jeszcze w 1986 roku, gdy była ona popularna tylko w Detroit. haha
    anonim (12 grudnia 2007)
  • >jakos nie żałuję, że nie miałam irokeza na głowie w weiku 16 lat. ale przecież nie na tym polegał fenomen SEX PISTOLS czy Public Image Limited. Działalność Kaczkowskiego była niestety czysto odtwórcza - czy wylansował on jakikolwiek polski zespół ? Bogdan Fabiański to co innego - DJ z prawdziwego zdarzenia, zaczynał w 1969 roku i zawsze był otwarty na nowe trendy. Właśnie on jako pierwszy w 1977 roku puścił "God Save The Queen". Właśnie on jako pierwszy lansował hip-hop - Grandmaster Flasha i Sugarhill Gang. Właśnie on jako pierwszy lansował muzykę house - i to jeszcze w 1986 roku, gdy była ona popularna tylko w Detroit. Bogdan prowadził też Telewizyjną Listę Przebojów i Listę Rozgłośni Harcerskiej jeszcze przed Pawłem Sito. Właśnie tam lansował dużo polskiej muzyki lat 70. i 80. To najbardziej otwarty na muzykę człowiek jakiego znam. A że to wątek o Led Zeppelin? Cóż, musiałem trochę zdemitologizować Kaczkowskiego, bo tak naprawdę za wylansowanie Zeppelinów w PRL odpowiada nieco zapomniany Marek Garztecki.
    Andrzej (12 grudnia 2007)
  • to nie nienawiść, to irytacja ;P poza tym, skończ z tym mniemaniem o sobie, że oświecasz nas tu wszytkich:Sex Pistosl mnie nigdy nie podniecał, więc jakos nie żałuję, że nie miałam irokeza na głowie w weiku 16 lat. kto zrobił więcej dla słuchaczy: Fabiański czy Kaczkowski? poza tym mamy wątek o tetrykach z Led Zep a nie o Kaczkowskim ;P
    sivi (12 grudnia 2007)
  • ja tak o sobie nie myślę, abym "pierdolił". Skąd u ciebie taka nienawiść gdy ktoś ma swoje zdanie? A Sex Pistols jako pierwszy w 1977 roku puścił Bogdan Fabiański - mówił mi, że była to piosenka "God Save The Queen". Bo Kaczkowski blokował drogę do radia punkowym zespołom, choć nie były one w PRL zakazane. I co mamy po latach? Kto zrobił więcej dla rocka - YES czy SEX PISTOLS?
    Andrzej (12 grudnia 2007)
  • w całej tej reaktywacji fajnym jest, że Bonhama zastępuje jego syn, a nie Dave Grohl na przykład.
    anonim (12 grudnia 2007)
  • ale tygrysia, facet ma 59 lat, sorry chyba nie sądziłeś,ze w tym wieku będzie piszczał jak za dawnych lat ;)myślę, że jak na ich lata wypadli bardzo dobrze. Andrzej wiesz co? pierdolisz (pardon my french) ciesz się, że mieli szansę poznać takie Yes, a nie mistrzów muzyki radzieckiej, a gościa wcale nie odbieram za zarozumialca.
    sivi (12 grudnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)