INNE - FORUM
Dlaczego nienawidzicie metalu ?
6 grudnia 2004Dlaczego nienawidzicie metalu ? Czy " Master of puppets" rzeczywiscie nie ma?
-
faktycznie tt, oddaje honor. Uriah Heep ? no pare plyt ok ale gdzie im tam do Zeppow, Purpli czy nawet Budgie.
greg (7 grudnia 2004) -
"sprawni technicznie muzycy"no to trzeba im przyznać, prawdziwi rzeźnicy.
pe (7 grudnia 2004) -
farhmi:Oczywiście napisałeś bzdurę, która potwierdza jedynie przypuszczenie, że niewiele z metalu słyszaleś. Właściwa analogia jest taka: próbujesz niedobry batonik w czerwonym opakowaniu i na tej podsatwie stwierdzasz, ze wszystkie batoniki w czerwonych opakowaniach są do niczego.Eh.greg:Przecież napisałem, ze słuchawki to minimum, dlaczego więc się ze mną nie zgadzasz?Co do starszych, ostrzejszych pozycji - Uriah Heep, mniam.
tt (7 grudnia 2004) -
fahrmi - a więc ugryzłaś batonika i Ci nie smakował? Ciekawe co to za "batonik" bo o muzyce niewiele napisałaś a tylko o spoconych, plujących facetach. Następnym razem po prostu bardziej uważaj komu "gryziesz batonik" to może nie będzie takich nieporozumień i takiej chorej gówniarskiej nienawiści do czegoś, czego nie znasz.Mnie osobiście nic nie stoi na przeszkodzie by lubić jednocześnie "Master of Puppets" i "OK Computer" ale przykro mi się tylko robi że to drugie uwielbiają tacy nietolerancyjni ludzie - zwłaszcza że Yorke chyba coś innego chciałby w swoich tekstach przekazać...
Squork (7 grudnia 2004) -
co do sprzetu to sie nie zgodze, ja metalu slucham glownie w sluchawkach bo tego trzeba sluchac glosno a moi sasiedzi maja prawo do spokoju. Jesli chodzi o kanon to Metallica do czarnego albumu, Sepultura - Chaos AD i Roots, wiele innych ale akurat nie chce mi sie myslec. Ostatnio katowalem przez dluzszy czas hiszpanski zespol Hamlet, ale to pewnie dlatego ze mam slabosc do tego jezyka, niemniej panowie graja konkretnie. A tak na marginesie posluchajcie sobie dwoch plyt Led Zeppelin - I i II, metal to nie jest ale lepsze plyty rockowe nigdy nie powstaly, taka prawda.
greg (7 grudnia 2004) -
"Negowanie metalu jako takiego wynika przede wszystkim z dwóch przyczyn:- Nieznajomości tematu. (...)- Niedostatki sprzętowe. (...)Czy osoby odrzucające metal zadały sobie chociaż trud zapoznania się z kilkudziesięcioma waznymi albumami z tego gatunku? Czy można np. napisać, że Arcturus jest odwtórczy i nudny, albo że ...And oceans nie może pochwalić się znakomitymi tekstami? Przykłady możnaby mnożyć. –tt, 7/12/2004 2:02 "muze dziele na:1. radiohead2. która bardzo lubie3. którą lubię4. neutra5. której nie lubie6. której nie dzierże do kategorii numer 6 zaliczam m.in. metalopodobne zespoły, czyjak kupisz se batonika i po pierwszym kęsie stwierdzisz, ze Ci nei smakuje to bedziesz jadł go dalej, czy wywalisz? albo moze tak, zakładając, ze po obejrzeniu odcinka serialu moda na sukces , stwierdzasz, ze to chłam, czy bedziesz silił sie na obejrzenie pozostałych 7637 odcinków, zeby wpaść na jakis ciekawy moment?mysle, ze nie zadasz sobie tego "trudu", poza tym jest taka zasada, jesli sie ci cos nie podoba (w tym wypaadku gatunek muz, czy zespoł) to czy wyrazasz sie o nim ironicznie z domieszka stereotypu, czy tworzysz przeinteleuktualizowany wywód na dany temat, negując go, hę?ps. ah, a ze sprzetem grajacym nie mam wiekszych problemówpozdro;]
farhmi (7 grudnia 2004) -
Do Piotra.To co polecę to żaden kanon, ale płytki w których także słuchacze zorientowani na bardziej ambitną muzykę mogą znaleźć coś dla siebie. Ale to takie raczej osobiste fascynacje. Te płytki pokazują że muzykę metalową grają inteligentni ludzie, sprawni technicznie muzycy, no i jeszcze to że błędne jest powszechne utożsamianie tego gatunku z ciemnymi siłami mocy.Voivod - "Dimension Hatross", "Nothingface", "The Outer Limits"Metallica - "Ride The Lightning", "Master Of Puppets", "...And Justice For All"Megadeth - "Rust In Peace"Paradise Lost - "Draconian Times"Death Angel - "Act III"Anthrax - "Among The Living"Dream Theater - "Metropolis Part II: Scenes From A Memory" (na tej płycie istotna jest dość jej fabuła która niejako ciągnie album od początku do końca).
Przemek (7 grudnia 2004) -
(do Piotra)Czego w tej chwili słuchasz?
tt (7 grudnia 2004) -
Bracia metale, co wiec polecacie na poczatek? Rok temu jeden numer "Fluida" byl poswiecony metalowi i tam bylo jakies zestawienie najlepszych plyt - jakis Slayer, Metallica, Napalm Death... no nie wiem... Jaki jest kanon Waszym zdaniem?
Piotr (7 grudnia 2004) -
Negowanie metalu jako takiego wynika przede wszystkim z dwóch przyczyn:- Nieznajomości tematu. Jeśli ktoś nie słyszał niczego ponad wczesne Cradle of Flith i gorsze kawałki Theriona, ew. jakieś polskie gówno, a metal kojarzy głównie z brudnymi kolesiami przechadzającymi się po mieście w plecakach z idiotycznymi naszywkami to zwyczajnie nie wie o czym mówi/pisze. To tak, jakby oceniać rock na podstawie późnego Scorpions, albo szeroko rozumianą elektronikę znając jedynie Zero i Manieczki.- Niedostatki sprzętowe. Ze względu na duże skomplikowanie utworów w jednostce czasu metalu nie da się z satysfakcją słuchać na miniwieży, nie mówiąc już o gorszych rozwiazaniach. Najtańsze minimum to porządne słuchawki, jednak słuchawki z definicji nie oddadzą dynamiki i potęgi niektórych utworów. Jednym słowem rozsądne minimum to przyzwoity zestaw stereo, którym niestety dysponuje niewielu. Odrębną sprawą jest niska jakość wielu wydawnictw z tego gatunku która powoduje, ze nawet na najlepszym sprzecie całość brzmi jak bezładna młócka.Czy osoby odrzucające metal zadały sobie chociaż trud zapoznania się z kilkudziesięcioma waznymi albumami z tego gatunku? Czy można np. napisać, że Arcturus jest odwtórczy i nudny, albo że ...And oceans nie może pochwalić się znakomitymi tekstami? Przykłady możnaby mnożyć.
tt (7 grudnia 2004) -
Ale co zrobisz ... zycia nie zmienisz :) Pozdro
Can - D (7 grudnia 2004) -
A propos Voivod i serwisu Porcys. Redaktorowie chyba nie znają twórczości tego zespołu, bo przy recce płyty "Probot" ani słowa o tym że początkowo miała być ona hołdem złożonym właśnie tej grupie oraz że okładkę płyty zaprojektował Michel "Away" Langevin, perkusista zespołu ale też autor niesamowitych okładek płyt Voivoda. Nie ma też ani słowa o tym że w jednym z kawałków śpiewa Denis Belanger (Snake), wokalista grupy. Zamiast tych istotnych informacji, są jakieś parasocjologiczne rozważania dotyczące "wspólnoty" metali o wątpliwej wartości poznawczej ...
Przemek (6 grudnia 2004) -
znajdź świnię na obrazku
intergalactic (6 grudnia 2004) -
A kto nie chodzi ?
Can - D (6 grudnia 2004) -
ale metale naprawde chodza w wytyranych koszulkach i smierdza potem ;D
Dolores Haze (6 grudnia 2004) -
Przemek napisał:"Dla wszystkich piszących że metal to "syf" i muzyka nieoryginalna proponuję posłuchać płyt "Nothingface" czy "The Outer Limits" grupy Voivod. Płytki Tool'a przy tym to małe piwo."No wlasnie. Voivod jest jedna z wazniejszych kapel. Zgadzam sie w 99%, bo moze na czolowe plyty obralbym "Dimension Hatross" i "Phobos" :)
Can - D (6 grudnia 2004) -
>>>>Przykro mi jak czytam takie wypowiedzi jak ta powyżej. Ignorancja, nietolerancja oraz infantylne podejście do muzyki wylewa się litrami. Nie wiem czego słucha ten gość, nie wiem czy kiedykolwiek słyszał przykładowo "Welcome home (sanitarium)"<<<<Ten gość wyżej to kobieta ;-) Pozdro fahrmi.Przyzwyczaj sie do jej stylu, jest bardziej zajebisty niż ten porcysowy ;-)A jeśli o sam metal chodzi to lubiłem, na tym się mniej więcej wychowałem, a do dziś pozostało mi właściwie poszanowanie jedynie dla Tool'a.
Łukasz H. (6 grudnia 2004) -
ja akurat metal lubie, czasem trzeba posluchac czegos z wiekszym czadem. Na tej stronce znalazlem ironiczny opis dzialalnosci zespolu Metallica. Ja akurat wszystkie ich plyty do czarnego albumu uwazam za arcydziela, Master of Puppets to absolutna plyta na 10,0. Ale tez Borys zle ocenil St. Angera, dal 1,2 a ja bym dal nie wiecej niz 1,0, to strasznie slaba plyta. Wiec jak ktos ocenia dorobek Metallicy po takim knocie to faktycznie ocena moze byc ironiczna.
greg (6 grudnia 2004) -
Dla wszystkich piszących że metal to "syf" i muzyka nieoryginalna proponuję posłuchać płyt "Nothingface" czy "The Outer Limits" grupy Voivod. Płytki Tool'a przy tym to małe piwo.
Przemek (6 grudnia 2004) -
Przykro mi jak czytam takie wypowiedzi jak ta powyżej. Ignorancja, nietolerancja oraz infantylne podejście do muzyki wylewa się litrami. Nie wiem czego słucha ten gość, nie wiem czy kiedykolwiek słyszał przykładowo "Welcome home (sanitarium)" (piszę o tym bo w temacie jest MoP) a jeżeli nie to nie wiem na jakiej podstawie wysuwa wnioski o odgłosach i ślinie... W końcu metal to bardzo szerokie pojęcie, a wrzucanie wszystkich "metali" do worka z "odgłosami i śliną oraz potem" pachnie mi podstawówkowymi międzysubkulturowymi przepychankami. Tępa wiara w etykietki typu "metal-niemetal-chuj-wie-jeszcze-co" i czczenie ich to jest dopiero śmierdzące... ale zwyczajną głupotą...
Squork (6 grudnia 2004) -
"Dlaczego nienawidzicie metalu ?"bo metalowcy smierdza potem, to tak w skrócie, no ale trzeba przyznac, iż to muza niezwykle uniwersalna, obojetnie w jakim jezyku wydają z siebie odgłosy i tony śliny, nikt w stanie nie jest zrozumieć ich przekazu, jest taki zespół PIG DESTROYER ( btw od totalnego znienawidzenia przeze mnie ratuje ich tylko ta przeurocza nazwa) he he klasyczny przykład, jak nie mozesz sie wyrzygac to "check it out" ;] pozdr
farhmi (6 grudnia 2004) -
"Galaktyczny zwiad" - prawdziwy killer - absolut, już począwszy od gadanego intro Macieja Zembatego ("czasu planety paaaaapaaaa"), poprzez wybitne linijki (megabossowskie "piękna wenusjanka budzi mnie co ranka (...) i mówi do mnie mój zwieeerzaaaczkuuu"), fenomenalny bridge (3:46!!! - "nie wie tego nie wie nikt"), skończywszy na zgiełkowej, bezkompromisowej, przygniatającej miazdze od czwartej minuty."Temat na clip" mimo wszystko delikatnie overratujesz.Jednakowoż, innym wymiataczem jest w twórczości Papa Dance chociażby "Nasz Disneyland", polecać nie trzeba.PS. A jak oceniasz ich powrotowy singiel z 2002 roku - "Wszystko zdarzy się na plaży"?
Zdzisiek (6 grudnia 2004) -
No ja musze powiedziec, ze wbrew woli porcysowej metal uwielbiam. Metalem nie bylem nigdy, ale sie sluchalo i do tej pory lubie sluchac, choc nowych kapel mi sie nie chce. Wiecie - odrzucanie metalu jest jak odrzucanie jakiegos uczucia - np. nienawisci, gwaltownosci, pewnosci siebie itp. Sprawa jest jasna - metal stworzyl setki znakomitych kapel: poczynajac od Slayera, Metallici, Megadeth czy Anthrax, przez Death, Obituary po wspolczesniejsze Emperor, polskiego Behemotha czy Traume. Jezeli ktos rzuca argument ograniczenia gatunkowego czy inwencyjnego muzyki metalowej to sprawa jest jasna - nie zna sie. Ktos kto slyszal Kobonga, Voivoda czy nawet Acid Drinkers (ze znakomitego "High proof cosmic milk") nie moze po prostu takich slow wypowiedziec. No - to jest moje zdanie na ten temat i jego nie zmienie. Stwierdzanie - metalu nie ma autorstwa MZ tudziez pana Borysa (nie pamietam) jest bzdurne i przypomina mi raczej jekniecie mojego spedalonego profesorka uniwersyteckiego, ktory stawia sprawe twardo, gdyz gdyby to zrobil inaczej - moglby sie zalamac wobec sprzeciwu. P.S.1. Jakies elementy nienawisci typu - sluchasz metalu - nigdy nie zrozumiesz naszej muzyki wysmiewam w przedbiegach. W czym mi to przeszkadzalo przy sluchaniu calowakacyjnie Of Montreal, rozplywaniu sie przy "Nassau" czy zastanawianiu sie nad magia jaka sie dzieje na "The moon and the Antarctica". Ha - jeszcze malo ? No to macie - Papa Dance mi sie nawet spodobal - "Ponizej krytyki" wymiata - calkowicie podzielam zdanie Borysa D. o calej plytce, a szczegolnie "Historyjce" - no moze kawalek "Wit boy" bym zniszczyl bo zaniza poziom. A co powiecie na kawalki spoza plyty: "Ordynarny faul". "Galaktyczny zwiad" czy "Temat na clip". Dla mnie znakomite. Ha! P.S.2. Tool na Porcysie wystepuje jako synonim metalu. Ja rozumiem, ze to jest jakos tak, ze duzo metalowych glow slucha Toola, ale powiedzcie mi gdzie jest ta metalowosc w ich muzyce? Tak samo mozna do tej szufladki wrzucic The Raptures czy jakiekolwiek inne kapele gdzie sie przester w gitarze pojawia. Nie zmieni to jednak tego, ze "Aenima" byla jedna z niewielu plyt, ktore mnie powalily doglebnie. Pozdrawiam wszechczytelnikow Porcysa i innych takich.
Can - D (6 grudnia 2004)