INNE - FORUM
Dlaczego nienawidzicie metalu ?
6 grudnia 2004Dlaczego nienawidzicie metalu ? Czy " Master of puppets" rzeczywiscie nie ma?
-
Hm, a może sprawę załatwiłby mały sparring?
tt (11 grudnia 2004) -
proponuję uzgodnienie czym śmierdzą poszczególnie przedstawiciele grup społecznych, alby nikt nie czuł się odosobniony w woni swej, ani zbytnio pominięty. metale śmierdzą potem, fani radiohead capią amoniakiem, natomiast pasterze górscy roztaczają wokół siebie delikatną woń bukietu fiołkowego. now everybody is hapi.
intergalactic (11 grudnia 2004) -
mm. kochani, widze, ze wkradly sie negatywne emocje.dlatego: "pozartowalismy", ale proponuje zakonczyc juz temat. (ah, i na przyszlosc poprostu nie reagowac, tak ?)
grek (11 grudnia 2004) -
Do Kinol:"ja widze taka roznice ze to tobie wypadalo troche wycofac sie z nieeleganckiego tonu i jakby przeprosic, a nie fahrmi wiec ta odpowiedz wcale "nie mogla" wygladac innaczej, bo tez ona nie ma za co przepraszac ani zabiegac o twoje zrozumienie, bo nie powiedziala dotad nic niezrozumialego/czerstwego. "Czy Ty sobie żartujesz? Uważnie czytasz te posty? A widziałeś to co napisał Can-D?"Ogolnie - przepraszam jezeli urazilem Ciebie tudziez kogokolwiek innego - ne ma sensu sie pozerac o jakies pierdoly, co do ktorych nawet nie jestesmy pewnie przekonani o co chodzi. "A czy widziałeś gdzieś skruchę ze strony fahrmi? Bo ja zauważyłem tylko butę i chamstwo, wyniosłość i poczucie wyższości, niereformowalność - i mogę się podpisać pod tym, że również nie lubię takich ludzi.
Squork (11 grudnia 2004) -
Książkę wydamy, czytelnicy ocenią ...
Can - D (10 grudnia 2004) -
ja widze taka roznice ze to tobie wypadalo troche wycofac sie z nieeleganckiego tonu i jakby przeprosic, a nie fahrmi wiec ta odpowiedz wcale "nie mogla" wygladac innaczej, bo tez ona nie ma za co przepraszac ani zabiegac o twoje zrozumienie, bo nie powiedziala dotad nic niezrozumialego/czerstwego. a z tym, ze bez smileya i smierdzeniem potem potem to juz nie przesadzajcie ze obraza wielka jakas niby no. chyba wiadomo ze to byl taki pol zart. zreszta nawt jakby to bylo zupelnie serio to nie o nie rozumiem reakcji tak wrogiej. "a nie mozna mozna bylo powiedziec?" - hehe, bardzo smieszne - a wy mi smierdzicie pefrumami. - czy cokolwiek? a reakcje w typie "chcialas nas obrazic! nie masz osbie nic do zarzucenia" to jakas komedia jest no.
kinol (10 grudnia 2004) -
No to ja Ci wytlumacze droga Fahrmi czemu odpisalem. Twoja odpowiedz wygladala tak: " miałam jużnie odpisywąc w tym wątku,jednak zadałeś se trud i podałeś swego @, Can-D , wiec musze Ci odpisac, ale tutaj:wybacz, ale nie mam Ci nic wiecej już do powiedzenia, sorry, ale nie jesteś dla mnie partnerem do żadnej mejlowej dysputy, tym bardziej kimś z kim mogłabym żartować, ironizować, czy kpić....pS. Zachowaj troche szacunku dla siebie i prosze nie komentuj już tego postu, bede wdzieczna.pozdrr "A mogla wygladac tak: "miałam jużnie odpisywąc w tym wątku,jednak zadałeś se trud i podałeś swego @, Can-D , wiec musze Ci odpisac, ale tutaj:wybacz, ale nie mam Ci nic wiecej już do powiedzenia, sorrypozdrr"Widzisz jakas roznice ?
Can - D (10 grudnia 2004) -
Nie rozumiesz prosby odpisywania? wiec juz spiesze z wytlumaczeniem i do tego wykorzystam cytat z Twojej wczesniejszej wypowiedzi:"Ogolnie - przepraszam jezeli urazilem Ciebie tudziez kogokolwiek innego - n i e m a s e n s u s i e p o z e r a c o j a k i e s pierdoly, co do ktorych nawet nie jestesmy pewnie przekonani o co chodzi. "tak, słowa, na wiatr, rzucone
fahrmi (10 grudnia 2004) -
Heh ... Niestety Can - D zostal pozbawiony glosu zatem odpowiada jego odbicie lustrzane. Och ... przykro memu odbiciu lustrzanemu, ze pani imrhaF nie chce wykonac zamejlowania do mnie. Bynajmniej nie chodzilo mi o to zeby "ironizowac i kpic" , bo najwyrazniej nie nadajesz sie dziewczyno do takiego dzialania - to tez trzeba umiec robic rozsadnie. Podajac moj e-mail chcialem po prostu wyjasnic pewne kwestie, ktore poruszylas na tym forum i ktore moim zdaniem wynikaly ze zlego zrozumienia, roztargnienia, tudziez nadinterpretacji. Jednak skoro nie chcesz, wyglada na to, ze po prostu lubisz sie sprzeczac, szydzic z ludzi a nie rozmawiac. Nie lubie takich ludzi i to by bylo tyle w tej kwestii. Jak chcesz to odpisuj - jezeli po Tobie wszystko splywa jak to gdzies napisalas to to, ze ja rzuce nowego posta nie powinno wywolac u Ciebie zadnej reakcji. Zatem nie rozumiem prosby odnosnie nieodpisywania.
D_naC (10 grudnia 2004) -
zabawne, bo to Can-D swoim ostatnim pojednawczym postem zyskal moj szacunek
Piotr (10 grudnia 2004) -
Fahrmi - ale to Ty pierwsza napisałaś w tym wątku że "metalowcy śmierdzą potem". Brak znaczka " :-) " przy tej wypowiedzi świadczy o tym, że Twoim celem było raczej obrażenie kogoś, a nie żart. Nie masz sobie nic do zarzucenia ?
Przemek (10 grudnia 2004) -
miałam jużnie odpisywąc w tym wątku, jednak zadałeś se trud i podałeś swego @, Can-D , wiec musze Ci odpisac, ale tutaj:wybacz, ale nie mam Ci nic wiecej już do powiedzenia, sorry, ale nie jesteś dla mnie partnerem do żadnej mejlowej dysputy, tym bardziej kimś z kim mogłabym żartować, ironizować, czy kpić.... pS. Zachowaj troche szacunku dla siebie i prosze nie komentuj już tego postu, bede wdzieczna.pozdrr
fahrmi (10 grudnia 2004) -
A ja nie neguje tego :) ... juz wiecej nie napisze bo znowu ktos mnie zle zinterpretuje :)
Can - D (10 grudnia 2004) -
a czy ja twierdze inaczej, alternative jest genialne
Greg (9 grudnia 2004) -
Przychylam sie do powyzszej wypowiedzi. Co nie zmienia faktu, ze Alternative 4 byla swietna
Can - D (9 grudnia 2004) -
alternative 4 to faktycznie metal, inna metalowa plyta jest Kid A Radiohead hehe. Anathema zaczynala od metalu ale na alternative 4 nie ma juz po tym zadnego sladu.
greg (9 grudnia 2004) -
metalu nie słucham poza jednym wyjątkiem: anathema 'alternative 4'coś niezwykle autentycznego i pięknego...najlepsze jest to, że tylko ta płyta anathemy mi podchodzi, reszta albumów jest po prostu słaba...
szafi (9 grudnia 2004) -
Jejku jejku - ten temat sie nigdy nie skonczy skoro bede musial tlumaczyc pannie fahrmerce o co mi chodzilo w poprzednim poscie. Kobieto: gdzie ja napisalem, ze jestes chujowa gdyz metalu nie sluchasz ??????????????????????????????Oslabia mnie cos takiego - czlowiek nie przeczyta o co chodzi tylko od razu z jezorkiem wywala. Jakbys nie zauwazyla, nie chodzilo mi o jakies personalne odniesienia - powiedzialas, ze wszystko Ci jedno jak bede sie do Ciebie odnosil i to poczynilem kobieto. Czemu jestes chujowa ??? Temu zes jest upierdliwa, zgryzliwa, wyniosla i moze cos jeszcze... Z reszta - ten temat sie tak absurdalnie rozwinal, ze sam juz nie wiem co mam napisac a czego nie, bo zaraz sie okaze, ze przed chwila napisalem cos sprzecznego z tym co teraz tu postawie. Moze wymienie moje stanowisko po kolei zeby nie bylo watpliwosci najmniejszych:1. Nie uwazam metalu za jakis nadludzki wynalazek - to jest zwyczajny gatunek muzyczny - mozna go lubic lub nie. Ja niektore z zespolow metalowych lubie, a niektore nie i tyle - chyba to jest normalne ludzkie podejscie. 2. Nie domagam sie od Porcysa zeby nagle pokochali metal. Jasne jest dla mnie, ze ktos zaglebiajacy sie w lekture porcysowskich recenzji dawno temu zauwazyl, ze: a) metalu niemalze w nich nie ma b) jezeli juz jest, zostaje zrownany z ziemiaad a) Nic do tego nie mam - jedni lubia nabial inni lubia mieso a jeszcze inni w ogole ad b) Tutaj moge miec pretensje - bo z jakiej paki ktos zajmuje stanowisko generalizujace - metal to szit, metalu nie ma, skoro sie przyznaje otwarcie, ze metalu praktycznie nie zna i nigdy nie sluchal - tu chyba tez nie ma watpliwosci 3. Sprawa Toola - to jest jedna z lepszych kapel jakie uslyszalem w zyciu choc teraz tez dosyc sceptycznie patrze na ich dokonania. Po wydaniu plyty "Lateralus" nastapil jakis lekki tool-boom (przyklad - wlazimy w wakacje z kumplem do jakiejs speluny przy dworcu w Zielonej Gorze a tam 4 kolesi w koszulkach Toola - to moze zgiac) i mozliwe, ze ludzie postrzegaja toola w ten sposob, gdyz poznali go po tej komercjalizacji zjawiska. Nie wiem jak jest w Stanach - pewnie tam tak zawsze bylo, ale po wydaniu "Aenimy" a przed "Lateralusem" w Polsce naprawde malo osob sluchalo tej kapeli. Tak samo utozsamianie Toola z metalem raczej wzielo sie stad, ze wiekszosc mlodocianych wielbicieli ciezszej muzyki przechodzi fascynacje Toolem, tak jak kiedys bylo np. z Nirvana... No - to moim zdaniem koniec tego tematu. 4. Najwazniejsza kwestia - Fahrmi - sluchaj dziewczyno - nie wiem czemu to sie tak nieladnie rozwinelo to wszystko - nie powinno itp. Nigdy nie mialem Ci za zle, ze metalu nie sluchasz, bo prawde mowiac to metale jako osobniki mnie smiesza (nie mowiac juz o dziewczynach zapatrzonych w Deicide czy podobnego pokroju kapele) i poza tym gdybym mial miec pretensje co do upodoban muzycznych, to musialbym lekko sie spustelniczyc. Jezeli masz jeszcze jakies watpliwosci to mozemy sie skontaktowac mejlowo, bo szkoda marnowac nerwy innych czytelnikow itp. Moj adres - d_nac@poczta.wp.pl Ogolnie - przepraszam jezeli urazilem Ciebie tudziez kogokolwiek innego - ne ma sensu sie pozerac o jakies pierdoly, co do ktorych nawet nie jestesmy pewnie przekonani o co chodzi.
Can - D (9 grudnia 2004) -
Czytałem o Dime'ie już na kilku forach i w kilku newsach... Ale dół... W dodatku wczoraj była rocznica zamachu na Lennona...:(Do Fahrmi:"predzej polubiłabym dresa który ustapił mi dziś miejsca w tramwaju niż kogoś, kto nazywa mnie chujowym tylko dlatego, że nie slucham metalu. "Ty piszesz za to że ktoś śmierdzi potem tylko dlatego że tego metalu SŁUCHA, więc kurwa o co Ci chodzi? Mierz innych swoją miarą dziewczyno! Dobrze przynajmniej że już nie piszesz "cool" i "trendy" językiem, hell Yeah!
Squork (9 grudnia 2004) -
w czasie koncertu zostal zastrzelony Dimebag Darell, byly gitarzysta Pantery, lubi sie metal czy nie, takie cos zawsze przeraza.http://www.cgm.com.pl./aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=6110850
greg (9 grudnia 2004) -
moj ostatni post do Can-D:predzej polubiłabym dresa który ustapił mi dziś miejsca w tramwaju niż kogoś, kto nazywa mnie chujowym tylko dlatego, że nie slucham metalu. koniec mojej energii na ten nedzny temat,nara
farhmi (9 grudnia 2004) -
Stańcie - powtarza się tylko to, co napisałem: na Porcys metal=trash. A akurat, faktycznie, klasyczny trash bywa mało skomplikowany (Slayer, pierwsza płyta Metalliki). Tylko ża trash to tak naprawdę tylko kawałek metalu! A co z metalem symfonicznym? Słyszał ktoś dojrzałego Theriona? Apocaliptikę? A poza tym NWOBHM, prog-metal, melodyjne odmiany blacku. A wygląd? Cóż, ja słucham Metalliki, bo podoba mi się ich muzyka, a nie dlatego, że kocham pryszczatą mordę Hetfielda. I to też tak generalnie - jak ktoś nie za bardzo ma się do czego przyczepić , to pisze o wyglądzie.
Tomasz L. (8 grudnia 2004) -
Fahrmi: Heh ... vice versa ... Wiele jest przyslow, ktore tu moznaby uzyc, ale mi sie nie chce bo mnie zapasc jesienna zmogla. Jedno tylko nadmienie - cytacik : " i masz ci, jak tu polubić metalowca" ... No - "metalowcem" to ja nigdy nie bylem, o czym juz gdzies wczesniej napomknalem. Wedle tego schematu polowa Porcys to hiphopowcy.P.S. Swoja droga ciekawe jest dzialanie internetu - moze bysmy sie polubili w rzeczywistosci, a tak w zwiazku z "bezkarnoscia" mozemy sie troche posprzeczac <---- glupi tekst
Can-D (8 grudnia 2004) -
bo pokazują to swoją obecną twórczością. zresztą trash metal zawsze był dla mnie obciachowym nurtem. w tamtym czasie piękne płyty nagrywał taki talk talk. przecież to jest beczka sama w sobie jak się ogląda teledysk któryś metallicki. udawanie groźnych panów. ja mam beczkę. zwłaszcza z tego teledysku we więzieniu (to chyba nowa płyta) w takiej konwencji slipknotowej. a co do techniki grania. mam to w dupie. to jest rock'n'roll. przecież i tak im daleko do beethovenów. lepiej tworzyć coś ciekawego jak robi to kilka zespołów. polecam choćby grupę frog eyes.
stańcie przed lustrami (8 grudnia 2004) -
do Can-D:jest takie powiedzenie ludowe: mów do dupy to cie osra, i tu sprawdza sie w 100% i masz ci, jak tu polubić metalowca, mimo wszystko "peace"
farhmi (8 grudnia 2004) -
Dlaczego twórczość Metalliki to dno ? Uzasadnij (ale merytorycznie). Opcja "bo nie lubię i mi się nie podoba" nie wchodzi w grę.
Przemek (8 grudnia 2004) -
słabizna słabizną. wspomniałeś tu o metalikach i innych sepulturach. przecież to dno przy twórczości np. artystów nagrywających dla saddle creek. a jeżeli jakaś kapela z tego przełomu o którym wspomniałeś nagrała takie dzieło jak moonowy modest czy radioheadowy komputer to daj znać. poszukam i ocenie. metal metalem, ale półgłówkom pokroju ozzy o. mówimy stanowcze nie. a jeszcze jedno pytanie. dlaczego ci metalowcy kręcą tak głowami?
stańcie przed lustrami (8 grudnia 2004) -
pytalem sie kiedys, 100 lat temu, o Indian Summer na pl.muzyka.rock - jakby nie bylo - grupe dyskusyjna o muzyce rockowej. I nikt nie znal
Piotr (8 grudnia 2004) -
television, blondie, clash ? e slabizna straszna przy zespolach z przelomu lat 60/70, ja draze ten temat od lat, od kilku szukam nagran takich zupelnie zapomnianych zespolow z tamtych lat i REWELACJA, w latach 1969-72 powstalo wiecej dobrych plyt niz przez kolejne 32 lata hehe. Tak na marginiesie, ktos ytu zna np Arzachel albo Indian Summer ? ze wymienie takie bardziej topowe.
greg (8 grudnia 2004) -
http://gembon.rockmetal.art.pl/zdt/zdt1.htmto jest ciekawe
Piotr (8 grudnia 2004)