INNE - FORUM
Najbardziej przereklamowane płyty roku 2005
8 stycznia 2006Hajpy nu-indie w rodzaju zaledwie solidnego Wolf Parade
-
Editors.
S. (20 stycznia 2006) -
Czemu BRMC? Po prostu mniej hiciorowe, ale płyta fajna.
Guernica (18 stycznia 2006) -
maximo park zdecydowanie rozczarowujące...
Low (18 stycznia 2006) -
coldplay to wiadomo (takie nme dało zdaje się 9 na 10, a ja już przy 'white shadows' wysiadam) przychodzi mi do dłowy jeszcze...maximo park (dla mnie nie są 'remarkably fresh-sounding'), stephen malkmus (8.7 na pitchfork niee. zmyliło mnie to), może trochę LCD Soundsystem, black rebel motorcycle club i oczywiście white stripes ('get behind me satan' to album 'prawdziwie wartościowy???'..) dużo płytponiżej oczekiwań
Ola (18 stycznia 2006) -
Coldplay :/Wszędzie gadali że ta płyta niby taka zajebista a tu taki shocking :(
Madzia (18 stycznia 2006) -
Oceansize niestety.
alien (18 stycznia 2006) -
Coldplay X&Y zdecydowanie.
Guernica (17 stycznia 2006) -
"przereklamowany"? Zdecydowanie Coldplay :/
Yoda (17 stycznia 2006) -
bloc party, coldplay
lukki (17 stycznia 2006) -
nie ruszył mnie ani Sufjan, ani Antony
/\ (12 stycznia 2006) -
listen to Les Black Session!http://blocparty.net/mp3.html
Bloc Party nie są przereklamowani (10 stycznia 2006) -
Zyskuje
złoty (9 stycznia 2006) -
>>z zachwytami nad Bright Eyes też niektórzy przegianli I'm Fast Asleep, It's Boring. Ale nie dalem drugiej szansy, pewnie zyskuje.
koniu (9 stycznia 2006) -
Sleater-Kinney. Szacunek, pewnie, ale nie rusza.
Amalgamat (8 stycznia 2006) -
dla mnie najbardziej over-hajpowany w tym roku był mało orginalny i nudnawy choc solidny Clap Your Hands Say Yeah , poza tym Editors ,Franc ( O ile to podchodzi pod temat),M.I.A z zachwytami nad Bright Eyes też niektórzy przegianli
Cook (8 stycznia 2006) -
bloc party dla mnie ok, dawno nie robiono na wyspach tyle halasu na temat zespolu, ktory jest autentycznie wart tego rozglosu. wolf parade slabo, fajne jest "shine a light", ale poza tym kiepsko. clap your hands say yeah tez zajebiste dla mnie.
tomek wasko (8 stycznia 2006) -
proste, że Antony
Paweł (8 stycznia 2006) -
1) Sleater-Kinney i progrock? Sorry, ale nie bardzo2) intencje nie mają większego znaczenia, liczy się przyjemność ze słuchania płyty, nie próbujmy uzasadnień typu "to brzmi tak okropnie bo tak miało brzmieć, oni tak chcieli!!"
ok (8 stycznia 2006) -
"wokalistka ma w dupie to ze spiewa nieczysto, dziewczeta graja nierowno, nonszalancko jak na spitej próbiemam czasem wrażenie że dla ciebie czym gorzej tym lepiej
ja (8 stycznia 2006) -
no przeciez bloc party
koniu (8 stycznia 2006) -
Arular cie jeszcze dopadnie, kazdego dopada
kakaok. (8 stycznia 2006) -
editors
main (8 stycznia 2006) -
I wolf parade i bloc party akurat do mnie trafiają. Nominowałbym raczej clap your hands say yeah, albo nawet Arular.
elliot crane (8 stycznia 2006) -
wymienianie w tym watku sleater-kinney to lekka przesada. z kazdego hajpu nad The Woods trzeba sie cieszyc: niezal-punk-popowe laski ŚWIADOMIE poszerzają swoje horyzonty i nagrywają art-garażowy, epicki krążek bo im sie tak podoba (zauwazmy, ze to ruch antykomercyjny); wokalistka ma w dupie to ze spiewa nieczysto, dziewczeta graja nierowno, nonszalancko jak na spitej próbie; ujmuje mnie ambicja tych utworow i jednoczesnie w tym prog-rocku są regularne hooki, czesto na poziomie One Beat, tylko przykryte warstwa przesteru i szeleszczacych talerzy. i teraz - taka płyta zostaje doceniona w mediach i wsrod sluchaczy - to chyba pozytywne zjawisko, right?
borys d (8 stycznia 2006) -
bloc party. niezle, owszem, nawet bardzo niezle, ale zdecydowanie slabsze niz moznaby sadzic po zbiorowej histerii.
kokokoko (8 stycznia 2006) -
Syfjan. Dla mnie Seven Swans to mistrzostwo. Podobnie jakieś tam Wolf Parade, Cloud Culty itp - gówno.A Sleater jest extra.
kara (8 stycznia 2006) -
isolee - wearemonster ?
kakaok. (8 stycznia 2006) -
oddaje głos na Sleater - Kinney
otto (8 stycznia 2006) -
Wielka trójka: Wolf Parade, Sleater Kinney i Bloc Party.
ok (8 stycznia 2006) -
Wolf jest niezły, ale sufjan? Illinois jest spoko ale Michigan było klase lepsze i swieższe, a jakos nikt nie szalał, a tu jakas zbiorowa histeria choć powstał produkt wtórny w stosunku do wcześniejszych płyt
ja (8 stycznia 2006)