INNE - FORUM
Najbardziej palaca kwestia na porcys.com...empeczy! (mp3)
5 grudnia 2004Ok,wszyscy wiemy o co chodzi...ciekawi mnie wasze zdanie na temat (znienawidzoncyh przez tworcow forum:)) mp3...zapraszam do dyskusji(jezeli cenzura nie zadziala:).
-
co to znaczy "enigmatyczny pod względem administracyjno-prawnym"? na zasadzie emusic? czyli abonament? to niestety nie znam. są za to sklepy działające na zwykłej zasadzie "wchodzisz, wybierasz co chcesz, płacisz, wychodzisz", tylko trochę słabo w nich z indie, więcej znam tych z elektro, bo to mnie głównie interesuje ;) http://www.fina-music.com/ http://www.insound.com/ http://boomkat.com/ http://www.bleep.com/ coraz więcej labeli też sprzedaje mp3 na swoich stronach. jeśli chodzi o katalogi majorsów to niestety dupsko blade, trza kombinować niezgodnie z "administracyjno-prawnymi" rozwiązaniami, ale wątpliwe, żeby ktoś Cię za to kiedykolwiek ścigał ;)
pagaj (4 marca 2010) -
hej, czy ktoś z was zna jakiś dobry sklep z mp3, który obsługuje Polskę? Tj. coś na zasadzie emusic (gdzie w sumie baza jest spoko) tylko trochę mniej enigmatyczny pod względem administracyjno-prawnym. z góry dzięki
janek b (4 marca 2010) -
w temacie - http://vimeo.com/1546186 world's biggest records collection
Jedrzejnzlg (28 sierpnia 2008) -
Jeśli jakiś zespół wydaje swoje płyty w postaci MP3, a ma możliwość wydania normalnej płyty to nie zasługuje na słuchanie. –tt, 6/12/2004 13:35 4 Lata temu In Rainbows wydawało się niemożliwe :P
sieka (25 marca 2008) -
http://www.deepelm.com/illegal.html świetny wywiad. zwłaszcza ostatnia odpowiedź –Beno, 22/11/2007 16:15 co w tym wywiadzie takiego swietnego? facet brzmi jak typowo czarnowidzacy zwolennik RIAA, z tym ze jeszcze zagrywa karte "przetrwa tylko gowno z duzych wytworni", co jest praktycznie niemozliwe przy obecnych idoitycznych taktykach duzych wytworni
megapirat (25 marca 2008) -
http://mp3ornot.com/
Alopecia jest w pyte, kekusz blefuje (25 marca 2008) -
dlatego sobie obejrzyjcie "good copy, bad copy" ;)
wiktor (6 lutego 2008) -
"przedstawiciele uważają, że w przypadku muzyki sprzedawanej online stawka dla autora powinna wynosić 4%." WTF? To już jest jakaś choroba.
plejeru (6 lutego 2008) -
http://beta.di.com.pl/news/14541,Nawet_smierc_nie_chroni_przed_RIAA.html
tego sie najbardziej boje (6 lutego 2008) -
"RIAA znalazła nowy sposób na zrekompensowanie spadku przychodów ze sprzedaży płyt. Przedstawiciele wytwórni muzycznych doszli do wniosku, że wystarczy... mniej płacić twórcom piosenek za ich pracę. Rozpoczęto już starania o obniżenie stawek" http://beta.di.com.pl/news/18972,RIAA_chce_zabrac_artystom_i_dac_wytworniom.html
za dzwonki (6 lutego 2008) -
http://www.pcworld.pl/news/news.asp?m=7&id=138824
kto następny? (4 lutego 2008) -
och, zaraz lece do mojego osiedlowego indy music store spotkać sie z cool people
mszt (2 stycznia 2008) -
http://blog.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendID=153563893&blogID=332761009
borys d (2 stycznia 2008) -
http://www.deepelm.com/illegal.html świetny wywiad. zwłaszcza ostatnia odpowiedź
Beno (22 listopada 2007) -
http://wiadomosci.onet.pl/1643139,69,item.html
malk (17 listopada 2007) -
http://joemonster.org/filmy/5606/17-000-Watt-w-samochodzie
17 (23 października 2007) -
fakt jest faktem, ze trzeba bylo dywersyfikowac jednak sciaganie troche, wtedy by padla jedna z kilku stron zamiast tej glownej (gdzie mialem kurwa 2.0 ratio juz prawie)
quickdive (23 października 2007) -
jasne, ze wszyscy beda chcieli. ale ja prosilem pierwszy. ale mi sie dowcipem blyslo. z oinkiem chujnia o tyle ze mnostwo flacow tam bylo.
em c (23 października 2007) -
cos mi sie zdaje, ze wtedy wszyscy beda chcieli inwajta (bo smierc przyszla raczej nieoczekiwanie; ja np bylem absolutnie pewny, ze do konca roku pociagne jeszcze jakies 100 GB)
w (23 października 2007) -
jak to sie juz ustali to poprosze inwajta.
em c (23 października 2007) -
ktos przyjmuje zaklady co zastapi oinka?
swiniopas (23 października 2007) -
http://www.futrega.org/wk/ chyba najbardziej trzezwe spojrzenie na sprawe piractwa ever
blebleble (20 października 2007) -
Jaki wpływ na przyszłość muzyki będzie miał internet? Tomasz Stańko: [...] Kilka lat temu poznałem w Stanach Zjednoczonych fana, absolutnego freaka, który miał wszystkie moje nagrania, w tym również takie, o istnieniu których nie wiedziałem. Okazuje się, że ludzie nagrywają koncerty, i nikt nie jest w stanie nad tym zapanować, prędzej czy później to wycieka do internetu. Ten człowiek uświadomił mi niesłychanie ciekawą rzecz. Otóż ogłoszono wyniki badań, które wykazały, że ci, którzy ściągają piracką muzykę, kupują najwięcej płyt. Okazuje się, że jedno nakręca drugie. Jeśli fan ukradnie jeden album, to dwa następne nabędzie legalnie. Złodzieje kupują najwięcej - niesłychane! To może zaowocować rewolucją na rynku muzycznym.
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=64757 (20 października 2007) -
ecenzja in rainbows a ściąganie płyt Właśnie przeczytałem recenzję nowej płyty Radiohead "In Rainbows" autorstwa Pana Tomasza Waśko. Nie mam zamiaru polemizować z odczuciami, bo w tej kwestii każdy ma swój gust i mózg, i sam potrafi ocenić jej wartość artystyczną. Tym niemniej dwa pierwsze akapity ostro mnie "wkurzyły". Autor recenzji narzeka na tych złych "piratów", którzy to nielegalnie ściągają z internetu pliki z muzyką w formacie mp3. A ja się pytam: a jeśli pożyczam książkę od kolegi to też jestem "piratem"? Jak pożyczam od niego płytę, by jej posłuchać, to też jestem "piratem"? (w końcu to nie moja płyta, a jej słucham) Jak nie chce mi się ruszyć tyłka do kumpla i ten wysyła mi płytę za pośrednictwem internetu, to czy jestem wtedy "piratem"? Co więcej. O ileż byłbym muzycznie bardziej ograniczony, gdybym nie miał możliwości wymiany plików z muzyką między innymi internautami. Tak się składa, że nie mam maszynki do robienia pieniędzy i mógłbym zapomnieć o posiadaniu przynajmniej 1/10 tego zasobu albumów w formacie audio na tradycyjnej płycie, jaki posiadam w formacie mp3. Śmię twierdzić, że nie o troskę o dochody przemysłu fonograficznego Panu Waśko chodziło. Dało o sobie znać chore poczucie wyższości wobec "plebsu", który ściąga muzykę z internetu. "To ja, reprezentant elity, która posiada jedynie słuszne płyty CD, jestem godzien nazywać się miłośnikiem muzyki". Pana fetysze mnie nie obchodzą, to czy rozpakowuje Pan płytę palcami czy nożyczkami również. Interesuje mnie przede wszystkim muzyka, a nie to w jakim formacie jest. Być może kiedyś, kiedy będzie mnie na to stać, sporą część albumów zakupię legalnie, w formacie, jaki wówczas będzie "obowiązywał". Najciekawsze zaś jest to, że nie tylko ja do powyższych wniosków doszedłem, ale również Panowie z Radiohead. I chwała im za to. A Pana Waśko nadal żal za tyłek będzie ściskać. Ale spokojnie. Już w grudniu będzie Pan mógł z wyższością spoglądać na posiadaczy "In Rainbows" w formacie mp3. Znowu poczuje się Pan lepiej. P.S. Przypomniała mi sie w trakcie pisania tego postu recenzja "HTTT" Pana Dejnarowicza, w której to niejako zarzuca obsłudze bliżej nieopisanego sklepu muzycznego, że puściła "Scatterbrain" "plebsowi". "Perły przed wieprze" - jak się wyraził redaktor. Ciekawe czemu wpadło mi to do głowy? -Maciek Bociański wpisujcie miasta -Low oxford -thom yorke ej, to naprawdę jeszcze nie wymarli ci nieszczęśni 'obrońcy wolnej kultury'? -taven Mówcie co chcecie i nazywajcie mnie kim chcecie ale najzwyczajniej w świecie nie mam szacunku do kogoś kto słucha na przykład Kid A w mp3... Moje zdanie jest taki, że mp3 uznaję jedynie jeśli chodzi o sposób na poznawanie muzyki, to znaczy ściągnąć jedną piosenkę, albo całą płytę i zobaczyć czy fajna, a potem usunąć i kupić jeśli fajna albo nie. Z tego co wiem, to lastfm jest legalny, a tam można słuchać z grubsza wszystkiego co chcemy za darmo. Często mam tak, że chce się tylko upewnić czy płyta jest warta kupienia i jeśli mi się spodoba w mp3 to lece do sklepu i kupuje, a jak nie to delete i do widzenia. -sas
przeklejone (16 października 2007) -
nielegalne udostępnianie?
sivi (19 września 2007) -
> a jesli se nagram plyte na mp3 z radia po kawalku? W sensie ze nagram se po jednym utworze puszczanym LEGALNIE w radio i uzbieram z tego cała płyte? –nie mamy pańskiego płaszcza, 19/9/2007 14:13 jest co całkiem legalne, podobnie jak nagranie sobie filmu z TV na video. tak samo złamaniem prawa nie jest ściągniecie mp3 z neta. Za samo ściąganie nie zostaniesz ukarany nigdy. Karalne jest jedynie nielegalne udostępnianie.
wiktor (19 września 2007) -
a jesli se nagram plyte na mp3 z radia po kawalku? W sensie ze nagram se po jednym utworze puszczanym LEGALNIE w radio i uzbieram z tego cała płyte?
nie mamy pańskiego płaszcza (19 września 2007) -
to oznacza, ze tzw. kopia bezpieczenstwa ktora mozna zrobic legalnie posiadajac plyte w analogicznym przypadku tez jest nielegalna?
anonim (19 września 2007) -
W mysl prawa jezeli nie posiadasz juz tej plyty mp3 sa nieleganie.
dst (19 września 2007) -
watek wygrzebuje z dosc prozaicznym pytaniem dotyczacym kwestii prawnych - jezeli posiadam oryginalna, legalnie kupiona cd i ripuje z niej mp3 do itunes, po czym sprzedaje na allegro plyte to te empeczy w bibliotece sa nadal legalne?
anonim (19 września 2007)