INNE - FORUM
Campag Velocet 'It's beyond our control'
3 grudnia 2004Najbardziej ekscentryczni londyńczycy (Dizzy Rascal goodnight, goodbye!) nagrali nokautujący, mój album of the year.
Z początkiem ('Instinct Tension') bardziej nuklearnym niż start drugiego Six by Seven i wymiatającym 'Aint funky tangerine' - jednym z najlepszych love/hate stunnerów ever - na końcu. W środku między innymi 'Sunset Strit Eclipse' - electro jazz rozjechany w połowie delirycznym techno, przy którym spokojnie można zapomnieć o grawitacji i miękkich narkotykach. I takie tam. Whatever.
Liczba fanów w Polandzie: 1 w porywach do 3, stąd wątek. Ciekawym czy ktoś jeszcze słyszał 'IBOC' i nie jest dyletanckim ćwokiem wrzucającym album do szuflany z Kasabian i powtórką z Madchesteru. Anybody?
-
Panie Borysie czy zna Pan w takim razie drugi LP Campag? (widzę entry w playliscie).
?? (16 kwietnia 2006) -
Ktoś z redakcji Porcys w ogóle słuchał tej płyty? Wiedzą Państwo o czym mowa?
?? (5 stycznia 2006) -
1,2,3,4,5 hip and cool kidsów ...nieźle!
stefan (27 listopada 2005) -
campag powraca do łask!!
clo clo (21 listopada 2005) -
Slipped a disc by the fag machine!
stefan (21 listopada 2005) -
Lydon myślę byłby w 9. niebie gdyby usłyszał obie płyty. Pewnie tak brzmiałby PIL przyszłości. Nowa jakość.
?? (20 listopada 2005) -
a jakże, ma się, katuje się często. i kto by pomyślał, że gośc niedrożnością nosa może miec taką charyzmę.
lolipop (20 listopada 2005) -
Wet myself in a Burger King! Są (byli) wielcy.Może ktoś jeszcze pamięta, że słyszał?
?? (20 listopada 2005) -
No i brawo Zocha. We are the trumping men.
stefan (2 stycznia 2005) -
ja słyszałam,słuchałam i uwielbiam!pan w białych rajtuzkach rządzi!o tak!
zocha (30 grudnia 2004)