INNE - FORUM

pani stefani

3 grudnia 2004

jak wam się podoba to co wysmażyła najbardziej sexy laska współczesnej mainstream music?(tak wiem,zaraz mi się rzucą do gardła wszyscy śliniący się na kylie:))

-perełka świadomego, ambitnego pop?
-płaski, pozbawiony wyrazu pop?
-koniunkturalizm w myśl że jak zrobie coś z Neptunes i Andre to i tak będzie do przodu?
-siódma woda po kisielu w temacie post 80's?
-a może rock steady było lepsze bo mniej wykoncypowane?

ja obiecywałem sobie dużo, początkowo było średnio, irytowało parę "płaskich" fragmentów("real thing"do dziś)ale z dnia na dzień mam coraz więcej podziwu dla chwytliwości, zmysłowości, produkcyjnej sprawności...
ostatnio wolę opisywać muzę za pomocą emocji i metafor(wiem, że to dobra wymówka-ale naprawdę nie będę tu przedstawiał drzewa genealogicznego muzyki popularnej aby umiejscowić w nim płytę;) więc powiem, że na własny użytek, szczególnie w odniesieniu do 80's-owskich nawiązań wymyśliłem określenie "ekstatyczna dekadencja" ,choć to bardziej cel, coś czego w muzie bardzo poszukuję -i tej płycie jest do tej definicji bardzo blisko(wiem, że co niektórzy się zgadzają;). jedna z płyt z mojej playlisty na frywolny sobotni wieczór bez ryzyka niedzielnego kaca...

ale przede wszystkim chciałbym poczytać opinie innych..

wojtek
  • a ja sobie jeżdże między waszymi wypowiedziami na łyżwach...ziuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...(podwójny tulup z potrójnym ritbergerem) i 'nowej' Paris Hilton też jeszcze nie słyszałem....hops (podwójny axel)...ziuuuuuuuuuuuuuuuuhehe
    zbulwersowany (7 grudnia 2006)
  • ta, yummy, jakie to jest chore, ale bierze, z glowy wyjsc mi nie moze
    kblau (7 grudnia 2006)
  • plyta zawodzi. a Wy dalej kasujcie niewinne posty.
    bigos (7 grudnia 2006)
  • ta laska jest madrzejsza niz wam sie wydaje;ps-od 'yummy' uwolnic sie nie moge
    krewki (7 grudnia 2006)
  • płaski, pozbawiony wyrazu pop, heheziuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu........
    zbulwersowany ( z lodowiska) (7 grudnia 2006)
  • Nieoheblowana deska ma przynajmniej wystające łyka lub sęki.A to badziewie jest wklęsłe.Poracha !
    Wayne (7 grudnia 2006)
  • chujowa koniukturalna dziwa, laska bez okreslonego stylu, to podkranie image Marlin i tak jakoś toczy się przez gówniany popik. Do twardej kupy jest w sam raz.
    bo (7 grudnia 2006)
  • Ja bym ją tam poobracał, fajna starsza suczkaWehehe
    farmer boy (7 grudnia 2006)
  • Przyjdzie taki dzień, że wszyscy pokażą swoją prawdziwą płeć.He he(ide na lodowisko)
    zbulwersowany (7 grudnia 2006)
  • hehe (razem ze zbulwersowanym)
    real_bleble (7 grudnia 2006)
  • pysznie,że się ze mną zgadzasz!Kończę takoż w nadziei,że owa panna pokaże w końcu swoją prawdziwą płeć.(O Kurwa! Zapomniałbym o he he)
    arter (7 grudnia 2006)
  • no właśniehehe
    zbulwersowany (7 grudnia 2006)
  • no bo dokąd miałbyś pójść?he he
    arter (7 grudnia 2006)
  • hehesobie lubie tu przychodzić jednak...
    zbulwersowany (7 grudnia 2006)
  • zgadza się! No bo niby kurwa gdzie? O Gwen Stefani można pisać do Bravo Girl lub na Porcys.A ten mi tu kurwa ironiczny chce być. i to hehe..ożesz....
    arter (7 grudnia 2006)
  • Takie komentarze tylko na Porcys...hehe
    zbulwersowany (7 grudnia 2006)
  • kurwa w którym miejscu ona jest ładna?Płaska tyczka z końskim ryjem.To pewnie rodzona siostra Giertycha.Promuje się na siłę bo nikt jej nie chce stukać.(Nie dziwota!Zwieracze wyeksploatowane na maxa!).Muzyka...coż,brak słów.
    arter (7 grudnia 2006)
  • nowa płyta rozczarowuje, mocno.
    bigos (7 grudnia 2006)
  • gwen jebie z ryja!!!
    ruchacz (8 listopada 2005)
  • gwen jest obleśna, spiewa do dupy i jest płaska jak deska
    ja (8 listopada 2005)
  • a mnie borys implikuje homoseksualizm przez play o gwen.
    koniu (8 listopada 2005)
  • hehe przesłuchałem całej płytki. jak na okolice w których lokuje się gwen to całkiem dobrze. parę jasnych punktów. fajnie się słucha. po prostu dobry pop, stefani ma swój styl, świetny styl, w porównaniu do no doubt wypada o niebo lepiej. hollaback co prawda mnie troche tez wkurwia, ale znacznie bardziej wkurwia mnie borys:D
    Permanent (6 listopada 2005)
  • Buźkę może i ma ładną, ale co z tego? Jak dla mnie to zwykła lala nachalnie promowana przez MTV!!!
    Calineczka :P (6 listopada 2005)
  • nooo, Tomek gdzie masz oczy?
    df (6 listopada 2005)
  • Ja tam mysle, ze dopiero na tym zdjeciu jest oblesna.
    koniu (6 listopada 2005)
  • df, jesli nadal uwazasz, ze gwen jest oblesna, to polecam ponizszy link. moze sie nawrocisz. http://www.krimil.com/Images/GGGG-GWEN-STEFANI.jpg
    tomek wasko (6 listopada 2005)
  • Gwen Stefani jest, obok Pink, a w Polsce niejakiej Chylińskiej najbardziej obleśną piosenkarką, FU!
    df (3 listopada 2005)
  • dla mnie porownanie gwen z zespolem a gwen solo wypada zdecydowanie na korzysc tej drugiej, zarowno jesli chodzi o aspekt estetyczny, jak i muzyczny.
    tomek wasko (3 listopada 2005)
  • Hollaback Girl jest dla mnie wqrwiajace ale What You Waiting For ma swoj urok,ogolnie jednak wolalam Gwen w No Doubt
    Mimmu (2 listopada 2005)
  • w teledysku hollaback wyglada swietnie,mnie nie wkurwia nic a nic. zwlaszcza jak sobie uswiadomie ile ona ma lat.
    tomek wasko (31 października 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)