INNE - FORUM
modest mouse - good news for people who love bad news
1 grudnia 2004recenzji to się chyba nie doczekamy :) więc co sądzicie o nowej płycie MM
-
Ja zaczalem od People Who... i uznalem ze to zajebista plyta, grupa itd. i zaczalem zalowac czemu wczesniej nie znalem. Potem byla The Moon... i polozyla mnie zupelnie, nadal uwazam ze to najlepsza plyta Modest Mouse. Lonesome Crowded... byla trzecia i do konca bedzie mi sie kojarzyc z fabryka BMV w MOnachium, gdzie na tasmie (takiej fabrycznej, nuda przeogromna, pelna automatyzacja czlowieka)puszczalem ja w kolko. Mimo to Cowboy Dan nie byl dany mi sie spodobac, za to w Doin' The Cockroach jest powalajacy riff. Niedawno kupilem pierwsza ich plyte: The LOng Drive... tytuly maja udane tak a propos, no nie? i juz na pierwszej plycie jest styl, troche nawet slychac ze Brock powtarzal pozniej te same motywy, jest tez pare mniej udanych numerow, sa perelki. Co do perelek to na Ugly Casanova tez sie znajdzie parka. Ogolnie nr 1.The Moon... 2.Lonesome... 3.Good News 4.Long Drive. A! Zajebiste zdjecia w srodku Lonesome Crowded i piekna okladka This Is A Long Drive. A byl ktos na koncercie? Mi sie zdarzylo w Londynie i niestety sie zawiodlem. Nie bylo kontaktu z publicznoscia, nie bylo iskier, mimo ze zagrali b. dobrze. W sumie to brakowaloby troche Polakow, bo by sie na pewno bawili, a ja stalem zszokowany, ze inni stoja i sam stalem jak ten glupek.Pozdro dla wszystkich fanow.
madian (23 września 2005) -
kurde chcialbym miec ten wywiad
mz (23 września 2005) -
http://www.pitchforkmedia.com/news/05-09/22.shtml#modestmouse
- (23 września 2005) -
Pewnie w większości przypadków tak, ale akurat na tym forum MM oznacza Modest Mouse :)
Manny Calavera (3 grudnia 2004) -
Czy MM oznacza MARYLIN MANSON ?
Przemek (3 grudnia 2004) -
Hmm, dla mnie ujdzie :P Zdecydowanie bardziej popowa, ale przez to łatwiej wpada w ucho i naprawdę miło się jej słucha :) Uwiódł mnie singiel Float On, sweet :D Generalnie tak gdzies 6/10?
kacper (3 grudnia 2004) -
Ironia ma rację - sięgnij po "Lonesome crowded west" jest swietne.No i jest tam swięta trójca - "Doin' the cockroach"/"Cowboy Dan"/"Trailer trash"
Manny Clalavera (2 grudnia 2004) -
>>>>Mam pytanie do osoby znajacej wszystkie albumu (studyjne wystarcza) MM...ktora jest rownie dobra (jezeli to wogole mozliwe...bo "TM&A" to jak dla mnie kosmos...ksiezyc...i cos jeszcze...) co "The Moon..."...thx i pzdr<<<<człowieku zabierz się za Lonesome Crowded West, to jest dopiero kosmos. a poznanie nowego albumu póki co jeszcze nie było mi dane
człowiek ironia (2 grudnia 2004) -
mi sie podoba, wprawdze troche zbyt popowa, ale dla mnie trzymaja klase. teraz slucham wlasnie ugly casanova. brock rules :)
tomek wasko (1 grudnia 2004) -
Mam pytanie do osoby znajacej wszystkie albumu (studyjne wystarcza) MM...ktora jest rownie dobra (jezeli to wogole mozliwe...bo "TM&A" to jak dla mnie kosmos...ksiezyc...i cos jeszcze...) co "The Moon..."...thx i pzdr
Łukasz (1 grudnia 2004) -
Wesoła, bardziej popowa ale niestety kosztem jakości samej muzyki. Nie wciąga, nie prowokuje jak poprzedniczki. Jedyna płyta MM która mi się znudziła, osłuchała...
Manny Calavera (1 grudnia 2004)