INNE - FORUM
death cab for cutie
30 listopada 2004mam pytanie do forumowiczow:
z jakimi plytami death cab... mieliscie do czynienia? i ktora z nich polecacie najbardziej?
ja znam photo album, ciekawa plyta, pare swietnych momentow, ale jako calosc dosc nierowna. zdecydowanie wole gibbarda w postal service. ale moze po wysluchaniu jakichs innych albumow death cab.. zrewidowalbym swoja opinie.
-
nowa płyta ssie, rozpaczam, bo całe Plans nosiło znamiona boskości. naznaczonej emo, lecz nie bolesnym.
karolajn (21 maja 2008) -
Niezła płyta, ale bez szału, acz kilka momentów wielce przyjemnych (1szy track, jo)
kacpr (21 maja 2008) -
dziwi to kogos? byli w The OC jako ulubiony zespol mlodego wrazliwca
realista (21 maja 2008) -
właśnie trafili na 1 miejsce listy albumów w Stanach (sprzedaż). Jutro trafią na 1 miejsce listy Billboardu. 1 DEATH CAB FOR CUTIE ATLANTIC 141,791 -- NARROW STAIRS -- 2 FRANK SINATRA REPRISE/RHINO 92,810 -- NOTHING BUT THE BEST -- 3 JASON MRAZ ATLANTIC 74,160 -- WE SING WE DANCE WE STEAL THINGS -- 4 DUFFY MERCURY 72,276 -- ROCKFERRY 6 5 LEONA LEWIS J RECORDS/RMG 62,848 -17% SPIRIT 4 6 MARIAH CAREY ISLAND/IDJMG 57,860 -35% E=MC2 5 7 MADONNA WARNER BROS. 52,256 -37% HARD CANDY
Andrzej (21 maja 2008) -
skalary mieczyki neonki
f. (16 kwietnia 2008) -
dobrze powiedziane di;]
m. (16 kwietnia 2008) -
chłopcy się chyba nasłuchali Battles (i naoglądali też) - idzie nowy nurt zżyn. –a, 16/4/2008 02:26 taaa....z battles tyle wspólnego,że jest bas i perkusja (a i śpiewa tez coś ktoś)
di (16 kwietnia 2008) -
nie ma za co~
Low (16 kwietnia 2008) -
Dzięki Low, jeszcze mógłby nam się spodobać bez Twojej pomocy
Pan Rafał (16 kwietnia 2008) -
to jest bardzo kiepski singiel, muszę rozczarować niektórych. no ale cóż.
Low (16 kwietnia 2008) -
"plans" za soul meets body, basowy mostek i to slodkie para para pa pa i kilka innych, znanych nawet z komercyjnych stacji radiowych, kawałków. transatlanticism niespecjalenie mi podszedł, a debiut to raczej z obowiązku trzeba poznać;] btw na żywo wypadają lepiej niż na płytach, bardziej zadziornie, wręcz z przytupem. a the postal service znam ale raczej bez ekscytacji mi sie slucha, choć takie "We Will Become Silhouettes" to pewnie już każdy kojarzy. btw2 jak się w gibbarda wkręcasz to posłuchaj ostatniej płytki tegan i sary, the con, którą (współ)produkował, a na której się kaki king udziela (indie pani z gitarą co rozwala pomysłowym tappingiem).
m. (16 kwietnia 2008) -
chłopcy się chyba nasłuchali Battles (i naoglądali też) - idzie nowy nurt zżyn.
a (16 kwietnia 2008) -
nowe DCFC???? oh oh oh oh oh oooooooh.
a (16 kwietnia 2008) -
Death cab znam barzdo słabo ale przyjemnie mi się kojarzy choc oszaleć bym nie oszalal. natomiast wszystkich polecam kower tegoż zespołu w wykonaniu amandy palmer , który po prostu rozkłada mnie na łopaty I will follow you in the dark do odsłuchania tutaj> http://www.myspace.com/whokilledamandapalmer
Człowiek z Gór albo Dolin (15 kwietnia 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=pq-yP7mb8UE słyszał ktoś? ja czekam z niecierpliwością na ten nowy album, a singlem to jaram się maksymalnie.
otto (15 kwietnia 2008) -
a umiecie grać wszystkie z 'You can play these songs with chords'?
rzyś (4 stycznia 2007) -
Bardzo lubię Postal Service, wg mnie natomiast nie umywają się jego dokonania do tego, co Gibbard robił kiedyś z Death Cub. Snujące się, rozmyte We've have the facts i 'jadący', kultowy debiut Something About Airplanes mogę polecić z ręką na sercu.
Jędrzej (30 listopada 2004) -
elliocie drogi, z tego co sie zdazylem zorientowac jestes chyba z Poznania... moze jakas wymiana plyt? :)
tomek wasko (30 listopada 2004) -
We have the facts and we're voting yes - to zdecydowanie mój faworyt w ich dyskografii. W ogóle wszyskie oprócz ostatniej są bardzo dobre.
elliot crane (30 listopada 2004) -
a mnie płyta transatlanticism się średnio podoba, jest bardzo podobna do płyty happy happy happpy zespołu poor rich ones, po którą raczej też za często nie sięgam... na pewno death cab for cutie lubi wokalista niemieckiego zespołu tomte:)
Szafi (30 listopada 2004) -
wiadomo, "this is a dream of evan a chan", czyli kawalek ktory dal poczatek postal service. dla mnie to najlepszy fragment "Life is Full of Possibilities"
tomek wasko (30 listopada 2004) -
jak dla mnie dno. mozna sie posmiac z miekkich emowych zagrywek. mam twoja i nowa - transatlanticism. wokalista dobry. klase pokazał w DNTEL. Jest tam kawałek, który miał osobną EPkę z remixami. Polecam.
krzyszt:off (30 listopada 2004)