INNE - FORUM

Seven Swans jest lepsze

29 listopada 2004

Mam nadzieje, że są wśród czytelników osoby, które słuchały (ale ze zrozumieniem) obu płyt Sufjana (mam na myśli Michigan i Seven Swans). Ciekaw jestem czy ktoś z was podziela moje zdanie, że płyta ta została za nisko oceniona. Jeśli Sufjan jest "najistotniejszym obecnie songwriterem" a Michigan jego opus magnum to można się domyślić porcysowej oceny owej płyty. Seven Swans 7.5? czy Seven... jest słabszą płytą? nie sądze.
i nie mówię tu o jakis moich emocjach przy słuchaniu, staram się patrzeć obiektywnie. tekstowo nie ustępuje poprzedniczce. (wydaje się, że red. Dejnarowicz bardziej ceni teksty o zanieczyszczeniu środowiska niż o wierze, ale czemu?)
ok, nie chce mi sie tyle pisać. krótko mówiąc, muzycznie jest lepsza. melodie! przeciez Seven Swans ma lepsze melodie niz Michigan! surowsze aranżacje (ale przecież nie nudzą, nie są monotonne) powodują momenty objawienia np. gdy w "A Good Man Is Hard To Find" naraz wchodzi żeński wokal, dodatkowa gitara i organy.

czy też może jest to mój subiektywny, odosobniony pogląd?

pe
  • ej, gorzej bo Borys ma jeszcze lot na punkcie hipsterstwa. chociaż konatowicz chyba bardziej ale ten koleś jest tak bardzo lame że szkoda klawiatury na niego nawet.
    szczękościsk (28 grudnia 2005)
  • a Borys to hedonistyczny jamochłon
    Qba (28 grudnia 2005)
  • mz to klasyczny nerd
    szczękościsk (28 grudnia 2005)
  • odchodzę z porcys
    mz (28 grudnia 2005)
  • yup
    Jędrzej (28 grudnia 2005)
  • Illinoise jest lepsze od Michigan, naturalnie.
    pp (27 grudnia 2005)
  • sie juz ustosunkowali. niby pozytywnie, ale soba by nie byli jakby nie pomarudzili....
    kolegaborysa-zdzich (10 września 2005)
  • do płyty w kontekście sukcesu , ewentualnie do sukcesu w kontekście płyty
    ja (7 września 2005)
  • do sukcesu czy do płyty?
    paw (7 września 2005)
  • o właśnie, dobre pytanie.
    batonik bajeczny (7 września 2005)
  • a kiedy Porcys sie ustosunkuje do Sukcesu Illinois?
    wieśniak (7 września 2005)
  • oczywiscie nie zagra, odpowiedzmy sobie juz teraz
    pe (2 grudnia 2004)
  • uwielbiam obie plyty szczegolnie numer `sisters` pozostale prace sufjan stevens sa rownie dobre czy kiedykolwiek zagra w polsce ???
    marcin (2 grudnia 2004)
  • nie no piotrze... bez przesady :>
    grek (1 grudnia 2004)
  • Komentarz był ironiczny, żartobliwy. Oprócz tego wyrażał mój stosunek do Michigan/Seven Swans. Tak więc jak najbardziej treść posiadał.
    mz (30 listopada 2004)
  • czyli komentarz nie posiadał treści?
    pe (29 listopada 2004)
  • Źle by nie było.
    Michał Zagroba (29 listopada 2004)
  • Mam nadzieję, że odosobniony. –Michał Zagrobanie rozumiem komentarza. czy byłoby źle, gdyby okazało się, że paru ludziom podoba się bardziej Seven Swans?
    pe (29 listopada 2004)
  • Nie wiem, do obydwu mam dość emocjonalny stosunek, więc nie będę obiektywny twierdząc że są równie zajebiste.
    elliot crane (29 listopada 2004)
  • Zdecydowanie Michigan, choc Swans nie jest zly. Ale Michigan ma swietny klimat i kompozycjonowanie wiec szala sie przechyla. Chyba nawet sama "Upper Penninsula" by wystarczyla :)
    can-d (29 listopada 2004)
  • ja tez wole "Michigan", ktore przez miesiac sluchalem non stop. Nie ma "Seven Swans" kawalka z takim rozmachem, co "Oh God Where Are You Now", "Detroit!...", natomiast te dolersowskie folkowe fragmenty "Upper Peninsula", "For The Widows In Paradise, For the Fatherless In Ypsilanti" zabijaja mnie po prostu. (kropka)
    Piotr (29 listopada 2004)
  • hm, no coz. jak na razie znam tylko seven swans, michigan zamieram sprowadzic sobie na gwiadke z amazona i wtedy sie wypowiem.w kazdym razie dla mnie seven swans rzadzi, ostatni raz chyba plyta podobala mi sie tak od pierwszego przesluchania, gdy pare lat temu zapoznalem sie z debiutem belle & sebastian "tigermilk".
    tomek wasko (29 listopada 2004)
  • Mam nadzieję, że odosobniony.
    Michał Zagroba (29 listopada 2004)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)