INNE - FORUM
Dlaczego nienawidzimy porcysa?
29 listopada 2004Przewrotny topic, bo i porcys wzbudza we mnie mieszane uczucie, z jednej strony doceniam panowie waszą cieżką pracę, z drugiej całkowicie nie rozumiem gówniarskiego zachowania i zaczepek obraźliwych pod adresem czytelników. Moglibyście zrozumieć, ze to Wy jesteście bardziej dla Nich, niż Oni dla Was! Ok. teraz czekam na zjebkę:)
-
Wydaje mi się, że cały problem z Porcys polega na tym, że obok wyśmienitych recenzji/tekstów pojawiają się totalne żenady. Czasem tylko pozostaje mi podpisać się pod słowami autora danej recenzji. Czasem nie mogę powstrzymać się od śmiechu, gdy widzę, że autor recenzji usilnie chce zrobić na mnie wrażenie.Podoba mi się. Aczkolwiek raczej nie sugeruję się Porcysowymi recenzjami. Pod tym względem o wiele bardziej wartościowy jest dla mnie Screenagers.
liki (6 listopada 2005) -
i can feel your love is teaching me...how to kneel
yeyeyeye (2 listopada 2005) -
za syndrom grupowego myslenia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_grupowego_my%C5%9Blenia (2 listopada 2005) -
za LPRowską cenzure.
alien (2 września 2005) -
nie zrobili niczego w obronie lasów tropikalnych...
Low (1 września 2005) -
faworyzuja swoje watki
panek (1 września 2005) -
Bo usuwają najlepsze tematy...
rzecznik z żółtej rzeki (29 czerwca 2005) -
ja tez!!!! porcys jest boski ;)
leon (29 czerwca 2005) -
ja kocham Porcys!!!odpowiedzcie mi na pytanie: czy to nie czyni mnie zboczuchem?
wyciągacz_starych_wątków (29 czerwca 2005) -
jaki recki taki niezal
prawda (9 maja 2005) -
Śmiesznie to wygląda, gdy wpisujesz w pasku adresu www.porcys.com - podtytuł: Niezależny serwis muzyczny i pojawiają się zdjęcia twarzy Amerie oraz bruzch Britney Spears.
<> (9 maja 2005) -
!!!
Małgorzata Sperma (9 maja 2005) -
emolution nie będzie już nigdy, ale powiem, ze w internecie mozna jeszcze znaleźć tamto forum. trzeba tylko poszukac, hehe. w sumie moze to blad z mojej strony, bo znow cholota sie tam zejdzie.
dziq (6 stycznia 2005) -
zgadzam się w 100 % przedmówcą! Krytykować też trzeba umieć, a Narcysi albo potrafią zachwycić, albo nie napisać słowem o muzyce, dając za to płycie super-niską notę...
prawda (6 stycznia 2005) -
oczywiście.wiem że czytacie i macie swoje zdanie.czasem tylko nie wiem czym kierowane.bo nie gustem na bank.
bo (6 stycznia 2005) -
hmm.jesli chcecie porownywac chlopcy serwisy muzyczne, to musze powiedziec niestety ze nie jest to dobry pomysl [dla was].recenzji jest przeciez tez duzo przy witrynach ktore wymieniliscie.ciezka praca, wiedza o kilku krazkach i umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem polskim nie wystarcza do tego. Trzeba miec zmysl. A w chwili gdy czytam co poniektore recenzje to nie moge nie ulec wrażeniu, że slowo bezstronnosc jest Wam niestety obce. Przykro mi sie robi gdy dostrzegam niewyjasniony snobizm. Robicie cos?dobrze.nawet bardzo. Ale niestety musicie wziąć pod uwagę że Wasze słowa nie są czytane tylko przez nieświadomych niczego bałwanów, którzy poznali kilka płyt którymi można się jarać. Dziennikarstwo to nie jest fach łatwy. Weźmiecie sobie do serca czy nie, polecam czytanie opinii muzycznych zacnych twórców słowa o muzyce zanim zaczniecie krytykować [mowa raczej o negatywnych opisach. Nie obchodzi mnie to co Was podnieca - to Wasz gust].i pozdrowię nawet.
bo (6 stycznia 2005) -
He he heAleż ta strona jest denna i nudna....Panie bla bla bla. Jest pan Boski! :]
michał jahfiński (6 stycznia 2005) -
no dobra, ja sam juz nie wiem o czym gadka, ja nic nie zacynam chyba, w sumie napierdala mnie dziś głowa i już spuszczam kurtyne na porcys powoli.... jakoś zmęczyłem sie. Moze dlategoze posluchałęm zespołu na "T" i mnie zawiódł. heheh
lokita (5 stycznia 2005) -
Głupi ludzie co tu piszą, a kto pisze ten syf, bez zamawianek, idę umyć ręcę od tych zarozumiałych brudnych wywodów panów bez zwodów....Bo jak mówią dobra zjebliwa krytyka to 1cm dłuższy kutas, propozycja taka by pod każdą recką dolepiać vlepke "i chuj..."Nudźcie sie panowie dalej...Dodam tylko że pościągałem sobie pare mp3 z każdej waszym zdaniem płyty roku, i muszę przyznać że teraz was rozumiem. Jak słyszycie tak mówicie, a że nie wiele słyszycie to nie wiele macie do powiedzenia, typowy syndrom "Łyska z pokładu Idy" -czas wyjść na światło dzienne i przetrzeć oczy z pyłu węgielnego, kopalnie u nas już dawno zamknięte, a że w was koryta płytkie to co wartociowsze umyka. Kubusiów fatalistów u nas dostatek, przestańcie bluzgać bo to jest obrzydliwe i tylko utwierdza was w fakcie żę to jedyny sposób, a fuj ide w chuj
bla bla bla (5 stycznia 2005) -
Nie zaczynaj, loko, proszę. Nie jesteś chyba kolejnym, który sądzi że prawo do krytykowania mają tylko ci co potrafią lepiej. Jeśli tak bardzo cię boli że powiedziałem źle na BR, to mogę udawać że tylko żartowałem. Poza tym saturnday podchodził mi o wiele bardziej i szkoda że stało się tak jak się stało. No a jeśli nagram kiedyś coś, czym będę się chciał pochwalić, to mogę ci nawet pocztą przysłać do wołowa, i to priorytetem. Obiecuję. No i fahrmi: nie mówię że geniuszy trzeba do fajnego grania, tylko do tej lokalnej rewolucji. A samego słowa "geniusz" użyłem tak trochę umownie, w kontekście ludzi pokroju shieldsa, brocka, elvruma czy kogo tam jeszcze. Ponadto fajnie że zgadzasz się ze mną co do tego, że oprócz wizjonerów potrzeba nam też zajebiście dużo cierpliwości. Pzdr.
elliot crane (4 stycznia 2005) -
tak rrzuciło mi się w oczy to smutne, moze i nawet prawdziwe zdanie, wiec wyrwałam je sobie z kontekstu :< trzeba geniuszy, których w polsce najwyraźniej brakuje....<bo żeby fajnie grać to potrzeba geniuszy?? nie wystarczy garsci kilka jakiejs tam wprawy i ochoty na zmiane schematu?ze szkoły pamietamy przeciez wszyscy, ze talent to niezbedny warunek twórczosci, geniusz to warunek tworczosci nieprzecietnej. na nieprzecietnosc polskiej muzyki tzw niezależn to sobie jeszcze poczekamy troche...ale gdzie sie reszta buja? ile mozna sluchac paru zajebistych wczesnych kawałkow scianki czy kopów w wykonaniu pogodno?
fahrmi (4 stycznia 2005) -
rozumiem, ze puszczone oko znaczy ze znam zespół i Ciebie ok.?
lokita (4 stycznia 2005) -
rozumiem, ze puszczone oko znaczy ze znam zespół i Ciebie ok.?
lokita (4 stycznia 2005) -
;)
Łukasz (4 stycznia 2005) -
ja bym posluchal elliota, ale jak on sie kurwa nie chce ujawnić to co ja moge zrobić? mam wszystkie płyty na swiecie kupić i zgadywać:)?
lokita (4 stycznia 2005) -
a podobno muzyka łagodzi obyczaje:-)
philo (4 stycznia 2005) -
prawdziwie undergroundowo-niezal postawa, musze przyznac - nie chciec ujawnic swoich personaliow. tak trzymac
Piotrek (4 stycznia 2005) -
"Ja jestem tylko biednym grajkiemI jest mi w życiu bardzo źleeee..."
elliot crane (4 stycznia 2005) -
elliocie crane, kim jestes i gdzie mozna cie posluchac?
Piotrek (4 stycznia 2005) -
A jeśli chodzi o emolution, to moje słowa że lepiej żeby nigdy nie ruszyli, możesz potraktować jako złośliwy żart. Był to strasznie słaby serwis, ale jeśli koniecznie chcą go prowadzić, to przecież nie mogę im zabronić. Mogę najwyżej krytykować. Do tego akurat każdy ma prawo.
elliot crane (4 stycznia 2005)