INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • "misją większości polskich mediów jest walka z JK."wymieniam media które walczą z jk: nasz dziennik radio maryja gazeta polska rzeczpospolita tv trwam tv publiczna i inne głosy niedzielne,nie wymienionych serdecznie przepraszam, rzeczywiście jest ich dużo ubolewam nad tym że tak źle jest traktowany najmądrzejszy z najmądrzejszych Kolega meh już o tym wspomniał dlaczego jeśli krytykuje pis jego obrońcy mówią po jest gorsze i stawiają krytyków pisu po stronie po?a co do sprawy eureko to jakby nie było dzięki temu rządowi sprawa została załatwiona dziękuje dobranoc nie wchodzę już tu nie mam siły do ludzi którzy żyją w wirtualnej rzeczywistości i nie ogarniają świata dziekuje dobranoc nie zaglądam tu już idę na forum onetu
    siur (21 lipca 2010)
  • jest porozumienie w sprawie krzyża, harcerze-episkopat-kancelaria prezydenta, na początku sierpnia przeniesienie, a pis? a pis będzie tego krzyża bronił!! widzicie już tą walkę? krew się poleje, warta 24h już zaciągnięta i jedynie polskie i słuszne radio pod krzyżem puszczone w eter
    v/a (21 lipca 2010)
  • "sie narobili nie wdając się w dłuższą polemikę powiem tak zgodzę się jedynie do obniżenia podatków w postaci składki rentowej, mniejsza o to czy zrobienie tego w ten sposób coś dało(została przejedzona mówiąc w skrócie)służby specjalne do walki z korupcją śmiech na sali,dalej likwidacja wsi każdy widział jak to wyglądało(macierwicz przegrał ileś tam spraw o zniesławieni nie pamiętam ile i za niego wszyscy musimy składać się na odszkodowania,niech sam za to zapłaci,wytłumacz mi dlaczego ja płace?)lustracja a nie chce mi się,ulga prorodzinna,wiesz że ta ulga jest tym większa i im więcej zarobisz,więcej dostają zamożni." abstrahując od niskiej precyzji w kolegi ocenach, mogę założyć, że w ten sposób wykazuje kolega dezaprobatę dla działań będących realizacją programu PiS. i to jest w porządku. problem w tym, że w wypadku partii PO takiej dezaprobaty bądź aprobaty wyrazić nie można, bo realizacja programu nie następuje. mimo, że obecny rząd ma stabilną większość od przeszło 2,5 roku, a poprzedni miał podobny komfort przez nieco ponad rok. w związku z tymi faktami merytoryczna debata polityczno-medialna, o którą apelował kolega meh, jest w oczywisty sposób niemożliwa, o ile zaakceptujemy fakt, że misją większości polskich mediów jest walka z JK. "i niby za to wszystko odpowiada peło? " przypomniałem kilka głośnych i istotnych afer z ostatnich parunastu lat nie w odniesieniu do PO, ale a propos LPR i Samoobrony, niejako w ich obronie przed powszechnym jeszcze niedawno zarzutem bycia "największym zagrożeniem dla polskiej demokracji". natomiast jeżeli kolega nie pamięta, to może nadmienię, że aktualnej PO z wymienionych dotyczą bezpośrednio sprawy PZU-Eureko i Jarucka-Cimoszewicz. "w ogóle to mam wrażenie że jesteś jakimś podstawionym kolesiem który ma za zadanie przekonać do pisu polską niezal młodzież hahhaha" od kiedy w 2005 r. zaczęła rozwijać się popkulturowa walka z braćmi do dziś nurtuje mnie pytanie dlaczego "niezal młodzież" konsekwetnie ustawia się na kontrze wobec sił anty-establishmentu, za to gromadnie popiera partię będącą establishmentu ucieleśnieniem. coś z tym "niezalem" chyba nie tak.
    ms (21 lipca 2010)
  • ms - 100% racji, panowie paj i siur: niestety nie macie żadnych argumentów poza tym, czego dowiecie się z mediów
    PKS (21 lipca 2010)
  • sie narobili nie wdając się w dłuższą polemikę powiem tak zgodzę się jedynie do obniżenia podatków w postaci składki rentowej, mniejsza o to czy zrobienie tego w ten sposób coś dało(została przejedzona mówiąc w skrócie)służby specjalne do walki z korupcją śmiech na sali,dalej likwidacja wsi każdy widział jak to wyglądało(macierwicz przegrał ileś tam spraw o zniesławieni nie pamiętam ile i za niego wszyscy musimy składać się na odszkodowania,niech sam za to zapłaci,wytłumacz mi dlaczego ja płace?)lustracja a nie chce mi się,ulga prorodzinna,wiesz że ta ulga jest tym większa i im więcej zarobisz,więcej dostają zamożni. uprzedzam w moim mniemaniu obecny rząd też gówno zrobił ms, 20/7/2010 22:04 przy okazji chciałbym zakwestionować szeroko rozpowszechnione twierdzenie, jakoby LPR i Samoobrona były największym zagrożeniem dla polskiej demokracji. to nie te środowiska polityczne kryły zabójców Papały i Dębskiego, nie oni wysyłali Kulczyka do Ałganowa, nie oni kleili ustawę na grillu u red.Łuczywo, nie oni sprzedawali PZU anonimowemu podmiotowi, nie oni porwali Olewnika, nie oni współpracowali z mafią Świętokrzyską, wreszcie nie oni eliminowali jednego z kandydatów do urzędu prezydenta RP za pomocą podstawionej kobiety. i niby za to wszystko odpowiada peło? w ogóle to mam wrażenie że jesteś jakimś podstawionym kolesiem który ma za zadanie przekonać do pisu polską niezal młodzież hahhaha
    siur (21 lipca 2010)
  • –siur, 20/7/2010 21:23 - obniżka PIT - zmniejszenie składki rentowej - ulga prorodzinna - likwidacja podatku spadkowego - utworzenie służby specjalnej do walki z korupcją - rozwiązanie WSI i powołanie w ich miejsce dwóch, tworzonych od podstaw, służb - zdynamizowanie i poszerzenie lustracji (okrojone przez TK) - utworzenie Komisji Nadzoru Finansowego wszystko to znajdowało się w programie PiS i wszystko to zostało zrealizowane. nie wartościuję tych reform, po prostu porównuję zapowiedzi i stopień ich realizacji. można się zżymać na koalicjantów, ale głosując konsekwentnie wspierali działania PiS. przy okazji chciałbym zakwestionować szeroko rozpowszechnione twierdzenie, jakoby LPR i Samoobrona były największym zagrożeniem dla polskiej demokracji. to nie te środowiska polityczne kryły zabójców Papały i Dębskiego, nie oni wysyłali Kulczyka do Ałganowa, nie oni kleili ustawę na grillu u red.Łuczywo, nie oni sprzedawali PZU anonimowemu podmiotowi, nie oni porwali Olewnika, nie oni współpracowali z mafią Świętokrzyską, wreszcie nie oni eliminowali jednego z kandydatów do urzędu prezydenta RP za pomocą podstawionej kobiety.
    ms (20 lipca 2010)
  • –ms, 20/7/2010 20:22 "partia PiS w okresie, w którym tworzyła rząd, realizowała swój program wyborczy" gdzie niby pytam się,dajesz wymieniaj co takiego wspaniałego wespół z giertychem i lepperem zrobił pis?
    siur (20 lipca 2010)
  • meh, 20/7/2010 17:57 o kierunku debaty publicznej decydują w Polsce media, nie politycy. ponieważ ich większość czuje nieustanną potrzebę walki z JK, nie mogą tej debaty prowadzić w kierunku rzeczowej rozmowy, bo mogłoby się okazać że: - partia PiS w okresie, w którym tworzyła rząd, realizowała swój program wyborczy - partia PO w analogicznej sytuacji programu nie realizuje spór merytoryczny powinien polegać na wyrażeniu poparcia lub dezaprobaty dla konkretnych reform. w przypadku platformy cały spór musiałby dotyczyć wydzielenia prokuratury ze struktur rządowych i wyprowadzeniu wojska z Iraku. a sam kolega rozumie, że nawet red. Pieczyński nie zrobi z tego materiału na prawie 3 lata rozpiski. ps. "skurwysyn", "wkurwił mnie", "plugawy", "kurwa", "kurwa ja pierdole". piękny język, koledzy.
    ms (20 lipca 2010)
  • Czytam to co wy tu piszecie i trochę mnie skręca. Tematy jakie podejmują PiS i PO a także sposób w jaki o nich rozmawiają woła pomstę do nieba. O wiele bardziej ciekawiłyby mnie np. dyskusje o różnych reformach jakie planują (a może i nie) nasi rządzący a nie niekończące obrzucanie się inwektywami różnego kalibru, odsądzanie od czci i wiary itp. Może to i czasami zabawne (traktuję to często jak kabaret a nie prawdziwą politykę) ale jeśli tylko taki obraz widzimy w mediach robi mi się przykro i mam ochotę przestać zwracać na to uwagę (frekwencja wyborcza, anyone?). Powinniśmy napiętnować takie zachowania, nie zwracając uwagi z której strony sceny politycznej pochodzą. Tu też jest problem - często zdarza mi się, że gdy krytykuję jedną opcję automatycznie zostaję określony jako wyborca drugiej (co wcale nie jest / nie musi prawdą) i traktowany z prawdziwą wrogością (!). Trochę to smutne - ja widzę wady i zalety obu i chcę byś ty też je dostrzegł. Tak na marginesie - "Solidarni 2010" - ciężko określać "to" nawet jako dziennikarską pracę - zbiór bardzo emocjonalnych wypowiedzi, z których później mamy wyciągnąć wnioski (?). Autorzy zapomnieli chyba że powinni robić zupełnie coś przeciwnego - przedstawić fakty na podstawie których możemy wyrobić sobie emocjonalną reakcję. Nie wiem jak wy ale ja wcale nie miałem ochoty wychodzić na ulicę by opłakiwać śmierć prezydenta, co wcale nie oznacza że cieszyłem się z tego powodu. Nie wiem czemu miał służyć ten film.
    meh (20 lipca 2010)
  • –ms, 20/7/2010 12:20 Człowieku ja wiem ,że ty tego nie powiedziałeś ale podpisujesz się pod tym.Bronisz ludzi którzy takie insynuacje snują.Nie powiesz chyba że wypowiedz bodajże kurskiego albo inne brudzińskiego o tym że komorowski szedł po władze po trupach,jeśli usunie krzyż to wiadomo kim jest itp nie jest obrażaniem obecnego prezydenta elekta.Stary kurwa chwyt jarka i jego koleśi ja wiem ale nie powiem no kurwa ja pierdole skąd się tacy ludzie biorą i to jeszcze na tym forum?niech mi ktoś wytłumaczy proszę
    siur (20 lipca 2010)
  • –krzesło, 20/7/2010 13:50 czy kolega w ogóle oglądał film "Solidarni 2010"? w filmie wypowiada się jedna aktorka z "Plebanii", jeden aktor praktycznie anonimowy oraz kilkadziesiąt innych osób. czy dobrze rozumiem, że kolega zarzuca autorce dokumentu opłacenie amatorów oraz tej aktorki w celu otrzymania pożądanych wypowiedzi? czy Lech Majewski według kolegi został przekupiony? konsekwentnie kolega sięga po jeden fakt (w dokumencie wypowiada się dwoje aktorów), do którego dopasowuje interpretację i oczekuje, że będę przytakiwał. więc kto tu insynuuje, JK czy może kolega? dosyć jałowa ta dyskusja, głównie z tego względu, że ocen politycznych w Polsce dokonuje się nie w oparciu o realne działania i zgodę/niezgodę z proponowanym programem partii/kandydatów, ale w oparciu o nieistotne dla pomyślności państwa kryteria typu atmosfera, wizerunek, prezencja, ton. i jest to niestety wielki sukces całej zbieraniny Mistewiczów, Ostachowiczów, Tymochowiczów i ich kumpli. problem z postpolityką ma naturalnie wymiar globalny, ale Polska jest ewenementem, bo w ten etap wskoczyła pomijają fazy rozkwitu demokracji i dobrobytu. w temacie ton vs. konkret i styl vs. substancja polecam taki klip sprzed paru miesięcy : http://www.youtube.com/watch?v=iWxZolY4iLU&feature=PlayList&p=2584364522F95CD2&playnext_from=PL&playnext=1&index=1
    ms (20 lipca 2010)
  • jeśli mówiąc o spontanicznym łączeniu retoryki otaczającej lecha k. z katastrofą masz na myśli wypowiedzi aktorów z "plebanii" to sorry, ale chyba nie dojdziemy do porozumienia. a wypowiedź JK na na konferencji oficjalnie legitymizuje działania najbardziej skrajnych "podkrzyżowych ruchów obywatelskich" i to jest plugawe.
    krzesło (20 lipca 2010)
  • –krzesło, 20/7/2010 13:18 odwracaniem kota ogonem jest raczej sugerowanie, że ludzie gromadzący się pod pałacem po katastrofie i teraz potrzebują konferencji prasowej JK żeby pamiętać o traktowaniu przez opinię publiczną i rząd LK. oni dobrze wiedzą i pamiętają. tak jak pewnie jakieś 90% elektoratu JK z drugiej tury. wypowiadający się w filmie "Solidarni 2010" spontanicznie łączyli całą retorykę otaczającą LK z katastrofą. to wszystko dla kolegi, jak rozumiem, jest "plugawe".
    ms (20 lipca 2010)
  • nie, bo ja też odnosiłem się do konkretnej wypowiedzi i zastosowanych tam konkretnych zabiegów leksykalnych o czym dobrze wiesz ale lepiej odwrócić kota ogonem.
    krzesło (20 lipca 2010)
  • –krzesło, 20/7/2010 12:25 no widzi kolega, ja fakty i cytaty, a kolega o insynuacjach i niedopowiedzeniach. stąd tylko krok do stwierdzenia "JK agresywnie milczy".
    ms (20 lipca 2010)
  • przecież ci ludzie tylko walczą o głosy motłochu. i to skutecznie, bo żenujące wypowiedzi obu stron przynoszą oczekiwany efekt - jedni biorą rusofilów, drudzy rusofobów; jedni pobożnych, drudzy antyklerykałów itd., i jakoś to leci. w końcu mamy demokrację.
    awesome ninja (20 lipca 2010)
  • *śledztwo, sorry 'biała księga', ja jebie
    v/a (20 lipca 2010)
  • macierewicz właśnie powiedział, że katastrofa smoleńska to była zbrodnia i na czele pisowskiej komisji będzie robił sledźtwo
    v/a (20 lipca 2010)
  • @ms, 20/7/2010 00:53 "plugawość" języka pisu nie polega imo na ilości epitetów tylko na ilości irracjonalnych ale sugestywnych insynuacji, niedopowiedzeń itp. dobrze wiesz o co chodzi. gawiedź spod krzyża kiedy usłyszała przytaczane przeze mnie słowa kaczyńskiego nie pomyślała o arabskim i klichu tylko poczuła się jeszcze bardziej "solidarna 2010" i o to chodziło. potem można mówić o woli społeczeństwa i tym podobnych rzeczach.
    krzesło (20 lipca 2010)
  • –Pan Rafał, 20/7/2010 09:56 oczywiście nie ma takiej eskadry, natomiast do dyspozycji rządu pozostają samoloty CASA i Jak, gotowe do transportu oficjalnych delegacji i w tej roli wcześniej wykorzystywane. –siur, 20/7/2010 10:51 nie wiem gdzie kolega widzi tezy - praktycznie wszystko, co pisałem wyżej, to fakty. które trudno chyba "wywrócić w drugą stronę". słowa o rządzie jako zdrajcy narodu dogadującym się z putinem i te o "wiadomych siłach" nie są mojego autorstwa. chętnie natomiast zapoznam się z obelgami pod adresem prezydenta-elekta, bo chyba mnie ominęły.
    ms (20 lipca 2010)
  • przecież wszystkie tezy które stawia ms można wywrócić w drugą stronę.MS zapewne jak rząd zrobi coś dobrze to będzie ich chwalił?(ale na pewno nie zrobi nic dobrego bo jest zdrajcą narodu i ugadał się z putinem)A i wracając do tych tzw ataków wiadomych sił a czym są obelgi wysuwane pod adresem prezydenty elekta przez pis?
    siur (20 lipca 2010)
  • ms, a powiedz nam jeszcze proszę, gdzie Klich i Arabski schowali tę całą eskadrę samolotów rządowych tylko czekających na przewiezienie pojedynczo 100 osób?
    Pan Rafał (20 lipca 2010)
  • –krzesło, 19/7/2010 23:17 1) ogólna zmiana tonu debaty publicznej mogła, jak sądzę, przysłużyć się społeczeństwu jako całości. trafnie natomiast kolega dostrzega, że taki zwrot nie opłacał się PO, co łatwo można było usłyszeć w wykonaniu autorów cytowanych przeze mnie w poście wyżej słów. 2) rozumiem, że kolega we własnej klasyfikacji "plugawości" na jednej szali umieszcza określenie "ruska trumna" i szereg wymienionych wyżej. gratuluję i zachęcam do wykonania eksperymentu myślowego polegającego na próbie wcielenia się we wdowę po pośle Gosiewskim słyszącą lub czytającą wytwory intelektu posła Palikota z ostatniego weekendu. 3) szeroki cytat przez kolegę przytaczany nie jest dokładny, ale skoro już jest, warto się odnieść. walka z LK toczyła się nie tylko w postaci ogromnej liczby obelg w mediach i przestrzeni popkulturowej, ale także w ramach czysto politycznych. latem 2008 prezydent do Brukseli polecieć nie mógł, bo min. Arabski oświadczył w programie 24 godziny, że mu samolotu nie da i już. taką ma władzę. w związku z tym prezydent RP na szczyt UE poleciał czarterem. wkrótce potem, kiedy LK organizował wylot do Tbilisi, ponownie min. Arabski oraz min. Klich starali się wylot sabotować, a min. Sikorski w tvn24 dramatycznie apelował, by prezydent nie leciał. ostatecznie rząd się ugiął po - jak ujawnił w ubiegłym tygodniu JK - interwencji Busha. wreszcie cały ciąg wydarzeń związanych z podwójnymi uroczystościami w Katyniu. przyznanie przez min. Arabskiego jednego samolotu dla niemal 100-osobowej delegacji było po prostu logicznym rozwinięciem wyżej wymienionych faktów. jak kolega widzi, nie trzeba doszukiwać się zamachu, by oczekiwać dymisji przynajmniej min. Arabskiego i Klicha.
    ms (20 lipca 2010)
  • użytkownik ms wysuwa tu niezwykle trafne spostrzeżenia, podpisuję się
    kapitan planeta (19 lipca 2010)
  • @ms, 19/7/2010 19:17 no ale komu miała zrobić dobrze zmiana tonu wobec "wiadomej sytuacji" (ten pisowski żargon...), chyba nie oponentom? wobec innej wiadomej sytuacji (czyt. przegranych wyborów) sam zaproponował równie plugawy język dodatkowo wysługując się poplecznikami w stylu kurskiego czy brudzińskiego (którzy raptem z niebytu wyłonili się fal). ktoś kto jest w stanie publicznie wyartykułować, że "lech kaczyński był, przed katastrofą, obiektem ataków >wiadomych sił< i kto tych spraw (ataków i katastrofy - przyp. krzesło) ze sobą nie łączy ma problemy z myśleniem" (cytuję z pamięci) nie występuje w roli brata tragicznie zmarłego prezydenta, który postanowił odpowiedzieć politycznym przeciwnikom, tylko w roli guru "wiadomych kręgów", które się łapią na takie insynuacje a potem wystają pod krzyżem przed pałacem i wyśpiewują patriotyczne pieśni.
    krzesło (19 lipca 2010)
  • "piszesz o tym, co było w 91 i 97 jakby to było przekładalne i miało związek z dzisiaj" nie dostrzeganie związku między działalnością i postawą JK po 89 a traktowaniem go przez tzw. opinię publiczną współcześnie to zwykły analfabetyzm. z kolei zapominanie o dokonaniach z politycznej przeszłości współczesnych kandydatów i brak zainteresowania w tym kierunku to jeden z większych problemów polskiej demokracji. a jeżeli kolega potrzebuje bliższego czasowo zbioru faktów przeczących tezie "JK dla władzy zrobi wszystko" proponuję przypomnieć sobie lato 2007. wystarczyło przymknąć oko i spokojnie trzymać większość, a po odpaleniu sprawy przez CBA zachowywać się jak PO w sprawie hazardowej. "ktoś, kto pierdoli takie rzeczy w kampanii zasługuje tylko na pogardę i wyszydzenie" dla kolegi, cokolwiek by się stało i tak JK będzie winny. wobec wiadomej sytuacji JK zaproponował zmianę tonu. w odpowiedzi usłyszał, kolejno: - że milczy agresywnie - że jego żałoba to leninizm-maoizm - że uprawia nekrofilię - że jest kandydatem specjalnej troski - że jego wygrana zrujnuje finanse i Polskę zamieni w Grecje wszystko to przed I turą. nie odpowiadał. potem była druga tura. przegrał, pogratulował. w odpowiedzi usłyszał, że ma razem z osieroconą bratanicą przeprosić rodziny ofiar za LK, który ma krew na rękach. wnioski kolegi : "wkurwiło mnie jego pierdolenie i przebieranka". brawo.
    ms (19 lipca 2010)
  • –ms, 18/7/2010 02:38 a kolega widzę przemądrzały uczniak, który nie potrafi wyciągać wniosków i nie pamięta, co czcigodny jarosław głosił wcześniej, a co później. a wystarczyło słuchać uważnie i porównywać. takie trudne? a czytać i słuchać umie, czy dopiero się uczy? piszesz o tym, co było w 91 i 97 jakby to było przekładalne i miało związek z dzisiaj. ja pisałem, co mnie wkurwiło w ostatniej kampanii: przebieranka w miłego i stonowanego jarosława skorego do współpracy i chwalącego gierka. mówiącego o sobie, że jest lewicowy. poziom wazeliny wobec wyborców napieralskiego i tzw. wahajacych się zaprezentowany w tym okresie był stanowczo za duży. ktoś, kto pierdoli takie rzeczy w kampanii zasługuje tylko na pogardę i wyszydzenie. przecież on ma chyba swoich wyborców za skończonych idiotów bez rozumu. nie ma o czym w ogóle dyskutować. po wyborach wrócił do poprzedniej retoryki, a z nim jego wierni słudzy: brudziński i błaszczak i reszta.
    paj (19 lipca 2010)
  • Ja wiedziałem że tak będzie. W tym temacie to musiało się tak skończyć. A więc panowie wypierdalać mi stąd.
    Zimny Lech (19 lipca 2010)
  • NAPIERDALAJCIE SIE!
    i to już (19 lipca 2010)
  • ślicznie.
    krzesło (19 lipca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)