INNE - FORUM
kaczor (polityka)
23 października 2005a więc od dzisiaj
" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"
-
a z siebie?
bgsh (17 maja 2007) -
Nie podobają mi się twoje obelgi. Z Żydów też potrafię się śmiać, z niejasnego pojęcia "antysemityzm" także.
Andrzej (17 maja 2007) -
zamknij ryj, antysemito.
bgsh (17 maja 2007) -
Nie mam ochoty, bo ja tak o sobie nie myślę abym "inteligencją nie grzeszył" a śmiać lubię się właśnie z Michnika. i skąd u ciebie znowu obelgi zamiast poczucia humoru?
Andrzej (17 maja 2007) -
Andrzej a moze ciebie wyslac do opola? razem z rosiewiczem oraz panem bylym janeczkiem bedzie stanowili doborowe (w oczywisty sposob porazajace!) towarzystwo.
Pan Zajac (17 maja 2007) -
Ty,andrzej, wypierdalaj na bambus. ani inteligencją nie grzeszysz, co tu udowodniłeś, dowcip tez brak. wiec zamknij ryj i napierdalaj nienawistne kawałki na swojej stronce.
bgsh (17 maja 2007) -
ee, to nawet śmieszne nie jest. Bo teraz trendy jest śmieszność Michnika, Kwaśniewskiego i Geremka - wiecie, taśmy Oleksego, testy DNA na ojcostwo Leppera do spółki z Łyżwińskim i "Michnikowszczyzna" Rafała Ziemkiewicza. A może by tak na Eurowizję wysłać Adama Michnika? Mógłby rapować z Łoną do podkładu T-Love, że "na świecie pełno jest faszystów".
Andrzej (17 maja 2007) -
gazeta.pl ściąga z porcysa: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,4139287.html http://porcys.com/Porcast.aspx?id=16
rusek (17 maja 2007) -
http://wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UG9sZWNhbXk%3D,wid,8724127,wiadomosc.html
Dr. Oetker (9 lutego 2007) -
wpisujcie miasta
łazienka_jest_zamknięta (29 stycznia 2007) -
eee,ja to myslałem ze premier to ma swoich ludzi, którzy łamią sobie rece za niego.
ryba (29 stycznia 2007) -
zapomniales o networku. premiera podobnie jak drogowcow zaskoczyla zima, coz zrobic.
tomek wasko (28 stycznia 2007) -
premier złamał rekę. wsi razem z układem, siecią, sitwą i tylko bóg wie czym jeszcze, nie dają za wygraną!!! raczej ?
grossvan (28 stycznia 2007) -
eeech, ma sie ten gest. fajny ten nasz mynyster. bogatemu zabierze, biednemu da.
ryba (27 stycznia 2007) -
>to ironiczne że wokół swiątyni realizowany jest projekt raju dla klasy średniej.a najśmieszniejsze jest to ze przy okazji nie są realizowana w okiolicy żadne inwestycje drogowe co oznacza że już niedługo dojazd do tego raju będzie poprzedzony przymusowymi godzinnymi medytacjami, no chyba ze taki jest plan
tygrysia maska (26 stycznia 2007) -
pan minister kultury broni idei wydania 40 mln zlotych na swiatynie, znaczy sorry, na "cele edukacyjne i kulturalne":http://wiadomosci.wp.pl/kat,8632,wid,8704275,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1
tomek wasko (26 stycznia 2007) -
chciałeś coś napisać, ale nie potrafisz? :)
zn (26 stycznia 2007) -
"wielkomiejskie wykształciuchy, z drugiej prowincjonalni katole"niezle masz nasrane w glowie.
pitny (26 stycznia 2007) -
będę chodził do świątyni moldić się o moją emeryturę.swoją drogę - przejebane mieszkać w okolicy. to ironiczne że wokół swiątyni realizowany jest projekt raju dla klasy średniej. na pewno mieszkańcy będą zadowoleni z tak zacnego sąsiedztwa i pielgrzymów. taka lokalizacja skłania do metaforyzacji: z jednej strony wielkomiejskie wykształciuchy, z drugiej prowincjonalni katole na pielgrzymce. oto obraz polski początku wieku.
zn (26 stycznia 2007) -
może niezręcznośćz kontekstu (pierwszej części zdania) wnioskuję, że zdecydowanie chodzi o alternatywę w sensie inny "powszechny system". znane są zresztą poglądy kaczora i są bardzo dalekie od nietolerancyjnych. więc zrzuciłbym tu winę na traycyjną słabość jego przemówień
mz (26 stycznia 2007) -
projekt jest cienki, były lepsze jeśli dobrze pamiętam, w ogóle za tą kasę można by postawić landmarka na światowym poziomie, takiego co by chociaż turyści przyjeżdżali żeby zobaczyć, a nie jakiś bunkier (jest to nic innego niż klasyczna forma światyni a'la bazylika sw piotra w lekko zmodernizowanym opakowaniu) nie mówiąc już o tym że pomysł budowania jakiś ogrmonych świątyń w których można tylko paść na ryj i bić pokłony przed wielkością boga, albo uczestniczyćto w zbiorowym doznawaniu co więcej ma z psychologii tłumu niż ze świadomego obcowania z czym tam się obcuje jak się jest wierzącym, jest pomysłem poronionym. czy gdzieś na świecie buduje się jeszcze bazyliki albo inne "świątynie" ?
tygrysia maska (26 stycznia 2007) -
ej no, dokładnie. można było powiedzieć: jest najbardziej rozpowszechnionym systemem wartości, ale jednak stwierdzenie o braku alternatywy razi mocno. można załagodzić, że ateiści w Polsce i tak wyznają podobny system, ale jednak nie ten sam. (chociażby biorąc pod uwagę, że prezydentem przez 10 lat i premierem przez 3 ostatnio, czyli głównymi reprezentantami narodu niby, byli kolesie niespecjalnie identyfikujący się z chrześcijaństwem. w wymiarze, nazwijmy go, osobistym, bo w historyczno - kulturowym, pewnie i tak)
nn (26 stycznia 2007) -
no ja dostrzegam pewna niezrecznosc w tej wypowiedzi.chodzi mi tu zwlaszcza o ostatnie slowa o braku alternatywy, ktora jak mi sie wydaje jak najbardziej istnieje, czy to w postaci ateizmu, czy innych wyznan. nie wiem czy slusznie, ale wydaje mi sie, ze prezydent, ktory stoi na strazy konstytucji zapewniajacej przeciez swobode wyznania nie powinien sobie pozwalac na wypowiedzi negujace istnienie jakichkolwiek systemow wartosci alternatywnych w stosunku do katolicyzmu.
tomek wasko (26 stycznia 2007) -
hmm juz w podstawówce uczyli, że ustanawiając katolicyzm wyznaniem narodowym konstytucja zapewniała jednocześnie swobodę innych wyznań. (i rzecywiście sprawdziłem, że ciąg dalszy tego artykułu o tym mówi)więc odstępstwo ale w sensie zmiana wyznania z katolickiego na inne i nie była to jakaś innowacja tylko jak z samego kontekstu wynika potwierdzenie obowiązujących przepisów i sankcji (kara apostazji). a co najważniejsze naprawdę nie wydaje mi się, żeby ta kara była w ten sposób wykonywana (może odeślesz do jakichś materiałów potwierdzających, że dawano czapę za apostazję).z muzeum jeśli ściema no to chujowoco do wyglądu nie wypowiadam się, bo nie mam pojęcia o estetyce architektonicznejco do: "chrześcijański, czy katolicki system wartości, jest jedynym powszechnie przyjętym systemem wartości w naszym kraju i nie ma on alternatywy" wydaje mi się to akurat bezsporne, więc nie wiem Tomku na czym zastrzeżenie polega - chyba że dostrzegasz w Polsce jakiś alternatywny system wartości albo inny powszechnie przyjęty. wiem, że każdy w liceum miał paru satanistów, ale im zwykle przechodzi przed maturą :)
mz (26 stycznia 2007) -
niech spierdalają z tym gówno-projektem.ja pierdole, świeckie państwo. wcześniej wojewoda mazowiecki sypnął im paroma milionami.żeby to jeszcze ładne było, ale dobry projekt oczywiście przegrał.cytując pewnego architekta - wygląda to jak kupa w środku miasta (akurat w tym przypadku chyba nie lepszego architektonicznie niż sama świątynia he he)
zn (26 stycznia 2007) -
Tak, jestem pewien. V rok historii dziennej ;-)))"Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji" [wg ówczesnego prawa Rzptej =śmierć]
dresiarze won z Polski (26 stycznia 2007) -
>Przypominam, że wg Konstytucji 3 Maja za odstępstwo od katolicyzmu była czapa.heh, jak slucham takich wypowiedzi jak ta: "chrześcijański, czy katolicki system wartości, jest jedynym powszechnie przyjętym systemem wartości w naszym kraju i nie ma on alternatywy" (to Pan Prezydent po aferze Wielgusa), to tak sie zastanawiam, czy niedlugo rowniez i wspomniane w poprzednim poscie inne pomysly Sejmu Wielkiego nie doczekaja sie realizacji w IV RP.(tylko jestes pewien, ze wg tamtej konstytucji taka byla kara? nie przecze, tylko nie pamietam po prostu, a nie chce mi sie sprawdzac teraz tego)
tomek wasko (26 stycznia 2007) -
Owszem, to była inicjatywa Sejmu Wielkiego. Co nie znaczy, że wszystko, co uchwalił tamten sejm, było dobre. Przypominam, że wg Konstytucji 3 Maja za odstępstwo od katolicyzmu była czapa."raczej coś ładnego" - www.swiatynia.pl; tylko pokoloruj sobie w wyobraźni tę biel na ciemną szarość, bo projekt faktycznie wygląda ładnie, ale to goły beton, więc po roku zrobi się z tego sześcienny megabunkier na stelażu (coś w kolorze PeKiNu)"szersze przedsięwzięcie" - yhyhy, dokładnie tak, jak kolega Waśko pisał."- Nie ma tu żadnej politycznej gry - zaprzecza senator Waszkiewicz. Podkreśla, że Senat przyznał pieniądze nie na świątynię, tylko na towarzyszące jej "przedsięwzięcia kulturalno-naukowe". - Trudno jest mi powiedzieć, co senatorowie mają na myśli. Przy świątyni będzie Muzeum Jana Pawła II, Instytut Jana Pawła II, stacja krwiodawstwa i hospicjum. To chyba będzie wymagać szczegółowych negocjacji z Ministerstwem Kultury - mówi ksiądz Leszczewicz."http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34883,3844530.htmlno i masz, Muzeum Jana Pawła II i Instytut Jana Pawła II za 40 baniek. Rozumiem, że postawią tam posąg JP2 wielkości Zeusa z Olimpii, tylko że z platyny? No, to by nawet odpowiadało kultowi tej osoby u nas.
dresiarze won z Polski (26 stycznia 2007) -
michal, czytalem kiedys artykul, nie pamietam gdzie, wlasnie na temat tego "muzeum". akcja wygladala tak, ze poniewaz nie do konca wypadalo dawac panstwowa kase na swiatynie, bo teoretycznie przeciez zyjemy w panstwie niewyznaniowym, to ksieza czy tam biskupi, whatever, postanowili, ze to bedzie takze muzeum. pytani jakie muzeum nie potrafili do konca odpowiedziec ("ze wie pan, panie redaktorze, jakies muzeum, cos sie wymysli".) takze to troche sciema z tym szerszym przedsiewzieciem chyba. musze ten artykul odnalezc w sumie, bo tam dobre motywy byly.
tomek wasko (26 stycznia 2007) -
wyluzuj bo to szersze przedsięwzięcie. po pierwsze wg pierwotnego projektu miało to być miejsce ponadwyznaniowe - a chyba do sejmu czteroletniego się ta inicjatywa odwołuje - po drugie kasa idzie na muzeum. to nie będzie kolejny kościółek, tylko raczej coś ładnego i coś w miarę ciekawego w naszej ubogiej dosyć stolicy.choć zgadzam się, że kasa wydaje się ogromna, więc o ile nie powstanie za nią coś wyjebanego będziemy się wszystcy żenować.
mz (26 stycznia 2007)