INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • o, a czemu michnik jest kanalią ?
    bgsh (3 czerwca 2007)
  • nie pękajcie ziomy. Ktoś ostatnio celnie powiedział, że młodzież nie zapomni giertychowi mundurków, a ci co je teraz muszą wkładać, za 2-3 lata będą mogli głosować.
    bgsh (3 czerwca 2007)
  • swoimi wypowiedziami wskazujecie, ze jesteście ograniczeni bardziej niz giertych, ktory rowniez jest ograniczony, ale on wypowiada swoje wyolbrzymione (a może i nie?) zarzuty wobec michnika - realnego kanalii, natomiast wy wobec giertycha, ktory nie jest realną kanalią (np. nigdy by nie ugotował rosołu z włosów).
    kakaok. (3 czerwca 2007)
  • Twój Stary ma rację, poza tym też pamiętam "Potop" i "Krzyżaków" w lo, więc giertych niech nie histeryzuje i nie gmyra przy tych lekturach, rozumiem, że ktoś nie trawi Gombrowicza itp ale bez jaj, dajmy młodym ludziom przynajmniej szansę zadecydować, czy siegną po inne jego dzieła, czy też nie, a nie na zaszadzie, ze jakiś palant z rządu będzie decydował za wszytkich, tylko dlatego, że ma takie a nie inne urojenia co do autora. a co do starszych ludzi-teściowie mojej siory są fanami radia r. i wierzcie mi, niesamowite jaki wpływ ma owo radio na sposób ich myślenia, oni w ogóle nie mają swojego zdania, ich zdaniem jest to, co powiedzą w radiu, niesamowite, nigdy tak na parwdę nie zdawałm sobie sparwy z tego, jak wielka moc ma takie medium jak radio.
    sivi (2 czerwca 2007)
  • >no i co z tego, ze stare babcie? wszyscy bedziemy kiedys starzy. (...)argument o tym, ze starzy ludzie popieraja to i tamto i DLATEGO jest to be i fe jest kretynizmem absolutnym. Ale mi nie chodzi o to, że stare babcie są złe. Po prostu to są osoby, które nie do końca rozumieją (i nikt tego od nich nie oczekuje) dzisiejszy świat i dla nich taka partia (+ Radio Maryja) to jedyna partia, którą rozumieją, która do nich mówi. Tylko, że Giertych to człowiek o bardzo określonym światopoglądzie. On wie, że jedyna grupa, na którą tak naprawdę może liczyć to właśnie te stare babcie. I zdobywa je takimi właśnie zagraniami. To mi przeszkadza.
    Twój Stary (2 czerwca 2007)
  • no i co z tego, ze stare babcie? wszyscy bedziemy kiedys starzy. demokracja na tym chyba polega, ze stare babcie tez decyduja. myle sie? argument o tym, ze starzy ludzie popieraja to i tamto i DLATEGO jest to be i fe jest kretynizmem absolutnym. nie, nie jestem zwolennikiem giertycha, wrecz go nie trawie. z calej trojcy kacz-lep-gier to on jest najbardziej skopany. i zgadzam sie z wiekszoscia wypowiedzi i z tym, ze jest ograniczony tez.
    ale co (2 czerwca 2007)
  • Giertych jest po prostu ograniczony i chyba żadne określenie nie pasuje do niego tak bardzo jak to. Dla mnie najgorsze jest nie to, że grzebie w spisie lektur, bo przecież wiadomo, w jaki sposób go zmieni, z jaką reakcją to się spotka, i co stanie się na końcu (czyli nic, tzn. powrót do starego spisu). Dla mnie najgorsze jest to, że ten buc potrafi zorganizować konferencję prasową, na której z zadowoleniem ogłosi coś, co nie jest niczym nowym - "powrót" Sienkiewicza do spisu lektur chociażby (ja pamiętam, że przerabiałem "Krzyżaków" i "Potop", było coś jeszcze?). Że już nie wspomnę o rozpętywaniu bezsensownych dyskusji o np. karze śmierci - no ale to już zarzut wobec partii. Target tego kretyna i jego partii to stare babcie, ale on chyba nie pomyślał, że te stare babcie mają wnuczków, którzy im wytłumaczą jak to jest naprawdę, hehe
    Twój Stary (2 czerwca 2007)
  • no proszę... tego się nie da słuchać już... co gorsza mam wrażenie, że tego nie można tak po prostu olać... bez kitu. ręce opadają. już nawet nie mam ochoty z tym dyskutować, ani dziwić się temu. straszna otępiałość, brak ... ehh...
    mateusz w (2 czerwca 2007)
  • a jeszcze lepsze sa komentarze pod spodem, ktore jakakolwiek obecnosc Witolda na liscie lektur tlumacza jego zydostwem :D
    roflcopter (2 czerwca 2007)
  • 'Przeczytałem "Trans-Atlantyk" Witolda Gombrowicza dopiero trzy miesiące temu, gdy dowiedziałem się, że to jest lektura obowiązkowa. Byłem przerażony, gdy zobaczyłem co tam jest napisane - powiedział Roman Giertych na spotkaniu z dziennikarzami. Minister edukacji powiedział, że porównywanie Gombrowicza i Henryka Sienkiewicza to absurd, ponieważ Sienkiewicz stoi na dużo wyższym poziomie. Przyznał również, że "Trylogię" przeczytał kilkanaście razy. Lider LPR powiedział również, że jedyną osobą, która w państwie jest przeciwko obecności Sienkiewicza w kanonie lektur jest Adam Michnik, ponieważ chce kreować antypatriotyczną i trockistowską wizję Polski. - Z tego samego powodu promuje Gombrowicza, ponieważ jest wrogi Polsce - powiedział Giertych.' http://wiadomosci.onet.pl/1546868,11,item.html
    z (2 czerwca 2007)
  • >http://wirtualnemedia.pl/document,,2109707,Telewizja_publiczna_ocenzurowala_homoseksualny_skecz.html Jeden z odcinków South Park też ocenzurowano (w MTV) - wycięto tekst o Polakach z odcinka "Big Gay Al's Boat Ride"
    Twój Stary (31 maja 2007)
  • Wyrzucenie Gombrowicza zawsze popierałem. Umieszczenie go w kanonie lektur to jest jakas kpina z niego. Jakiś rechot historii i obraza. Nikt tego nie dostrzega? Tyle co do Gombrowicza. Jednakowoz wyrzucenie Goethego to skandal.
    StaryWerter (31 maja 2007)
  • http://wiadomosci.onet.pl/1545156,11,item.html jak bardzo ograniczony jest ten człowiek, jak bardzo...
    knife (31 maja 2007)
  • http://wirtualnemedia.pl/document,,2109707,Telewizja_publiczna_ocenzurowala_homoseksualny_skecz.html wersja w TVP2: http://youtube.com/watch?v=rejJGVWF9CE wersja BBC: http://youtube.com/watch?v=PhcUH-SaCmo
    Miodek (31 maja 2007)
  • Michnik vs Wierzejski, właśnie uśmiałem się po raz kolejny: http://wiadomosci.onet.pl/1544133,11,item.html
    Andrzej (29 maja 2007)
  • pytanie do Panów Adminów: dlaczego część wątku umieszczona wczoraj została wycięta, co tam takiego niestosownego było?
    grossvan (29 maja 2007)
  • Ale przede wszystkim współczesna rzeczywistość zakazu nam konstruktywnego badania faszyzmu chociażby. Nie chodzi mi o Hitlera, ale o faszyzm włoski, hiszpański, węgierski, rumuński, polski... Nie wolno go nawet obiektywnie analizować nie narażając się na rytualne potępienie. Trzeba w każdym zdaniu czynić zastrzeżenia, że jest się wstrząśniętym ogromem ohydy faszyzmu. A filozofów i tam nie brakowało. Lenin zresztą był filozofem słabym. Był niezłym praktykiem, ale za to zbrodniczym. Co do infantylizowania lewicy przez media - cóż, to samo dzieje się z prawicą. Nie ma w Polsce autentycznej rynkowej, klasycznie liberalnej prawicy. Wszystko kręci się wokół wszechogarniającego centrum. Spektrum nie jest przesunięte w prawo. To kwestia punktu widzenia. Równie dobrze mógłbym napisać, że jest przesunięte w lewo, bo żadna partia poza UPRem nie postuluje likwidacji ubezpieczeń obowiązkowych. Społecznie PiS jest partią socjaldemokratyczną niemal. Tylko retoryka inna.
    Ja też maluję (29 maja 2007)
  • przeklejam: herbert o 3RP krótka wypowiedź jeśli kogoś ciekawi http://www.youtube.com/watch?v=oVx-0J65BAk –mz, 18/5/2007 00:44 pierwszy raz widzę mówiacego herberta. TO JEST Autorytet –kakaok., 18/5/2007 00:51 mimo wszystko Tusk broni sie jako gość zdroworozsądkowy, nie ulegający koniunkturalnym emocjom. jak by się tak zebrali on, frasyniuk, kutz, nawet do tego rokita jaś (z nim róznie bywa, fakt)... tylko takie elity widzę w tej chwili. rozpalcelowane, rozrzucone. –??, 18/5/2007 00:55 a gdzie jest w tym wszystkim Olejniczak (ten chlopak ktory podobno ma za pare ladnych lat (2020-2025) szanse na prezydenture)? –niezorientowany, 18/5/2007 01:00 elity to są kurwa w Charkowie, Katyniu i Mińsku mózgu –kakaok., 18/5/2007 01:01 w 2020 prezydentem będzie Jacek Kurski –kakaok., 18/5/2007 01:01 tusk, frasyniuk, kutz, rokita - elity : )))))) rozpierdoliłeś mnie tymi nazwiskami, zwłaszcza tuskiem i kutzem obstawiam prezydentów: 2010 - tusk, 2015 - tusk/ziobro, 2020 - ziobro –mz, 18/5/2007 01:10 Walesa o Kaziku - doznałem! Tusk... "był z nas wszystkich... najodważniejszy" LOL krzysiek nie przynudzaj już –borys d, 18/5/2007 01:11 to jest tak zwane "na afere" :) –kakaok., 18/5/2007 01:15 status quo polskiej polityki to postkomunistyczny stan przejściowy i wydaje mi się, że to jest przyjmijmy naturalne zjawisko. pierwsze poważne zmiany przyjdą dopiero ze zmianą pokoleniową, kiedy realną władzę będą mieć ludzie z roczników powiedzmy 80 wzwyż, czyli nieprędko. taka refleksja. ps. ufam Herbertowi. –szafi, 18/5/2007 01:16 wiadomo, ze pojecie elity zostalo zdewaluowane. to oczywiste. jesli juz jednak mialbym wybrac jakis dreamteam z tych ktorzy juz sa w polityce, to widzialbym taki. kogo mamy, to tym gramy, prosta sprawa. mniejsze zlo. moze powinienem napisac 'elity', fakt. MZ, wiec kto z czynnych politycznie Twoim zdaniem jest najblizej definicji swiatlego meza stanu? chyba nie geremek i mazowiecki, z calym szacunkiem, moga juz tylko bajki dzieciom czytac, jak nie zgubia okularow do czytania. chyba, ze chcesz powiedziec, ze jestesmy juz ugotowani na twardo, tak tez moze byc, wtedy wywiesmy biale flagi, kupmy duzo uzywek i sie gdzies zamknijmy w jakiejs daczy, jak w klipie up for sale (international) noise conspiracy. :-) –??, 18/5/2007 01:23 dokładnie. w całym tym zawirowaniu o polske (podobno obecna władza układa na nowo historię!!) w całym tym pojmowaniu kto tu kłamie kto mówi prawdę (a ten sąd ma znaczenie decydujące i kluczowe - NIEWARTO WIERZYĆ WE WŁASNĄ INTELIGENCJĘ GDY SIE JEST MŁODYM CZŁOWIEKIEM) najważniejszy jest spór dwóch demiurgów, erudytów i postaci niezwykle wpływowych, można powiedzieć NAJBARDZIEJ WPŁYWOWYCH, najbardziej przenikliwych i inteligentnych ludzi jacy byli uczestnikami historii tego kraju. mowa o sporze Michnik-Herbert. niewielu zna tę historię, a jest ona tak naprawdę najwazniejszym, cichym wydarzeniem, mającym wpływ na nasze poczucie rzeczywistości. "Ten fragment filmu jest niezwykle doniosły. Nie dotyczy rzeczy błahych. Wydobywa na światło dzienne ważki, i wcale nie zakończony spór. Ten spór - nie tylko polityczny, lecz również etyczny, aksjologiczny, historyczny i intelektualny - podzielił, i dzieli nadal, wybitne postaci polskiego życia publicznego. Jest to zasadniczy konflikt postaw i przekonań; ważny dla zrozumienia trudnych i często jakże bolesnych dziejów Polski powojennej." http://www.niniwa2.cba.pl/herbert_i_michnik.htm http://www.polonica.net/WlademarLysiak_Herbert_Michnik.htm MIŁEJ LAKTURY MÓZGI!!! –kakaok., 18/5/2007 01:31 Krzyś, proszę cię... jesteś bodaj jedyną osobą w tym, jak i innych wątkach zahaczających o politykę, której *zależy* na zmianie poglądów innych ludzi. abstrahując od tego czy masz rację, czy nie - budzi to niesmak i sprawia wrażenie tuby propagandowej, w dodatku z subtelną impresją czyichś a nie własnych poglądów (no offense, mówię o subiektywnym odczuciu). razem psuje to jakiś ogólny klimat luźnego forum dyskusyjnego. bez agitki i mniej spinki please, bo takie naciskanie raczej zniechęci rozmówców do twoich opinii, niż zainspiruje ich do samodzielnego myślenia! –borys d, 18/5/2007 02:13 jak po wyroku Trybunału Konstytucyjnego premier powiedział, że trzeba się zastanowić nad zmianą konstytucji to... no ludzie, przecież to się zaczyna robić totalitaryzm! Jeśli nam Konstytucja staje na drodze to ją zmienić?! Gdyby powiedziała to Merkel albo Schroeder to byłby skandal na pół europy. dla mnie robi się niebezpiecznie. –palczak90, 18/5/2007 09:52 po pierwsze za jakiś czas wykasuję z wątku całą dyskusję o polityce i wrócimy do tematu właściwego po drugie palczaku najwyraźniej nie znasz wszystkich faktów tyczących się polskiego TK i chyba dość naiwnie postrzegasz politykę, która jest jak wiadomo walką o własne interesy przy użyciu odpowiednio dobranych argumentów. TK jest ciałem prawie całkiem politycznym, składa się z byłych posłów (obecnie głównie SLD i UW), ma niewiele imho wspólnego z obiektywizmem a znane są też przypadki oczywistej kompromitacji. oni mają na przykład artykuł konstytucji, że polska jest państwem prawa i według swojego uznania decydują czy coś spełnia standardy czy nie, często całkiem sprzeczne wyroki wydając. musisz poczytać sobie na ten temat jakieś teksty w gazetach. myślę, że tylko małe dzieci wierzą, że jak polityk założy śmieszną czapkę i zasiądzie za stołem to przeradza się w autorytet. TK to politycy nieco nadużywający swojej władzy obecnie, a że Kaczorów to irytuje to pierdolą coś o zmianie TK. jak uchwalą dezubekizację i TK im to zakwestionuje to wtedy uderzą silniej, bo będą mieli społeczeństwo za sobą. ot, zwykła walka polityczna. z tego może wyjść tylko coś dobrego - ta sytuacja obecna urąga standardom, na przykład w sprawie ustawy lustracyjnej nie mam najmniejszych wątpliwości, że wyłączyć się powinni niemal wszyscy członkowie składu i tak będzie nadal, jeżeli nie zmieni się ustawy i w TK nadal będą mogli zasiadać byli aktywni politycy. przecież posłowie są nieodpwiedzialni i wybierają swoich kolegów partyjnych z uprawnieniami sędziowskimi, to żałosne, powinno się to zmienić oczywiście powyższy wywód też wykasuję. –mz, 18/5/2007 10:41 hmm. rozumiem, że sędziowie TK są osobami, które poza czapkami na głowach mają też swój rodowód, poglądy, że pochodzą, jak każdy u tzw. władzy z politycznego nadania. Wiem, że składają się z osób desygnowanych przez różne partie, bo po to właśnie został ten system utworzony, aby maksymalnie sład "odpolitycznić" albo zrównać układy i uczynić je mniej podatnymi na wyniki ostatnich tylko wyborów, zobiektywizować. stąd 9-letnie kadencje członków nakładają się na siebie. jasne, że są omylni, ale do cholery, jeśli nie oni, to kto, ma ostateczny głos? przecież po to TK powołano. i jeśli kaczory najpierw przy okazji lustracji pouczają, że prawa należy przestrzegać niezależnie czy się z nim zgadzasz czy nie (chodziło o ośwaidczenia lustr), a teraz leją ciepłym moczem na wyroki TK to coś jest chyba nie tak, nie? –palczak90, 18/5/2007 11:37 >>pierwsze poważne zmiany przyjdą dopiero ze zmianą pokoleniową, kiedy realną władzę będą mieć ludzie z roczników powiedzmy 80 wzwyż a urodzeni w latach 70 to co? na marsie? też mam dość mocne przeczucie,że z tą klasą polityczną, którą mamy(obojetnie z której strony, i tak wszyscy klekają przed balcerowiczem), nic już nas nowego nie spotka. te konfilkty i spory to są ICH konflikty i spory. zastanówcie sie jaki konkretny wpływ na sytuacje naszego pokolenia ma spór michnika z herbertem, michnika z kaczyńskim, kaczyńskiego z tuskiem? jesli nikomu nie mozna zaufać, to po co starać sie dojść do tego, komu można. niech sobią rządzą, ale jaki ma sens przenoszenie tych sporów na język młodych ludzi, angażowanie sie w te spory. co to zanczy, że dziś młody obywatel powie do kamery, że jest za lustracją? gówno to znaczy, bo nie weisz czy jesteś urobiony czy nie, nie wiesz jaki jest realny poziom tego konfilktu, i ani wyborcza ci tego nie powie, ani trybuna, ani gazeta polska, bo każdy ma swój zasrany interes, i nie jest to interes ogólu obywateli. być może tak musi być, tak właśnie ma wyglądać polityka, taki jest jej sens, tylko jeszcze raz zapytam-dlaczego to musi nas to musi angażować? –ryba, 18/5/2007 11:43 oni nie tyle są desygnowani przez partie, ile są z tych partii, a to róznica. nikt nie nawołuje do tego, żeby nie przestrzegać ich wyroków, tylko żeby trochę ten TK zreformować. prawica teraz wsadza różnych kotlinowskich i pewnie za kilka lat to oni będą mieli większość w trybunale. nieważne. "wiec kto z czynnych politycznie Twoim zdaniem jest najblizej definicji swiatlego meza stanu?" obawiam się, że to sprzeczność, bo jak może czynny polityk, a więc osoba która z definicji musi ciągle prowadzić brudną pragmatyczną grę kompromisów i ciemnych układów zasługiwać na miano przedstawiciela elity czy też męża stanu. ewentualnie jeśli spojrzy się z perspektywy historycznej i dostrzeże realizację celów nadrzędnych, to może i jacyś piłsudcy czy starzyńscy zasługiwaliby na to miano. z czynnie działających ani jeden nie może poszczycić się dorobkiem górującym nad politycznym syfem, w którym uczestniczą na codzień. tusk jest dla mnie zerem pod każdym względem, a kutz postacią groteskową –mz, 18/5/2007 12:11 pan jest zerem panie zagłoba! hehe ok, wszystko fajnie, ale nie wiedziałem, że wy tam w porcys staff roomie działacie w skrajnych bojówkach. ja rozumiem wszystko, że polityka brudna, że cyniczni gracze, że gra pozorów, że nie mamy wpływu większego itd. pozostaje jednak jakiś pragmatyzm, jak już pisałem - wybór mniejszego zła. przy całej (również mojej) świadomości na jakich to zasadach działa i ile (jak niewiele) zależy ode mnie, widzę jednak dużą różnicę między cynicznymi cwaniakami z kręgów post-pzpr'owskich, ludyczną pornodziałalnością wszystkich posłów filipków, zacofaną, tępą prawicą a postaciami, o których rozmawiamy (tusk, kutz, rokita...). może jestem naiwny jeszcze, ale taki kutz czy frasynkiuk wydają mi się na tle całego tego szału w rzeźni porządnymi i rozsądnymi gośćmi. tusk jeśli nawet leje nieraz wodę też zachowuje jakieś standardy i dostrzega różnice, których większość nie dostrzega. jeżeli on jest zerem to dla reszty zabraknie skali, logiczne. a jeśli jesteś takim demaskatorem, to ja się dziwie, że wy w tej warszawie nie rzuciliscie sie na jakiegos modern yuppie jeszcze, albo jakiegos zupelnie nie wyczuwajacego zenady celebritsa (oj jest ich w dziesiątki). tam bym szukał zer, szybko znajdzie sie ich moc. –??, 18/5/2007 16:06 widzę że wątek o Six By Seven nie był przypadkiem - specjalnością użytkownika "??" są długie akapity NIE NA TEMAT –borys d, 18/5/2007 16:09 niewyczuwającego* racja, w obu tematach wpisuje się nie na temat. w tym dopiero teraz przeczytałem o co biega, serio. to wytnijcie całą pogadankę o wczorajszym zjeźcie demokratycznej soli i wklejcie do stosownego. przepraszam, jest mi głupio. –??, 18/5/2007 16:32 nie wiem na czym opierasz swoje przekonanie o zdrowym rozsądku wymienionych osób - wypowiedzi kutza są zaprzeczeniem zdrowego rozsądku, jest to jeden z największych panikarzy układu około-Udeckiego. u lisa porównywał kaczyńskiego do hitlera, w innym programie ogłosił, że blida zdobyła się na wielki akt obywatelskiej odwagi. uważam, że ten koleś nieustannie bredzi, i łagodniejszego słowa na to nie znajduję. tusk nie ma na koncie jako polityk żadnych znaczących pozytywnych działań. jeśli jedynie mdła retoryka a la niedorobiony nieutalentowany kwaśniewski czyni z niego męża stanu to pozazdrościć standardów. podobnie frasyniuk w 3rp nie zapisał się chyba niczym szczególnym. to że podoba ci się jak polityk ględzi w telewizji, zazwyczaj zresztą na tematy ogólne, nie daje ci chyba podstaw, żeby zaliczać go do elity? –mz, 19/5/2007 14:00 mz, nie jesteś w stanie w pełni zrozumieć Kutza, bo nie jesteś z Górnego Śląska. Dla niego bardziej liczą się sprawy miejsca, z którego pochodzi (konkretnie: Katowice-Szopienice, ale i całego regionu), jest reprezentantem interesów Górnego Śląska, ale i staje w obronie idei demokracji, wolności słowa itd. Nie oceniaj człowieka na podstawie pojedynczych wypowiedzi dla telewizji, bo to jest jego niepełny obraz. To tak jakby Ciebie oceniać na podstawie wypowiedzi na tym forum - krzywdzące, prawda? Widziałeś jakieś filmy Kutza, sztuki teatralne przez niego reżyserowane, znasz jego doroboek artystyczny? Dla pełnego obrazu mógłbyś jeszcze poczytać jego felietony w katowickim dodatku GW - http://miasta.gazeta.pl/katowice/0,35068,921213.html Porównanie Kaczyńskiego do Hitlera to hiperbola mająca uczulić społeczeństwo na działania premiera/prezydenta. Pewnie chodziło mu o sposób działania, segregowanie ludzi na "naszych"(Aryjczyków) i "tych, którzy stoją tam, gdzie kiedyś stało zomo". Metody podobne, tylko skala zjawiska nieporównywalna. Zapoznaj się z jego dorobkiem, sprawdź skąd się wywodzi, dopiero później będziesz mógł oceniać jego osobę. Kazimierz Kutz to człowiek nie związany z żadną partą, indywidualista mający oryginalne, oderwane od partyjnych konotacji poglądy, a tacy ludzie zwykle są szkalowani. –Silesius, 19/5/2007 14:31 naszą elitą jest za to team kaczyński-giertych-lepper –heh, 19/5/2007 14:37 Silesius: ja pierdolę, jeśli uważasz że każde tworzenie podziałów usprawiedliwia porównanie do Hitlera, to nie ma o czym gadać. Tusk ma dwa spore osiągnięcia: Platforma Obywatelska i swój wynik w wyborach prezydenckich. Gdy zapowiedzial kandydowanie miał kilka procent w sondazach, przez wakacje wyrósł na lidera sondaży nawet przed rezygnacją Cimoszewicza i wygrał w I turze. Oczywiście nie czyni go to żadnym mężem stanu, ma za to jedną wadę/zaletę: nigdy praktycznie nie odpowiadał za rządzenie, więc ferowanie jakichś radykalnych opinii o nim to przesada. –kuba, 19/5/2007 14:59 Kuba: nie uważam, że każde tworzenie podziałów usprawiedliwia porównywanie do Hitlera, ale Kutz jest znany z wyolbrzymiania pewnych zjawisk i dla kogoś, kto czyta jego felietony nie jest to żadne zaskoczenie. Może zmienimy temat na negocjacje UE z Rosją - sprawa embarga na polskie mięso? Albo inaczej - żeby złagodzić temperaturę dyskusji i wrócić do głównego tematu: "Wolność słowa" Pudelsów(jest Tusk, Oleksy, Putin i wielu innych) w słuchawkach i szukamy kolejnych sensacji w tonie bardziej humorystycznym. –Silesius, 19/5/2007 15:11 >Silesius yyyyyyyy co? co do tuska to postać wybitnie nijaka, co dla polityka komplementem być nie może. podobnie z resztą kierowana przez niego PO, być tak bezradną opozycją wobec co krok strzelającego sobie samobóje PISu to wyraz politycznej niekompetencji i bezmyślności czołówki PO. –tygrysia maska, 19/5/2007 15:29 Nie no gdyby PO się zachowywała tak jak rózni publicyści jej doradzają to by miała pewnie 5%. Taktyka bezplciowości IMHO zajebista. Wybory za dwa lata (jesli nie wydarzą się jakieś nowe Rywiny): PO - 32%, PSL - 12%. –kuba, 19/5/2007 17:00 widocznie jest cienka granica między hiperbolą a oszołomstwem, bo dla mnie takie wypowiedzi są równie oszołomskie co wypowiedzi prawicowych ciemnogrodzian. i słyszalem wiele tego typu w jego wykonaniu, uważam go za niemądrą osobę wręcz. tutaj próbka: http://pl.wikiquote.org/wiki/Kazimierz_Kutz co do jego rzekomego braku powiązań - zawsze blisko mu było UD i lewicy, był senatorem z ramienia UW, był w komitecie cimoszewicza. nie widzę specjalnych osiągnięć na polu działalności publicznej - oddanie sprawom Śląska i dążenie do autonomii tego regionu nie robi na mnie wrażenia (a przynajmniej nie pozytywne). mowimy o politykach a nie reżyserach, więc jego dorobku artystycznego nie oceniam. jako polityk jest dla mnie śmieszną postacią z głupimi obsesjami, a nie elitą czy mężem stanu. –mz, 19/5/2007 18:16 może to nic wielkiego, ale niedawno kutz napisał dla Dziennika felieton o trefności oferty naszych stacji tv. niby nic nadzwyczajnego, ale rzadko slyszę/czytam konkretne rzeczy w tym temacie, a on wlaśnie wypowiedział się konkretnie. że rządzi infantylizm, hitami stają się generyczne seriale rodzimej produkcji na licencji z USA, a TVP od czasów Kwiatka leży w grobie. wszystko prawda. z tym hitlerem to przesada, zgadzam się, tylko weźcie pod uwagę, że na Śląsku nie jest szczególnie różowo, Kutz po prostu przekroczył już swój rubikon frustracji i ja to rozumiem, nie on jedyny w tej rajskiej krainie. –??, 19/5/2007 20:35 >>ale rzadko slyszę/czytam konkretne rzeczy w tym temacie nie każdemu zapłacą za wypisywanie wytartych komunałów. kutzowi widocznie tak. a nie napisał czasem że za mało o śląsku w tvp jest? –ryba, 19/5/2007 20:53 jesli kutz nie okaże sie cennym zrodlem informacji sb tooooooooooo zdziwie sie jak malo kto. "no i co z tego ze byl agentem sb?". ano to, ze teraz sra te swoje farmazony po to zeby pozostac w oczach ludzi wielkim artystą śląskim. no i taki mamy w polszy teatrzyk. a tłuszcza myśli że "sranie farmazonów" przez szpicli czyli paniczne, irracjonalne ruchy po to "żeby się nie wydało bo sobie strzelę w łazience w łeb" to ich poglądy –kakaok., 19/5/2007 21:07 Jak na zawołanie, Onet specjalnie dla nas: http://wiadomosci.onet.pl/1538631,11,item.html Jakby nie patrzeć, Kutz prezentuje opętańczą retorykę. Nie no, u nas w ogóle gerontokracja jest. A młode kadry jeszcze widzą w nich autorytety. Nie można się uczyć demokracji od postkomuny i postsolidarnościowej opozycji, która też przecież nie kuma demokracji (vide nasz Premier, który myśli, że demokracja to karteczka w urnę raz na cztery lata). –Quid, 19/5/2007 22:21 młodych kadr to ja nie widzę, nie tylko w polityce zresztą. wizja tego kraju za jakiś czas, jak te zastępy bezideowych, całkiem bezmózgich dresiarzy i studenciaków-mazep zaczną przejmować ośrodki nie napawa raczej optymizmem. jeśli nawet jest ta rozproszona grupka myślących i o coś istotnego walczących, to obawiam się, że przepaść między nimi a jakże liczną resztą młodego pokolenia będzie przeszkodą. to frazes jest, ale u nas ludzie nie myślą, a im niżej wiekiem coraz więcej hardości, agresji. piszecie takie rzeczy jakby tu czekały jakieś drużyny młodych oświeconych i wszystko rozbiegało się o dopuszczenie ich do sterów. kutz niedobry? to kto jest dobry? bartoszewski wiadomo ile ma lat. to może młodzi? olejniczak? bosak? młody wałęsa? młody mikke? no dajcie spokój.. gramy tym co mamy, powtarzam. –??, 19/5/2007 22:58 mnie na przykład chodzi o to, żeby myśleć samemu, a nie wyglądać jakichś pożal się autorytetów. chyba po prostu mniej telewizji radze oglądać.i wbrew twoim diagnozom jest w tym kraju kilka ideowych środowisk, w tym jedno z lewa, które w moim mniemaniu, będzie bardzo silne. olejniczak jakies tam nadzieje rokuje, choć mgliste ma pojęcie o swojej lewicowości i roli jaką ona winna odgrywać, co wykazał kiedyś w wywiadzie z mazurkiem. bosak absolutnie nie moja drużyna, ale poglądy ma dośc wyraziste i czytelne. choć nie wróże jego formacji żadnej przyszłosci –ryba, 19/5/2007 23:28 olejniczak rokuje nadzieje, no nieźle ... –asd, 19/5/2007 23:35 Gdyby Olejniczak i jego kumple umieli sie odciąć już od starych ramoli i zacząć budować wiarygodną socjaldemokrację... czekam na taką w tym kraju. Chyba boją się takiego radykalnego posunięcia, kultywując "grubą kreskę"... SLD i w ogóle lewica w tym kraju buduje swą polityczną tożsamość li tylko na udziale w paradzie gejów i wpinaniu zielonych wstążeczek w klapy marynarki, programowo są nijacy. Tylko toczą pianę z ust. Bosak ma natomiast o dziwo jedną zakletę: kulturę zachowania w trakcie debat różnorakich (zupełnie abstrahując od jego poglądów). –Quid, 20/5/2007 00:20 w przypadku Bosaka to jest na pewno najlepsza strategia, bo tworzy niezwykly kontrast, kiedy ludzie nie wytrzymuja i chca go bic po glowie jak Maslowska –w, 20/5/2007 00:46 >jest w tym kraju kilka ideowych środowisk, w tym jedno z lewa, które w moim mniemaniu, będzie bardzo silne. taaa sierakowski atakuje o dziwo na falach TVP –tygrysia maska, 20/5/2007 01:39 sierakowski podobno bieze na poważnie poglądy lenina... jak sie o tym dowiedziałem to przestałem lubić tego debila. zastanawiam się czy istnieje coś takiego jak mądra lewica (?) –kakaok., 20/5/2007 09:30 pe lewo sierakowski, który zawsze pozostanie medialnym teoretykiem, po prawo duzy romek wielkie G i bosak co sie gejom podoba, wiceprezydent i premier na kaczych łapach, wicepremier Gosiewski powyginany... Jestesmy w dupie. –bgsh, 20/5/2007 10:29 >pozostac w oczach ludzi wielkim artystą śląskim. Kutz JEST wielkim artystą górnośląskim i europejskim. Rzekoma współpraca z SB(znając jego nienawiść do komuzimu to kolejny atak na Senatora Górnego Śląska ze strony kakaoka nieuzasadniony żadnymi faktami), ani obecna kariera polityczna i wypowiedzi tego nie zmienią. Krzyż Walecznych, Sól Ziemi Czarnej, Paciorki jednego różańca, Perła w koronie czy Zawrócony to już klasyka. Temat autonomii Górnego Śląska w ogóle nie powinien być tu poruszany, bo ludzie z Polski nie mają pojęcia o tym co się TU dzieje, jak się TU żyje i, że autonomia jest opcją do rozważenia. Temat Górnego Śląska najlepiej zamknąć. (a propos, Ryba też jest ze Śląska, wręcz - ze stolicy Śląska). Lewicy na polskiej arenie politycznej nie ma. Co nie znaczy, że w Polsce w ogóle nie ma lewicy. http://www.lewica.pl/ –Silesius, 20/5/2007 10:59 tylko konserwatywny liberalizm. tylko... –pan miyagi, 20/5/2007 11:53 krytyka polityczna jest niestety zjawiskiem w dalszej perspektywie groźniejszym niż formacje zwykłych karierowiczów a la napieralski-olejniczak. ci drudzy mogą być skorumpowani, ale nic nie rujnuje tak skarbu państwa jak prawdziwi socjaliści, którzy się dorwą do władzy, reguła sprawdzona nie lubię w ogóle takich ortodoksów jak sierakowski, on się powołuje na jakąś komunistyczną już w tej chwili symbolikę (REDakcja), a nawet flirtuje z leninizmem. czyli pod bardzo poważną, intelektualną pozą bywa to środowisko odpowiednikiem ONR-u. –mz, 20/5/2007 12:10 "My wywodzimy się z reformistycznego ruchu socjaldemokracji, który w Polsce jest uważany za radykalny raczej przez to, że sfera publiczna jest bardzo przesunięta na prawo." sierakowski "Nikt w "Krytyce" młodym ludziom nie mówi, że mają stosować leninowskie metody. Na lewicy wszyscy znają historię, nie wygłupiaj się..." dunin "A chodziło przede wszystkim o pokazanie, że lewica musi oderwać się od swych dzisiejszych nawyków i sposobów myślenia. Tych, które odpowiadają za kryzys sytuacji lewicy na całym świecie. Rozwiązaniem wcale nie ma być przemoc, jak odruchowo patrząc na nazwisko Lenina zareagowali krytycy, ale na przykład porzucenie przekonania, że alternatywę dla obecnego systemu politycznego można zbudować gdzieś na zewnątrz, albo że gdy sfera publiczna przesuwa się na prawo, należy podążać za nią i bronić liberalnego centrum. Lenin ma tu być metaforą zerwania, a nie punktem odniesienia w sensie teorii czy tym bardziej praktyki." sierakowski –ryba, 20/5/2007 12:39 pierwszą książką wydaną w serii krytyki politycznej (oczywiście za państwowe dotacje, bo nikt krytyki politycznej nie czyta) była publikacja tego pana http://pl.wikipedia.org/wiki/Slavoj_Zizek miłośnika Marksa, ale i dorobek intelektualny Lenina mocno szanującego, i dziwiącego się jak może w Polsce być zakaz promocji komuznizmu. bardzo nieciekawa postać więc zapewnienia, że są socjaldemokracją to jedno a czyny i wygłaszane poglądy drugie –mz, 20/5/2007 13:21 o kurwaaaaa no i co z tego ze ktoś jest miłośnikiem Marksa, to jakiś powód do dyskredytacji? Marks kogoś zabił, kazał budować aparat bezpieczeństwa? równie dobrze można oskarżać wszystkich katolików za inkwizycje. To, że w Polsce ludzie dostają mentalnej sraczki na samo hasło Marks, można wytłumaczyć tym, że poprzedni ustrój skutecznie czynił z Marksa ikonę i patrona swoich totalitarnych praktyk. na zachodzie możesz spokojnie wybrać na studiach filozofie marksistowską i nikt nie uznaje tego za zboczenie. więcej wkład Marksa w naukach społeczno-politycznych jest raczej niepodważalny. czytałem ten szatański "manifest komunistyczny" i robienie z niego jakiegoś Mein Kampf to czysta bzdura co do Lenina i Žižeka z którego tutaj robicie jakiegoś wariata a zaraz pewnie mordercę i zwolennika przywrócenia łagrów i policji politycznej, to czy ktoś w ogóle wie co Žižeka myśi o Leninie i w jakim kontekście? http://members.chello.pl/a.strzebski/teksty/Zizek05.pdf oczywiście można się z jego poglądami nie zgadzać ale sam zarzut, że jak ktoś czyta Lenina to automatycznie nie zależnie jakie poglądy z tego wyciąga jest pomyleńcem, jest co najmniej dziwny podobnie z rzekomą sympatią sierakowskiego do Lenina, jeśli Krzyśku czytałeś tego bloga to z pewnością nie umknęło ci sprostowanie, że cytat ten pochodzi od publicysty Wprost –tygrysia maska, 20/5/2007 15:02 jak najbardziej jest to dla mnie powód do dyskredytacji. czytałem kiedyś analizę koncepcji rewolucyjnych marksa i zdaje się, że zbrodniarze całkiem wiernie się do niej zastosowali, ton w jakim marks wypisywał niektóre swoje myśli wskazuje na to, że byłby ze sposobu dokobywania tej rewolucji całkiem zadowolony. może marks nie wiedział nawet o tym, ale stał się niestety jedną z najbardziej szkodliwych postaci ever i uważam, że każdy rozsądny socjaldemokrata powinien się od niego odcinać co do zizka. podstaw sobie w tym wywiadzie zamiast nazwisko lenina dajmy na to hitler i spróbuj powstrzymac obrzydzenie. "błędy lenina", "to jest dzisiejsze leninowskie wyzwanie", "leninowska odwaga uświadomienia sobie prawdy o katastrofie lewicy". "Sęk w tym, że dziś, gdy nasza cywilizacja przeżywa wielkie trzęsienie ziemi, nie ma już takich rozsądnych pomysłów. Musimy je stworzyć. Dlatego warto przypomnieć gest Lenina z 1914 r." pytanie: Trzy lata później Lenin wywołał największą katastrofę w historii Europy. To też warto przypomnieć. odpowiedź: Rewolucja była skutkiem katastrofalnych cierpień I wojny światowej. W tej analogii Październik mógłby wrócić, gdyby wojna z terroryzmem miała fatalny przebieg. –mz, 20/5/2007 15:26 i gdyby rzeczywiście ludzie dostawali mentalnej sraczki na nazwisko marks byłoby super. niestety tak się dzieje tylko w przypadku hitlera. –mz, 20/5/2007 15:28 ostatnia zacytowana przez wypowiedź sierkaowskiego dotyczyła właśnie "rewolucji u bram", jeśli sie nie domyśliliście. tam jest jasno powiedziane, jaki był cel wprowadzania w obieg pism lenina z komentarzem zizka. to nie jest nawoływanie do rewolucji. środowisko "krytyki politycznej" JEST ruchem reformistycznym ,ale to nie znaczy że dązy do bycia socjaldemokracją w tym wydaniu, którą obecnie spotykamy. jest nastawiona bardziej na konflikt, ale w sferze debaty, tak zeby zmusić jej uczestników do mówienia wprost i do zdefiniowania własnych pozycji, z których sie nadaje(koncepcja demokracji agonistycznej,anyone?) tylko w takiej przestrzeni prawdziwie reformistyczna (nie rewolucyjna) lewica ma szanse zaistnieć. w obecnej glątwie medialno-liberalnej lewica jest infantylizowana i banalizowana, co zmusza ją do przesuwania własnych przekonań blizej centrum (vide SLD). obecne działania krytyki mają na celu wprowadzanie do publicznego obiegu mocniejszego głosu lewicowego, to jest także testowanie reguł działania liberalnego dyskursu. wydanie lenina jest też między innymi taką świadomą próbką wywołania debaty o lewicy i określenia własnego status quo, które ma opierać sie na zerwaniu z koncepcją dzisiejszych ruchow lewicowych, które utraciły własną tożsamość w liberalnych demokracjach. jeżeli sierakowski cos tam wyciąga dla siebie z lenina, to znając jego inne publikacje i działalność, nie widze powodu do wywoływania obaw co do tego. bo po prostu nie jest on rewolucjonistą. –ryba, 20/5/2007 16:02 Nie jest winą Lenina, że do myśli Hitlera mało kto się odwołuje. A przecież on też nie spadł z kosmosu i miał grunt w postaci prac ówczesnej eugeniki. Jednak nikt kto dziś zajmuje sie eugeniką, swoim patronem nie czyni Hitlera. To nie wina Żiżka ani Sierakowskiego. –kuba, 20/5/2007 16:03 ale dysputa :| ulubiony fragment: "i gdyby rzeczywiście ludzie dostawali [mentalnej sraczki] na nazwisko marks byłoby super" by red zagroba red! –??, 20/5/2007 16:25 >jak najbardziej jest to dla mnie powód do dyskredytacji. czytałem kiedyś analizę koncepcji rewolucyjnych marksa i zdaje się, że zbrodniarze całkiem wiernie się do niej zastosowali, ton w jakim marks wypisywał niektóre swoje myśli wskazuje na to, że byłby ze sposobu dokobywania tej rewolucji całkiem zadowolony. może marks nie wiedział nawet o tym, ale stał się niestety jedną z najbardziej szkodliwych postaci ever i uważam, że każdy rozsądny socjaldemokrata powinien się od niego odcinać wspaniale, podejrzewam że jakbym miał czas to bym znalazł dziesięć 'analiz' dowodzących zgoła co innego. to wszystko są spekulacje, nie czuje się na siłach by gdybać na temat tego czy rewolucja bolszewicka spodobała by sie Marksowi czy nie, ale uważam że sprowadzanie dyskusji o myślach Marksa do tego poziomu bardzo je spłyca. owszem z marksizmu wyrósł system komunistyczny, tego nie sposób kwestionować. ale z marksizmu wyrósł również pewien światopogląd nazwijmy go lewicowy, podważający system kapitalistyczny pod kątem, jakkolwiek naiwnie to zabrzmi, szeroko rozumianej sprawiedliwości społecznej. bez marksa i jego myśli całą socjaldemokracje można by sprowadzić do walki o prawa gejów i lesbijek, aborcje czy tam nie wiem przypinania się do drzew, czyli do absurdu. stąd, wprost przeciwnie, uważam, że każdy szanujący sie socjaldemokrata nie może odcinać się od Marksa >co do zizka. podstaw sobie w tym wywiadzie zamiast nazwisko lenina dajmy na to hitler i spróbuj powstrzymac obrzydzenie. "błędy lenina", "to jest dzisiejsze leninowskie wyzwanie", "leninowska odwaga uświadomienia sobie prawdy o katastrofie lewicy". "Sęk w tym, że dziś, gdy nasza cywilizacja przeżywa wielkie trzęsienie ziemi, nie ma już takich rozsądnych pomysłów. Musimy je stworzyć. Dlatego warto przypomnieć gest Lenina z 1914 r." z leninem jest ten problem że prócz tego ze był jednym z największych zbrodniarzy XX wieku był też filozofem, czego o Hitlerze powiedzieć się nie da. jakkolwiek wydawać się może moralnie dwuznaczne czerpanie z takiej flozofii (mi również) to zizka to robi, pytanie w jakim celu i z jakim skutkiem?. dyskretnie również pominąłeś to, że zizka wypowiada sie niezwykle krytycznie o tym co wyszło po 1914 z tej "leninowskiej" zadumy do której namawia obecnie (dość z resztą prowokacyjnie czego sam nie kryje). Myśle, że powoływanie się na Lenina prócz wspomnianej wyrachowanej prowokacji, ma za zadanie wykroczenie w dyskursie o naszej rzeczywistości poza schematy i normy, które ta rzeczywistość nam narzuca. –tygrysia maska, 20/5/2007 17:39 no, hitler filozofem nie był, ale za to malarzem –pp nz, 20/5/2007 18:14
    mz (28 maja 2007)
  • eustachy sto procent
    mz (28 maja 2007)
  • http://www.youtube.com/watch?v=U7XC-c70VyI
    mam was teletubisiowe geje (28 maja 2007)
  • "jestem jedynie zwykłym obywatelem myślącym kategoriami zdrowego rozsądku" haha a to dobre
    dabljudablju (28 maja 2007)
  • Polaków oczywiście z wielkiej litery, podobnie jak nazwiska.
    pan miyagi (28 maja 2007)
  • słusznie prawisz. w ogóle, wkurwia mnie niesamowicie ta cała nagonka na PiS, podnoszenie rabanu na całą Europę, jacy to jebani staliniści i faszyści u nas rządzą, jak bardzo prześladowany jest pan Geremek, bo musi złożyć oświadczenie lustracyjne, jak bardzo prześladowani są homoseksualiści, bo nikt nie chce dopuścić ich do adopcji dzieci i zawierania związków, jak bardzo prześladowani są komuniści z SLD z Kwachem na czele, bo oto ktoś (pomijam czy działając stricte propagandowo czy nie) dobiera im się do dupy i chce rozliczyć z kilku lat okradania Polaków. wcale nie uważam, że obecny rząd jest dobry, nie jestem absolutnie żadnym zwolennikiem PiSu ani tym bardziej jego 'koalicjantów'. njestem jedynie zwykłym obywatelem myślącym kategoriami zdrowego rozsądku, dzielnie broniącym się na szczęście przed praniem mózgu, jakiemu próbuje się poddawać społeczeństwo dzień w dzień - czy to w prasie, telewizji czy innych mediach. mimo całego mnóstwa mankamentów jakie ma obecna władza, wcale nie widzę alternatywy w obecnym układzie sił na polskiej "scenie" politycznej. mam serdecznie dość panów michnika, kwaśniewskiego, geremka ustawicznie poniżających polaków i polski rząd, obrabiających nam dupę i psujących i tak nienajlepszy wizerunek kraju w Europie. w pełni popieram pana eustachego motykę. ale się rozpisałem, ale to z wkurwienia, sorry ;)
    pan miyagi (28 maja 2007)
  • chodzi mi o to kiedy zostanie osiagnieta granica absurdu i naprawde wcale sie nie unosze piszac te słowa. wracam wyjebany po calym dniu i jak dowiaduję sie co bylo tematem dnia u naszych rzadzacych to po prostu zaczyna mi sie wydawac, ze moj zmeczony umysl zaczyna mnie chyba oszukiwac. zreszta nawet dorn zaapelował aby juz nie kompromitowali nie tyle siebie a urzedu.
    grossvan (28 maja 2007)
  • juz o nas pisza nie ma to jak utwierdzac stereotypy o glupich polakach http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/6698753.stm http://rawstory.com/news/afp/Polish_authorities_probing_if_Telet_05282007.html http://uk.reuters.com/article/topNews/idUKL2832037420070528
    simon (28 maja 2007)
  • Ale co się kurwa takiego dzieje? Zamyka ktoś gazety? Cenzuruje ktoś Porcys? Nacjonalizuje sklepy spożywcze? Wypowiada wojnę? Występuje z Unii? Kastruje gejów? Nakazuje chodzenie do kościoła? Pakuje Geremka do pudła? I co to jest normalność? Ja od kiedy żyję, to takiej tutaj nie doznałem, bo po 50 latach socu, a wcześniej dwóch wojnach, nieskładnych sejmach i żałosnej Sanacji nie bardzo jest to osiągalne w jakimś przewidywalnym czasie. Demokracja to taki chujowy ustrój, że po jednych idiotach nadchodzą kolejni i czasam trafia się mąż stanu, który wszystko klei do kupy na następne 25 lat. Takiego nawet na horyzoncie nie widać, więc czarno widzę najbliższe lata, ale nie doznaję jakoś wyjątkowej chujowości tej akurat władzy. Prawdopodobnie sam ten fakt kwalifikuje mnie jako brunatnego, bo przecież 'każdy widzi co się dzieje'. Sorry. Nie widzę.
    Eustachy Motyka (28 maja 2007)
  • Czy Tinky Winky jest gejem? czy ktoś ma jeszcze jakiekolwiek nadzieje, na to że ten kraj uda sie w miare szybko przywrocic do normalnosci ? Tinky Winky juz ma przejebane, kto nastepny ?
    grossvan (28 maja 2007)
  • a śmiać lubię się właśnie z Michnika. –Andrzej, 17/5/2007 23:42 "Hahahahaha! Michnik! Hahahahaha! Ubaw po pachy! Hahahahaha!" Czy Ty masz coś z głową?
    Miodek (18 maja 2007)
  • a ze swoich mysli o sobie?
    fan Andrzeja (17 maja 2007)
  • a ze swojej ksiazki?
    Pan Zajac (17 maja 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)