INNE - FORUM
kaczor (polityka)
23 października 2005a więc od dzisiaj
" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"
-
Chodzi Ci o słowa, że Michnik "robił wszystko, abyśmy nawet nie poznali nazwisk komunistycznych zbrodniarzy" ? To opinia z Newsweeka, a Rafał Ziemkiewicz zgodził się za nią przeprosić na mocy UGODY. Natomiast dziwnie nie ma ani jednego procesu o książkę "Michnikowszczyzna zapis choroby", podobnie jak o książki Łysiaka czy prof. Nowaka, które królowały na listach bestsellerów. Z kolei książki Michnika są dotowane z Ministerstwa Kultury. Czemu nikt ich nie chce czytać?
Andrzej (4 czerwca 2007) -
Ok. Warto zawsze porozmawiać o dwa posty dłużej, bo widzę, że jednak za machaniem fają kryje się konkret. I właściwie co do ostatniego posta mogę się niemal w pełni zgodzić. Co do krótkiej oceny stanu polskiej gospodarki i jej najbliższych lat mogę zgodzić się w pełnej pełni.
RobiłemZDzieciMace (4 czerwca 2007) -
najlepsze jest to, że jestem z krwi i kości prawicowy, ale uważam to, co mamy w wykonaniu całej tej ekipy wąpliwej historyczno-moralnej rewolucji sprawia, że prawica wielu rozsądnym ludziom kojarzy się w Polsce z ze śmieszno-strasznym pajacowaniem. Niestety.
bgsh (4 czerwca 2007) -
Jesli trzymamy sie faktów, to wspomnij Andrzeju o 3 ostatnich procesach Ziemkiewicza z Wyborcza, z czego przeprosiny w wyniku dwóch z nich ukazały sie chyba nie dalej jak miesiac wstecz. Nie skacz wybiórczo po faktach. Masz Andrzeju metode podobną do Leppera: dowalić niesprawdzonym, nie do końca prawdziwym argumentem, i hajda do przodu, nie wdając się w dyskusję o szczegółach (bo w nich jak wiadomo tkwi diabeł). Tak jak powyżej o procesach - sam zdajesz sobie sprawę ile procesów wygrał Michnik, ale przytaczasz triumfalnie tylko ostatni, bo przegrał z Wierzejskim (twój autorytet czy co?). Ale zeby sie nie zatrzymywać za bardzo nad szczegółami, jedziemy dalej - do Anety Krawczyk i DNA leppera. Co to ma do rzeczy? Co wnosisz do dyskusji, poza tym ze multiplikujesz cele, w które strzelasz wątpliwymi argumentami? Nawet publicyści, jakich przytaczasz, są tak jednoznacznie okresleni, ze ciezko zeby do czegokolwiek przekonali myslacego człowieka, o ile nie ma juz na starcie pogladów takich jak oni. Prawicowa sztampa. Ciekawe, ze przyjmujesz wszytsko a priori, podpierajac się poglądami innych, a nie prezentujesz śladów samodzielnego myślenia. Nawet twoje autorytety, które przytaczasz, nie wykraczają poza (wybacz uproszczenie) prawicową sztampę i wąskie grono powtarzaczy przewidywalnych z góry sądów. @RobiłemZDzieciMace: kolego, to nie wątek o gospodarce, więc krótko. Kogo to kręci, wie ze wlasnie przegapiamy szanse na dlogofalowe ustabilizowanie gospodarki. Jest wzrost, ale ten skończy sie za kilka lat, kiedy krzywa cyklu zacznie opadać. I wtedy znów pojawią się problemy, za które powinniśmy zabrać się dziś: deficyt, wciaz zbyt mała wydajnosc pracy, zle prawo zamowien publicznych (przetargi), minimalne nakłady na innowacyjnosc i naukę, zero nakładów na nowe technologie, praktyczne zatrzymanie pryatyzacji, monopole, praktyczny brak ochrony konkurencji, zła jakos prawa gospodarczego w ogole, etc.
bgsh (4 czerwca 2007) -
> Andrzej, oraz np redaktor Cezary Michalski mają obsesję na punkcie gazety wyborczej wynikającą chyba z tego, że tam nie pracują denerwujesz mnie, bo pisałem już że chodzi mi o PRAWDĘ, nie o obsesję. Nierzetelność Wybiórczej śwetnie wypunktowali w swoich książkach Rafał Ziemkiewicz, Waldemar Łysiak i prof. Jerzy Robert Nowak. Ostatnio nawet Wierzejski wygrał proces z Michnikiem. A czy przeprowadzający testy DNA też mieli "obsesję" na punkcie GW? Bo wykryli, że Lepper do spółki z Łyżwiskim jednak nie są ojcem dziecka Anety Krawczyk;-)
Andrzej (4 czerwca 2007) -
przecież pare miesięcy do tyłu w innym wątku wałkowaliśmy temat odwołania rzadu olszewskiego. naprawdę macie ochote do tego wracać ? powtórze sie, dla mnie zachowanie pisu - czyli gloryfikowanie rzadu olszewskiego - jest kuriozale, poniewaz wówczas pc mialo i tak poprzec jego upadek. Do nowych forumowiczów: Andrzej, oraz np redaktor Cezary Michalski mają obsesję na punkcie gazety wyborczej wynikającą chyba z tego, że tam nie pracują i wdawanie się z nimi w polemikę odnosnie tego co jest w niej napisane nie ma chyba większego sensu.
grossvan (4 czerwca 2007) -
Ja się zastanawiam co machacz fają postuluje w sferze konstruktywnej. Gospodarczej. "Wyborcza" akurat króluje we wprowadzaniu swoich czytelników w stan amoku i trwogi. "Świat idzie do przodu", zajebiście. Widzę. Ale masturbowanie się tym zdaniem Cię do niego nie przybliży. Rządy Kwaśniewskiego z Olechowskim też nie, bo 18 lat tych klimatów zaowocowało bananową republiką nieomalże. No ale bankiety wyglądały prawie tak, jakby profesor Geremek już ten świat dogonił. Zgadzam się w pełni, że teraz najistotniejsza jest gospodarka. Zastanawiam się tylko czy to dla Ciebie taki truizm bez treści, czy masz jakiś zarys programu na doganianie świata.
RobiłemZDzieciMace (4 czerwca 2007) -
"ale skąd się właściwie wziął Wałęsa na tej całej liście? " lech wałęsa byl agentem sb w latach 70tych. i niezależnie jak ekipę oceniamy właśnie to powodowało wałęsą kiedy rozjebywał rząd. dla mnie jest to jasne. bo krasnalowi zawsze chodziło o własną reputację, o to żeby mógł pierdolić "to ja pokonałem bezpiekie" i wozić się ze swoim noblem. co do autentyczności listy macierewicza - cała kontrowersja polegała na tym, że on przedstawił zasoby archiwalne msw a nie listę agentów według jakichś cywilizowanych kryteriów. innymi słowy wszyscy ci ludzie byli zarejestrowani przez sb, ale (dziwnym trafem) wiele teczek ważnych osób się nie zachowało. tak było z tego co pamiętam na przykład w przypadku chociażby cimoszewicza. zresztą żeby zerknąć na listę osób zarejestrowanych wobec których nie zachowały się materiały należy wklepać w google lista nizieńskiego. były też przypadki kontrowersyjne jak chrzanowski czy staniszewska (na pewno wałęsa do takich nie należy), ale te wyjaśnić mogła później niedoszła komisja strzembosza i byłoby po krzyku moim zdaniem. choć faktycznie nie jest dobrze jak taka lista krzywdzi kogokolwiek. no ale sądzę, że gdyby próbowali najpierw powołac komisję i zweryfikować czy są dowody na każde nazwisko to by w międzyczasie obalono rząd w dużo mniej dramatycznych okolicznościach. wystarczyloby, że wałęsa dowiedziałby się o badaniu donosów niejakiego bolka i natychmiast by zadziałał
mz (4 czerwca 2007) -
a ja tak o sobie nie myślę i moja opinia jest dla mnie najwazniejsza, bo wolę prawdę od "obsesji". –Andrzej, 4/6/2007 15:56 przez takie idiotyczne zdania jestem prawie pewien, ze prawdziwy Andrzej pozedl sobi stad jakis czas temu (o ile w ogole tu byl) i teraz ktos sie bardzo dobrze bawi
dżedajte (4 czerwca 2007) -
a o nierzetelności Wybiórczej znów pisze onet: http://wiadomosci.onet.pl/1547782,11,item.html
Andrzej (4 czerwca 2007) -
a ja tak o sobie nie myślę i moja opinia jest dla mnie najwazniejsza, bo wolę prawdę od "obsesji". No i nie podobają mi się twoje obelgi - ale skoro chcesz je rzucać, zapraszam tu: http://fzp.jconserv.net/index.php
Andrzej (4 czerwca 2007) -
a ja myslę o tobie, że obsysasz :) miłego życia w obsesji, świat idzie do przodu, a ty nie zdążyłeś.
bgsh (4 czerwca 2007) -
ja tak o sobie nie myślę, abym był debilem i powoływał się na "autorytet Faktu". Powołuję się tylko na 800 tysięczny nakład Faktu, bo miło mi, że słowa Jana Olszewskiego czyta dziś 2 razy więcej ludzi, niż Wybiórczą.
Andrzej (4 czerwca 2007) -
Andrzej, powołujesz się na autorytet "Faktu", borniąc tekstu opublikowanego w "naszym dzienniku". hehehe :) o jak fajnie być debilem!
bgsh (4 czerwca 2007) -
już stawiają - dzisiejszy Fakt pierwsze 2 strony poświęcił na wywiad z premierem Olszewskim o lustracji. Czy Michnika wkurza, że nawet napoczytniejsze gazety w Polsce kpią z zakłamania i Gazety Wybiórczej?
Andrzej (4 czerwca 2007) -
bo był wyższy od dwóch zakompleksionych karakanów :)
bgsh (4 czerwca 2007) -
ale skąd się właściwie wziął Wałęsa na tej całej liście?
byłem wtedy w podstawówce (4 czerwca 2007) -
zobaczycie, niedlugo pisuary zaczna stawiac mecenasa Olszewskiego na rowni z powstancami styczniowymi, listopadowymi, warszawskimi :)
Pan Zajac (4 czerwca 2007) -
zamachu na rząd, hehe.:) banda nieudaczników wywróciła się o własne nogi, a teraz obrastają kombatancką legendą. Andrzej, chyba młody jesteś i nie pamietasz, jak to wyglądało wtedy, naprawdę. groteskowość tamtej ekipy była ogromna już w trakcie jej wesołego pół roku :) i macham fujarą w kierunku twojej prawicowej antymichnikowej i antyżydowskiej krucjaty :)
bgsh (4 czerwca 2007) -
Też tak myślę, abyśmy sprywatyzowali edukację i służbę zdrowia, bo jestem konserwatywnym liberałem. Dzisiaj mija 15 lat od zamachu na rząd premiera Olszewskiego, więc polecam historyczny artykuł Stanisława Michalkiewicza: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1
Andrzej (4 czerwca 2007) -
co mnie najbardziej żenuje w całej sprawie, to kłamstwa o przywracaniu sienkiewicza do kanonu. wg poprzedniej listy lektur potop był obowiązkowy i pojawił się na pierwszej nowej maturze, do której listę lektur układała jeszcze łybacka. tak dla porządku. www.lekturynaindeksie.pl
r (3 czerwca 2007) -
też tak uważam, a w zasadzie to dzieci powinni uczyć rodzice
cosiestałosie (3 czerwca 2007) -
szkolnictwo powinno byc prywatne, tak jak sluzba zdrowia.
aha (3 czerwca 2007) -
A ja mam w dupie jedną i drugą wizję szkoły, bo obydwie są skrajnie archaiczna. Szkolnictwo państwowe to jakiś koszmarny relikt. Trzeba z nim skończyć możliwie szybko.
płaz (3 czerwca 2007) -
postuluje o powołanie ligi obrony przed kakokiem! ludzie wysyłają prosty komunikat, że pomysł usuwania ze szkolnego kanonu tych i tych książek jest POPIERDOLONY , co wciąga nas w rozmowę o przyszłości szkolnictwa w tym kraju, a tobie to momentalnie przychodzi na myśl michnik, jakieś gotowanie włosów w zupie, pedały w krawatach. zajebiście rzeczowe wypowiedzi w kwestii rugowania gombrowicza ze szkół. że niby każda decyzja tego rządu wchodzi w jakiś zajebiście wybitny dialektyczny spór z elitą III RP i trzeba je rozpatrywać z perspektywy historycznej, w której to najwiecej wiedzą herbert i michnik. tylko że to jest myślenie życzeniowe i zasłaniające to, co praktyczne i ważne dla kształtu konkretnych instytucji takich jak szkoła chociażby. i kurwa wole 100 razy jej wizję promowaną przez wyborczą, a nie przez jakichś nacjonalistycznych sięrmiężców i hipokrytów. miał coś herbert na ten temat do powiedzenia?
ryba (3 czerwca 2007) -
trafiasz do galerii telexpressu ludzi pozytywnie zakręconych obok pana staszka zbierającego okruchy
kakaok. (3 czerwca 2007) -
patrz jak macham fujarą w twoim kierunku.
bgsh (3 czerwca 2007) -
nieważne czy jest się pedałem, ważne żeby chodzić w krawacie
kakaok. (3 czerwca 2007) -
co za pierdolenie, role tych wszystkich skrajnych symboli konkretnych pogladów - michników, grubej kreski, giertychów i radia maryja sa przeceniane. To całe chrzanienie, ze michnik ma sumieniu to, wałęsa tamto, kwasniewsski sramto, kaczor fozz, giertych bank - to wszystko tematy zastepcze. jesli ktos sie tym emocjonuje i grasuje po forach by udowadniac racje rodem z przeszłości, nie widzi, ze swiat nam ucieka, bo zajmuje sie barziej pozytecznymi rzeczami. Polityka i idee sa tylko pierdoleniem, najwazniejsza jest gospodarka.
bgsh (3 czerwca 2007) -
bo herbert tak powiedział "dokładnie. w całym tym zawirowaniu o polske (podobno obecna władza układa na nowo historię!!) w całym tym pojmowaniu kto tu kłamie kto mówi prawdę (a ten sąd ma znaczenie decydujące i kluczowe - NIEWARTO WIERZYĆ WE WŁASNĄ INTELIGENCJĘ GDY SIE JEST MŁODYM CZŁOWIEKIEM) najważniejszy jest spór dwóch demiurgów, erudytów i postaci niezwykle wpływowych, można powiedzieć NAJBARDZIEJ WPŁYWOWYCH, najbardziej przenikliwych i inteligentnych ludzi jacy byli uczestnikami historii tego kraju. mowa o sporze Michnik-Herbert. niewielu zna tę historię, a jest ona tak naprawdę najwazniejszym, cichym wydarzeniem, mającym wpływ na nasze poczucie rzeczywistości. "Ten fragment filmu jest niezwykle doniosły. Nie dotyczy rzeczy błahych. Wydobywa na światło dzienne ważki, i wcale nie zakończony spór. Ten spór - nie tylko polityczny, lecz również etyczny, aksjologiczny, historyczny i intelektualny - podzielił, i dzieli nadal, wybitne postaci polskiego życia publicznego. Jest to zasadniczy konflikt postaw i przekonań; ważny dla zrozumienia trudnych i często jakże bolesnych dziejów Polski powojennej." http://www.niniwa2.cba.pl/herbert_i_michnik.htm http://www.polonica.net/WlademarLysiak_Herbert_Michnik.htm MIŁEJ LAKTURY MÓZGI!!! "
kakaok. (3 czerwca 2007)