INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • >http://blog.rp.pl/wildstein/2007/06/26/ kutz-czyli-wsrod-autorytetow-iii-rp/ Wildstein jest bardzo proPiSowski. Okazuje się, że każda krytyka obecnego rządu spotyka się z jego strony z reakcją obronną. Kutz jest przede wszystkim artystą, lokalnym patriotą, reprezentantem interesów Górnego Śląska, a dopiero później politykiem i mówcą. Zdarza się, że przejaskrawia, ale takie prawo artysty. Sam przyznaje, że jest w takim wieku, że na mówienie pewnych rzeczy może sobie pozwolić. Kutza nie zrozumie osoba spoza Śląska, bo Kazimierz Kutz reprezentuje interesy Górnego Śląska, nie interes Polski. Dla niego liczy się silny region, a nie silna, scentralizowana Polska - a taką wizję Rzeczpospolitej mają bracia Kaczyńscy. Dlatego ich krytykuje. Osoba spoza Śląska nie zrozumie Kutza, bo Śląsk, a Polska mają inną historię i tradycję. Ostatnio w Katowicach obchodzono 85. rocznicę PRZYŁĄCZENIA (nie - powrotu) części Górnego Śląska do Polski. Z tej okazji Michał Smolorz, felietonista Gazety Wyborczej, opublikował felieton pt. Czy warto było łączyć się z Polską? (http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,4245259.html) Choć szczerze wątpię, że dla osób o narodowo-nacjonalistycznym podejściu regionalno-federacyjno-autonomiczna wizja Śląska będzie zrozumiała.
    Silesius (27 czerwca 2007)
  • Może i radykalnie, ale dziełko JP2 w kanonie lektur szkolnych to hańba w każdym szanującym się demokratycznym i laickim państwie na tym kontynencie. Istnienie i tolerowanie LPR i ich młodzieżówki tak samo. I co kakaok. ja też jestem urobiony?
    hehe, nie chciało mi się iść do sądu (27 czerwca 2007)
  • Hehe, jak tak teraz patrzę na swój post to rzeczywiście wyszło trochę radykalnie. Ale wiecie o co mi chodziło. Co złego to nie ja :-)
    Twój Stary (27 czerwca 2007)
  • -Wszyscy się prześcigają w tym, kto jest lepszym katolikiem -Niedługo JP2 stanie się takim polskim Leninem -Każdy polski polityk odcina się od PRLu -Ludzie boją się dzwonić na policję "Nie mam jakiejś manii prześladowczej" Nie masz. Ale jesteś urobiony. Następny prosze
    kakaok. (27 czerwca 2007)
  • >a co powiecie o religi w szkolach? To dla mnie coś kompletnie niepotrzebnego, na co po prostu nikt nie ma pomysłu. Mam wrażenie, że było tak, że państwo chciało zaznaczyć powrót do niepodległości przywróceniem religii. Tyle tylko, że od tamtego czasu nie stworzono czegoś takiego jak plan nauczania, a to nie przeszłoby w żadnym normalnym kraju. Poza tym nikt nie sprawdza kompetencji katechetów, a oni potrafią odwalać niezłe numery (za normalną pensję), np. u mnie w trzeciej klasie liceum ksiądz bez żenady przychodził na lekcje z gazetą, rozkładał i czytał. Przez cały rok nie było ani jednej lekcji. Religia odbywa się dwa razy w tygodniu - dla porównania przedsiębiorczość to jedna godzina w tygodniu. A potem się dziwią, że populiści zdobywają miejsca w parlamencie - ale czemu tu się dziwić, jak ludzie ledwo pity wypełniają, nie wspominając już o elementarnej wiedzy z ekonomii. W tej chwili panuje u nas taka sytuacja, że konkretne światopoglądy zostały zawłaszczone przez konkretne opcje polityczne - niezgoda na takie a nie inne zachowanie polityków prawicy i duchowieństwa=lewactwo=komunizm. Krytyka kościoła czy polskiej prawicy spotyka się ze stwierdzeniem, że przecież nikt ateistów albo gejów (albo innych tego typu ludzi) nie zamyka w więzeniach, więc wszystko jest OK. Tylko, że potem władzę zdobędzie jakaś partia lewicowa i znowu będzie atmosfera rewolucji (wśród polityków, bo lud miast i wsi i tak ma to wszystko w dupie). Wszyscy się prześcigają w tym, kto jest lepszym katolikiem - czyli kto bardziej to publicznie okazuje. Taki Jurek stawia siebie w pozycji umęczonego katolika, który cierpi za wiarę, bo sejm nie uchwalił takiej, a nie innej ustawy. Nikt mu się nie przeciwstawi - albo przyznaje mu się rację, albo nic się nie mówi, żeby nie drażnić duchowieństwa. Dokładnie to samo z Giertychem - facet wydał 19 milionów złotych na to, żeby w każdej polskiej szkole były wszystkie dzieła JP2, których oczywiście nikt nigdy nie przeczyta. Przecież to nienormalne. Niedługo JP2 stanie się takim polskim Leninem. Każdy polski polityk odcina się od PRLu, a przecież widać go na każdym kroku - sposób traktowania władzy (przez polityków i wyborców) jako pozwolenia na wszystko, *załatwianie* a nie *zdobywanie* pracy, obsesja na punkcie donoszenia, co porowadzi do sytuacji, w której ludzie boją się dzwonić na policję, układy, układziki, itd. Nie mam jakiejś manii prześladowczej, ale ten kraj niestety nie działa normalnie i dopóki ludzie się nie zmienią to nic się nie zmieni. No ale o tym to można długo i namiętnie... No. I tak to wszystko widzę. Dziękuję za uwagę.
    Twój Stary (26 czerwca 2007)
  • http://blog.rp.pl/wildstein/2007/06/26/ kutz-czyli-wsrod-autorytetow-iii-rp/ –mz, 26/6/2007 09:57 wlasnie dla takich tekstow warto bylo wildsteina zdjac z prezesa, szkoda tylko ze nastepca beznadziejnoscia przerasta wiekszosc poprzednikow.
    carnal (26 czerwca 2007)
  • nie mów dupę. mów pupę. np. siostro poproszę iniekcję. - w co? - w pupę. gdybyś powiedział w dupę to możesz usłyszeć ripostę pielęgniarki której godność przez twoją chmurę wulgarności zostanie zgwałcona, poniżona, przypomni jej się armia czerwona itd.: - w dupę to się pocałuj. i huj
    kakaok. (26 czerwca 2007)
  • ciekawe kto ci opatrzy paszcze jak ci ja obija np. na sobotnim pijanstwie w miescie. A premierowi chuj w kuper, zapowiadali pisiory zwiekszenie wydatków na sluzbe zdrowia do 6 proc PKB, a teraz pierdola ze nie ma kasy. I chca zabrac najbogatszym, ktorzy placa 4 proc. podatku. Who ? Debil premier nie wie nawet, ze takiej stawki nie ma dla nigoko.
    bgsh (26 czerwca 2007)
  • Kurwa. Jebie mnie to. Jebie mnie z góry na dół. Płacę w chuj ZUSu, podatków i jak nie ma pieniędzy w budżecie to nie ma, chuj, ja więcej nie zapłacę. Wtedy sam przyjdę pod kancelarię i nasram na próg i nie sprzątne. Nikt nie ma jaj, żeby sprywatyzować tą służbę zdrowia. To już nie jest kwestia przekonań, tylko wyższej konieczności. Zetknąłem się z pielęgniarkami naście razy w życiu. 90% z nich to stare, złośliwe, chamowate baby. A siostro to ja se mogę do zakonnic mówić, nie do kobit, które wykonują zawód jak każdy inny. Tylko chujowo płatny, bo państwowy i kasy nie ma. Gdyby to rozumiały i chciały strukturalnych zmian to bym je rozumiał. A tak chuj im w dupę.
    SięSfrustrowałem (26 czerwca 2007)
  • ileż pogardy dla niezależnych od motywów kierującyh pielęgniarek. jak tak można! przecież te kobiety są poniżone, zdeptane, gwałcone przez Armię Czerwoną, niedostrzegane, niedożywione, zniszczone przez system, wróciły z sybiru, a esbecy skakali im po żebrach. jak tak można wróciły ponure czasy. oj ponure. JAdzia, Hela, Rózia trzymajcie się, jestem z wami! Stuk, stuk, stuk
    kakaok. (26 czerwca 2007)
  • kutz to ikona, a wildsztajn to pisu pies
    kakaok. (26 czerwca 2007)
  • rybiński wymiata
    zwobot (26 czerwca 2007)
  • a kliknijcie se w www.dziurawcalym.wordpress.com , co tu bede pisał.
    bgsh (26 czerwca 2007)
  • a co powiecie o religi w szkolach? byl artykul na gazeta.pl, ale nie widze juz linka. ilekroc ztykam sie z tematem stwierdzam ze zwolennicy religii w szkolach wkurwiaja mnie na rowni z nazistami.
    em c (26 czerwca 2007)
  • http://blog.rp.pl/wildstein/2007/06/26/ kutz-czyli-wsrod-autorytetow-iii-rp/
    mz (26 czerwca 2007)
  • nie chce sie wlaczac ale fajnie ze a forum o muzyce MLODZIEZOWEJ dyskusja nie ogranicza sie do wymiany zartow z kaczek. myslalem ze "lewicowa" i Lewicowa moda ogarnela juz wszystkich.
    wolnosciowiec-plejboj (6 czerwca 2007)
  • http://bi.gazeta.pl/im/4/4205/m4205804.jpg proszę, andrzej specjalnie dla ciebie,bo chyba tam nie zaglądasz - wyborcza łyka dziennik i rzepe razem wzięte, z faktem nie wyskakuj bo się tylko tym pogrązasz, co jest twoją specjalnośćią zresztą
    ryba (6 czerwca 2007)
  • Piotrze - WO ssie przede wszystkim z krytyką "piractwa", ale to nie temat na ten wątek. I WO dyżurny specjalista od popkultury.
    kuba (6 czerwca 2007)
  • a na wyspach z nas leją: http://www.youtube.com/watch?v=H-3V-DKyjy4
    lukki (6 czerwca 2007)
  • is so 2002
    PK (5 czerwca 2007)
  • Zrobie maly off-topic, eby wyrazic moja ogromna niechec do slowa "blogasek".
    The Dude (5 czerwca 2007)
  • ok, wróciłem do tego tekstu o Michalik, rzeczywiście fajny, ale nie wiem, co w nim wyjątkowego skoro na blogu co druga notka jest pisana na tym poziomie i w tym stylu
    PK (5 czerwca 2007)
  • blogasek ma świetny, poziom komentujących też mocno na plus tyle że znęcanie się nad Michalik akurat nie jest tym czego szukam na blogach politycznych
    PK (5 czerwca 2007)
  • Orliński tak w ogóle nie jest świetny, ale tekst o Michalik zabawny.
    kuba (5 czerwca 2007)
  • teoretyzowac sobie mozemy, ale przygniatajaco czesciej kategoriami narodowymi i religijnymi (katolickimi) operowala prawica tak, mowimy o polskich kontekstach, o dyskursie prasowym a nie politologicznym; chyba zeby przy kazdym trudniejszym slowku umieszczac disclaimery w stylu - *no bo w brytyjskim systemie politycznym rozumie sie to jako... Orliński swietny jest
    PK (5 czerwca 2007)
  • dlatego nie polecałem orlińskiego. Trzeba czytac i sluchac wszystkiego co sie da, czytac GW, dziennik, najwyzszy czas, trybune, etc, ogladac i sluchac kazdego z lewa, prawa, z gory, z dolu, z dupy i samemu rozkminiac. Jedyna recepta.
    bgsh (5 czerwca 2007)
  • populizm - to jest klucz
    ryba (5 czerwca 2007)
  • "zakontraktowane tylko jesli chodzi o ulamek miejsc nalezny PZPR" Warto pamiętać jaki to był ułamek. Endecja to skrót od "narodowa demokracja". Kiedy powstawała zawierała tyle elementów typowo prawicowcych co i zupełnie nie prawicowych. Potem zmieniła się w partię nacjonalistyczną. Ale nazywanie nacjonalizmu prawicą jest błędem. Nacjonalizm jako taki nie jest ani prawicowy ani lewicowy. Endecja przedwojenna w sprawach gospodarczych (które dla definicji są kluczowe) bynajmniej prawicowa nie była. Czasem mam wrażenie, że w Polsce ciągle podział na prawice i lewice jest traktowany jako podział na katolików i niekatolików. Zabawne, ale tak to działa. Orlińskiego polecam jeśli się czyta równolegle z odpowiedziami Ziemkiewicza. Chociaż w Polsce 'trzeźwo myślący' to ten, kto wie komu zawierzać i kogo czytać i doznawać, a kogo mieć za oszołoma. Zajebiste podejście.
    RobięToDalej (5 czerwca 2007)
  • Dzięki za szybką odpowiedź! A tu link: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=254&year=2007&nrw=165&art=606
    Twój Stary (5 czerwca 2007)
  • w weekendowej "Europie" to jest. nie wiem czy na dziennik.pl wrzucili, tytuł "Czy liberalny kompromis zabija sumienie"
    PK (5 czerwca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)