INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • kakaok, to że jego wypowiedź lekko jedzie patosem, nie znaczy że musisz fazować. tak myśli większość społeczeństwa, która ma już dość tych gier politycznych. zobaczymy jak zmienisz zdanie, jak na wezwane pogotowie do twojego domu (nie życzę) nie przyjedzie karetka. kraj jest w takiej destabilizacji, jak nigdy. z tym, że jeśli popierasz kaczyńskiego wypowiedź, że prawdziwa polska jest w częstochowie przy rydzyku, to nawet nie mamy o czym dyskutować.
    lukki (11 lipca 2007)
  • Monika Olejnik OTM today
    denny (10 lipca 2007)
  • a nie powiedział jeszcze twój wzruszający pracownik fizyczny że interesuje go przyszłość świata i ocieplanie sie klimatu? niech zgadne - też bys mu przyznał rację.
    kakaok. (10 lipca 2007)
  • aha... i jeszcze kaczyński mówiący na zlocie "fanów" radia maryja przy rydzyku: "tu jest polska i tylko tu!" KURWA to jakiś obłęd.
    lukki (10 lipca 2007)
  • w poniedziałek włączyłem telewizor o 19.34 i tak już zostałem na tvn24 na parę godzin. generalnie wczoraj jak i zawsze od rozpoczęcia rządów koalicji pis-lpr-samoobrona, odnoszę wrażenie że mamy do czynienia z jakąś wielką grą polityczną. non stop w polsce rząd zajmuje się szczuciem, obrażaniem, podżeganiem, porusza się w tej chwili tematy, które są naprawdę mało ważne. wszyscy oni pałają jakąś dziwną rządzą zemsty, nienawiścią. są chamscy, bezczelni, gburowaci. ośmieszają siebie, a co za tym idzie polskę na arenie międzynarodowej. dziś rozmawiałem z jednym człowiekiem z mojej firmy pracującym fizycznie na hali. powiedział: "łukasz, mnie naprawdę już nie interesuje kto był ubekiem a kto nie. mnie interesuje przyszłość mojego dziecka, a tą na razie widzę marnie". chciałbym, żeby do tych debili kiedyś to dotarło. co do wczoraj. uważam, że CBA jest kierowane przez kaczorów. jak kaczki będą chciały to CBA rzuci podejrzenie na każdego. wiadomo, że taki proces wyjaśniający trwa potem latami. CBA jest narzędziem do udupiania ludzi. lepper natomiast poznał na własnej skórze, do czego przyłożył swoje brudne łapska. mam nadzieję, że oni się sami wytłuką, bo powoli zaczynam mieć tego dosyć.
    lukki (10 lipca 2007)
  • idę do piwnicy sprawdzić zapasy kiszonych, będzie ciężko, przewiduje rewolucje... chociaż może nie tyle przewiduje co wyczekuje
    tygrysia maska (9 lipca 2007)
  • Lepper zdymisjonowany, o. Rydzyk kontratakuje, a na forum nic? Co z wami?
    Twój Stary (9 lipca 2007)
  • zamelduj na onecie
    kakaok. (8 lipca 2007)
  • jestem szczerze przerażona fragmentami z pielgrzymki rodziny radia maryja pokazanymi w tv.
    ojapierdole (8 lipca 2007)
  • ten raport jest prawdziwy, pielęgniarki go nie kwestionują. jedna z nich powiedziała: no ale ile razy z rzedu można jeśc kanapkę z łososiem czy coś w tym stylu. z tych konkretów na które one się żaliły to było, że nie miały na czym spać (czyli rozumiem, że bor powinien im tam łóżka wstawić) oraz atmosfera im się nie podobała (na przykład dźwięk syren za oknem). aha i że pani z kancelarii im przekroiła grejpfruta zamiast dać nóż żeby one same sobie przekroiły. jest to całkowita farsa ze znanych mi partii tylko upr jest za pełna prywatyzacją, a po za jakąś częściową chyba
    mz (29 czerwca 2007)
  • twoja stara.
    bgsh (29 czerwca 2007)
  • apel do bgsh Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!
    kakaok. (29 czerwca 2007)
  • o, a od kiedy to domaganie się zwiększenia psiej, uwłaczającej pensji za podcieranie staruchom dupy to walka o wolność, he?
    ryba (29 czerwca 2007)
  • oczywiscie przyjmujesz to za obiektywny , nie skazony niczym opis. Na stronie kancelarii premiera.
    bgsh (29 czerwca 2007)
  • http://www.kprm.gov.pl/070627-2.htm tak wygladala ich bohaterska walka o wolnosc. czapki z glow.
    carnal (29 czerwca 2007)
  • http://wiadomosci.onet.pl/1562799,11,item.html dalej w temacie pielęgniarek
    zwobot (29 czerwca 2007)
  • Jakież to proste, niestety przy dzisiejszym stanie rzeczy trzeba powtarzać to w kółko. zgrabny tekst: "Elity PRL maja problem. Za tych starych juz czasow nie mozna bylo postawic kroku bez akceptacji tzw organow, czy tez instancji. Nawet zwykly doktorat wymagal ich akceptacji, chociaz adept tego naukowego awansu o tym nawet nie wiedzial. Instancje i organa czuwaly, ale zwykle nie wkraczaly. Gdy jednak ktos chcial sie wspiac nieco wyzej w swej nawet tylko zawodowej karierze, bez kontaktow z nimi odbyc sie nie moglo, a kazdy taki kontakt byl starannie odnotowany, bo system kochal sie w planowaniu, porzadkowaniu, raportowaniu… Podczas tych kontaktow roznie bywalo. Czesto nawet w dobrej wierze mozna bylo cos lapnac, a przeciez rzadko odznaczamy sie swietoscia i gdy mozna dopiec rywalowi, to dopiekamy. Wiec te kartoteki roznych organow ukazuja nasze ludzkie niedoskonalosci, zwykle typowe intrygi, czy tez drobne uslugi na rzecz wladzy za awans, wydanie paszportu, przydzial na samochod, przespieszenie dostania mieszkania. Czasem apetyt rosl w miare jedzenia i wspolpraca rozkrecala sie na calego, ale zwykle utrzymywana byla w pewnych ryzach. Perfidia wladzy polegala na tym, ze wraz z rozkrecaniem sie wspolpracy rosla reklama delikwenta i to wcale nie jako milosnika sojuszu robotniczo-chlopskiego, czy innych podobnych bzdetow, bo by to moglo (tajnego) wspolpracownika tylko zniechecic, ale promowano go jako wybitnego artyste, naukowca, filantropa nawet, az biedak czesto nawet sam zaczynal w to wszystko wierzyc. Wazkim elementem promocji byl przydomek “odwazny”, czyli taki, co to sie wladzy nie klania i bezkomromisowo wali. Oczywiscie bez zgody cenzury niczego on walic nie mogl, a jego odwaga koncesjonowana byla, ale cenny przydomek odwazniaka pozostawal. Koncesje dla niektorych z tych ludzi obejmowaly tez dzialania okreslane opozycyjnymi, inni rzeczywiscie szczerze do opozycji przystepowali i starali sie w miare mozliwosci ograniczac se kontakty z organami i instancjami, ale zycie jest zyciem, wymaga dostepu do zwyklych dobr doczesnych, a na te wlasnie organa i instancje mialy monopol. Zmienila sytuacja i oto wielu ludzi weszlo w nowa ere z tymi przydomkami wybitny, odwany, bezkompromisowy. Trudno sie dziwic, ze ciezko sie im z tym rozstac i kazda sugestie otwarcia archiwow traktuja jak zamach na prawa czlowieka i jego godnosc, a wszystkich, ktorzy do tego otwarcia pra, jako swych osobistych wrogow. Stad pewna niespojnosc w atakach na przyklad na PiS. Atakuje sie niby to za zaniedbanie potrzeb pielegniarek, a w rzeczy samej chodzi o otwarcie archiwow. Zwykle ludzkie slabosci. Pod koniec kariery chcialoby sie jednak pozostac tym wielkim. Czasem tylko mozna znalezc w tych archiwach cos wiecej, cos nieco przekraczajacego te zwykle ludzkie slabostki. Przykladem moze byc hr Dzieduszycki z Wroclawia. Przykre, bo w sumie przeciez wykonywal pozyteczna robote. Na tym wlasnie polega tragedia, ze wykonywanie nawet bardzo pozytecznej roboty bylo niemozliwe bez akceptacji organow i instancji, a te tych koncesji za darmo udzielac nie chcialy. Jak bylo z panem Kucem vel Kutzem, oczywiscie nie wiemy. Te uwagi prosze traktowac jedynie jako refleksje nie zwiazane z jego osoba. Niedawno Gielzynski uchylil na ten temat rabka tajemnicy, w przypadku swojej osoby. Oczywiscie nie wiemy, czy to calosc, czy tylko rabek. Musimy wiec rozumiec tych ludzi, czasem takze i w kontekscie swojej wtedy sytuacji. Moim zdaniem wszelkie czarno-biale podzialy na swoich i obcych nie maja sensu, bo zycie jest duzo bardziej skomplikowane i lubuje sie w wielosci barw. Waclaw Timoszyk "
    kakaok. (28 czerwca 2007)
  • mi również wydaje się, że protest pielęgniarek to jakaś farsa mocno napędzana przez relacje na żywo 24/7 reporterów, których za pewne jest tam nie mniej niż samych protestujących tym nie mniej problem służby zdrowia istnieje i będzie się powiększał bez rozsądnych zmian strukturalnych, które nawet dla mojego przeżartego czerwoną zarazą umysłu inaczej jak w stronę częściowej prywatyzacji pójść nie mogą, a już na pewno nie na dzień dzisiejszy. myślę, że ten rząd ma doskonały moment by wprowadzić reformy w służbie zdrowia nawet społecznie niepopularne gdyż mogą się właśnie zasłonić falą protestów i przysłowiową zapaścią tejże. ale jak słyszę że zabawa idzie w kierunku zwyczajowego podwyższania pensji a nie pierdolonych zmian w tym burdelu to tracę nadzieje. widocznie trzeba będzie poczelkać aż coś na prawdę pierdolenie w tej całej służbie zdrowia i bez zmian się najzwyczajniej nie obejdzie.
    tygrysia maska (28 czerwca 2007)
  • pytanie za miliardy złotych: ile zarabia polska pielegniarka w prowincjonalnym spzitalu?
    ryba (28 czerwca 2007)
  • –SięSfrustrowałem, 26/6/2007 13:55 to jest to, to jest kurde to. wyraz słusznego obywatelskiego zagniewania, które i ja podzielam. bohaterskie* pielęgniarki walczą u mocno socjalnego rządu o bardziej socjalistyczną rzeczywistość a naród i tvn wspierają. no nic tylko się pochlastać, chyba trzeba będzie organizować jakieś grupy oblewające olejem tych ludzi. ciekawostka: http://perlyprzedwieprze.salon24.pl/20900,index.html * i ta ironia jest tu w pełni na miejscu, bo jak miałem okazję oglądać reportaż tvn-owski dzisiaj z nimi w roli głównej to myślałem że kurwa ktoś kręci telenowele o zrywach solidarnościowych. ale nie - to 4 bohaterki opowiadały dzielnie o tym jak sobie wyobrażały, że gazety to kołdra pluszowa a torby to miękkie poduszki. były kłopoty z podpaskami i próby zastraszania (przykładem sygnały karetki za oknem - będę pamiętał następnym razem jak usłyszę taki sygnał, że jestem zastraszany). pani gardias z pewnym zadowoleniem skwitowała też, że tak... no.. tego.. atmosfera w kraju jakaś taka się zaczyna robić nieprzyjazna i one stwierdziły, że temu nie ulegną. przywódczynie tego strajku sprawiają wrażenie wiejskich bab i to co kolega stwierdził na temat znanych mu pielęgniarek jest uważam prawdą. Konkluzja jest taka, że coś trzeba w stronę prywatyzacji jednak zrobić. Bo ten naród ni chuja nie rozumie, że nie można jednocześnie obniżać podatków i obciążać budżet na kilkadziesiąt milardów na pensje. No bez kitu. Ostatnio własnie gadałem z kobietą w średnim wieku na ten temat i wyraziła ona bardzo reprezentatywny dla społeczeństwa pogląd: najpierw że to skandal, że tak mało zarabiają i należy im się więcej, zaraz po tym, że to skandal, że taka część pensji idzie na podatki i standardowo ukoronowała wywód tą wspaniale prosta receptą - zabrać tym osłom co to nic nie robią i zgarniają za to kasę.
    mz (28 czerwca 2007)
  • W referendum naród przyklepie 80-20, bo nie ma to jak dojebać kapitaliście. Naród przyklepie 20 procent frekwencji, a takie referendum nie jest wiążące.
    ejakulat (28 czerwca 2007)
  • nie no, socjalista to ja nie jestem, ale przegiecie w rynkowa strone akurat nie sluzy systemowi ochrony zdrowia, czego koronnym dowodem sa USA.
    bgsh (27 czerwca 2007)
  • ciekawe kto ci opatrzy paszcze jak ci ja obija np. na sobotnim pijanstwie w miescie. –bgsh, 26/6/2007 14:04 A co to Twoja sprawa i Twoja paszcza? Jak się spiję i rozwalę ryja to będę miał nauczkę, żeby się nie napierdalać z dresami po pijaku. A opatrzy mi pan w szpitalu. Za elegancką opłatą. I słusznie. Państwo nie jest od tego, żeby ludziom mordy kleiło. A że byłyby dyżury to oczywiste. Kto by taki zarobek przepuścił? Mogłyby zresztą fukcjonować spokojnie systemy refundacji czy 'pieniędzy idących za pacjentem' jeśli już koniecznie państwo musi się tym zajmować. Utrzymywanie tego co jest teraz to kpina z ludzi. Najlepiej dopierdolić wyższym podatkiem. W referendum naród przyklepie 80-20, bo nie ma to jak dojebać kapitaliście.
    ciągleSfrustrowany (27 czerwca 2007)
  • http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/wiadomosc.html?id=34092&page=3&kat=0&kol=2&data=2007-06&s=0 do poczytania
    in the Goethe (27 czerwca 2007)
  • Wartości chrześcijańskie przekazywane przez Jana Pawła II są warte przekazania młodym. Ale wartości innych religii również. Podobnie jak wartości przekazywane w książkach Goethego, Dostojewskiego, Kafki i Gombrowicza. Kto z Was posyła teraz dzieci do szkoły lepiej niech przygotuje się na dodatkową edukację w domu.
    in the Goethe (27 czerwca 2007)
  • @z: "Gazeta Wyborcza": Ministerstwo Edukacji chce kupić 15-tomowy zbiór dzieł Jana Pawła II dla wszystkich liceów i techników w kraju. Jak informuje "Gazeta" budżet państwa zapłaciłby za to prawie 19 mln zł. Ofertę sprzedaży dzieł Jana Pawła II dla szkół złożyło ministerstwu krakowskie wydawnictwo M. Od piętnastu lat wydaje w Polsce książki religijne. Jego bestsellerem jest np. "Niecodziennik" ks. Jana Twardowskiego (224 tys. sprzedanych egzemplarzy) i "Droga do świętości - Jan Paweł II" ks. Mieczysława Malińskiego (172 tys. egz.). Wydaje większość podręczników do teologii. Kupiło też od Watykanu prawa autorskie do dzieł papieskich. 15-tomowy zbiór "Jan Paweł II - dzieła zebrane" to jeden z jego najnowszych projektów realizowany z ogromnym rozmachem. Patronat nad zbiorem objął metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz i prezydent Lech Kaczyński. W radzie honorowej znaleźli się kardynałowie, biskupi i wybitni uczeni, a błogosławieństwo napisał papież Benedykt XVI. .onet-ad-main2-box { display: none }Dwa pierwsze tomy - z encyklikami i adhortacjami polskiego papieża - można będzie kupić jeszcze w tym roku. Trzynaście kolejnych (będą w nich orędzia, homilie, listy apostolskie i teksty prywatne) - w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat - czytamy w "GW". Z informacji, do których dotarł dziennik, wynika, że rozmowy pomiędzy MEN a wydawnictwem M są już na finiszu. Cały zbiór dla jednej szkoły miałby kosztować 1125 zł (75 zł za każdy tom - to cena z rabatem). Szkół ponadgimnazjalnych jest ponad 16 tys. To oznacza, że MEN zapłaci za dzieła papieskie niemal 19 mln zł - szacuje gazeta. To, że MEN poważnie myśli o zakupie dzieł Jana Pawła II dla szkół, potwierdza rzeczniczka ministerstwa Kaja Małecka. "Trwają negocjacje z wydawnictwem, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, bo nie wiemy, jakie będą możliwości budżetowe. Minister Giertych jest jednak przekonany, że dzieła Papieża powinny się znaleźć w szkołach, bo są cenne i tego warte" - mówi "Gazecie Wyborczej"." Wiem, wiem, GW.
    Twój Stary (27 czerwca 2007)
  • nieprawda. JP2 promuje rodzinę, a na szczescie rodzine mozna roznie rozumiec. np. mężczyzna + struś (samiec lub samica, nie mylić z hrabią strusiem), adoptują dziecko i jest.
    kakaok. (27 czerwca 2007)
  • uważam że powinno się uważnie przejrzeć pisma JP II, gdyż zachodzi w sposób oczywisty podejrzenie, iż zawarte zostały tam treści promujące heteroseksualizm
    ryba (27 czerwca 2007)
  • sory, ty jestes po prostu haniebny.
    kakaok. (27 czerwca 2007)
  • zaraz, ale ten jp2 naprawde przeszedl? to jest jakis projekt, plotka czy powaznie?
    z (27 czerwca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)