INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • >Z jakiejś strony typu polonica.net? Nie, z archiwum IPN. Widzę, że znowu przekręcasz:-( Wiem, że to metoda w stylu Michnika, ale żałosna. Bo Michnik ostatnio się skompromitował - oskarżał PiS o "pełzający zamach stanu", tymczasem gdy prokuratura ujawniła dowody przeciw Kaczmarkowi, w sondażach (nawet na zlecenie Wybiórczej) prowadzi PiS.
    Andrzej (4 września 2007)
  • i dobrze niech siedzi zboczuch jeden
    radek (4 września 2007)
  • >BTW, dowiedziałem się, że Łyżwiński świadomie współpracował z SB. Z jakiejś strony typu polonica.net? Zresztą to i tak nie ma żadnego znaczenia, z takimi zarzutami, jakie mu postawiono pewnie pójdzie siedzieć. I kij mu w oko.
    Twój Stary (4 września 2007)
  • Zawsze twierdziłem, że w prawicowej koalicji zamiast lewicowego Leppera powinien być Janusz Korwin-Mikke, bo PiS, LPR, UPR realizowaliby konserwatywno-narodowo-liberalny program. http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID250466102,index.html A członkowie PZPR wcale mi nie przeszkadzają, bo działali jawnie, w przeciwieństwie do agentury SB. BTW, dowiedziałem się, że Łyżwiński świadomie współpracował z SB.
    Andrzej (4 września 2007)
  • lepper sie podobno skompromitowal w teraz my czy ktos jeszce nie ma go dosyc???
    radek (4 września 2007)
  • http://wiadomosci.onet.pl/1599353,11,item.html wygląda na to że piątkowy set dja engelkinga zrobił na publiczności spore wrażenie
    zwobot (4 września 2007)
  • jeżeli negujesz w tej sprawie powiązania prlowskie to dowodzi to tylko Twojej naiwności. poczytaj więcej a zrozumiesz jak tworzona była III RP. a te podejrzenia "Rz" nie pisane były w felietonie Wildsteina, ale w art. na 1 stronie. co do Ziobry, pewnie masz rację, to by zdecydowanie lepiej wyglądało.
    mb (2 września 2007)
  • daj spokoj z tym prl-em, zbyt ladnie to by sie ukladalo wszystko nie sadzisz?a ludzie ci nie w prl-u byli ministrami ale w tzw. IV RP.co do "rzepy": michnik pisze jedno a wildstein mu odpowiada. sytuacja o ktorej mowisz jest prawdopodobna co juz napisalem. ale na razie nie ma nawet przeslanek(na pdst ujawnionych materialow) a i niefrasobliwosc, brak "czystych" telefonow to pachnie partaczyzna, gdyby to byly powazne interesy to tak by sie zachowywali - "masz czyty numer?' to smieszne. slyszales o tym ze spod drzwi karauzego kaczmarek rozmawial z prezydentem? jest jak dla mnie wiele niejasnosci w materiale dowodowym ujawnionym, a ziobro powinien czasowo ustapic bo wikla prokurature w polityke co akurat widac.
    mrowkaweed (2 września 2007)
  • nie znam tych komentarzy, nie mogę się ustosunkować . faktem jest, że i Kaczmarek i Kornatowski kariery rozpoczynali w ciemnych czasach PRLu, Krauze od początku działał przy styku polityki i biznesu - przetargi, koncesje, ludzie ze służb w radach nadzorczych jego spółek etc. "Rz" twierdzi, że Kaczmarek traktował Krauzego jako swojego zwierzchnika i czerpał z tego korzyści, a Lepper pilnował jego interesów w rządzie. uważasz, że coś jakiego jest niemożliwe?
    mb (1 września 2007)
  • nie wydawalem zadnych wyrokow. opinie wyrazilem. nie twierdzilem ze kaczor za wszelka cene chce utrzymac wladze. co do leppera zdanie podtrzymuje. nie atakowalem tez nienawistnie Pisu. natomiast na zakonczenie dodam ze ziobro powinien czasowo ustapic ze stanowiska bo nie potrafi przejsc obok tej sparawy i bardzo niebezpiecznie zdanie prokuratury zaczyna pokrywac sie z opiniami politykow Pis, no a juz dzisiejsza konferencja gdzie zamiast ziobra przemowienie wyglosil jego zastepca a ziobro zapowiedzial dokumenty kompromitujace opozycje (wobec prokuratora?) to troche smieszna sprawa i kampania jak nic..dodatkowo potwierdza mimowolnie czesc zarzutow kaczmarka. aha i jeszcze mam pytanie: czy komentarze na onecie mowiace o kaczmarku i kolegach jako o ukladzie czerwonych, komuchow itd. nie wydaja ci sie smieszne?
    mrowkaweed (1 września 2007)
  • prokuratura ma ponad 60 tomów akt w tej sprawie, wczoraj ujawniono drobną cześć z nich, dotyczących wątku pobocznego, drugorzędnego, tyle, że kluczowego z punktu widzenia ostatnich niebywale głośnych i głupich ataków opozycyjno-medialnych. otworzenie reszty akt byłoby samobójstwem śledczym. nie wiem czy kiedykolwiek poznamy całą prawdę, gdyz zapewne sporo zgromadzonych przez prokuraturę materiałów stanowi tajemnicę państwową. dlatego, powtarzam, wydawanie wyroków przez ludzi, którzy o całym postępowaniu mają mętne pojęcie i ich opinie powodowane jest nienawiścią do PiSu jest śmieszne, a przede wszystkim przedwczesne. a jeśli PiSowi zależało na kompromitacji Leppera to wtedy trzeba odrzucić zarzuty o tym, że JK za wszelką cenę próbuje sie utrzymać przy władzy. albo-albo. inaczej porządziłby jeszcze dwa lata i wtedy by znalazł jakiegoś haka. naprawdę wierzysz, że Ci ludzie nie prowadzili ze sobą żadnych interesów? czytałeś dziś w "Rz" kto zasiada w radach nadzorczych spółek Krauzego, nie mówię, że to jakiś dowód, ale coś na rzeczy jest przecież. acha, i nie mam nic przeciw bogaczom, wręcz przeciwnie.
    mb (1 września 2007)
  • mi jest niemal obojetne kto wygra wybory. tak jak nie podchodziłem poważnie do kwestii szlachetnych zamierzen kaczmarka tak i do wczorajszych ciagów logicznych podchodze ostroznie. Jezeli uwazasz ze leppera nie probowano skompromitowac to skad ujawnienie tej akcji cba i odwolanie go przez premiera skoro akcja sie nie udala a przestepstwa nie bylo? dopiero kiedy okazalo sie ze dowodow na leppera nie ma, zaczeto szukac przecieku, ale szum medialny i polityczny efekt w postaci przejecia glosow samoobrony osiagnieto. po drugie nie ujawniono daty zalozenia podsluchow, nie wyjasniono moim zdaniem dokladnie kto o akcji wiedzial i na jakiej prawnej podstawie, a wydaje sie ze wiedzial o niej premier a nawet gosiewski,a nie tylko kaczmarek. po trzecie mam watpliwosci czy ten "uklad" ujawniono czy go ta akcja cba stworzono. wyszlo na jaw ze panowie znali sie blizej niz przyznaja i ze byli prawdopodobnym zrodlem przecieku, ale z rozmow wynika ze laczyla ich przede wszystkim zmowa wokol tego wlasnie zdarzenia, i strach przed ujawnieniem a nie realne interesy gospodarcze i mafijne.zreszta sprawe traktowali chyba dosyc niefrasobliwie bo skoro komendant policji zachowuje sie w sposob tak dziecinny majac podejrzenia ze jest podsluchiwany to troche dziwne.to ze kaczmarek klamie wiedzac ze w hotelu sa kamery ktore to zweryfikuja, swiadczy albo o naiwnosci albo o tym ze sprawa moze miec nawet powazniejsze konteksty.mam nadzieje na ich wyjasnienie..
    mrowkaweed (1 września 2007)
  • prawo nie przewiduje konsekwencji za złe decyzje personalne premiera. premier nie popełnił przestępstwa przygarniając Kaczmarka. to wyborcy zdecydują jakie PiS poniesie konsekwencje. i tak patrząc na sondaże i mając w pamięci to, co zdarzyło się 2 lata temu wszystko wskazuje, że znów wygra PiS. wszystko byle nie LiD! a co do samej akcji CBA, myślę, że ani Ty ani ja nie mamy wystarczająco dużo informacji, by móc wydawać w tej sprawie wyroki. myślę, że prędzej czy później wszystko się wyjaśni. i oczywiście nie przyjmuję a priori, że PiS w tej sytuacji ma zupełnie czyste ręce, ale walka państwowych służb brzmi trochę naciąganie. wbrew temu co sugerujesz, nie wydaje mi się również, żeby PiS specjalnie chciał skompromitować Leppera, rozwiązać Sejm i przeprowadzić wybory w atmosferze walki z korupcją.
    mb (1 września 2007)
  • mb, po pierwsze to chyba takze schylkowy okres rzadów pis . mowie to bez podtekstow - wybory sie zblizaja i widac ze wszyscy w tym i kaczynscy sie na nie szykuja. mowisz ze premier rzeczywiscie odpowiada za decyzje, ale konsekwencji na razie nie przewidujesz rozumiem? premier powiedzial zreszta ze zaufanie stracil juz dawno dlaczego wiec zadzialal tak pozno? jesli chodzi o ta afere to przede wszystkim zastanawia mnie podstawa prawna do prowokacji cba w sprawie leppera, czy byl on podejrzany o branie łapówek? nie bronie tego czlowieka ale dzialania na zasadzie "okazja czyni złodzieja" i to jeszcze wobec wicepremiera badz co badz, to rzeczywiscie przypomina rozgrywke miedzy partiami rzadzacymi i mieszanie w ta walke panstwowych sluzb, a nie realne przeciwdzialanie przestepczym ukladom..
    mrowkaweed (1 września 2007)
  • mrowkaweed, ale starachowice to był już schyłkowy czas sld, wszystkie poprzednie afery były skrzętnie chowane pod dywan. tak, premier odpowiada za decyzje kadrowe, ale w momencie kiedy miał pewność, że Kaczmarek i reszta coś kręcą bez wahania się ich pozbył. a ten wątek z kamerami w rozmowie z Zybertowiczem był oczywiście poboczny i nie miał duże związku z obecną aferą, dlatego odwracasz kota ogonem. a co miał na myśli marcinkiewicz tego chyba nawet on (tzn. marcinkiewicz) nie wie.
    mb (1 września 2007)
  • Nie chcę nic mówić, ale chyba w TVN24 Kaczmarek i Giertych strzelają sobie samobója...
    hhh (1 września 2007)
  • "widzimy, że polska demokracja nie jest zdrowa a wolny rynek nie jest taki wolny i to nie przez PiS, ale przez takich ludzi jak Krauze, Kaczmarek i Lepper." - a kto tych ludzi dopuscił do władzy? ok, można pogadać o odcinaniu bluszczu jak Zybertowicz który chyba chciałby wszędzie widzieć kamery, (przerażający typ,ale dobre było jak stwierdzil ze marcinkiewicz mówiac o 'państwie orwellowskim" miał na mysli "iz surowe oko ojca i sąsiada, zostało zastąpione..." i tu mu przerwał redaktor niestety LOL) ale cynicznie można powiedziec że sld także sie oczyściło skazujac winnych afery starachowickiej...premier odpowiada za swoje decyzje kadrowe przecież.
    mrowkaweed (1 września 2007)
  • –mb, 1/9/2007 00:09 proponuję polać głowę zimną wodą.
    grossvan (1 września 2007)
  • no zybertowicz wypadł wprost zajebiście, tylko turbanu mu brakowało
    anonim (1 września 2007)
  • Wszyscy jesteśmy inwigilowani!
    czytelnik Wyborczej (1 września 2007)
  • z jednej stroni polityce i media domagali się twardych dowodów, teraz część z nich psiocze, że prokuratura spaliła śledztwo. trochę to śmieszne. teraz chyba nikt nie ma wątpliwości ws wiarygodności kaczmarka. a co on jeszcze mówił na komisji, że wielu funkcjonariuszy jest podsłuchiwanych. no to teraz widzimy, dlaczego tak było. że mamy państwo prokuratorów? a kto ma ścigać przestępców? sami się złapią? widzimy, że polska demokracja nie jest zdrowa a wolny rynek nie jest taki wolny i to nie przez PiS, ale przez takich ludzi jak Krauze, Kaczmarek i Lepper. ktoś kto tego dziś nie zrozumiał musi mieć naprawdę dużo złej woli. widział ktoś rozmowę na tvn 24 kutza i zybertowicza? ciekawe kto wypadł bardziej przekonująco? :D zapewne znajdą sie ludzie, którzy będą mówić, że oni tam się spotkali towarzysko i takie pitu pitu. że nt przecieku nie ma twardych dowodów, że to pis powołał kaczmarka etc. no ale idiotów wśród forumowiaczów porcys też nie brakuje.
    mb (1 września 2007)
  • no nareszcie sie troche wszysko zaczyna klarowac... kaczmarek ma przesrane, co nie znaczy ze nie nalezy zweryfikowac jego wczesniejszych zeznan przed komisja, no bo nie dajmy sie zwariować, to że jest prawdopodobnie winny przecieku nie znaczy ze jest w 100% niewiarygodny
    Eric (31 sierpnia 2007)
  • Ja tam żenię bałach na wydrę i śmigam ożenić trefne fanty... Do tyrki hartuj git!
    Andrzej Lepper (31 sierpnia 2007)
  • PiS byłby dobry, bo dobrał się do skóry postkomunistycznym oligarchom. Obawiam się jedynie, że bez sprzeciwu przyjmie "Traktat Reformujący" czyli eurokonstytucję ograniczającą prawa Polski w UE. http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=107
    Andrzej (31 sierpnia 2007)
  • ja pierdole, jestem masakrycznie zszokowany tym, co ujawnia prokuratura chyba zagłosuję na pis
    berg (31 sierpnia 2007)
  • przeczytaj kakałko, a nie wal jakimiś urobieńcami, bo twoje zdolności słowotwórcze są mikre przy tych premiera
    wykształciuch UJ (17 sierpnia 2007)
  • >To nie jest konserwatyzm, to jest czysty ciemnogród i >średniowieczna mentalność ubrana w ładny, akademicki język odezwał się z pozycji recenzenta urobieniec hehe. średniowieczna mentalność to znaczy, że kiedyś nie słuchali techno tylko liry?
    kakaok. (17 sierpnia 2007)
  • Nie chce mi się z polemizować na poziomie argument/obelga, bo to bezcelowe. Dla ciebie jakikolwiek argument nie pasujący do twojego światpoglądu to obelga. Natomiast książka ta to żadna analiza popkultury, nawet nie jest jej w całości poświęcona. Jeżeli zbiór różnych felietonów z gazet można nazwać "analizowaniem kultury masowej jako konserwatywny liberał" to może rzeczywiście lepiej wrócić do t-studenta (czy to już obelga?)
    wykształciuch UJ (16 sierpnia 2007)
  • młody konserwatysta to powinien być oksymoron. poza tym naprawde wielkie ukłony za to andrzeju, że potrafiłeś przełamać szereg niesprzyjających warunków, wiatru w oczy, kłód pod nogi, wielkiej nagonki panujących w polsce i udało ci sie w tym kraju zostać konserwatystą. trzymaj sie chłopie i nie daj sie omamić lumpenliberałom i lewakom dla których drzewa i żaby sa ważniejsze od ludzi. i żydom też sie nie daj. w ogóle to skomentuj jakos fajnie słowa fotygi z wywiadu- tak na dobre zakonczenie dnia
    ryba (16 sierpnia 2007)
  • ja tak o sobie nie myślę, bo na konserwatywno-liberalną drogę naprowadziło mnie właśnie samodzielne logiczne myślenie. I to w czasach, gdy na zewnątrz dominowała propaganda Gazety Wyborczej, która uważała samą siebie za opiniotwórczą - do czasu afery Rywina. Profesor Legutko poświęcił "Złośliwe demony" kulturze masowej, którą analizuje jako konserwatywny liberał. Skąd więc twój "ciemnogród"? Przecież to nie argument, a obelga. Z książek profesora najbardziej polecam "Raj przywrócony", gdzie wypowiada się m.in. o homoseksualistach. Ale na tym forum pewnie mało kto czyta książki konserwatywno-liberalne.
    Andrzej (16 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)