INNE - FORUM

kaczor (polityka)

23 października 2005

a więc od dzisiaj

" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"

biurowy
  • a jakie merytoryczne znaczenie dla sledztwa ma kwestia czy ofiary były pochowane w odpowiednim grobie? jakie znaczenie dla sledztwa ma istnienie komisji dziennikarskich (WTF wogóle, to dziennikarze to jacys eksperci sa czy co). Jeśli gdzieś jest brak logiki to własnie w takich rozkminkach. A wrak jest tam gdzie jest, i prawda je st taka, że póki rosjanie nie skonczą swojego sledztwa to nie mamy szans na jego oddzyskanie (w sumie to tylko złom więc po co) Sek w tym, że nie ma wielkich tajemnic w tej sprawie, może dlatego ten film NG był taki nudny. Jakby nie zginał tam prezydent, to nikt by się nad tym nawet nie pochylił.
    e. (19 kwietnia 2013)
  • 'Cały szum wokół przyczyn katastrofy itp. to po prostu próba zamydlenia oczu, żeby nie mówić głośno o fatalnej organizacji samego lotu' nie rozumiem, kto komu próbuje zamydlić oczy? rząd stara się bronić w ten sposób śp. Kaczyńskiego [sic!] czy zakryć złą organizację (i pogrążyć się przy tym zupełnie poprzez pokazanie swojej niedokładności i niekompetencji)? czy też Jarosław próbuje dbać o dobre imię rządu [sic!] i w związku z tym specjalnie robi szum z zamachem? W ogóle cała powyższa wypowiedź jest trochę żenująca. Kiedy Kaczyński był prezydentem i nie potrafił włożyć słuchawki do ucha i w ogóle kompromitował kraj przy każdej możliwej okazji to było wielkie oburzenie no ale kiedy reprezentacja tego kraju nie radzi sobie (przyznać, że jednak sobie radzą, hyh -.-) z tak istotną sprawą i na światowej arenie również nie wypada zbyt dobrze to jest ok. Nawet nie odnoszę się w kwestii DNA i wraku.
    indyjska_bajka (19 kwietnia 2013)
  • Ale to, że nie było badań DNA żeby potwierdzić, czy chowa się właściwe ofiary, nie zmienia w niczym faktu, że śledztwo było przeprowadzone właściwie. Wrak? A po co on nam teraz, na relikwie? Cały szum wokół przyczyn katastrofy itp. to po prostu próba zamydlenia oczu, żeby nie mówić głośno o fatalnej organizacji samego lotu (brak jakiegokolwiek transportu ze Smoleńska do Katynia choćby), o tym, że do tragedii przyczynił się sam Kaczyński, bo zamiast o 6:00 zjawił się na lotnisku o 7:27 (a na półtorej godziny przed tragedią warunki do lądowania były lepsze - Jak lądował później i zdołał wylądować bezpiecznie), że szef protokołu dyplomatycznego wpierdalał się pilotom do kokpitu, co nigdzie w cywilizowanym świecie nie byłoby do pomyślenia, i w ogóle, że cała ta wizyta była wyłącznie po to, by z hukiem zacząć kampanię prezydencką (sorry, pół roku wcześniej w 70. rocznicę agresji sowieckiej prezik siedział na dupie, a teraz go poniosło nagle do Rosji). Samo dochodzenie było przeprowadzone właściwie. Niezależna komisja? A po chuja? Wiem, że wiele osób nie może zaakceptować, że raport jest logiczny i sensowny, a powodem katastrofy był cały szereg błędów elitarnej podobno załogi, ale sorry, trzeba się pogodzić z rzeczywistością.
    Strzyż (19 kwietnia 2013)
  • ej ale zauważcie, że ten samolot leciał 4 metry nad ziemią i zahaczał o wiele innych drzew, ale dobra niech będzie, że ta brzoza o 30 cm pniu była przyczyną katastrofy. Ok, bo wcale nie próbuje udowodnić, że to był zamach tylko, że całe to śledztwo jest źle przeprowadzone i reszta tego co napisałam potwierdza, że mamy do czynienia z mało logicznymi czynnościami. Nikt nie potrafi odpowiedzieć dlaczego sekcja zwłok nie była przeprowadzona w Polsce albo dlaczego nie pobrali chociaż DNA po sprowadzeniu ciał do kraju, bo tak powinni zrobić żeby nie było tych pomyłek. Prokurator generalny zrzuca odpowiedzialność na innych, czekamy na sprowadzenie wraku 3 lata (???)słuchając bełkotu. Gdyby ta sytuacja miała miejsce w innym kraju, nie wiem może bardziej asertywnym, to śledztwo i wszystkie te procedury przebiegałyby inaczej. Waszym zdaniem wszystko jest ok czy po prostu rzygacie tematem? Sory, ale żadne powyższe fakty nie mają znaczenia, i nie podważają niczego. –e., 19/4/2013 13:22 jesteś równie merytoryczny jak Maria Peszek, która głosowała na PO bo mieli ładne garnitury ; )
    indyjska_bajka (19 kwietnia 2013)
  • okej, to dla Was normalne, że samolot o rozpiętości skrzydeł 37 m nie daje rady z 30 - 40 cm brzozą? –indyjska_bajka, 19/4/2013 11:25 http://en.wikipedia.org/wiki/Gol_Transportes_A%C3%A9reos_Flight_1907 - zobacz na zdjęciach, który element embraera obciął skrzydło boeingowi i wtedy pogadamy. Zresztą, w swoim czasie pod Sztokholmem samolot pasażerski (MD-80) lądował awaryjnie w środku lasu, gdy oba silniki padły. Piloci specjalnie tak manewrowali, żeby drzewa poobcinały im skrzydła (w nich są zbiorniki paliwa, więc chcieli uniknąć pożaru w pobliżu kadłuba maszyny po lądowaniu). 30 cm brzoza spokojnie da radę.
    Strzyż (19 kwietnia 2013)
  • Ale to, że ty się bardzo dziwisz i uważasz że coś jest nielogiczne to jeszcze nie znaczy, że takie jest. Ale trudno dyskutować z kimś, kto kwestie brzozy bierze na logikę i chłopski rozum w style "bo to nie jest normalne". A jekie masz pdostawy, żeby twierdzić że to nie jest normalne? To, że ptak jest w stanie oderwać skrzydło samoolotu też nie jest normalne? Sory, ale żadne powyższe fakty nie mają znaczenia, i nie podważają niczego.
    e. (19 kwietnia 2013)
  • A co jest nienormalnego w tym, że 30 cm brzoza ucina skrzydło samolotu? nie ogarniam. dużo mniejsze rzeczy potrafią obciąć skrzydło lecącego samolotu...
    Strzyż (19 kwietnia 2013)
  • okej, to dla Was normalne, że samolot o rozpiętości skrzydeł 37 m nie daje rady z 30 - 40 cm brzozą? poza tym samolot był 'spłaszczony' z góry i z dołu, dlaczego te czarne skrzynki dostarczono po tak długim czasie, widzieliście gdzie teraz znajduje się ten wrak? to śmieszne, prowizoryczne ogrodzenie? dlaczego on w ogóle został umyty? jak to możliwe, że sekcje zwłok tylu osób wykonano tak szybko a pomylenie ich to już w ogóle dla Was pewnie naturalny stan rzeczy. W redakcjach dziennikarskich nie powstały żadne komisje, które zajęły się tym niezależnie co jest zajebiście istotne w tego typu katastrofach, tak było, np. w przypadku World Trade Center (tak nawiasem eksperci, którzy zajmowali się wtedy sekcją zwłok byli zdziwieni, że polski rząd nie zwrócił się wtedy do nich o pomoc), do tego błędu przyznają się dziennikarze, którzy nawet dla Was też powinni być w miarę wiarygodni, np. Sekielski (przeszedł z TVNu do TVP). I jeszcze badanie obecności środków wybuchowych - po 3 latach? jak już mówiłam nie jestem zwolenniczką teorii zamachu, ale jest dużo faktów, które są po prostu nielogiczne i należałoby przeanalizować te ostatnie 3 lata zanim nazwiemy kogoś niepoczytalnym. Wiem, że nikomu nie chce się już o tym słuchać, moim zdaniem rząd powinien zająć się przede wszystkim bezrobociem i służbą zdrowia i innymi ważnymi sprawami, ale skoro na jedynkach w gazetach znajdują się związki partnerskie, notorycznie zgłaszane wotum nieufności, szukanie imienia dla karalucha to jakoś mechanicznie układa się hierarchia ważności.
    indyjska_bajka (19 kwietnia 2013)
  • Nie tak dawno Jankesi zaliczyli bardzo podobną wpadkę... sporo ważnych ludzi w samolocie, mocno niedoszkolona "znakomita" załoga USAF (braki szkoleniowe były od lat, ale wszyscy podchodzili do tego na zasadzie: no i chuj, jakoś to będzie), słabo wyposażony samolot, trudne warunki pogodowe i zamiast na lotnisko, wlecieli w górę... zresztą też był to kwiecień i też w Europie.
    Strzyż (19 kwietnia 2013)
  • "ale jest milion faktów, które są tak absurdalne, że trudno uwierzyć w oficjalną wersję katastrofy." W zrozumieniu wielu z tych faktów pomaga znajomość podstaw fizyki
    imgsrc (19 kwietnia 2013)
  • trudno pojąć w oficjalną wersję katastrofy, bo jak normalnie do jednego samolotu mogło wsiąść tylu ważnych ludzi? jak szef lotu mógł być tak głupi, żeby polecić lądowanie we mgle na kartoflisku? jak pilot mógł nie skumać, że jak pociągnie drążek za słabo, to się autopilot nie wyłączy? albo naród debili, nieudaczników i pyszałków, albo wszechspisek. lżej postawić na to drugie.
    republika telewizji (19 kwietnia 2013)
  • ej, ale jakie to milion faktów, chciałbym wiedzieć, serio. I co jest absurdalnego w brzozie? W sensie nie możesz sobie wyobrazić jak to możliwe żeby skrzydło zostało uszkodzone przez drzewo? Bo ja nie kumam tej szydery. wg niektórych jest milion absurdalnych faktów, że trudno uwierzyć w lądowanie na księżycu, oficjaną wersję zamachow na wtc, you name it
    e. (18 kwietnia 2013)
  • –em c, 17/4/2013 23:53 nie chcę szerzyć teorii zamachu, ale jest milion faktów, które są tak absurdalne, że trudno uwierzyć w oficjalną wersję katastrofy. Co do brzozy to były błędy w jej pomiarach i to jeden z takich absurdów a nawet jakby nie było tych błędów to i tak absurd - 30 cm brzoza i 19 m skrzydło -.-. A do powyższej rozmowy (kościół, polityka, katolicyzm passe itd.) ma się to tak, że trzeba jakby rozważyć to wszystko bez emocji i nie na zasadzie 'skoro inteligentniejsza część społeczeństwa uważa tak to pewnie tak jest i żeby nie wyjść na zwolennika Pis bezpieczniej przyjąć określony punkt widzenia'. Mogę się mylić i pisać bez sensu, ponieważ wątek strasznie się rozrósł od pana z dziwnym transparentem.
    indyjska_bajka (18 kwietnia 2013)
  • >Wkurwiająca maniera. –Alpaca, 15/4/2013 16:55 sorki, mi jest tak wygodnie. –lajkonik, 15/4/2013 23:37 mi chodzilo wylacznie o to, co juz napisalem. nad tym czy w dlugofalowej perspektywie bedzie jest to dobre czy zle dla kosciola zupelnie sie nie zastanawialem i nawet niespecjalnie mnie to interesuje. >...pisane palcem na wodzie i bez jakiegoś, niechby skromnego, metafizycznego core'u są zupełnie dowolnym zestawem przyzwyczajeń i przesądów. –mja, 16/4/2013 10:42 ale przeciez nie wystarczy umowic sie, ze dany system metafizyczny core ma i ze prezentuje sie on nastepujaco, trzeba to jeszcze wykazac. oraz: troche nie zgagzam sie z tym pisaniem palcem po wodzie bez kora metafizycznego, bo przeciez niektore rzeczy ewidetnie dzialaja ewidetnie lepiej od innych bez niego, a (tutaj ide dalej niz to konieczne) metafizyke tez jest terminem pojemnym i mozna oprzec jakis zbior zachowan i norm etycznych na korze, powiedzmy, relacji miedzy zjawiskami i pewnie wieloma innymi rzeczami, niekoniecznie religii. >A przecież chrześcijaństwo jest podstawą cywilizacji europejskiej, a zwłaszcza Polski czego lewacy od usuwania krzyży chyba nie pojmują. –greg, 16/4/2013 14:57 no to jest w ogole przyklad wygodnych uproszecz i ogolnien, ktorego raczej nie warto legimityzowac odpowiedzia, ale ze robienie rzeczy, ktorych nie warto robic to historia mojego zycia: powaznie uwazasz, ze sprzeciw co do obecnosci krzyza w sejmie (i innych instytucjach publicznych) jest negowaniem roli chrzescijanstwia w rozwoju cywilizacji europejskiej? w ogole skad pomysl na to, ze historyczna rola w dziejach cywilizacji europejskiej jest uzasadnieniem dla obecnosci krzyza w sejmie, no kurde? religia chrzescijanska ma wiele do powiedzenia na temtat ateistow i raczej nic dobrego, natomiast w konstytucji zagwarantowana jest rownosc obywateli niezaleznie od ich wyzwania oraz neutrealnosc swiatopgladowa panstwa. nie ma nic o tym, ze te dwie rzeczy moga byc zawieszone z racji na waznosc krzyza i chrzescijanstwa. o to mi chodzi, a nie o podstawy cywilizacji europejskiej. gdyby ktos powiesil w sejmie gwiazde dawida (bo przeciez niezaprzeczalny wplyw na chrzescjijanstwo) to pisalbym to samo. >kurwa -.- brzozy* a nie wierzby –indyjska_bajka, 17/4/2013 08:41 ej, wydaje mi sie, ze wiem o co chodzi z kontrowersja co do przeciecia brzozy, ale najwidoczniej z naciskiem na 'wydaje mi sie', bo kompletnie nie widze powodow dla ktorych jest to takie wazne. dlaczego jest to wazne? –dyskont, 17/4/2013 16:01 po co zyjemy?
    em c (17 kwietnia 2013)
  • po co o 4:43 a) wchodzić na forum porcys b) sprawdzać sobie wątek "kaczor (polityka)" ??
    dyskont (17 kwietnia 2013)
  • kurwa -.- brzozy* a nie wierzby
    indyjska_bajka (17 kwietnia 2013)
  • japierdolę, jest 4:43, sprawdzam sobie, co tam na porcysowym forum, a tu TAKIE DYSKUSJE.
    team em c (17 kwietnia 2013)
  • Groby pojebane!
    korekta (17 kwietnia 2013)
  • Amen, spotkaliśmy się. Ktoś po akcji Terlikowskiego w sprawie eutanazji Owsiaka albo jakiejś innej bzdurze powiedział, że to przecież nie jest katolik i ja się przychylam. Więc przeciw katolikom nie mam nic przeciwko, kocham ich jak siebie samego oraz rozsądnych ateistów, ale pseudokatolicyzm = faryzeizm XXI wieku. Groby pobielane!
    lajkonik (17 kwietnia 2013)
  • lajkonik, katolików albo 'KATOLIKÓW' czytaj Macierewicz, Krystyna Pawłowicz, księża, którzy zdecydowali się na taki zawód nie po to żeby głosić Pismo Święte. I zdiagnozowałaś.
    indyjska_bajka (16 kwietnia 2013)
  • "W liceum jeszcze krzyżyk na szyi jakoś uszedł, choć z poczuciem mikromęczeństwa, ale na studiach przyznać się do chodzenia do kościoła to był automatyczny ROTFL, w porywach entuzjazm ze zderzenia z egzotyką. " No właśnie. Katolicy są w Polsce ustawicznie szykanowani i wyśmiewani zarówno na co dzień jak i w mediach. A przecież chrześcijaństwo jest podstawą cywilizacji europejskiej, a zwłaszcza Polski czego lewacy od usuwania krzyży chyba nie pojmują.
    greg (16 kwietnia 2013)
  • @ zdiagnozowałeś Przepraszam jeśli pomyliłem płeć, reprezentując szwedzki uniformizm powinienem było napisać zdiagnozowałoś
    lajkonik (16 kwietnia 2013)
  • "Twoja postawa nie jest przejawem akceptacji dla katolików, albo 'katolików' no ogólnie chodzi o to, że chyba trochę wkurwia Cię Kościół" O bajko indyjska, zdiagnozowałeś u mnie jakąś przerażającą chorobę! Będąc katolikiem nie akceptuję katolików i identyfikuję się z instytucją mnie wkurwiającą! Idę sobie poszukać w internecie jak się takie cholerstwo leczy! :-D
    lajkonik (16 kwietnia 2013)
  • ja tylko chciałem zauważyć, że 'argument z niedzieli i choinki' na meta poziomie jest bardzo przytomny. przecież taki a nie inny kształt dzisiejszej cywilizacji 'demoliberalnej' jest wypadkową wcześniejszych procesów, ale wynika przede wszystkim z faktu, że jest to cywilizacja post-chrześcijańska. wszystkie współczesne dogmaty (wolność jednostki, względny egalitaryzm, szeroko rozumiany 'humanizm' jako 'ta dobra' postawa) są pisane palcem na wodzie i bez jakiegoś, niechby skromnego, metafizycznego core'u są zupełnie dowolnym zestawem przyzwyczajeń i przesądów. stąd mega śmieszna jest wiara, że świat za 50 lat to będzie 'jeszcze bardziej to samo' - niby czemu?
    mja (16 kwietnia 2013)
  • a w hamercye prezydent na biblie przysięga
    światowiec (16 kwietnia 2013)
  • anarchia. Lajkonik, no bo nie da się ukryć, że Twoja postawa nie jest przejawem akceptacji dla katolików, albo 'katolików' no ogólnie chodzi o to, że chyba trochę wkurwia Cię Kościół więc powiedzmy, że nawiązałam do ludzi, którzy mają poglądy podobne do Twoich, ale jeszcze bardziej skrajne. Bo ja się w większości z Twoimi poglądami zgadzam tylko jak ktoś zaczyna za bardzo wykraczać poza sprawy techniczne na linii kościół-państwo i zaczyna nawiązywać do osobistych przekonań katolików (ok to już chyba nie do Ciebie) to zaczyna być głupie i właśnie dlatego nasunęła mi się refleksja jak wszyscy racjonaliści - krytycy zareagowaliby na całkowite wykluczenie katolicyzmu z życia tego społeczeństwa.
    indyjska_bajka (16 kwietnia 2013)
  • @ em c "oraz: w co/kogo mam się wczuć, bo serio nie rozumiem. " Spróbujmy tak: kiedy powiedzmy dzieci panicznie boją się zbyt porywczego ojca i dzięki temu są posłuszne, to jest w interesie rodziców, tak? Grzeczne dzieci, dobre wyniki, czysta kartoteka, porządek w pokojach. Na papierze super. W domu piekło. Taka sama logika z kościołem, któremu niby na rękę, żeby strachem trzymać ludzi w kościoła, załatwiać se interesy za pośrednictwem tanich polityków, siłą bronić przerośniętych przywilejów. Na papierze super. W praktyce piekło. Gdyby Tusk ogłosił dzisiaj wyprowadzkę religii ze szkół, to siedem milionów osób wyszłoby na ulice, ale ci rozsądni i czytający Ewangelię a nie Frondę podskoczyliby z radości. Religia w szkole zazwyczaj totalnie ośmiesza, społecznie i indywidualnie wykańcza wiarę. To tylko przykład. Rozciągnij go na wszystkie przepychanki między radykałami obu stron (Krzyż w Sejmie!). I spróbuj wysilić wyobraźnię i na kilka sekund dopuścić myśl, że "wiara, nadzieja i miłość" to nie jest cyniczne hasełko, którym klechy załatwiają sobie wygodniejsze autka i krycie dla działalności pedofilskiej, tylko parę osób faktycznie w to wierzy i z radością pocałuje muzułmańskiej nieletniej przestępczyni piętę, żeby to pokazać, że tak sięgnę po cudownie antyklerykalnego Franciszka. @ kacperski "ale nie rozumiem rozdzierania szat i zakładania w kontrze równie gównianych stron obrażających tamtych ludzi i ateistów w ogóle" No ja też nie. Tylko obczaj, że ci ludzie są kojarzeni z kościołem tylko dlatego, że jest z założenia katolicki (=powszechny) i w związku nie pali się do wywalania za poglądy i działania sprzeczne z jego nauką. Przecież musieliby ekskomunikować połowę PiS-u, nie wspominając o tych z transparentami na Krakowskim Przedmieściu, którzy wyszli tam niby prosto z mszy. Tak samo z tymi, którzy mieliby robić "wjazd na mieszkanie" w związku z niechrzczeniem. Założyciel tego kościoła imprezował z dziwkami, nocował u służalców okupanta (+/- hitlerowscy kolaboranci), a jedyny, którego osobiście kanonizował, był mordercą (dziś postawiłby na pedofila). Opierdalał tylko tych, którzy do wymienionych mieli jakieś wąty. @ indyjska bajka Trochę (zupełnie) nie czaję, jak nawiązałaś do mnie, ale jeśli było tym słowo "walczycie" to pudło. (?) @ katol W liceum jeszcze krzyżyk na szyi jakoś uszedł, choć z poczuciem mikromęczeństwa, ale na studiach przyznać się do chodzenia do kościoła to był automatyczny ROTFL, w porywach entuzjazm ze zderzenia z egzotyką.
    lajkonik (15 kwietnia 2013)
  • uwazam sie za katolika (chociaz dosc daleko mi do doskonalsoci w tej maeterii) ale caly czas wierzę, że jednak ta dyskusja bardziej odnosi sie do skrajnosci, że wiekszość stanowią jednak rozsądni katolicy i rozsądni ateisci. czy robimy z siebie ofiary? nie wiem, ale jak nergal drze biblie czy dzieja sie inne tego typu "afery" to mamy na to nie reagwać? mnie osobiscie takie rzeczy nie obrazają, raczej wywołują uczucie zażenowania. nie widze rownież jakiegos szczegolnego spolecznego ostracyzmu ktory spotyka ateistow. wiekszosc moich znajomych ma w dupie religie i jakos nigdy nie wspominali aby ktos im robił "wjazd na chate" z tego powodu.
    katol (15 kwietnia 2013)
  • em c co to znaczy, że powszechnie akceptowane jest odrzucanie wniosków na podstawie wierzeń religijnych? To ma być niby nieakceptowane? Wbij sobie do głowy, że posłowie są wyrazicielami woli większości jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Takie coś nazywa się demokracją. Ciągle niektórzy niby rozumieją już o co w niej chodzi, ale jednak nie do końca. Krzyż w sejmie. Serio? Jak go w końcu zdejmą to o czym będziecie kurwa gadać? Skoro w preambule do Konstytucji jest wyraźne odwołanie do Boga, a preambuła jest efektem pracy tych samych ludzi, tego samego konsensusu, który został osiągnięty w Konstytucji oraz przechodziła taką samą procedurę legislacyjną co każdy inny przepis Konstytucji to czemu niby tego krzyża ma tam nie być? Ktoś napisał, że katolicy zrobią mu wjazd na mieszkanie jak nie ochrzci dziecka. Albo mieszkasz na Suwalszczyźnie i to w małej osadzie, albo kurwa nie wiem. Już nawet nie chce mi się pisać jak bardzo katolicyzm i religia w ogóle jest w odwrocie w Polsce. Właściwie uważam to za naturalny proces, ale na zachodzie to się odbywało z jakimś stylem i poszanowaniem dla drugiego. U nas w ciągu jednego pokolenia wykształciła się grupa mudżahedinów gotowych przypierdolić każdemu, kto nie jest oświeconym ateistą. em c musisz robić ankietę z postów umieszczając/rozmieszczając/zamieszczając serie nic nie wnoszących wyrazów w ukośnikach. Wkurwiająca maniera.
    Alpaca (15 kwietnia 2013)
  • em c, nie nawiązywałam do Twojej wypowiedzi już bardziej do wypowiedzi lajkonika, bo zgadzam się z tym, że katolicy narzekają chociaż ten kraj tak naprawdę się do nich dostosował: Logiko, gdzie jesteś? jest za to nieprzychylny dla ateistów w tych sprawach technicznych (dziedziczenie i takie tam), ale zaczęło mnie wkurwiać manifestowania swojej niechęci do katolików. Ok, przykład ze świętami nie jest wystarczająco 'patetyczny'. Ja nie powiedziałam, że jestem po stronie katolików, ale ten kraj uczy myśleć 'oddzielnie' trzeba rozpatrzyć wiele punktów widzenia żeby nie stać się lemingiem, który nie wie o pomyłkach w pomiarze wierzby i w ogóle nie zna faktów, albo zwolennikiem teorii zamachu, który bezrefleksyjnie wierzy we wszystko.
    indyjska_bajka (15 kwietnia 2013)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)