INNE - FORUM
kaczor (polityka)
23 października 2005a więc od dzisiaj
" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"
-
tym stwierdzeniem o ZOMO Kaczyński uderzył nie tylko w przeciwników politycznych, ale też wyborców, w swoich rodaków... dziękujemy już panu Zarembie
v/a (6 maja 2010) -
no i co? nie rozumiem chyba jestem za glupi
ojej (6 maja 2010) -
świetny artykuł Zaremby - http://www.rp.pl/artykul/471389_Zaremba__Przemysl_pogardy.html mój ulubiony publicysta ever –Jędrzej, 6/5/2010 00:57 cytat z tego artykułu: "Jest też różnica między najskrajniejszymi nawet, ale jednak politycznymi zarzutami stawianymi przeciwnikom, zwłaszcza nieokreślonym ("stoją tam, gdzie ZOMO"), a przypisywaniem konkretnej osobie wyimaginowanego alkoholizmu. To pierwsze porównałbym do walenia po szczękach. To drugie jest typowym bokserskim ciosem poniżej pasa."
dzie musk?? (6 maja 2010) -
chciałem se tylko napisać 1000 posta
k (6 maja 2010) -
> –Jędrzej, 6/5/2010 00:57 Artykuł w skrócie: zamieszałem w jednym i drugim gównie no i faktycznie, śmierdzi. Ale pierwsze jest mi bliższe, bo jest moje więc brzydzę się tego drugiego bardziej. Serio, nie ma ważniejszych spraw niż gówno? Dziennikarze i politycy zbyt dużo czasu poświęcają na zabawy ludzkimi emocjami a nie na przemawianie do ludzkiego rozumu. Smutne.
meh (6 maja 2010) -
to se go lub, co za bzdury
nihilista (6 maja 2010) -
świetny artykuł Zaremby - http://www.rp.pl/artykul/471389_Zaremba__Przemysl_pogardy.html mój ulubiony publicysta ever
Jędrzej (6 maja 2010) -
a z tą szwecją co jest nie tak? jak ktoś wali kogoś, by wzbogacić się jego kosztem, to chujnia. chodzi o zwykłą empatię. dlatego mi się widzi rozwój intelektualny obywateli i kolektyw. coś na zasadzie kochaj swoich sąsiadów. > –paj, 30/4/2010 11:48 dokładnie tak. że posłanka jednego z ugrupowań wypowiadała się dziś kilka dobrych minut nt. tego czy korzystać z bilbordów w kampanii, czy nie korzystać. a w programach wyborczych taki sam bełkot. a ogólny bojkot - ? haha, chciałbym. ale socjotechniki miast konkretów robią swoje. > –awesome ninja, 30/4/2010 13:29 > dla wyborców liczy się to, że jak jednego dnia rząd dodrukuje 100.000.000.000$ to następnego dnia akcje na giełdzie idą 0,3% w górę. nikt nie ma na uwadze tego, że za dwa lata będą srać inflacją. zresztą po tych dwóch latach nie będą potrafili skojarzyć obu faktów... dlatego mówię, by zacząć od ewolucji. bo na obecnych zasadach nikt niczego nie wprowadzi. albo obalić rząd. ale to automatycznie sprowadzi upr do rewolucjonistów. > zdajesz sobie sprawę, jak wielkimi podatkami i ograniczeniami prawnymi są obciążone banki dające kredyty? no tak, czyli także te kase kosi państwo. a jak to jest w niemczech, że mają tyle siana i emerytura to spoko? mi sie takie coś widzi. a nie, że starsi, czy niepełnosprawni mają umierać. bo, jak widać, można zadbać o każdego. wytwarzać wysokiej jakości dobra i sprzedawać na zachód. a do tego potrzeba i pomysłów i jakości. a obecny nasz postprl ma to w głęboko w dupie. i na tym się opiera. wszędzie dziady. a w firmach zachodni kapitaliści lub ich polskie pieski. i państwo, które nad wszystkim "czuwa". zwłaszcza nad tym, bym się dobrze rozliczył z us. > -anlgmt, 30/4/2010 16:07 > Jednak brak jakiejkolwiek kontroli państwa nad służbą zdrowia musi prowadzić do patologii i wykluczania - niektóre typy leczenia po prostu opłacają się bardziej niż inne - niewidzialna ręka rynku nie ureguluje wszystkiego. no włacha. eeeech. ktoś by musiał nad tym czuwać, sprawa szczepionek na świńską grypę. czy one były potrzebne, czy nie były? nie były, więc koncerny zarobiły. a gdyby były, a ludzie by nie kupili? no kurwa, science-fiction się robi i gdybanie.
jajko (30 kwietnia 2010) -
Wolałbym mieszkać w Szwecji niż w Stanach. Stanów u nas nie będzie - różnice kulturowe są silniejsze niż różnice w polityce podatkowej. Przypominam też, że w USA edukacja jest finansowana przez władze (głównie stanowe) w zakresie objętym obowiązkiem szkolnym, a w szkolnictwie wyższym mamy rozbudowany system stypendiów. Sytuacja w służbie zdrowia świeżo się zmieniła - poczekajmy więc na efekty. Jednak brak jakiejkolwiek kontroli państwa nad służbą zdrowia musi prowadzić do patologii i wykluczania - niektóre typy leczenia po prostu opłacają się bardziej niż inne - niewidzialna ręka rynku nie ureguluje wszystkiego. Akceptując UPR-yzm godzisz się na wykluczanie, czemu dałeś wyraz w poprzednich wypowiedziach. Być może Tobie byłoby lepiej pod rządami JKM, mi nie. Cytując jedną z eksplozji szczerości George'a W. Busha: "Oczywiście, że byłoby prościej, gdyby była tu dyktatura. Pod warunkiem, że ja byłbym dyktatorem." Pewnie każdy mógłby się pod tą myślą podpisać...
anlgmt (30 kwietnia 2010) -
>–jajko, 29/4/2010 22:54 >dla mnie nie jest, jak to uzasadniasz? struktura wiekowa społeczeństw w Europie powinna być taka, jak w państwach w których rząd nie ma realnego (pośredniego ani bezpośredniego) wpływu na prokreację w społeczeństwie. zobacz tutaj: http://www.igipz.pan.pl/miasto/sleszynski/publikacje/atlas_sw/atlas_wiek.jpg albo tutaj: http://www.bio.miami.edu/~cmallery/150/handouts/c8.53x25.pyramid.jpg struktura wiekowa powinna mieć kształt piramidy. wolny rynek posiada taką "cudowną" (czyli całkiem naturalną) zdolność samoregulacji - ilość miejsc pracy dopasowuje się do ilości ludzi zdolnych i chcących pracować. a bezrobotni to osoby, którym nie chce się pracować (ew. niepełnosprawni) a także w sumie ludzie starsi (dzisiejsi emeryci, w kapitalizmie osoby utrzymywane przez swoje dzieci, ew. z oszczędności). >hehs, pisałem, że z polityki jestem słaby. ;) piona, o to właśnie mi chodzi. i tego mi brakuje w programie upr. może i jest, ale to powinno być ich główne motto. bez ewolucji nie ma tego systemu w naszym społeczeństwie. dla wyborców liczy się to, że jak jednego dnia rząd dodrukuje 100.000.000.000$ to następnego dnia akcje na giełdzie idą 0,3% w górę. nikt nie ma na uwadze tego, że za dwa lata będą srać inflacją. zresztą po tych dwóch latach nie będą potrafili skojarzyć obu faktów... >w czym bentlej jest lepszy od bmw za 150.000? a chuj, polacy mają kurewsko drogie kredyty przez ich odprawy. zdajesz sobie sprawę, jak wielkimi podatkami i ograniczeniami prawnymi są obciążone banki dające kredyty? stary.. nawet ja sobie nie zdaję sprawy. coraz to dochodzą mnie nowe fakty. to 2 czy 6 milionów odprawy nie robi wielkiej różnicy generalnie to wysokość odprawy ustala prawo - i jest to oczywiście kolejna rzecz, z którą należy walczyć ___________ >–bumbum, 29/4/2010 23:23 >nie głosuj, po i tak wygra. ja nie mam zamiaru powędrować do urny w czerwcu choćby po to, żeby posłuchać totalistycznego pierdolenia o niskiej frekwencji i o tym, że "społeczeństwo nie zdało egzaminu". wiesz co, twoj głos (albo jego brak) nie wpłynie tak znacząco na frekwencję (rly). w ogóle w demokracji wmawia się ludziom, że to oni mają władzę. a to taka gówno prawda jest, bo władzę ma motłoch kierowany w dużej mierze przez media. tak na marginesie - jak skrupulatnie obliczyli kanadyjscy libertarianie, szanse na to że twoj głos zmieni coś w wyborach są 17.000 razy mniejsze niż na to, że po drodze do lokalu wyborczego wpadniesz pod samochód ____ >–dzieciak, 30/4/2010 11:00 > I ci starzy, i ci młodzi nie widzą, że tak naprawde i PiS i PO to jedno gówno. nie tylko PiS i PO, także SLD i PSL. Różnice między tymi partiami są głównie na papierze. W zderzeniu z rzeczywistością wszystkie te partie prowadzą podobną politykę, różnice są naprawdę marginalne. >Gdyby w telewizji był zakaz puszczania polityki, wszystko byłoby lepsze. a teraz wyobraźmy sobie taką absurdalną sytuację, że politycy zakazują pokazywania siebie w telewizji :P
awesome ninja (30 kwietnia 2010) -
"mam dosyć polityki. Wszyscy szczują się wzajemnie" ależ to właśnie o to chodzi politykom. podzielić, skłócić i ewentualnie rzucić jakimś tematem zastępczym (in vitro, pochówek na Wawelu, obojętne co). ważne żeby zachować status quo. dzieciak już dojrzał do bojkotu. ciekawe ile potrzeba czasu żeby reszta też doszła do wniosku, że nie warto głosować przy obecnej ordynacji wyborczej, w której głosuje się na listę nie na konkretnego człowieka?
paj (30 kwietnia 2010) -
mam dosyć polityki. Wszyscy szczują się wzajemnie. Młodzi, ci którzy ledwo skończyli 18 lat i ci starsi, którzy mają taką mentalność i już się nie zmienią - to to samo. I ci starzy, i ci młodzi nie widzą, że tak naprawde i PiS i PO to jedno gówno. I dopóki nie pojawi się jakaś nowa polityczna jakość mam zamiar bojkotować wybory. Albo dla jaj zagłosuję na JKM. Czasami myślę sobie o tym jak było by zabawnie, gdyby Wojewódzki i Figurski razem z Pospieszalskim zaczęli rządzić. Jeden cyrk, jedno bagienko. Gdyby w telewizji był zakaz puszczania polityki, wszystko byłoby lepsze. Polityką zajmowali by się Ci, którzy naprawdę się interesują. I nie mieliby poglądów skrzywionych przez drętwych pacanów rodzaju Wojewódzkiego czy Pospieszalskiego. to ostatni mój post w tym wątku.
dzieciak (30 kwietnia 2010) -
> –bumbum, 29/4/2010 23:23 hehs. mam podobnie. czyli mówisz, bym się poddał... właśnie stwierdziłem, że choć spróbuję, bo suchar ci politycy.. myślałem o po, ale "oddaję do reklamacji". innymi słowy - niech wezmą odpowiedzialność za słowa i czyny.
jajko (29 kwietnia 2010) -
nie głosuj, po i tak wygra. ja nie mam zamiaru powędrować do urny w czerwcu choćby po to, żeby posłuchać totalistycznego pierdolenia o niskiej frekwencji i o tym, że "społeczeństwo nie zdało egzaminu". na dzisiejszym etapie demokracja to przedłużanie bytu określonym grupom interesów (chyba, że głosujesz na ppp czy upr), taka sztuka dla sztuki, a panowie dobrze się bawią, oj dobrze
bumbum (29 kwietnia 2010) -
> –zwobot, 29/4/2010 23:11 na kogo głosujesz i z jakiego względu?
jajko (29 kwietnia 2010) -
zadam to pytanie wprost: na kogo mam głosować w tej całej zbieraninie? Napieralski - nie... komuchom stop. Jarek? skoro chce dokończyć dzieło brata - też mi nie pasuje. Komorowski? Olechowski? bo jakie są jeszcze opcje? Tak sobie myślę, czy nie dać szansy na rządzenie obozowi PO i zobaczyć co z tego wyjdzie...
dzieciak (29 kwietnia 2010) -
jajko, ale ja też m.in. ciebie miałem na myśli. nie wiem czy czasy się zmieniły czy może ja w innym świecie żyję, ale pytania które zadajesz i twój ogólny poziom orientacji w tym temacie to jest dramat. ale widzę, że nie jest ci z tym źle bo już przechodzisz od pytań do stawiania pierwszych tez. zresztą inni też błyszczą, no i jak zaciekle bronią swoich racji
zwobot (29 kwietnia 2010) -
> -Szop, 29/4/2010 22:57 niezależnie od systemu, jak nie uzbierasz zimnioków na obiad, czy ziół, to pierdolniesz z głodu. elo.
jajko (29 kwietnia 2010) -
–brdm, 29/4/2010 22:22 dzięks!! proszę, nie obrażajcie się, bo się zacznie to, co mamy na świecie cały. wojna, wojny, wojnę, wojnie, wojną, wojno, itp
jajko (29 kwietnia 2010) -
Grek Zorba. Tańczmy. Świat się kończy. Dlaczego słuchamy muzyki? Przecież ile można pożytecznego w tym czasie zrobić! Ale nam się nie chce, bo nasz świat umiera, i tak wszystko diabli wezmą. No to czilłejw nas koi.
Szop (29 kwietnia 2010) -
>–em c, 29/4/2010 22:48 elo, moja babcia po dwóch miesiącach leczenia umarła na raka z powodu źle przeprowadzonego leczenia, i to mimo tego, że dziadek wpompował wcześniej kilkadziesiąt tysięcy złotych w łapówki dla jej lekarzy (teraz jest już dawno na emeryturze, ale kiedyś było go na to stać). no i sorry że znowu rodzinny przykład, ale szukam najbliżej jak się da (a poza tym sam dla siebie mam namacalne dowody).
awesome ninja (29 kwietnia 2010) -
> –paj, 29/4/2010 18:42 dzięki! bezrobotni byli skrótem myślowym "socjalu" i tego typu (niepełnosprawni umysłowo, w śpiączce ludzie, itp.) -------------------------- > –awesome ninja, 29/4/2010 19:50 a ludzi nie jest za dużo! w Europie jest ludzi stanowczo za mało! w ogóle temat jest banalnie prosty i chyba zbyt oczywisty żebym o nim pisal. dla mnie nie jest, jak to uzasadniasz? ---------------------- niepełnosprawni RUCHOWO - mogliby być dużo szerzej zatrudnieni niż obecnie. wciąż mają choćby mózgi. a często i ręce, czy nogi. --------------------------- > w konserwatyzmie i liberalizmie drogą EWOLUCYJNĄ. ale myślałem, że to wiadomo... hehs, pisałem, że z polityki jestem słaby. ;) piona, o to właśnie mi chodzi. i tego mi brakuje w programie upr. może i jest, ale to powinno być ich główne motto. bez ewolucji nie ma tego systemu w naszym społeczeństwie. ------------------------- –zwobot, 29/4/2010 19:04 >nie no, kurwa, nie mogę uwierzyć w to co się dzieje w tym wątku kilka lat temu były podobne wątki, podobne wrażenia miałem :D:D:D ----------------------- > nie, celem nie jest wzrost PKB. celem jest to, żeby ludziom nikt nie przeszkadzał w dążeniu do szczęścia. szczęście rozumiem tak, jak ludzie przez tysiące lat rozumieli szczęście - mieć rodzinę i dążyć do utrzymania jej na jak najwyższym poziomie. a wzrost pkb będzie naturalnym skutkiem ubocznym. (oczywiście, jeśli ktoś za swoje szczęście uzna zaćpać się na śmierć - też ma do tego prawo). nie jest to czarno-białe. a pies jest pogrzebany w "najwyższym poziomie" tak naprawdę. ci ludzie nie mają już co z tym sianem robić. prezes banku, czy tam dyrektor bierze 6 baniek odprawy. czy on za 2 bańki nie utrzyma rodziny? "najwyższy poziom" - to jest obłęd. w czym bentlej jest lepszy od bmw za 150.000? a chuj, polacy mają kurewsko drogie kredyty przez ich odprawy. zjebane są wartości po części. i pytanko - czemu polacy by nie mieli produkować przysłowiowych bentlejów? ------------------- > –paj, 29/4/2010 21:03 > mówię o likwidacji zus, nie likwidacji zasiłków jako takich. tak samo możnaby chyba pomysleć o jakiejś głębokiej reformie urzędów pracy, które w obecnej postaci są jak najbardziej zbędne. nom. upr, z szalonym korwinem mikke (w ogóle co za imię), to nie jest opcja niestety. to wszystko leży w zupełnie innym miejscu.
jajko (29 kwietnia 2010) -
>–brdm, 29/4/2010 22:22 nie wiem, nie znam się na historii filozofii. za to ty wyglądasz na w miare obeznanego co sugeruje ukończony (bądź będące w trakcie) jakiś bez perspektywiczny humanistyczny kierunek studiów. (sam studiowałem przez semestr historię, po czym wytrzeźwiałem). Jest to doskonała podstawa pod postawę socjalisty. No więc skoro wiesz, to oświeć mnie jak ludzie rozumieli szczęście przez tysiące lat. _____ >–rojal, 29/4/2010 22:27 czy to znaczy, że nie podoba ci się jego twarz, czy że jego poglądy nie mają uzasadnienia?
awesome ninja (29 kwietnia 2010) -
ale dajecie! "Gdy wszystko to (i jakieś inne podjęte działania których nie wymieniłem, a są możliwe) zawodzi, trzeba po prostu pogodzić się z faktem i umrzeć" pojedz na wydzial onkologii, porozmawiaj z ludzmi, a potem przyjdz i przepros.
em c (29 kwietnia 2010) -
autentycznie, jak patrzę się na tego Sadowskiego to rzygać mi się chce.
rojal (29 kwietnia 2010) -
jeszcze >> celem jest to, żeby ludziom nikt nie przeszkadzał w dążeniu do szczęścia. szczęście rozumiem tak, jak ludzie przez tysiące lat rozumieli szczęście - mieć rodzinę i dążyć do utrzymania jej na jak najwyższym poziomie. to kolejne ciekawe spostrzeżenie, użytkowniku awesome ninja, zwłaszcza że wystarczy krótki kurs historii filozofii, żeby wiedzieć, że ludzie wcale nie rozumieli tak szczęścia przez "tysiące lat" - "utrzymanie rodziny na jak najwyższym poziomie" to właśnie jakiś odprysk purytanizmu, który ci zarzucałem, tyle że tam to przynajmniej miało jakiś związek z bogiem i zbawieniem, u ciebie zaś nie ma związku z niczym. mam nadzieję, że w odpowiedzi nie użyjesz "argumentum ad dziadek" aka "reductio ad piaskownica"
brdm (29 kwietnia 2010) -
ja np lubię szwedzkie klopsiki z ikei (takie do składania). poza tym paulina jest ze szwecji. myślisz, że paulina donosi na swoich rodziców? myślisz, że paulina też lubi te klopsiki? pozdrawiam.
krzesło (29 kwietnia 2010) -
>–krzesło, 29/4/2010 21:18 kurwa jego twoja mać, kurwa. (w ogóle to forum zaczynaj już we mnie budzić agresję). szwecja kurwa, szwecja. niszczenie instytucji rodziny które prowadzi do takich patologicznych zachowań jak donoszenie na rodziców przez ich własne dzieci. po części pokazuje to zresztą początek totalitaryzmu w tym kraju. czyli de facto dzieje się to, co w książce "Rok 1984" _____ –anlgmt, 29/4/2010 21:07 jeszcze raz podaję link tylko tym razem się skup i przeczytaj: http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1181128781&dzi=1104781054&katg=
awesome ninja (29 kwietnia 2010) -
>"sorry, ale to socjalizm prowadzi do takich zachowań jak kapowanie na własną rodzinę" to jest kurwa niesamowite. zdrowiej szybko.
krzesło (29 kwietnia 2010) -
–awesome ninja, 29/4/2010 20:42 Brak Ci kultury. Co do nowomowy i obrażania - wystarczy sięgnąć po którykolwiek felieton JKM. Sam się zresztą tym słownictwem posługujesz. Na pewno możemy liczyć na wzrost odruchów solidarności i pomagania po tym jak rozwalimy w społeczeństwie wszystkie mechanizmy solidarności, nawet tak banalne jak podatek dochodowy. Dzieci wychowujące się w społeczeństwie, w którym każdy jest kowalem swojego losu, każdy jest winien swojego nieszczęścia etc. na pewno będą bardzo empatyczne. Ludzie po prostu z natury są dobrzy. Ale, ale!... skąd się wzięły podatki? Każdy niech sobie sam zapłaci pogłowne, podatek zdrowotny, szkołę - jak go nie stać, trudno, można żebrać. Czy Ty się czytasz, Człowieku? Państwo JKM to państwo z gigantycznym rozwarstwieniem społecznym i legionami biednych, wkurwionych ludzi. Nie szkodzi, prawda? Przecież w państwie JKM każdy INTELIGENTNY, umiejący o siebie zadbać człowiek będzie miał własnych ochroniarzy! I aparat państwowy, który w razie potrzeby pierdolnie komu trzeba karę śmierci. Litości.
anlgmt (29 kwietnia 2010)