INNE - FORUM
kaczor (polityka)
23 października 2005a więc od dzisiaj
" nie zasyfiam sobie mózgu tym co się aktualnie dzieje w Polsce i na świecie"
-
tyle że ziemkiewicz raczej nie nazwałby siebie gangsterem :) (na wszelki wypadek: wywiad jest dłuższy, niż na stronie, która się wyświetla, bo przez nierozwagę zalinkowałem trzecią, ostatnią część) a propos ziemkiewicza, interesująca jego analiza: http://www.rp.pl/artykul/9133,498876_Ziemkiewicz__Lewica_kupowana_na_czesci.html
ryba (25 czerwca 2010) -
Toż to Ziemkiewicz. Tylko bez Olsena, ale mniej więcej.
Szop (25 czerwca 2010) -
http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/273508,zadnej-koalicji-z-polska-zjednoczona-platforma-bronku-do,id,t.html#material_3 rozmowa z czarzastym, czyli kilka podstawowych prawd o polskich partiach i politykach (głównie PO). można gościa nieznosić, zarzucać, że jest cynicznym dupkiem, ale niestety, wygląda na takiego, który wie, co mówi. fragment wywiadu: "Platforma ma gangsterskie metody, tylko nieumiejętnie się nimi posługuje. Można być dobrym, eleganckim i przystojnym gangsterem, takim jak ja, a można być po prostu gangsterem nieumiejętnym. Oni w PO są jak gang Olsena."
ryba (25 czerwca 2010) -
nie wiem skąd przekonanie, że jak zlikwiduje się podatek dochodowy albo obniży podatki generalnie, to nagle wszyscy poczuja się zobowiązani dawać pieniążki na cele dobroczynne. duża naiwność.
paj (25 czerwca 2010) -
dzieciak, co za demagogiczny argument, to że nie ma przymusowych podatków, to nie oznacza, że ludzie się nie ubezpieczają. polega to na tym, że ludzie zostają odciążeni od różnych danin publicznych i mają w kieszeni więcej pieniędzy, które mogą wydać jak chcą, w tym i na ubezpieczenia, w tym też na fundacje. Korwin pyta - jeśli ludzie chcą płacić takie podatki teraz to czemu nie mieliby ich nie dawać dobrowolnie, kiedy przymus będzie zniesiony. i swoją drogą nie jestem ultrasem korwina.
anon (25 czerwca 2010) -
>>W Szwecji nie dają, bo nie muszą, płacą przecież podatki. Właśnie O TO CHODZI! To niszczy wrażliwość społeczną! –awesome ninja, 24/6/2010 19:06 >>A to, że alkoholików trzeba potem leczyć, to już problem niczyj? nie niczyj, tylko alkoholików i ich rodzin, niech oni się przejmują. czemu ja mam do nich dopłacać z podatków? –awesome ninja, 22/6/2010 21:31 ??? nie, nie widzę tak ogromnej patologii. może w Warszawie ją macie, a w Kielcach jej nie ma, nie wiem. jak już napisałem znam kilku alkoholików ze swojego otoczenia, ale patologii wśród nich jakoś nie dostrzegam. –awesome ninja, 22/6/2010 21:54 Kielce to nie cala Polska, jakby. Generalnie Korwina najlepiej popiera się zza komputera, w ciepłym domu. I co najciekawsze, najczęściej popierają go młodzi, którzy nie rozumieją (nie wiedzą), że NAPRAWDĘ różnie w życiu bywa. –Pragnę zachować anonimowość, 24/6/2010 20:47 hehe, dokladnie! brawo dzieciak. –szczur, 24/6/2010 21:53 wuwuzele dla dzieciaka ^^
sivi (25 czerwca 2010) -
> Szwecję, gdzie od lat budowane jest państwo totalitarne do jakich głupot może doprowadzić oderwanie dyskusji od rzeczywistości.
facet (25 czerwca 2010) -
moim zdaniem Korwin twierdzi, że kiedyś to byli prawdziwi filantropi, a nie taki Soros, i że jednak sponatnicznie da się wypełnić pustkę po państwowym socjalu prywatnym, tylko społeczeństwo 1. znieczulono 2. okradziono
Szop (24 czerwca 2010) -
brawo dzieciak.
szczur (24 czerwca 2010) -
@awesome ninja, to nie jest tak, że jestem jakimś zatwardziałym lewicowcem. o nie! kwestia obniżenia podatków i racjonalnego nimi gospodarowania zebranym od ludzi pieniądzem, to jest to czego nam potrzeba. w tym punkcie gdzie mówisz o opierdalaczach, że nie podoba ci się to, że musisz na nich robić jest właśnie pies pogrzebany. nie wierzę, że znajdzie się w jakimś społeczeństwie jakaś rozsądna grupa, która mogłaby pomóc komuś z kim nie jest emocjonalnie związana. weź se wyobraź, że powodzianie mieli by odbudować swoje domy za kasę z dobrowolnych datków innych. jasne, są zbiórki organizowane, koncerty, są fundacje. albo jest tam w polsce ze 400 osób chorych na jakieś rzadkie schorzenie genetyczne, którego leczenie rocznie wynosi kilkadziesiąt tys. złotych i że tą kasę dostają od ludzi dobrej woli, kiedy jest jednocześnie kilkanaście tysięcy ludzi z porażeniem mózgowym wymagających kosztownej rehabilitacji. Weźmy ludzi, którym pourywało nogi i ręce podczas wykonywania pracy, weźmy krach na ultrawolnym rynku, gdzie pracę traci jednocześnie 20% społeczeństwa, weźmy pod uwagę wszystkie te wydarzenia, gdzie potrzebna jest kasa z podatków i tej kasy nie będzie. weź na przykład, że chcesz mieć dziecko, twoja żona nie może zajść w ciąże i po terapii hormonalnej rodzi ci sześcioraczki, albo że tobie jako głównemu zywicielowi rodziny coś się dzieje (czego oczywiście nie życzę) i rodzina traci źródło utrzymania. różnie w życiu bywa. masz łeb i chuj to kombinuj - główna dewiza korwinistów.
dzieciak (24 czerwca 2010) -
Korwin-Mikke byłby zajebisty w nowo-stworzonym kraju bez historii, w którym każdy miałby takie poglądy jak on. Generalnie Korwina najlepiej popiera się zza komputera, w ciepłym domu. I co najciekawsze, najczęściej popierają go młodzi, którzy nie rozumieją (nie wiedzą), że NAPRAWDĘ różnie w życiu bywa.
Pragnę zachować anonimowość (24 czerwca 2010) -
ziom, plz, faszyzm to jest forma socjalizmu (narodowa). to jest oczywiste. faszyzm to jest to, co dzieje się obecnie w UE. poparcie dla Korwina jest małe, bo go media nie pokazują, a jak już pokazują to tylko te najbardziej niepopularne wypowiedzi. >>poparcie dla korwina to bierze się raczej stąd, że ludzie pochodzący z niezamożnych rodzin, ale zaradni życiowo upatrują wszystkiego złego w tych niezaradnych, którzy nie potrafią sobie poradzić w świecie wolnej gospodarki. Zwalają na nich winę, tak po prostu. tu nie o niezaradnych chodzi, tylko o opierdalaczy. bo w każdym kapitalizmie człowiek dorobi się zawsze jak jest albo zaradny, albo ciężko pracuje. a jak jest i zaradny, i ciężko pracuje, to ma kasy potąd. socjalizm demoralizuje z powodu takich rzeczy jak np zasiłki dla bezrobotnych (dzięki którym ludziom się wydaje, że jak nie pracują to im się NALEŻY kasa) albo podatek dochodowy który nomen omen jest KARĄ za to, że ktoś dobrze wykonuje swoją pracę, bo im lepiej pracuje, tym więcej płaci. socjalizm poprzez demoralizację społeczeństwa wręcz tworzy tych opierdalaczy, którym się nie chce pracować i liczą na utrzymanie tych, co pracują. a powinno być tak, że "kto nie pracuje, ten nie je"
awesome ninja (24 czerwca 2010) -
nie przesadzałbym z tym wysokim IQ u studentów politechnik. poparcie dla korwina to bierze się raczej stąd, że ludzie pochodzący z niezamożnych rodzin, ale zaradni życiowo upatrują wszystkiego złego w tych niezaradnych, którzy nie potrafią sobie poradzić w świecie wolnej gospodarki. Zwalają na nich winę, tak po prostu. a poparcie dla korwina jest tak niewielkie, bo tych zaradnych to jednak jest niewielu. I jak już tu ktoś wspomniał, brakuje im nieco inteligencji społecznej. tak po dłuugim zastanowieniu (jako student politechniki, niedoszły student dziennikarstwa) to krowinizm to jednak forma faszyzmu.
dzieciak (24 czerwca 2010) -
>>W Szwecji nie dają, bo nie muszą, płacą przecież podatki. Właśnie O TO CHODZI! To niszczy wrażliwość społeczną! >>I na jakie "cele" Amerykanie przeznaczają te pieniądze? Pomoc ludziom czy walkę z globalnym ociepleniem? Pomoc ludziom. ale z Twojej strony takie pytania stają się już śmieszne w sytuacji, gdy UE zamierza przeznaczyć na walkę z globalnym ociepleniem (czy obecnie raczej na walkę ze "zmianami klimatu", bo już nie bardzo wiedzą, czy będzie ocieplenie czy ochłodzenie) dokładnie 2 biliony euro (2 000 000 000 000 €) czyli każdy mieszkaniec UE na walkę z czymś, czego nie ma, wyda ponad 4000 €! czyli ponad 16000zł. >>W przeciwieństwie do Ciebie, ja nie jestem zwolennikiem nurtu radykalnego i marginalnego (do których zaliczam również Ziętka i chociaż szanuję jego poglądy, nie zgadzam się z nimi). To dlaczego tak popierasz Szwecję, gdzie od lat budowane jest państwo totalitarne? Szwedzi żyją obecnie z kapitału zgromadzonego jeszcze w XIX w. i bogactw naturalnych. W momencie gdy te się skończą, Szwecja też się skończy. Tak jak Hiszpanie gdy podbili Amerykę Południową co dało im niesamowicie ogromne bogactwa w złocie, po krótkim czasie przestali się liczyć, bo przestali też w momencie pracować. W ogóle jeszcze co do Ziętka - http://www.youtube.com/watch?v=2kA0RK9stiA . Ten gość z KASE świetnie się zna na ekonomii i zagina w sumie każdego gościa programu. Tutaj jeszcze Ziętek rzuca głupotą na koniec (chyba ktoś mu źle przeczytał) że Grecja wydaje 6% PKB na zbrojenia, gdy w rzeczywistości jest to 3,3% >>Kapitalizm nie jest systemem idealnym tylko docześnie najlepszym, jak demokracja. bla bla bla. demokracja ssie "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację." - Karol Marx >>nie będę spierdalał przed talibem Markiem Jurkiem, bo obaj mają poparcie garstki radykałów. po chuj żeś głosował na TW Musta, skoro poglądy jego i Jurka różnią się chyba wyłącznie podejściem do homosiów i parytetów? :P >>–mlody wilk, 24/6/2010 16:43 otóż to
awesome ninja (24 czerwca 2010) -
Co do noweli ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie - myślę, że zahaczamy tu o problem, kto powinien rozwiązywać problemy - ludzie czy państwo. Bo w Europie obecnie króluje pogląd, że to państwo/urząd rozwiązuje problemy. Już pomińmy to, że kreuje się sztucznie mnóstwo problemów (czekam na powstanie Europejskiego Urzędu ds. Zmniejszonego Poczucia Pewności Siebie Łysiejących Mężczyzn), służą temu między innymi liczne pseudo badania i statystyki, które pokazują, że problem istnieje i "my go rozwiążemy". Nawet jeśli problem istnieje to zakłada się, że państwo wie lepiej jak dany problem rozwiązać od samego zainteresowanego. Interwencja państwa z reguły nie jest skuteczna - z hukiem wprowadza się jakieś zarządzenie pełne kwiecistych słów i gorących zapewnień (że niby sukces medialny), tworzy się miejsca pracy dla 1000 urzędasów, którzy będą tworzyć pseudostatystyki i nic dalej się w sprawie nie dzieje. Czasem uda się rozwiązać 1% problemu, odtrąbi się sukces, przemilczając, że przez nadużycia stworzono 10 razy tyle nowych problemów. Oprócz marnotrawstwa pieniędzy i nieskuteczności najgorsze jest, że obywatela traktuje się jak małe dziecko niepotrafiące o siebie zadbać, bo o to chodzi w tym systemie - państwo jest nadopiekuńczym ojcem, które nie pozwala dziecku dorosnąć. Na tym polegały systemy totalitarne, w tym kierunku zmierza Unia Europejska (oczywiście w tym przypadku Unia jest ojcem o łagodnej ręce, zawsze uśmiechniętym itd. ale jednak nadopiekuńczym, bardziej Nowy wspaniały świat niż 1984), ogarnia ktoś np. sprawę żarówek? Przykład bardzo błahy i nieważny (przy okazji całkiem absurdalny), ale pokazuje mechanizm, wymyślamy wydumany problem (komu przeszkadzały tradycyjne żarówki), przestawiamy "badania naukowe" i "statystyki i go "rozwiązujemy" pozawiając ludzi możliwości wyboru - no przecież wypisz wymaluj ZSRR czy inny centralnie zarządzany moloch. Co do wątku z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, problem oczywiście istnieje, nie wiem jak jakakolwiek ustawa miała by go rozwiązać, natomiast na pewno pojawią się nadużycia. Nie podoba mi się, że państwo ingeruje w rodzinę na dodatek stawiając rodzica w roli wroga dziecka. Niezly artykuł: http://www.rp.pl/artykul/496958_Wielki_brat__zamiast_taty_i_mamy.html
mlody wilk (24 czerwca 2010) -
Czterdziestu ubeków też pewnie nie. Wojna!
Kaczysta (23 czerwca 2010) -
kaczyński zdradził wczoraj, że woli bitlesów niż u dwa
. (23 czerwca 2010) -
to miało byc do najpiekniejszych kobiet ;D
ogon (22 czerwca 2010) -
no, serio. serio dziwnie patrzycie niektorzy, totalny rozstrzał jest. z 3 fajne sie pojawily ostatnio tutaj max.
ogon (22 czerwca 2010) -
ja miałem u siebie logikę na pierwszym roku, a na trzecim będę miał logikę II.
k (22 czerwca 2010) -
mi tam się podobało, po to, że chodzi o rozumowanie, a nie pojęcia, hehs. może zależy od prowadzącego ;) choć i tak byłem osobiście zafascynowany przedmiotem.
jajko (22 czerwca 2010) -
trzy razy "zostaje" napisane, jestem najebany.
rojal (22 czerwca 2010) -
ja miałem w pierwszym semestrze na prawie logikę. Raczej nic w głowie nie zostaje, nie wiem po co to. Trzy dni kucia przed egzaminem jakichś dziwnych tollensów poensów i potem nic nie zostaje. No ale przynajmniej jakieś podstawowe pojęcia zostają, ale i tak w niczym to nie pomaga.
rojal (22 czerwca 2010) -
> i sory, ale na jakich studiach jest przedmiot taki jak "logika"? i na czym to polega? ja np. miałem i na studiach i w lo. i spokojnie stwierdzam, że w polsce pośród ludzi myślenie przyczynowo-skutkowe jest na niskim poziomie. szczególnie w relacjach międzyludzkich i społecznych.
jajko (22 czerwca 2010) -
Korwniniści to fenomen internetowy złożony z upośledzonych emocjonalnie studentów politechnik. Pełno tam takich autystów z drewnianą logiką - wiem, bo studiowałem. Pytanie "i sory, ale na jakich studiach jest przedmiot taki jak "logika"? i na czym to polega?" uderza w sedno <i tutaj odpalamy google, by dowiedzieć się, na jakich studiach uczą logiki i szarpnąć się na jakąś inteligentną, a jakże - ripostę>
proszszsz... (22 czerwca 2010) -
Aha: i ja nie będę spierdalał do Chile, bo ja tu nie mam takiego ciśnienia na rewolucję, żeby proponować zamach stanu. Przed Korwinem nie będę spierdalał, tak jak nie będę spierdalał przed talibem Markiem Jurkiem, bo obaj mają poparcie garstki radykałów. To Wy szukacie swojego państwa idealnego, ja nie.
anlgmt (22 czerwca 2010) -
>>to może wy spierdalajcie do Chile, wybierzcie tam sobie Ziętka jako nowego Allende, żyjcie w państwie w którym na półkach brak nawet octu i gdzie bezkarnie zabiera się dzieci rodzicom i cieszcie się swoją upragnioną "sprawiedliwością społeczną" gdzie każdy ma po równo, nie mając w sumie nic. ja wybieram kapitalizm gdzie człowiek ma tyle, ile sobie wypracuje, a im ciężej i lepiej pracuje, tym więcej ma. W przeciwieństwie do Ciebie, ja nie jestem zwolennikiem nurtu radykalnego i marginalnego (do których zaliczam również Ziętka i chociaż szanuję jego poglądy, nie zgadzam się z nimi). Też jestem za kapitalizmem, ale nie rozumiem go tak, jak Ty go rozumiesz. Kapitalizm nie jest systemem idealnym tylko docześnie najlepszym, jak demokracja. Ostatni kryzys pokazał właśnie, że rynek nie zawsze jest racjonalny i nie może sam regulować wszystkiego, bo to, co jest racjonalne i dobre dla jednostek biorących udział w interakcjach rynkowych - tu: spekulantów - może powodować nieracjonalne zachowanie rynku jako całości. Czekam na ten kryzys w Hiszpanii, a później we Francji :*
anlgmt (22 czerwca 2010) -
Pieniądze z budżetu są po to, żeby je wydawać. PARPA pieniądze z budżetu wydaje na walkę z alkoholizmem. Wrażliwości społecznej nie niszczy socjalizm, tylko takie myślenie: "nie niczyj, tylko alkoholików i ich rodzin, niech oni się przejmują." Ile to Ty wydałeś ostatnio na cele charytatywne? Ilu ludzi jest wykluczonych społecznie w Szwecji, a ile w USA? W Szwecji nie dają, bo nie muszą, płacą przecież podatki. A poziom zaufania społecznego, uczestnictwo w życiu publicznym i szeroko rozumiany "kapitał społeczny" jeden z najwyższych w Europie. A my w Polsce kapitału społecznego mamy tyle, co kot napłakał, poczucie odpowiedzialności za państwo mizerne. Nie licz na to, że ucząc ludzi, że "każdy jest kowalem swojego losu" nauczysz ich współczucia i zrozumienia. To jest bajka. I obłuda z Twojej strony. Ludzie rodzą się z różnym poziomem zdolności, wychowują się w mniej lub bardziej sprzyjającym środowisku, dotykają ich różne osobiste tragedie, które nie zawsze są przez nich zawinione. Biologiczny mechanizm doboru naturalnego jako mechanizm tworzący społeczność? To po co nam w ogóle ta cała cywilizacja? Jak udowodnisz, że cytowane przez Ciebie wydatki Amerykanów na cele społeczne wynikają z polityki podatkowej? Czyżby Szwecja i USA różniły się tylko pod tym względem? I na jakie "cele" Amerykanie przeznaczają te pieniądze? Pomoc ludziom czy walkę z globalnym ociepleniem? Jaki procent potrzeb mogą one zaspokoić? Pytań jest tysiąc, ale w Twoich ustach wszystko jest już oczywiste, bo jesteś dogmatykiem. Logika to przedmiot obecny choćby na filozofii, studiach prawniczych. Myślałem, że na politechnikach też tego uczą. Twoja opinia o studiach humanistycznych jest niesprawiedliwą generalizacją. Psychologia, socjologia to nauki empiryczne, z dobrą metodologią - istnieją nurty które się do niej nie stosują, ale przez większość naukowców są zasłużenie wyśmiewane.
anlgmt (22 czerwca 2010) -
gościu kurwa czy ty nie widzisz dookoła siebie, ilu w Polsce jest alkoholików? i patologicznych rodzin? nie masz sąsiadów? byłeś kiedyś na Ursynowie, Wrzeszczu albo Jeżycach? skrompromitowałeś się bezmyślnością i nieznajomością tematu na który się wypowiadasz i tyle, nie ma sensu dyskutować. –Jędrzej, 22/6/2010 21:42 nie, nie widzę tak ogromnej patologii. może w Warszawie ją macie, a w Kielcach jej nie ma, nie wiem. jak już napisałem znam kilku alkoholików ze swojego otoczenia, ale patologii wśród nich jakoś nie dostrzegam. a z tabelek wynika, że co 20 osoba to ktoś z rodziny patologicznej. niektórzy twierdzą, że co 20 osoba w Polsce to pedał, i co z tego.
awesome ninja (22 czerwca 2010) -
>>Grecja dostawała gigantyczne pożyczki, których nie dostawałaby gdyby nie wspólna waluta i nierozsądnie nimi dysponowała. Grecja przez lata fałszowała dane o finansach państwa. w Polsce dług publiczny wynosi obecnie 700 000 000 000 złotych, i stale się zwiększa (za rządów PO zwiększył się już bodaj o 160 000 000 000). poza tym nie ma czegoś takiego jak "rozsądny dysponowanie pożyczkami" w tym ustroju. zresztą nie ma to znaczenia, druga będzie Hiszpania, jeszcze kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy,cierpliwości a sam zobaczysz skutki. >>To spierdalajcie do Chile albo gdzie Was wiatr poniesie, wybierzcie Korwina na drugiego Pinocheta, żyjcie, wąchajcie opary swojej arogancji i umierajcie w tej przykrej antyutopii. Rezygnuję z utrzymywania z Wami stosunków dyplomatycznych. –anlgmt, 22/6/2010 21:25 to może wy spierdalajcie do Chile, wybierzcie tam sobie Ziętka jako nowego Allende, żyjcie w państwie w którym na półkach brak nawet octu i gdzie bezkarnie zabiera się dzieci rodzicom i cieszcie się swoją upragnioną "sprawiedliwością społeczną" gdzie każdy ma po równo, nie mając w sumie nic. ja wybieram kapitalizm gdzie człowiek ma tyle, ile sobie wypracuje, a im ciężej i lepiej pracuje, tym więcej ma.
awesome ninja (22 czerwca 2010)