INNE - FORUM
gdyby bóg i szatan słuchali muzyki, słuchaliby...
13 października 2005bóg: sigur rós - agaetis byrjun?
szatan: interpol - turn on the bright lights?
-
Bóg słucha J. S. Bacha (który zresztą był największy ze wszystkich)a Szatan ścieżki dźwiękowej z filmu "Bram Stoker's Dracula" (muzyka skomponowana przez W. Kilara,swoją drogą b. religijnego człowieka)
tomuśś (18 października 2005) -
Nie w tym rzecz i nie o to mi chodziło. Wiadomo, że Sigur Rós trafia obecnie do szerszego grona niż Swans. Generalnie miałem na myśli Boga bądź tam Szatana, który ma "jako taki gust muzyczny" i nie słucha dajmy na to Mayhem czy Manowar. Po prostu wyżej było trochę takich przykładów, stąd mój dodatek "wyrobiony muzycznie".
ojro (18 października 2005) -
Sigur Rós nie jest dla "wyrobionych muzycznie". Jest jednym z tych nielicznych zespołów, którym określenie "muzyka dla wszystkich" (rzecz jasna pewne przejaskrawienie) nie przynosi ujmy.
Antoni (17 października 2005) -
Idę o zakład, że:Wyrobiony muzycznie Bóg słucha Sigur Rós.Wyrobiony muzycznie Szatan słucha Swans.
ojro (17 października 2005) -
o tak,szatan na pewno słucha Burzum, Mayhem, Enslaved,Samael i Satyricon :) a Bóg w chwilach relaksu raczy sie Flunk
Mimmu (17 października 2005) -
srurzumjeszcze troche i opetam to forum
Szatan (17 października 2005) -
bóg? 2tmcoś tamszatan... burzum:P
–^(%$*&#$!!! (17 października 2005) -
sorry metale. jestescie cool.
Amalgamat (15 października 2005) -
a wezcie mi sie odjebcie z tymi black-metalowymi darciami mordy. Nie wiem za kogo mnie macie bo kurwa:a) nie pijam tanich winb) nie lubie uprawiac seksu ze zwierzetami/zwlokami/zwlokami zwierzatc) nie lubie gdy ktos mi sie wydziera do uchad) nie mam długich wlosowe) z Jezusem pijemy czasem FinaldieCzy to jasne? Muzykow metalowych czeka dluga odsiadka u mnie, zetne im ten zarost, kaze nosic normalne ubrania i dam im za zadanie nagrac "emo tribute" do wszystkich swoich plyt.Ps: Bog szarpie
Szatan (15 października 2005) -
Amalgat ty mi sie tu odpierdol od metali :[
Mimmu (15 października 2005) -
te, zią za tego tymoteusza i armie to ty w czape zaraz dostaniesz. kiedy wy w końcu kurwa dorośniecie na tej ziemi i dacie sobie spokój z uwznioślaniem się w tak chujowy sposób? generalnie jestem przeciwnikiem patetycznych oper czy przerysowanego emo, to mnie śmieszy, ehe jakieś pink floydy jakieś sigur rosy - no way. dzisiaj w playliście leciał Talib Kweli "Get By" z klasyka Quality, to mnie kręci to mnie rajcuje to ma groove ale wy tu na ziemi zbyt często jajka tracicie żeby to skumać. yo.ps. bardziej chujowej foty Natalie z playlistu Shiver nie można było chyba wybrać. ps.2 szmatan ssie.
Bóg (15 października 2005) -
szatan interpolu? wolne zarty. pusczalby na okrlaglo slayera, ministry i innych takich. bog katowalby swoj rejon creedem.
emmanuelle cunt (15 października 2005) -
Bóg: Tymoteusz, Armia; Szatan: Non opus dei, Wolfenkreuz.
Hazgar (15 października 2005) -
szatan jest spoko. Jak dla mnie to slucha Venetian Snares or something. Metalem jak na wyrafinowanego intelektualiste przystalo pogardza.
Amalgamat (14 października 2005) -
a co wy, nie lubicie szatana?
grimm (14 października 2005) -
Bog: mojej skladanki samochodowejSzatan: skladanki "Art Of Noise Collection"
madian (14 października 2005) -
witaj w niebie, oto twoja harfawitaj w piekle, oto twoj akordeon
Amalgamat (14 października 2005) -
To szatan jest twórcą takiego koszmarku co się nazywa crazy frog.pewnie więc słucha mandaryny i disco polo.Bóg natomiast natchnął swą magiczną mocą wszystkie indie klasyki
mr.mailman (14 października 2005) -
Szatan metalu off course (Canniball Corpse, wyżej wspomniany Burzum, i takie tam) a Bóg? Hmmm...stawiam na Stinę Nordenstam, Bjork, Portishead.
Mimmu (14 października 2005) -
... No i Floydów rzecz jasna :)respect,zgadzam sie . a szatan burzum albo mayhem .
dys (14 października 2005) -
Obaj słuchają Residents.Moneybrothera słuchają nastolatki.
425 ml (14 października 2005) -
"hi hi"
Antoni (14 października 2005) -
szatan puszcza w piekle Bajm
łh (14 października 2005) -
Szatan ponoć gra w pixies:P
Low (13 października 2005) -
to takie głębokie
wm (13 października 2005) -
Bóg: chciałem powiedzieć: cisza, ale nie, bo a) zarezerwowane dla szatana b) podobieństwo do ludzi (a raczej ludzi do Boga) wyklucza zupełną ciszę c) raj przeciwieństwem piekła, a więc istnienie niepozbawione impulsów zmysłopodobnych. No to może naturalne odgłosy raju, a odświętnie chóry anielskie (wielogłos najwyższą formą śpiewu).Szatan: Właśnie cisza... Bo piekło to czyste istnienie (hm, czy nie do tego zmierzają wschodni marzyciele o nirwanie i wyjściu poza wszelką myśl? - taka obserwacja). Istnienie uwięzione na zawsze w samym sobie, pozbawione jakichkolwiek impulsów zewnętrznych (obcowania z Bogiem i świętymi), jakichkolwiek perspektyw na zmianę (a wręcz przeciwnie, pewności niemożności zmiany czegokolwiek). W takich okolicznościach jedno z najpiękniejszych zjawisk ludzkiego świata - cisza (nawet niepełna) pojmowana wielowymiarowo (nie czysto dźwiękowo), okazuje się być karą najstraszniejszą. Tak mi się wydaje. (A już w ogóle dla ludzi żyjących na tym świecie dźwiękami właśnie...)
Antoni (13 października 2005) -
Idealnie napisane Permanent. Idealnie....Czego mógłby słuchać Bóg? Anthony'ego i Johnsons'ów, mimo, że wyzej wymieniony to transseksualista. Bóg wybaczyłby ze względu na muzykę... No i Floydów rzecz jasna :)Szatan - też myślę, ze jakiegoś gówna. Nie wiem. O.N.A? ;pKombi?
real bleble (13 października 2005) -
szatan raczej słuchałby czegoś chujowego, nie szukając głęboko jakiegoś zjebanego metalu. a Bóg słucha głosu szcześcia.... ;]
Permanent (13 października 2005) -
Of Montreal - "Satanic panic in the attic" - obaj jednocześnie, ramię w ramię.
d_nac (13 października 2005)