INNE - FORUM

oficjalny wątek dla podsumowania 2005

3 stycznia 2006

skoro już zaczynają sie komentarze, to tu jest odpowiednie miejsce dla nich, i dla każdej z 5 odsłon podsumowania.

borys d
  • to tak bardziej a'propos spytek, ale milo ze ktos wkurwil sie na akcje "major threat" nike. zenada.
    emmanuelle cunt (3 stycznia 2006)
  • czyli znamy juz liste porcysową, przynajmniej w 80 %
    wkn (3 stycznia 2006)
  • na liście nie ma sufjana, wow.
    batonik bajeczny (3 stycznia 2006)
  • dziekuje dziekuje
    sofka (3 stycznia 2006)
  • "(a kim jest pani na 20 najlepszych singlach?) "http://www.yamagiwasoft.com/music/softstation/images/Amerie.jpg
    google (3 stycznia 2006)
  • milo ze ktos nastepny odkryl T2, super plyta, kupilem ja jakos w 1998 roku, 4 utwory i 3 bonusy w tym jeden o nazwie "CD", zajebiste.
    gregori (3 stycznia 2006)
  • przedsmak podsumowania najlepszych plyt roku. za relaz.o2.plBorys Dejnarowicz, krytyk muzyczny, porcys.com 1. We Versus The Shark, Ruin Everything! - Kwartet ze stanu Georgia nie tworzy dla każdego, bo odważnie redefiniuje kategorię "piękna" w muzyce. Najwyraźniej według tych trzech facetów i jednej dziewczyny "piękno" można zawrzeć w zestawieniu masakrujących kanonad hardcore'owego zgiełku lub zapożyczonych z klasyki rocka progresywnego labiryntów rytmicznych z łamiącymi serce harmoniami i delikatnością śpiewu. Rewolucja w narracji post-punku czai się blisko. 2. Junior Senior, Hey Hey My My Yo Yo - Zwariowany duet Duńczyków zrobił coś niewiarygodnego: przeskoczył swój i tak szalony, miksujący całą historię popu debiut sprzed 2 lat. Nie sposób pomylić tych skandowanych, głupawych tekstów, ślicznych melodii rodem prosto od Beach Boys czy dyskotekowych breaków a la "Saturday Night Fever" z niczym innym. Imprezowa płyta roku. 3. Sciflyer, The Age Of Lovely, Intimate Things - Amerykańskie małżeństwo składa hołd epoce shoegazera, odwołując się zarówno do dokonań brytyjskich grup w rodzaju Slowdive, jak i niezależnego rocka z USA sprzed dekady. Ale robi to z taką czułością, subtelnością i precyzją, że momentami skręca słuchacza z rozkoszy. 4. Gang Gang Dance, God's Money - Obok Black Dice wymienia się ten kolektyw wśród liderujących grup zjawiska kwitowanego często terminem "psych-noise", czyli nowoczesnej odmiany psychodelicznej muzyki instrumentalnej, obfitującej w bogate tekstury dźwięku i operującej iście kosmicznymi brzmieniami. Ich druga pozycja w dyskografii to jedna z pereł nurtu. 5. Ris Paul Ric, Purple Blaze - Nikt specjalnie nie interesuje się solowym dziełem lidera post-punkowej załogi Q And Not U. A błąd, bo te akustyczne pieśni, oparte na wątkach bossanovy i folku, należą do najoryginalniejszych utworów jakie można było w tym roku znaleźć w jakimkolwiek stylu. 6. Róisín Murphy, Ruby Blue - Była wokalistka Moloko umówiła się na randkę w studiu z najwybitniejszym jazz-house'owym producentem na świecie Matthew Herbertem i wyszła im nie tylko szczytowa propozycja w karierze solistki, ale i najlepsza popowa płyta roku. 7. Mount Eerie, No Flashlight - Jeśli zespół Microphones nazywano nieraz "działającym na uboczu", to co dopiero powiedzieć teraz, kiedy wielu sympatyków Phila Elveruma jest wciąż zdezorientowanych zmianą nazwy jego projektu? Na szczęście muzyka nadal pozostaje intymnym świadectwem wrażliwości i talentu znanych nam z poprzedniego wcielenia artysty. 8. M.I.A., Arular - Urodzona w Londynie piękność pochodzenia cejlońskiego przetrzymała trochę swoich rozsianych po świecie, zgromadzonych głównie przy internecie fanów, ale na jej oficjalny debiut opłacało się czekać - razem ze wcześniejszym pirackim miksem, "Arular" tworzy ekscytującą, chaotyczną, mozaikową kronikę świata znajdującego się między terroryzmem a regularną wojną na linii "bogata północ - biedne południe". 9. Justus Köhncke, Dopelleben - Z wytwórni Kompakt nadszedł kapitalny album, który dzięki łagodnym pasażom syntezatorów, miarowym house'owym rytmom i uroczemu niemieckiemu wokalowi mógłby stanowić idealny soundtrack do podróży koleją po krainie naszych zachodnich sąsiadów.10. Common, Be - W 2005 Kanye West strzelił sobie samobója, bo lepsze podkłady niż na swój przereklamowany drugi solowy album "Late Registration" napisał wielkiej postaci chicagowskiego rapu Commonowi; ten nie zmarnował okazji i to właśnie "Be" należy się tytuł hip-hopowego krążka roku.
    philo (3 stycznia 2006)
  • Eee - Sofka jest dziewczyna, to ma prawo takich rarytasow nie zapamietywac :)
    d_nac (3 stycznia 2006)
  • it sucks!
    butthead (3 stycznia 2006)
  • łeee właśnie beznadziejna ta grafika jakoś mi zupełnie nie pasuje porcys
    kupka (3 stycznia 2006)
  • amerie nie poznajesz?
    zwobot (3 stycznia 2006)
  • ano. fajne to. (a kim jest pani na 20 najlepszych singlach?)
    sofka (3 stycznia 2006)
  • (to jest pani grafik, a za podzial na 5 elementow odpowiedzialny jest naczelny)
    borys d (3 stycznia 2006)
  • ps.brawa dla grafika, zajebista robota. patrzysz na taką paschalską z kreską na oczach i już nie mozesz się doczekac wtorku. jedna mała uwaga: czy PANGRAFIK nie mógłby dzielić tych tytułowych grafik na cztery mniejsze? gwarantuję, że całość czybciej sie otwiera
    lukki (3 stycznia 2006)
  • średnio ciekawe. jestem rozczarowany, ale nie napiszę o swoich podjarkach 2005, bo po pierwszym zdaniu pewnie i tak już jestem z góry skreslony :P
    lukki (3 stycznia 2006)
  • fajnie ze odkryliśce italo w 2005niestety tak sie składa ze wszyscy odkryli co widac nawet na allegro(tak przy okazji miejska legenda mojego miasta mówi ze gdzies w jakims magazynie jakiegos syndyka jest kilkadziesiat tysiecy 7 calowych singli z czego 70% to własnie Bernhard Mikulski i ZYX, chetnie bym przekopał bo moze byc ciekawie)jezeli w przyszłym odkryjecie gabba to się nie zdziwię
    hardcore kid (3 stycznia 2006)
  • nie sledze jak sie zmienia oferta polskich sklepow, o jakims Gigancie pierwsze slysze, ale jak kupowalem wersje DG to znalazlem 1 egzemplarz na cala Polske; a moze zle szukalem, ale co to zmienia, to tylko moje subiektywne wrazenie, ktorym sie podzielilem.ravela sluchalem w poznej podstawowce, a tu sa nasze odkrycia i zajawki z 2005. natomiast czy sie u kogos pojawi za rok, to juz pytanie nie do mnie.
    borys d (3 stycznia 2006)
  • (wlasnie! ich dwoch w zeszlym roku emi swietnie wydalo. na szescioplytowej kompilacji grane przez francoisa) (ale chyba ravel sie juz nie pojawi bo dzial nuty dwieki updejtowany juz pewnie nie bedzie?)
    sofka (3 stycznia 2006)
  • łał, szacunek za debussyego. niech jeszcze ravel się pojawi to będę maksymalnie zaskoczony
    zwobot (3 stycznia 2006)
  • "Choć zapłaciłem słone pieniądze za trudno zdobywalną w Polandzie wersję DG"Jakby się ktoś podkręcił to owa (pełna) wersja Reicha na CD jest do kupienia prawie wszędzie (nawet Gigant ma ją aktualnie na stanie);Leśniewskiemu Panu dziękujemy za T2 (autentycznie zacna nad wyraz to pozycja)
    T2 (3 stycznia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)