INNE - FORUM
oficjalny wątek dla podsumowania 2005
3 stycznia 2006skoro już zaczynają sie komentarze, to tu jest odpowiednie miejsce dla nich, i dla każdej z 5 odsłon podsumowania.
-
mnie się to wydaje raczej dość obiektywne - sokół ma wielką przewagę na raperami typu mes i pezet (ktorzy oczywiscie sa czołówką) - nie ma chlopięcego głosiku; nijak ma się jego flow do luzu mesa,ale - jest to flow specyficzny - tak samo np. mf doom ma tez jednostajne monumentalne flow,ale jest ono zajebiste, przyciagające. tekstowo - inny bagaż doświadczeń, dla mnie sokół ciekawszy, storytelling na pewno najlepszy w polsce - totaj jakieś porównania z pezetem czy mesem to śmiech
naphta (4 stycznia 2006) -
Tak czy siak, fajnie sie czyta, czemu tylko albumy przed singlami?a nie zauwazyles ze ogolnie w tym roku single sa "wazniejsze" i "ciekawsze"? zapewne dlatego;
main (4 stycznia 2006) -
Ej no sokół czołówka? Bez jaj. Znaczy szanuję rzecz jasna odmienne stanowiska, ale dla mnie pezet z mesem pod względem flołu i tekstów zostawiają tego kolesia daleko w tyle.
elliot crane (4 stycznia 2006) -
drobiazg a propos omówienia hemp gru. w calej tej paraolimpiadzie zwanej polskim rapem sokół jest akurat postacią, która niewątpliwie wyróżnia się in plus. Nie do końca rozumiem niechęć do WWO i Zipery - chyba ,ze ma ona charakter stereotypowy i nie stoi za nią przesłuchanie płyt (co częste) fakty są takie,ze sokół to czołówka polskiego rapu jeśli chodzi o flow i - przede wszystkim - teksty. najlepszy storytelling bez wątpienia - taki np najbardziej chyba charyzmatyczny tede przejechał się na tej formie na Notesie produkując pozbawiony napięcia kicz. co do Zipery to flow + technika pono stawia go w absolutnej czołówce.a hemp gru, wg waszej nomenklatury, to - moim zdaniem - nie ma
naphta (4 stycznia 2006) -
dziwi mnie tylko czemu nie znalazl sie tam zespol MIG.disco polo revival z powalajacym teledyskiem...
M (4 stycznia 2006) -
szczypte popsuje pozytywna serie lichym metatakie najlepsze i najzabawniejsze, bo chyba fajnie sie czyta chocby polowiczne uzywanko w ironii skapane, tym bardziej, ze wiekszosc(niech bedzie) sie tu wpisujacych sa po jednej stronie barykady, a piosenki - po drugiej. Czy nie jest tak, a propos, ze przy na przyklad takich zjezdzeniach wychodzi bardziej efektowne pioro piszacego? No tak, zalezy u kogo, a moze zreszta wcale tak nie jest.Wczoraj na przyklad przy nutach dzwiekach bylo ciekawiej (choc entuzjazm nie bchal w komentarzach), ale to pioro...Tak czy siak, fajnie sie czyta, czemu tylko albumy przed singlami?
yeahnot (4 stycznia 2006) -
Heh, jakoś wcześniej o tym nie pomyślałem.
elliot crane (4 stycznia 2006) -
myslicie ze Beata wie co to jest złoty deszcz?
hardcore kid (4 stycznia 2006) -
link do klipu jest tu:http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=663
Low (4 stycznia 2006) -
mszt czemu się nie powiesiłeś ?
i c888 (4 stycznia 2006) -
do mnie to (mala chinka cziku cziku linka... o, nie prosze, tylko nie znow.. buhahahahahahahaha..., po ogarnieciu sie) dotarlo dzieki temu wlasnie forum, koniecznie zobacz klip!
em cunt (4 stycznia 2006) -
polish goodshit - najlepsze 20 tys znaków w historii porcys + życiowa forma mz :)do kolejnych części podsumowania nie zaglądam :)
luke (4 stycznia 2006) -
spoko jest ale boje się zestawienia najlepszych krążków
ja (4 stycznia 2006) -
a teledysk widziałeś?
batonik bajeczny (4 stycznia 2006) -
ja dzisiaj dopiero pierwszy raz tego Filona usłyszałemprosze bardzo - oto jaką muzykę ściagam dzięki porcysowi :P
mszt (4 stycznia 2006) -
cóż, ja bym wolał poczytać o tzw. "polskiej pseudo-alternatywie", niż o wykonawcach typu Beata albo Kayah Paschalska (no c'mon..)Jeżeli chodzi o gloryfikację rodzimego kiczu, to jednak zostanę przy Super Girl & Romantic Boys ;>
crip (4 stycznia 2006) -
do klasyfikacji goodshit podchodzę z dystansem, dlatego nie będę komentował za bardzo. ale panowie powiedzcie co i w jakich ilościach trzeba zażyć, żeby w tym shicie zobaczyć, aż tyle good? przerost formy nad treścią czy jakoś tak się to po polskiemu mófi. ale zabawne, naprawdę zabawne. well done!
lukki (4 stycznia 2006) -
wymietliście, panowie.
batonik bajeczny (4 stycznia 2006) -
Ewa Sonnet nagrała chyba najbardziej shitowy prezebój roku 2005. tylko ty i auenbi.
Low (4 stycznia 2006) -
A tak swoją drogą, to brakuje Ewy Sonnet tylko. Chociaż u niej przewaga shit nad good jest jednak niepodważalna.
tomek (4 stycznia 2006) -
Masz rację, popieprzyło mi się.
tomek (4 stycznia 2006) -
A jeszcze - moze mi sie zle zdaje, ale mam wrazenie, ze za brzmieniem Brodki stoi z kolei Bogdan Kondracki - dawniej wokal/bas Kobonga.
d_nac (4 stycznia 2006) -
>>A propos tej andergranłdowej diwy, to gdzieś wyczytałem, że stoi za nią jakiś koleś, który kiedyś zdaje się Kobranockę tworzył.O ile chodzi o Ramone Rey to jest to Igor Czerniawski i nie Kobranocke a Aye RL - jedna z fajniejszych polskich kapel lat 80. A co do samego goodshitu, to zajebisty. Przeczytalem polowe, reszte na jutro, ale serio - dawno tak fajnie w tym serwisie nie bylo. Sam sie sobie dziwie, ale po ostatnich aktualizacjach mozna ladnie stwierdzic ile stracilby Porcys gdyby Borys odszedl. Jeszcze raz dzieki za goodshita.
d_nac (4 stycznia 2006) -
również wielce dziekuje. Pomyśleć, że taki fenomen a ja Chinki jeszcze nie słyszałem ech
17 (4 stycznia 2006) -
Ej, polish goodshit to jedna z najzabawniejszych rzeczy (jeśli pominiemy archiwum listów jako całość), jaka się Porcys zdarzyła. A tekst Michała o nr 1 to czysta poezja, heh. Szkoda tylko, że Ramona nie pierwsza.A propos tej andergranłdowej diwy, to gdzieś wyczytałem, że stoi za nią jakiś koleś, który kiedyś zdaje się Kobranockę tworzył.Ech, idę spać w dobrym humorze...
tomek (4 stycznia 2006) -
polish goodshit - jedna z najlepszych rzeczy na porcysie od dawna. widać jaka muzyka tak naprawdę kręci ekipę ;-)
philo (4 stycznia 2006) -
wiedziałem, że kaja zwiastuje coś naprawdę wspaniałego! genialny pomysł z tym goodshit.
Low (4 stycznia 2006) -
nie pisze sie czasem "Kai"? kiedys pouczyla mnie o tym osoba o rzeczonym imieniu, besztajac tym samym za blad na kartce urodzinowej.
Cz (4 stycznia 2006) -
"Aktualni wykonawcy powinni się zapaść pod ziemię i teoretycznie zaprzestać nagrywania, odkąd powielają w schematycznej manierze dawno wyeksploatowane do cna wzory. Z roku na rok poziom płyt się obniża. Coraz ciężej o świeżą, pomysłową kompozycję, zdolną o centymetr przyśpieszyć bieg dziejów. Przypuszczalnie w 2017 roku płyta roku otrzyma 7.2 w skali Porcys."optymistyczny punkt widzenia :)
z recki Of Montreal (3 stycznia 2006) -
tak, rozowa grafika zajebista
z (3 stycznia 2006)