INNE - FORUM
Dylemat ?
10 października 2005Szybko i na temat - mianowicie moj kuzyn jest od jakiegos czasu w Angli i pare dni temu ciocia zapytala mnie czy nie chcialbym dostac jakiejs plytki z tegoz kraju (wiem, ze ten wstep prezentuje sie niczym wypowiedz pro-rodzinnego pierwszoklasisty, ale tak wlasnie wyglada sytuacja :)). Zatem, tutaj pojawia sie zagwozdka, ktore krazki sa ciezko dostepne (badz calkowicie nieosiaglne) w naszej (jeszcze, miejmy nadzieje)III RP. Aktualnie waham sie pomiedzy "In The Aeroplane Over The Sea" Neutral Milk Hotel albo Dismemberment Plan "Emergency & I" tudziez "Funeral" w wykonaniu Arcade Fire. Aha, "Ta Det Lungt" Dungena rowniez bym chojnie ugoscil na swojej polce :). Takze, bylbym wdzieczny gdybyscie podzielili sie jakas cenna rada lub polecili inne wydawnictwa warte uwagi. Z partyjnym pozdrowieniem SH.
-
Dzieki wszystkim za taki natlok pomocnych komentarzy. Przy okazji poznalem kilka ciekawych zespolow, ktore jeszcze bardziej zaburzyly podjecie mojej decyzji, ale i tak wielkie thx :).
SuremoH (12 października 2005) -
Bebe, dzięki za informację, ulicę już zlokalizuję we własnym zakresie.
rooster (10 października 2005) -
[o no-man]Jedna uwaga na całe zycie: nie oceniaj no-man po pierwszej płycie. Nie oceniaj no-man po zadnej pojedynczej płycie, bo to z albumu na album nie tyle ewoluowali, co przeprowadzali się na inną planetę (jakkolwiek w tym samym układzie słonecznym, a przynajmniej w sąsiednim). Polecałem Ci debiut, bo resztę płyt no-man da się znaleźć jeśli nie w MM/Empik/Traffic (choć za dość wysokie ceny), to przynajmniej w sieci albo na Allegro. Nie jest to raczej ich najlepsza płyta, jakkolwiek nawet nie znam środków by porównywać wczesne (art-dance i takie tam :) ze środkowymi (artystyczny wyrafinowany rozbudowany o inne gatunki pop), z późno-środkowym (zaprawiony soulem i różnymi innymi rzeczami trip-hop, zupełnie nietriphopowy w typowym pojęciu) a już w ogóle nie ma jak porównywać z późnym no-man (spokój, piękno, spokój i piękno).Najchętniej podesłałbym Ci jakiś link do ich wersji "Colours" Donovana. Pierwszy singiel, prześliczny kawałek, w obu wydaniach - w ich jest pra-triphopem. Singiel uznany półtora dekady temu za "singiel tygodnia" m.in. przez pismo Melody Maker.Równie chętnie podrzuciłbym Ci ich drugiego singla - "Days in the Trees", mojej ulubionej piosenki no-man i jednej z ulubionych w ogóle. Na EPce o tym samym tytule są 4 _kompletnie_ różne wersje tej cudownej piosenki, a na EPce japońskiej - aż 6 (nazwane odpowiedni Mahler, Reich, Bach, Bartok, Ives...). Podobnie jak poprzednik, był to "singiel tygodnia" wg Melody Makera. Drugi i ostatni, potem poszli swoją drogą i juz o nich tak chętnie nie pisano.Niestety nie mam Ci jak tego 'pokazać', potraktuj to jako sugestie gdybyś korzystał z oprogramowania do nielegalnej wymiany plików.Mogę Ci za to dać linki do:http://tinyurl.com/8c4fndema jednego z piękniejszych utworów z niewątpliwie najdojrzalszej i chyba najważniejszej płyty no-man, czyli "Returning Jesus". Skrajnie innej od tej, którą Ci polecam, bo niesamowicie spokojnej, głębokiej i refleksyjnej. To było w 2001 roku "pierwsze muzyczne arcydzieło XXI wieku" [cyt. CC]. Ale uwaga - to jednak demo, zbyt długie, nagrane zdaje się przez jednego człowieka (za muzykę w no-man odpowiada jedna osoba, ale nie zgadłbyś; śpiewa inna osoba - nadwrażliwy wokal z rodziny Sylvian/Drake, choć tej nadwrażliwości na "rozrywkowym" raczem debiucie ne słychać). Tak więc potraktuj to tylko jako posmak Wielkiego Piękna płyty "Returning Jesus"orazhttp://www.no-man.co.uk/audio/exclusive/backtotheburningshed.mp3do niepublikowanego na żadnym studyjnym albumie utworku, dość szczególnego, również niereprezentatywnego, ale poznać warto. Jeśli Cię te dwa jednak "niepełnowartościowe" utwory nie zachęcą - mimo to nie zniechęcaj się, bo to albumy i EPki są siłą no-man, nie pojedyncze kawałki (choć nie znam ich słabego "kawałka"...). Ale jeśli zachęcą choć trochę - super, spodziewaj się znacznie, znacznie więcej.Miłej podrózy przez 'nomansland' - gdyby ktoś się na nią zdecydował.
Antoni (10 października 2005) -
sklep plays jest na ul. Niedzialkowskiego, a ulica Niedzialkowskiego to chyba nie trzeba tlumaczyc...(a jak trzeba to sie wytlumaczy)www.plays.pl
bebe (10 października 2005) -
elbow - leaders of the free worldmercury rev - the secret migration
matka siedzi z tyłu (10 października 2005) -
tomek wasko:"oprocz dungen wszystkie trzy plyty mozna kupic w Poznaniu, dwa z nich w sklepie Plays, polecam serdecznie."Zadam głupie pytanie: gdzie w Poznaniu jest sklep Plays?
rooster (10 października 2005) -
dungen idealny wybór, oprócz tego avey tare & panda bear.
mz (10 października 2005) -
aha, zeby nie bylo watpliwosci - oczywiscie neutral w tegorocznej reedycji z domino.
tomek wasko (10 października 2005) -
bierz wszystko tylko nie dungen, to już lepsze jest Black Mountain i Mobius Band z Jagjaguwar, nawet Oneida.
Tindersticks (10 października 2005) -
oprocz dungen wszystkie trzy plyty mozna kupic w Poznaniu, dwa z nich w sklepie Plays, polecam serdecznie.
tomek wasko (10 października 2005) -
"emergency & i" tak samo, po przyzwoitej cenie. z płyt, które sam wymieniłeś, najlepszą alternatywą pozostaje więc dungen.
djgb (10 października 2005) -
"In The Aeroplane Over The Sea" Neutral Milk Hotel jak i "Funeral" Arcade Fire znajdziesz w naszych sklepach internetowych (np serpent.pl).pzdr
rafal_radom (10 października 2005) -
Hmm...propozycja nadzwyczaj ciekawa, a nawet bym powiedzial, ze wrecz niemoralna i kuszaca :). Aczkolwiek pierwszy raz slysze o owej kapeli i nie pogardzilbym jakakolwiek probka ichnich umiejetnosci (np.fragmenty utworow badz bootlegi) poniewaz tak calkowicie w cimno nie chce kupowac. Poza tym mama zawsze mi mowila, zeby nie ufac nieznajomym :). Z gory wielkie dzieki.
SuremoH (10 października 2005) -
no-man - loveblows & lovecries. płyta która nie ma do siebie podobnej w całej historii muzyki, a gdyby została niegdyś nagłośniona, to wiele by się zminiło, a niektóre procesy przyspieszyły (trip-hop na długo przed massive attack i resztą? połączenie muzyki ambitnej/artystycznej z disco i rare groove?). U nas tylko nieliczni szczęśliwcy znaleźli w antykwariatach tę płytę, a allegro jak już się trafi (b. rzadko), to cena dochodzi do setki.
Antoni (10 października 2005)