INNE - FORUM

Co Studiujesz???

8 października 2005

No właśnie.. co ? :)

pytanie także do szanopwnych redaktorów

ej ty
  • -dzieciak pewnie masz racje. Przyznaje, ze nie probowalem nic robic. Mam nadzieje, ze rzeczywiscie na trzecim roku bedzie lepiej. -ks nie sadzilem, ze spotkam na tym forum kogos, kto tez by chcial studiowac matme, cuda. Perspektywy o dziwo sa calkiem niezle. Ja akurat wybralem specjalnosc biomatematyka (wiem, lol) i mam nadzieje, ze kiedy skoncze studia bedzie praca w Polsce, a nawet jesli nie, za granica chyba nie bedzie problemu. PG jest jedna z dwoch uczelni w kraja oferujaca taki kierunek, wiec no ryzyko jest, ale mi sie pomysl podoba. Matematyka finansowa chyba tez jest dobrym pomyslem. Jakies aktuariusze, to jest konkretny zawod. Tylko musisz bardzo, bardzo lubic rachunek prawd. Matematyka stosowana jakos mi sie nie widzi, ale w sumie sie nie znam i nie wiem jak to wszystko bedzie wygladalo naprawde, jestem dopiero na drugim roku no. A i jak juz wspomnialem na poczatku nie jest ciezko, wiec powodzenia. pzdr.
    osiem (13 maja 2009)
  • a jakie są perspektywy po matmie, bo chyba tam uderzam?
    ks (13 maja 2009)
  • - osiem Wiesz, kulturę to można tworzyć. Zacząłem to robić od niedawna i mimo że nie daje to żadnych wymiernych korzyści, co więcej ludzie patrzą na mnie czasami jak na oszołoma, to mam z tego sporą satysfakcję. Jeśli chcesz coś robić to zapraszam do sspg, jakby nie było to najlepszy samorząd w trójmieście i jeden z lepszych w polsce. są serio spore możliwości, kase można na różne przedsięwzięcia wyciągać i od uczelni i od samorządu, trzeba tylko pociągać za odpowiednie sznurki. no i wyłuskać nieco czasu... ale po 2 roku będziesz miał go więcej, serio.
    dzieciak (13 maja 2009)
  • u mnie z 240 po czterech semestrach zrobiło się 140 i tyle jest do dzisiaj. automatyka na weia. mogę powiedzieć, że zrobili nam na pierwszym roku powtórkę z liceum. u nas 3 lata maty z liceum zrobiliśmy na 4 wykładach, a na pierwszych zajęciach z fizyki chcieli żebyśmy im całkowali. ale - jak to sie mówi - przeżyjesz do trzeciego roku, to przeżyjesz i 100 lat.
    dzieciak (13 maja 2009)
  • no wiec jeszcze raz, jest raczej trudno, to tak slowem wstepu. na przyklad mechatronika. W ciagu trzech semestrow ze 140 osob zrobilo sie 80, mniej wiecej, no czyli raczej kwalifikuje sie do omijania. Podobno jest bardzo ciezko. na elektrotechnice chyba jest troche lepiej, nie liczac faktu, ze sa tylko 3 dziewczyny. Budownictwo, tam chyba wbrew pozorom nie jest tak zle. Na pewno sporo jest fizyki i matmy (jak wszedzie zreszta), ale chyba mozna sobie poradzic. Na poczatku jednak trzeba sie sporo napracawoc i duzo uczyc. I czesto narzekaja tam na koniecznosc uczenia sie niepotrzebnych a trudnych rzeczy. Mnie to co prawda zawsze irytowalo, ale teraz meczac sie z takimi cudami jak teoria miary, zaczynam rozumiec. Dalej, telekomunikacja, to na ETI. W poprzednim semestrze wielu wykosili matma. Raczej jest bardzo ciezko, raczej nie chcial bym tego studiowac, chociaz, sam przyznaj, inzynieria dzwieku brzmi ladnie. Matematyka, moj kierunek. Poprzednie 3 semestry byly latwe (ten jest masakryczny, nie mam czasu sie porzadnie wysikac), mimo to odpadlo juz jakies 50 osob (zaczynalo 190). Nie wiem, jak oni to zrobili. Dochodzimy wiec do jakze blyskotliwego wniosku, ze trzeba sie uczyc (chociaz znam osoby, ktore nie robia nic i twierdza, ze nie jest latwo wyleciec z pg) i niekoniecznie przerazac iloscia wylatujacych czy legendami (wcale nie malo tu ladnych dziewczyn, tyle ze wszystkie lubia Come). na wielu przedmiotach mozna zaliczyc przedmiot samymi kolami, no ale przeciez prawdziwy student uczy sie tylko w sesje. jesli chodzi o wazniejsze rzeczy, czyli szeroko pojeta kulture, to jej w sumie nie ma, albo ja slabo szukam. To jednak chyba cecha wspolna wszystkich politechnik (moze nie tylko?), a moze oni wcale nie sa tacy zli? http://www.lastfm.pl/group/Politechnika+Gdańska (nie no sa) zaloze sie, ze nie pomoglem zbytnio, bo i nie wiem do konca jak. na pytania chetnie odpowiem, jakby co jestem na laweczce.
    osiem (13 maja 2009)
  • Co do uprawnień przysięgłego; nie jest to żadna konieczność, a momentami wręcz problem. Wszystko zależy od warunków - znam przypadek tłumaczki francuskiego z małego miasteczka, którego połowa siedzi nad Sekwaną - ma ona tam monopol, w tym przypadku to akurat żyła złota. Za to bycie ciąganym po sądach do tłumaczenia np. nawalonych anglików po sądach w Krakowie za śmiechu warte stawki to syf.
    anglista (6 lipca 2008)
  • wiesz, tlumacz nie tlumacz, innych opcji nie masz
    realista (6 lipca 2008)
  • filologia rosyjska. po niej chce isc na tlumacza przysieglego. czy warto? dodam, ze studiuje procz tego polonistyke
    k (6 lipca 2008)
  • (na UG to może nie, ale do Sopotu się za niedługo wybieram)
    camel (4 maja 2008)
  • >chciałbym mieć takie dylematy dlatego zapraszamy na UG :)
    mała syrenka (4 maja 2008)
  • >"wyklad czy plaza" chciałbym mieć takie dylematy
    camel (4 maja 2008)
  • Nie sadze, bo ja 2.
    Misiel (4 maja 2008)
  • Czyżbym wiedział, komu odpowiadam...? V
    Bayard (4 maja 2008)
  • filozofia, o tak. to jest to.
    emilka (4 maja 2008)
  • Bayard, ktory rok?
    Misiel (4 maja 2008)
  • >a na ekonomii miałam angielski, nie udało mi sie jeszcze nikogo w majtach kapielowych wyhaczyć :) slabo wyhaczalas hehe a poza tym to wiesz, mowilem raczej o okresie maj-czerwiec, bo juz w czasie sesji zimowej to rzeczywiscie cos malo tych ludzi w kapielowkach chodzi po ekonomii... pozdrr
    rageman (4 maja 2008)
  • budynek ma dwa oblicza. jedno to to o którym piszesz- pomnik komunitycznej architektury, ale druga strona (ta nad rzeczką) to zupełnie inna sprawa. czerwona stara cegła, porośnięte jakąś pnąca sie rośliną nad wada w ktorej kaczki plywają. wizualizacja: http://www.wnsts.strony.univ.gda.pl/img/foto.jpg ale przenoszą nas, na przymorze, jest nowy budynek z wystarczającą ilością krzeseł i aulami hehe a na ekonomii miałam angielski, nie udało mi sie jeszcze nikogo w majtach kapielowych wyhaczyć :)
    mała syrenka (4 maja 2008)
  • > masz wydział w świetnym miejscu, sam sopot, na plaże na monciak blisko, zazdroszcze :) a racja racja. ludzie przychodzacy na zajecia w klapkach i z recznikiem w torbach i decyzje typu "wykład czy plaza" to, nie da sie ukryc, calkiem sympatyczne warunki filozofia na UG? sorr, przerazajacy budynek. pusto, brzydko i jakos tak... zbyt... elitarnie hehe
    rageman (4 maja 2008)
  • >–rageman masz wydział w świetnym miejscu, sam sopot, na plaże na monciak blisko, zazdroszcze :) a matka wszystkich nauk to filozofia jest! :P
    mała syrenka (4 maja 2008)
  • matka wszystkich nauk - Ekonomia - na UG
    rageman (4 maja 2008)
  • UG filozofia od czterech lat
    mała syrenka (4 maja 2008)
  • no ja skonczylam polonistyke na UMKa, na chuja mi to w Szwecji o.0
    polonistka (4 maja 2008)
  • Migowy. Dużo tu ziomów z UeMKa.
    Latryna (4 maja 2008)
  • a jaki jezyk jest Twoim pierwszym jezykiem?
    pani polonistka (4 maja 2008)
  • pisze jest bledem tak czestym, ze niedlugo bedzie akceptowalne –feelolog, 4/5/2008 10:04 a czy czasem już nie jest? coś takiego rzuciło mi się w oczy u Pana Literki :) a pani polonisce przypominamy, że polski nie koniecznie musi być piewrszym jezykiem osób, które siedzą na forum :P
    sivi (4 maja 2008)
  • geografia poznan uniwersytet am
    artur (4 maja 2008)
  • Prawo UMK.
    Bayard (4 maja 2008)
  • coś mało tutaj przyrodników:/szkoda,szkoda btw,geologia - Warszawa
    kacperski (4 maja 2008)
  • pisze jest bledem tak czestym, ze niedlugo bedzie akceptowalne
    feelolog (4 maja 2008)
  • "wystarczy przeczytać co pisze na dyplomie" hmmmmmmmmmmmm...
    ból polonistki (4 maja 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)