INNE - FORUM
przecenione ?
4 października 2005http://muzyka.onet.pl/mr,1174106,wiadomosci.html
o ja pierdole .
no dobra,z "joshua tree " sie zgadzam.nawet z sex piztols czy innym oasis.ale kurwa,miejcie umiar . wasi kandydaci ? ja,jak sie rzeklo , "joshua tree".totalny pustostan - bez pomyslu ,melodii,no,ale "with or without you " to taki romantyczny kawalek,ze niektorzy sa w stanie za ten album sie pociac.a najbardziej przeceniane zespoly (takze u nas w kraju,a jak ) to oprocz koszmarnego,koszmarzastego you too to red hot cczyli
-
tylko nie TS "coltrane vs davis", błagam. wy ludzie macie zaprawdę za dużo czasu w życiu.
borys d (13 października 2005) -
tak jest i nie inaczej.
palczak90 (13 października 2005) -
moim zdaniem Coltrane był dużo zdolniejszyja sie nie pytam ,czy zdolniejszy byl,ja sie pytam,gdzie jego korzenie i czy on przypadkiem nie kolaborowal z davisem ? ja np wole floydow od beatlesow (sorry guys,z Floydami sie urodzilem,matka mi puszczala,ja byla w ciazy,wiecie) ,ale bylbym skurwialym kretynem,gdybym nie uznawal geniuszu kazdej sekundy albumow Fab Four.dochodzi osobisty watek emocjonalny,ale uwazam Beatles za najwazniejszy zespol swiata ,nie najlepszy,nie najbardziej cool,a po prostu najwazniejszy,bo bez nich moglo by nie byc Floydow niestety
dys (12 października 2005) -
oooo...wlaśnie...porozmawiajmy o jazzie!!! :) :) :)pzdr
Camel (7 października 2005) -
Religia wybranego narodu już sama w sobie do mnie nieprzemawia. Tym bardziej jej rozwinięcia w postaciislamu czy chrześcijaństwa, więc chyba nie tędy droga :)Ważne gatunki z którymi nic nie miał wspólnego Davis?Całe mnóstwo - od free jazzu, poprzez popularny chamberjazz, noise-jazz z NYC, całego chciagowskie AACM czychwalone przez The Wire (tym razem słusznie)emocjonalnyjazz spod znaku David S. Ware. Przecież wszystko można posłuchać na Allmusic. Żadna to tajemnica. Nawet chybaw Empikach jest trochę tych płyt. No i na koniec -moim zdaniem Coltrane był dużo zdolniejszy.
Pan Jerzy (7 października 2005) -
panie Jerzy,oswiec mnie pan.Po pierwsze istnije jeden byt absoluytny w 3 osobach,ale do tego sie nie mieszajmy.ale kto rozszerzyl granice jazzu do takich rozmiarow i takich ksztaltow,kalie obserwujemy do dzis ? fusion,doo-bop, cale mnostwo innych...nie zebym sie znal na jazzie,oczekuje uczciwej odpowiedzi,chce rozszerzac horyzonry
dys (7 października 2005) -
możliwe...tyle, że akurat ja jestem Wyznawcą Beatlesów...więc zdeję sobie sprawę o moim braku obiektyności na ich temat...chociaż tyle, co nie?
Camel (7 października 2005) -
Naprawdę tak myślę i nie mam 14 lat a ponad 35. Co to znaczy ABSOLUT? Chciałem zauważyć, że muzyka była jużprzed tym zespołem i była zajebista. To duży pierwszyzespół popkultury. A ona ma swoje oczywiste prawa. Odczytywana bez rozwagi zabija m.in. różnorodność. Stąd później miliony osób ślepo wierzą, że najważniejsze zespoły to The Beatles, U2, Coldplay i inne. To trochę takjakby w jazzie nazywać ABSOLUTEM Davisa. A to gówno prawda.
Pan Jerzy (7 października 2005) -
dołączam się do przedmówcy....gorzej, jeżeli Pan Jerzy naprawdę tak myśli...bo gdyby tak było to znaczyło by, iż Pan Jerzy jest 13 letnim gówiarzem którego rajcuje wygłaszanie debilnych opinii o ABSULUCIE...a takich to należy ignorować i im współczuć...:/...albo raczej zabrać kieszonkowe :P
Camel (7 października 2005) -
Panie Jerzy, idź pan w chuj z takimi żartami.
palczak90 (7 października 2005) -
(auto) edycja bo liczne bledy"...a Nevermind uwazam za plyte przeceniona i tylko tyle...ale cholera nie pisze ze Smeels Like Teen Spirit nie jest utworem genialnym BO JEST!!!! a akustyk z NY jest swietny!!!!plusP.S...mam byc pupilkiem forum...czemu nie? jezeli to Wam ma poprawic humor to czemu nie:D?jak komus sie nie podoba to moze nie czytac lub poprosic kogos upowaznionego o usuniecie wszzytskich mioch postow...i ktos juz kiedy mowil o rejestracji nickow na forum....mysle ze to by bylo konieczne...bo po raz kolejny jakis zartownis(?) podszywa sie pod kogos kim nie jest...a to jest nie fair
Camel (6 października 2005) -
ze co....nie jestem zadnym Panem Jerzym!!! Kurcze no...masz na to jakis dowod ze sie tak czepiasz...?Kurde kto w ogole napisal taki idiotyczny post o Betalesach....no sorryyyyy...odkad pamietam uwazam ze Beatelsi to zajebisty zespol...bez nich nie byloby NICZEGO!!!! jezeli jest na swiecie jakis ABSOLUT to sa nimi Fab Fours...poza tym jak już mam jeden nick to sie go trzymam...niestety, kurwa nie umiem klamac nawet jakbym chcial wiec co Wy o mnie wiecie....qrdetiaaaa...opinie z onetu...brak slow...mam w dupie onet i nie jestem fanatykim panny Gacek...a muzyka interesuje sie odkad pamietam...i mysle ze moje opinie na temat muzyki nie sa jakies specjalnie szokujace...a Nevermind uwazam za plyte przeceniona i tylko tyle...ale cholera nie pisze ze Smeels Like Teen spirit nie jst utowrrem genialnym BO JEST bo akustyk z NY byl swietny!!!!Jezuuu....takie nakiety sie robi z nudow a wy zachwujecie sei tak jakbym "krzywdzil twoją matkę"....luz!!!pzdrzreszta po co ja sie tlumacze...Wy i tak wiecie wszystko lepiej co nie? :P hehe
Camel (6 października 2005) -
Panie Jerzy,prowokator z pana do dupy,a w najlepszym przypadku zwykly swir.zreszta mysle camel,ze to ty,tylko zes nicka zmienil,macie podobne obeznanie w klymacie .zreszta po co ja strzepie klawiature ? oto jest pytanie
dys (6 października 2005) -
Szkoda że The Beatles tak nisko. To wyjątkowo przecenianyzespół. Chociaż patos i zadęcie mieli rzeczywiście czasami nieziemskie.
Pan Jerzy (6 października 2005) -
Camel kurwa ja cię bardzo lubię, ale spierdalaj stąd...dajcie sobie spokój z tymi gównianymi plebiscytami z onetu, szkoda na to czasu. przerklamowane to jest 1 thing Amerie
Permanent (6 października 2005) -
i prosze rozdzielic kwestie muzyczne od prywatnych...Michael jest naprawde dobrym czlowiekiem...tylko jest po prsotu zaszczuty przez jebane media....jasne, najlatwiej kogos zniszczyc...takie "polskie piekielko"...poza tym w Amercyce takie procesy jakie on mial to standard...i telewizyjno-medialny szoł :/...zal mi Michasia...licze na to ze jeszcze wyda cos co wstrasznie swiatem musycznym...chociazby cos na poziomie Dangerous czy Blood on the Dancfloorpzdr
Camel (6 października 2005) -
Michael...twoj Thriller jest jedną z lepszych płyt świata więć jakby sie mogla tu znalezc....tak samo jakies Twoje inne wydawnictwo :P i tu pisze zupelnie powaznieMichael jest Królem Muzyki Pop...tak jak Madonna jest jej Królową
Camel (6 października 2005) -
pierwsza trójka i numer pięc - zgadzam się jak najbardziej
stefan (6 października 2005) -
I'm Michael Jackson ya motherfucka...
Michael Jackson (6 października 2005) -
I`m glad, that there are not my records on this list...
Michael Jackson (6 października 2005) -
niestety,znam cale joshua tree , i wogole u2 tez dosyc dobrze,jakos tak z pewnego koronikarskiego obowiazku.co pozwala mi sie wypowiadac w sposob dosadny.szukalem i szukalem,nic nie znalazlem/pzdr ps. nirvana to najwazniejszy,i najlepszy zespol lat 90.co niektorym jednak wydaje sie ,ze sluchanie ich ze wzgledu na popularnosc,jaka przyniosla im tez troche legenda kurta,to obciach i wogole gdzie caly ten blichtr niezaleznosci,nie ? odpowiedz drzemie znacznie glebiej ,niz sie wydaje."eee,nirvana jest dla dzieci.wole KSU " mialem okazje sie spotkac z taka wypowiedzia.notabene : w 99 % NIE MA polskiego punka
dys (6 października 2005) -
niestety,znam cale joshua tree , i wogole u2 tez dosyc dobrze,jakos tak z pewnego koronikarskiego obowiazku.co pozwala mi sie wypowiadac w sposob dosadny.szukalem i szukalem,nic nie znalazlem/pzdr
dys (6 października 2005) -
dys, widac ze znasz z JT tylko With or..., utwor poza top 3 z tej plyty jak dla mnie.radze siegnac do calej plyty, i nie pisac kretynizmów.co do coldplay, nirvany jak najbardziej sie zgadzam,pzdr
Egon (6 października 2005) -
zgadzam się z nirvaną i coldplayem. ale ok computer, pet sounds, a przede wszystkim pieprz- wolne żarty (slow jokes).
palczak90 (6 października 2005) -
przegieli z nevermindnajbardziej przereklamowaną płytą w historii rocka jest czarna metallica.
lukki (5 października 2005) -
moim zdaniem "Nevermind" to przereklamowant średniak...poza singalmi i Somethig in the way nic ciekawego tu nie ma...ostatni Coldpaly lubiei chuj.pozamiatane.dobrze byc uswiadomionym
dys (4 października 2005) -
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=300tez mozna bylo wkleic to info do tamtego wątku. *wyszukiwarka*!moja odpowiedz w 3/5 strony.(z pewnoscia by sie znalazlo, gdyby siegnelo pierwszego miejsca listy przebojow. a w tym celu musialoby byc wydane jako singiel. nie bylo regularnych wydawnictw singlowych na Sgt.)
borys d (4 października 2005) -
moim zdaniem "Nevermind" to przereklamowant średniak...poza singalmi i Somethig in the way nic ciekawego tu nie ma...ostatni Coldpaly lubie...ale tez jakis geniusz to nie jest...i moim zdaniem HTTT jest lepsze od Ok computer...choć niewątpliwe OK computer było przełomowenie zgadzam się co do Beatelsów...to kultowy album który mi się bardzo podoba (zastanawiający jest brak utworów z tej płyty na No.1`s...With a little help from my friends powinno sie tam znalezc)...co do reszty plyt sie nie wypowiadam bo nie slyszalem
Camel (4 października 2005) -
Wielki dowód, że ludzie jednak są świadomi dziennikatskiej tendencji do cholernej przesady. Połowa albumów na liście to oczywiście fantastyczne płyty, ale kreowanie ich jako coś wiszącego kilkadziesiąt kilometrów nad ziemią (=nad innymi fantastycznymi płytami), jak widać u części ludzi wywołuje reakcje odwrotne do zamierzonej. Jakaś to pociecha.Szczególnie że takiego Pet Sounds, Sgt. Pepper's czy The Queen Is Dead żadne wielkie słowa i patos po prostu nie powinny dotyczyć, bo to nie tego typu są płyty, a gdyby były ludźmi, to by pewnie ze wstydu płonęły za każdym razem, gdy natrafiłyby na "swoje" recenzje.Oczywiście, część ludzi to po prostu tacy, którzy "nie zrozumieli" (nb.: mogą se "nie zrozumieć"), a że akurat te płyty im się najczęsciej przedstawia jako arcydzieła, no to je (pewnie nie bez złośliwości) wymienili.
Antony (4 października 2005)