INNE - FORUM
James Blunt - You're Beautiful
26 września 2005Jezeli jest cos na tym swiecie wkurwiajacego bardziej niz Axel F i jego zaba, to ta piosenka. Wlasciwie nie wiem skad ja znam, radia nie slucham, vivy i mtv nie mam, a cholera, pieprzony refrenik caly czas chodzi mi po glowie.
Facet od tekstu to drugi Mickiewicz, szkoda ze marnuje sie w tej swojej Ameryce.
Damn, nie moge pozbyc sie tej pioseneczki, moze znacie jakies bardziej debilne utwory z "ostatnich nowosci" , co by to przebily ?
-
najgrsze piosenki? te przerobki w wykonaniu Global deejays, From paris to berlin czy cos takiego, We belong together M.Carey, No fear the sRasmus, Miales byc, itd
Pachnę Tobą (8 października 2005) -
singiel na 0:mleko-kto dogoni psatyle w tym temacie,doniu to przy nim wymiatacz
dys (30 września 2005) -
szczerze.. ja nie wiem co jest gorsze
k (30 września 2005) -
dobrze, ze pierwszy raz nie uslyszales wtedy zaby :>
k (30 września 2005) -
Blunt to blant i chuj
real bleble (30 września 2005) -
.
Zaba w Empiku była przez kilka tygodni na pierwszym miejscu sprzedaży. (29 września 2005) -
:D
żaba w ogóle niedługo wszystkich zajebie (29 września 2005) -
:P
zaba pobiłaby nawet twoją starą, gdybym nie zrobił tego ja wczoraj (29 września 2005) -
:PP
żaba pobiłaby nawet bitelsów gdyby cuś nowego nagrali (29 września 2005) -
:>
bo jestes pojebany, ale nie lam sie(przelam sie!), polowa polakow jest popierdolona, takze nie jestes sam ;). a podobno plyta z ta jebana zaba przebila nawet rolling stonesow... (29 września 2005) -
:P
qrwa ja tam doznaję przy moim dzwonku z siemensa, tango argentyńskie, zajebiste (29 września 2005) -
singiel na 0:Mandaryna, ale to az za ozywisty typnie wiem kurwa, jakieś-coś "Du Bi Dam",, z tym że tu powinna byc oddzielna kategoria najgorsze ścierwo ever czy cos, mogliby ponagrywac płytę z samymi takimi śmieciami jak ww "du bi dam", ta jebaną żabą i jeszcze innymi gównami i puszczac ją złym ludziom czy coś, albo wyjebać wszytskie egzemplarze tejże płyty w kosmos, tak żeby już nigdy nie wróciły na ziemię. myślę że w poblizu slonća npewno by się spalila, ratując tym samym ludzkosc.
smieszne, ze z pierdolonego dzwonka na telefon 'robi sie' piosenke, ale jeszcze smieszniejsze ze niektorzy ludzie kupuja plyte z ta piosenka... doprawdy, zyjemy w dziwnych czasach... (29 września 2005) -
na szczescie bbc one zielonej zaby nie katowalo w podobnej ilosci co blunta, green day "wake me up when september ends" i "ghetto gospel" w wykonaniu dwoch trupow.
tomek wasko (28 września 2005) -
"jakbyscie musieli tego sluchac po kilkanascie razy dziennie w wakacje, to tez byscie mieli takie zdanie"To zwracam honor - w takich warunkach to naprawde ciezko nie znienawidzic kawalka. Tylko co powiedziec wtedy o Szalonej Zielonej Zabie?
d_nac (28 września 2005) -
Jest piosenka pt. "You're Beautiful" ktora wzrusza... wykonywana jest jednak przez Mojave 3.
Lusylia Humma (28 września 2005) -
"blunt to jest najgorsza rzecz,jaka przytrafila sie brytyjskiej muzyce od niepamietnych czasow"zgadzam sie, pomyslec, ze kiedys rekordy popularnosci bili tam Beatlesi...ale chyba teraz moze byc juz tylko lepiej ;]
k (28 września 2005) -
"backstreetów wolę"?????bakstrici są zajebiści, qrwa, ostatni klip to miazga :P
matka siedzi z tyłu (28 września 2005) -
Ej, ktoś sobie jaja chyba robi pisząc o tym kawałku na serio. To ja nowych Backstreetów wolę...
tomek (28 września 2005) -
blunt to jest najgorsza rzecz,jaka przytrafila sie brytyjskiej muzyce od niepamietnych czasow: jakbyscie musieli tego sluchac po kilkanascie razy dziennie w wakacje, to tez byscie mieli takie zdanie. wiec mi sie z wakacjami absolutnie pozytywnie nie kojarzy.
tomek wasko (28 września 2005) -
nie jest najgorszy ten blunt. kojarzy sie z pozytywnie wakacjami:)
kaktus (28 września 2005) -
Panie i Panowieto zrozumiałe, że na porcysie Blunt nie pobije rekordów popularności, chociażby dlatego, że nie jest niezal. I należy patrzeć na niego jako na produkt, zjawisko na wskroś komercyjne, co nie znaczy, że należy go jebać. po prostu ma inny pomysł i tyle. I w kategioriach popu mnie się tam podoba.
palczak90 (28 września 2005) -
Prawda jest taka że debiut Blunta to jedna z najlepiej sprzedających się płyt w UK a Youre beatiful przez długi czas był tam na 1 miejscu singli
mr.mailman (27 września 2005) -
No wlasnie - zachowac umiar powinno sie przede wszystkim w zjebywaniu kazdego na okolo. Taki Blunt nie jest tragiczny - spiewa jak spiewa i sie nie sili na bycie kimkolwiek. Taka muzyka ma swoja grupe odbiorcow raczej nie pokrywajaca sie z czytelnikami Porcysa czy innego Pitchforka wiec nie ma co na ten temat dywagowac.
d_nac (27 września 2005) -
Taaa, a mnie wzrusza Maryla Rodowicz...Zachowajmy umiar !
kacpr (27 września 2005) -
a mi się tam podoba blunta płyta, chociaż komercyjna, to posłuchać do frytek da radę. a rice też mnie wzrusza.
palczak90 (27 września 2005) -
dzis slyszalam cos co moze byc faworytem na najwiekszy kicz miesiaca. ten facet, co spiewal w slynnym Ozone , majahuuu majahaaa, spiewa teraz solo przerobke "kalinki"goddamyt
k (26 września 2005) -
Ten Blunt to taki bardziej gówniany Damien Rice, choć Damien jeszcze potrafi mnie wzruszyć czasami. Blunt = Vomit.
matka siedzi z tyłu (26 września 2005) -
ha ha, wiadomo! że całą noc moje serce...
pp (26 września 2005) -
Sistars - Na dwaTypowy singiel na 0, robi młocke we łbie :P
kacpr (26 września 2005) -
polecam ghetto gospel jeszcze, wprawdzie nie tak chujowe jak blunt, ale tez daje rade.
tomek wasko (26 września 2005)