INNE - FORUM
Przenosne odtwarzacze mp3
19 września 2005jaki model byście polecili?
pojemność powyżej kilku GB :D
-
czemu mam wrażenie, że ipod jest mocno przereklamowany i tylko bajerancki dizajnersko, trochę przewaga formy nad treścią? i dlaczego, żeby w miarę sprawnie zarządzać tym sprzętem z poziomu komputera musiało powstać alternatywne wobec itunes oprogramowanie, niestety płatne?
m669 (17 lipca 2008) -
>dodatkowo tak naprawdę, żeby usłyszeć jakoś płyty to trzeba se strzelić sprzęta za kilka tysięcy (przetwornik plus odtwarzacz) i słyszysz to samo co z czarnej na sprzęcie 200 zł Też czytałem artykuł o sprzęcie na stylusie :) >iPod. Najtańszy z najbardziej pojemnych. No i obsługa to poezja. Nie wiem, jak jest w innych, ale obsługa w iPodzie jest naprawdę genialnie rozwiązana. Chociaż trochę dziwne, że (chyba) nie można tworzyć katalogów i obsługiwać tylko ich - trzeba robić sobie playlisty...
Twój Stary (17 lipca 2008) -
iPod. Najtańszy z najbardziej pojemnych. A 320 są w porządku. A jeśli jesteś kbpsowym faszystą, można zainstalowac linuxa czy innego rockboxa i słuchać flaków.
szczur (17 lipca 2008) -
tylko iriver. –m669, 6/7/2008 20:07 tak, najlepsza opcja. troche zaluje, ze dalem okragly tysiac pare lat temu, ale w sumie warto bylo, bo pewnie bez nagranych wykladow bym studiow nie zaliczyl
The Dude (17 lipca 2008) -
no dobra dzięki - kupilem czarnego t60 :)
wywrotki naczepy (17 lipca 2008) -
na bank slyszysz roznice miedzy dobrej jakosci mp3 a muzyka z plyty. na 100%. –face the truth, 7/7/2008 17:28 na bank usłyszę brak góry, brak dołu, poszarpany środek dodatkowo tak naprawdę, żeby usłyszeć jakoś płyty to trzeba se strzelić sprzęta za kilka tysięcy (przetwornik plus odtwarzacz) i słyszysz to samo co z czarnej na sprzęcie 200 zł a mp3 ranią muzyke dlatego nie kupuje mp3 bo jak ma słuchać pierdzenia to se słucham z telefonu, po co mam płacić za to samo 400 setki?
sin (7 lipca 2008) -
niedługo wchodzi nowy iphone. a może już jest? jakiś tańszy i mniejszy. model europejski. według mnie to teraz najfajniejsza opcja. ja mam sanse od jakiegoś roku; e-cośtam. mi się nie zawiesza, choć w sansach może się to często zdarzać. jest w porządku. wcześniej miałam irivera i w dżwięku nie słyszę różnicy. i nie wiem czy rzeczywiście są ludzie, którzy słyszą takie różnice. zwłaszcza, że tego się słucha przede wszystkim w podróży, na ulicy itp. tylko do sansy trzeba sobie dokupić dobre słuchawki. poza tym te z zestawu psują się po miesiącu.
i (7 lipca 2008) -
Kiedyś na alt.pl.mp3 był taki sobie darek, który tolerował tylko formaty bezstratne (ape, flac, takie tam). Też się zarzekał, że mp3 to on słuchał nie będzie, bo to rzężenie, pykanie i pierdzenie. Niezłe jaja były, jak się okazało, że część płyt które wysłał na binarki, to były bezstratne kopie płyt zrobionych z mp3. Taka dygresja mała z mojej strony, wojenki na temat jakości różnych formatów głupie są moim zdaniem (chociaż udzielanie się w temacie dotyczącym wyboru mp3 dla kogoś jak to ktoś ma w dupie mp3 i toleruje tylko bezstratne też do mądrych nie należy).
glootech (7 lipca 2008) -
odtwarzacz "mp3" kupie wtedy kiedy głównym formatem będzie jakiś "bezstratny format" Na razie wole dzierżyć swojego discmana, a nie słuchać pierdzenia –sin, 7/7/2008 17:17 na bank slyszysz roznice miedzy dobrej jakosci mp3 a muzyka z plyty. na 100%.
face the truth (7 lipca 2008) -
odtwarzacz "mp3" kupie wtedy kiedy głównym formatem będzie jakiś "bezstratny format" Na razie wole dzierżyć swojego discmana, a nie słuchać pierdzenia
sin (7 lipca 2008) -
sansa clip, wspomniany wyżej, bardzo fajowy. za tą cenę chyba nic lepszego nie będzie. ja mam sansa express i jest słabszy, wiesza mu się co chwilę coś i w ogóle. ale clip jest ok.
Józef K. (7 lipca 2008) -
rio karma, tylko.
ll (6 lipca 2008) -
z discmanow: panasonic sl-sx500 (stosunek sygnal szum 96dB) + dobre sluchawki i jestesmy w domu. z mp3 - iriver clix2 oczywiscie
stosunek sygnal szum (6 lipca 2008) -
tylko iriver.
m669 (6 lipca 2008) -
sansa = gówno ubrane w plastik
fleo (6 lipca 2008) -
polecam sansa clip, 2gb, jakosc dzwieku na poziomie iriver, cena konkurencyjna (ok 150zl), do tego sluchawki za drugie tyle i jest zestaw wielce ok. wszystko na temat: http://forum.mp3store.pl/
taki koles (5 lipca 2008) -
kup sobie discmana. –tomek wasko, 19/9/2005 08:41 Nie lepiej "discmana" na pare(dziesiąt) płyt? Jeśli ktoś jest koneserem dźwieku to po pierwsze nie przez discmana droga, po drugie jeśli chce ktoś na upartego mieć jakość CD (żeby to wyczuł na przenośnym odtwarzacu - wątpie) to wystarczy zgrać na FLAC, albo wavy po prostu zrzucić.
MS (5 lipca 2008) -
creative zen (1gb) fajny, choć faktycznie czasami trochę za cichy.
camel (5 lipca 2008) -
A w rozliczeniu przyjmują członków rodziny!
szczur (5 lipca 2008) -
iRiver lub Cowon/iAudio, iPody i inne kriejtivy to śmieci, polecam szczególnie iRiver Clix2, gra przepięknie! a do tego świetny wygląd, niewielkie rozmiary, funkcjonalny i bezawaryjny!
daniel (5 lipca 2008) -
Polecam Pianocrafta E810! Oczywiście jak masz małe mieszkanie i ograniczone możliwości, to jest to b. dobry wybór. Brzmienie jest niemal doskonałe. Jedynym minusem jest mimo wszystko cena, no i jeśli masz gdzie postawić kolumny, to jednak chyba mimo wszystko zainwestować te 1500zł w jakiś lepszy parametrami sprzęt z drugiej ręki.
popol_v (5 lipca 2008) -
pierdolicie, klasyczny creative zen stone plus wymiata i hooj, mały, dobry dzwiek, tani (teraz już tani :()
, (4 lipca 2008) -
Do dziś używał bym discman`a gdyby nie jego wielkość, konieczność noszenia ze sobą choćby kilku płyt oraz bardzo niski poziom głośności (plus dla tych którzy słyszą różnicę między mp3 192kbps a płytą audio na ulicy/w tramwaju/ autobusie na "przenośnych" słuchawkach). Polecam I'rivera T60. Posiadam wersję 4gb i jestem z niej bardzo zadowolony. Jedyną wadą jest niewygodna gałka do przerzucania utworów i regulacji głośności (są problemy z jej manipulowaniem w kieszeni spodni). Jest na baterię/akumulator aaa, więc nie ma problemu z ładowaniem. Utwory można przegrywać bezpośrednio przez usb, oprogramowanie nie jest wymagane. Jest bardzo głośny, co czasami się przydaje (bez porównania z creative zen np.) Jest mały. Można słuchać i nagrywać audycje radiowe (nagrywanie można ustawić na konkretną godzinę i dzień). Posiada ponoć dobry dyktafon (nie wiem, nie sprawdzałem).
szeryf (4 lipca 2008) -
a co ma nielegalne ściąganie muzyki do samego mp3? Przecież z normalnej płyty w WMP zmieniasz sobie format na mp3 w kilka minut i wrzucasz na odtwarzacz. Nie trzeba być piratem do tego...
filozof (4 lipca 2008) -
a pianocrfat e810 fajne czy overhyped?
gislee (4 lipca 2008) -
jakieś nowe typy?
wywrotki naczepy (4 lipca 2008) -
Z malych tylko iPod Nano 2GB (ewentualnie 4GB ale bron Boze iPod Shuffle, fatalny i bardzo drogi), z odtwarzaczy z dyskiem twardym nowy iPod 30GB, kolorowy wyswietlacz, wideo (czyli mozliwosc odtwarzania teledyskow) itd. No i do tego design. Jedynym problemem moze byc cena :/
chaparro (14 października 2005) -
Ja bym bral IRivera 5GB lub Apple Nano 4 GB (muza nie skacze). Osobiscie mam imp-550 i po 2 latach zdaje sie ze laser zaslabl.
madian (14 października 2005) -
jesli chodzi o odtwarzacze mp3 to niedawno tez mialem problem z wyborem, ostatecznie stanelo na iaudio u2 1gb, ze wzgledu na duza zawodnosc nie kupowal bym odtwarzacza z dyskiem, pamiec flash jest bezkonkurencyjna, 2 najlepsze firmy na tym rynku to iaudio i iriver, dobre wykonanie i swietna jakosc dzwieku, 2 lata gwarancji, za iaudio przemawia fakt iz nie potrzebuje zadnych sterownikow(widoczny w systemie jako dodatkowy dysk), mozliwosc zrzucania mp3 z playera na komp (w wiekszosci nie mozna- uklon w strone riaa), odtwarzacz nie bawi sie w tworzenie listy plikow, tylko po bozemu czyta je z katalogow, poza tym radio, dyktafon, niezla zywotnosc baterii, wielkosc zapalniczki, polecam
no name (19 września 2005) -
juz powaznie mowiac, powinienes sobie kupic cudo pod nazwa iriver slimx imp-550, niestety juz go nie produkuja (za niego jest bodajze imp-900, bardziej kanciaty), do dostania na allegro itp; oba wymienione odtwarzacze to klasa sama w sobie; ja niestety sie nie 500-tke nie zalapalem, ale mialem go w rekach i w uszach - rewelacja;
main (19 września 2005)