INNE - FORUM

blues-jedyna prawdziwa muzyka??

16 września 2005

uderzyła ostatnio me uszy opinia,że jedyną pełną PRAWDZIWYCH emocji muzyką jest blues, a cały rock to jedno wielkie udawanie
udawać też mozan efektownie...
co na to porcysowcy??

Texas Ranger
  • Ślepy Willie, Piszesz tak: 'W podobnym stopniu rzucanie Animalsami, Fleetwood Mac czy Waitsem kiedy nie została wymieniona jeszcze czołówka starego, czarnego bluesa jest jak rzucanie Eminemami jak jeszcze nikt nie powiedział o Public Enemy ;). ' Ok, rozumiem twoją argumentację, tylko, ze ja akurat na późniejszym bluesie znam się lepiej a na surowym bluesie z Delty gorzej. Daltego polecam to co znam a nie to , co znam słabiej. I nie za barzdo trafia do mnie argument, żnajpiewr trzerba wymienć mistrzów. Bo jeśli ja historii mistrzów nie znam tak dobrze jak historii ich uczniów to nie będę przecież o nich pisłą i się wymądzrał albo czekał aż ktos zacznie pisać o Blind BOy fullerzez czy Robercie Johnsonie a ja poczekam na swoją kolej i po dwu miesiacach napisze może o animalsach. Inna sprawa , ze animalsi sa już też klasykami i mistrazmi dla kolejnych pokoleń Piszesz też tak: 'Ale nie jesteśmy w realu tylko na forum porcysa. Face it !' No i własnie chodzi mi tylko o to, żeby traktować ludzi na forach tak jakby to było w realu. Mam wrażenie, że ludzie w w internecie często wyrzuacją z siebie całe chamstwo bo czują się bezkarni. stąd zjawisko intenerowych chojraków, którzy z rzeczywistości są tchórzliwi. Chodziło mi tyko, żeby zwrócić ci uwagę, ze moim zdaniem to co zrobiłeś było brakiem kultury. jeśli zrobięm to zbyt mocno, przepraszam. Podsumowując, pokój i blues ponad podziałami.
    Człowiek z Gór albo z Dolin (10 grudnia 2007)
  • >>To tak jakbyś powiedział, że z malarstwa liczy się tylko Rembrandt bo Picasso to postrembrandtowskie bzdety. Inaczej: Picasso to był zdolny, inteligentny gość, ale w porównaniu do np. Leonarda, Michała Anioła, Rafaela Santiego, El Greca czy wspomnianego Rembrandta jego twórczości nie wypada nazwać inaczej niż post-malarstwem. W podobnym stopniu rzucanie Animalsami, Fleetwood Mac czy Waitsem kiedy nie została wymieniona jeszcze czołówka starego, czarnego bluesa jest jak rzucanie Eminemami jak jeszcze nikt nie powiedział o Public Enemy ;). Z tymi bzdetami i białasami się tak nie spinaj, bo bynajmniej nie chodziło mi o to, że Waits to cienias, tylko po prostu wymieniłeś wykonawców którzy z "prawdziwym" bluesem mają wspólnego mniej niż więcej. >>Ciekawe czy w realu też byś tak do mnie powiedział? Bardzo watpię. Ale nie jesteśmy w realu tylko na forum porcysa. Face it !
    blind willie (7 grudnia 2007)
  • Chujowo gada. Do argumentacji Człowieka z Gór albo z Dolin dopisałbym Jana "Kyksa" Szkrzeka, który ma serce z wungla.
    Zły Człowiek (7 grudnia 2007)
  • dobrze gada. i nie bądź zią taki twardy, z gadaniem w realu, to nie forum ustawka.pl
    penisław (7 grudnia 2007)
  • blind willie, jeśli dla Ciebie Peter Green czy John Mayall tudzież Dinah Washington to, cytuję bzdety, to ty się zastanów nad sobą a najlepiej idź się czegoś mocniejszego napij. Robert JOhsnon, Leadbelly to giganci i o tym wiadomo. ale to nie znaczy, że jak ktoś nie gra surowego bluesa to jest słaby. Człowieku, Dinah Washington czyli po poprock-postblusowe bzdety tworząca w piwerwszej połowie zeszłego wieku to postblues? Tom Waits z "Mule Variations" to poprock-postblues? Co ty w ogóle gadasz? Ile ty masz lat? Pięć? To tak jakbyś powiedział, że z malarstwa liczy się tylko Rembrandt bo Picasso to postrembrandtowskie bzdety. A w ogóle to jakim prawem gadasz, że "pierdolę niemiłosiernie",. Ciekawe czy w realu też byś tak do mnie powiedział? Bardzo watpię. I ksywkę sobie lepiej zmień bo żeby nosić taką ksywę jak dobrzy muzycy to sobie trzeba zasłużyć.
    Człowiek z Gór albo z Dolin (7 grudnia 2007)
  • Człowiek z Gór albo z Dolin pierdoli niemiłosiernie i poleca poprock-postblusowe bzdety tworzone przez białasów. Prawdziwy blues to Robert Johnson, Leadbelly czy wspomniany wyżej Son House http://www.youtube.com/watch?v=8jN5vqEyV7g&feature=related
    blind willie (6 grudnia 2007)
  • A co polecacie z bluesrocka, najchetniej z powerem i kobiecym wokalem? Może być polski
    Człowiek z Gór albo z Dolin (6 grudnia 2007)
  • Ja z płyt bluesowych czy bluesrockowych często niebluesfanom nieznanych polecam bardzo: JOHNA MAYALL - TURNING POINT (świetnie brzmiący koncert akustyczny pełen grania z czuciem i wycieczek w improwizacje. jeśli ktoś lubi kameralnego akustycznego bluesa, naprawde warto) THE ANIMALS - albo greatest hits jakieś z energetycznymi kawałkami mocno inspirowanymi zwykle rock n'rollem i bluesem. ale jest też duż oóźniejsza i piękna płyta "before we were so rudely interrupted" pełna soczystych bluesrockowych numerów. dla mnie obłęd no i koniecznie FLEETWOOD MAC - tylko, że z ich bluesowego okresu z Peterem Greenem - dobrzez zacząć od jakiegoś składaka Z wokalistek jazzowych bardzo polacem Dinah Washington w Płytą Wise Woman Blues na przykład , bardziej drapieżna od moim zdaniem spokojniejszej Billie Holliday no i dla chccących posłuchać bluesrocka coś z kanonu czyli Cream - właściwie każda płyta Tom Waits pięknie zahacza o bluesa, z płyt , które znam najwięcej bluesa jest na Mule Variations - to taki blues surowy, mocno inspirowany starym bluesem z Delty. Naprawdę piekny i bardzo chropowaty
    Człowiek z Gór albo z Dolin (6 grudnia 2007)
  • Son House
    nigga (5 grudnia 2007)
  • cholera dajcie bluesa!
    !!! (5 grudnia 2007)
  • zeby nie bylo, to tutaj dowod: http://porcys.com/Forum.aspx?id=3375 (w sensie, ze data i brak protestow)
    123 (5 grudnia 2007)
  • to ty zajales zajety nick
    123 (5 grudnia 2007)
  • zmień nick, ten jest zajęty
    123 (5 grudnia 2007)
  • zmiane zabawy
    123 (5 grudnia 2007)
  • co polecić komuś, kto dopiero zaczyna zabawę z bluesem?
    halo (5 grudnia 2007)
  • no pewnie ze tak. wiadomo ze podciagniecie struny to podstawa wyrazenia emocji w muzyce rockowej (im wyzej tym bardziej przejmujaco) a nikt nie podciaga tyle co bluesmeni.
    em cunt (17 września 2005)
  • Blues to może tak, ale nie "polo-blues" ani większość "białego bluesa" się w to nie wpisuje.
    Benek (17 września 2005)
  • http://www.nndb.com/people/568/000022502/captain-beefheart-head.jpg
    ?? (16 września 2005)
  • Opinie takie biorą się prawdopodobnie z faktu, że cały rock, ma swoje korzenie właśnie w bluesie i jazzie. Czy tak było? Nie wiem, jestem z innej epoki.
    s'the figurehead (16 września 2005)
  • Osobiście jestem wielkim fanem bluesa, ale opinie takie jak powyżej są po prostu bezsensowne.
    Mauss (16 września 2005)
  • Kim są Porcysowcy?Co wyznacza prawdziwość muzyki?
    refleksje i pytania (16 września 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)