INNE - FORUM

alkohol, a muzyka

14 września 2005

co ma alkohol do muzyki?

Permanent
  • z taka ksywa to chyba nie musze mowic, ze pilem duzo tanich win grubo po gimnazjum i liceum. ale mydla fanem jestem odkad pamietam: http://www.youtube.com/watch?v=w4PeX0oy4Zc oraz http://www.youtube.com/watch?v=8K1d1whofQg slabe jest upicie sie typu: rzygamy, zaspokajamy swoje rozbudzone hormony z nowopoznanym facetem/kobieta, gadamy bez sensu a pozniej sie tego wstydzimy. wiele osob tak ma. jak dla mnie to o ile facet/kobieta nie okazal/a sie natrzezweo ogolnie niewart/a 'zaspokajania hormonow' to nie ma sie czego wstydzic.
    em cunt (22 marca 2009)
  • przy okazji - słabość łajz, pijących Jacka Danielsa (zawsze, kurwa, Jacka Danielsa) i kręcących z obrzydzeniem swoimi wysublimowanymi mordkami na hasło "czysta". "ja to wiesz, wódki nie lubię, łiskacza pijam". kurwa. chuje. matce z portfela wyciągną kasę, a na tych, co za swoje piją zwykłego sobieskiego patrzą jak na pariasów. żyyyycie booooli! nie wiem, to trochę jest tak, że jak się w gimnazjum (nie później, bo jak później, to zazwyczaj jest się woodstockowym antyfanem mydła) nie zapijało winiacza za 4 zł (z kaucją!) kubusiem, to potem się wyrasta na straszną pizdę.
    c-u (22 marca 2009)
  • slabe jest upicie sie typu: rzygamy, zaspokajamy swoje rozbudzone hormony z nowopoznanym facetem/kobieta, gadamy bez sensu a pozniej sie tego wstydzimy. widzialam rozne akcje po alko i kazda byla zalosna, moze stad moje uprzedzenie. sama alkohol pije, ale to sa ilosci, ktore pozwalaja mi zachowac trzezwosc umyslu bla bla. a tak serio, nie lubie tracic kontroli nad soba, wpadam w panike, ogarnia mnie strach. to nie do przejscia :P
    w trakcie wymyślania nicku (22 marca 2009)
  • ja myslalem, ze tobie chodzi o slabosc wyrazenia 'najebanie sie', a nie o stan upicia. w pierwszym przypadku kwestia gustu, w drugm przypadku nie zgadzam sie. chyba ze chodzi o najebanie pt. rzyganie do kibla.
    em c (22 marca 2009)
  • (pijackim glosem) pij, nie pierdol. –em c, 22/3/2009 19:51 i dlatego upicie sie jest slabe :P
    w trakcie wymyślania nicku (22 marca 2009)
  • 'bic' mialo byc.
    em c (22 marca 2009)
  • mi calkiem czesto zdarza mi sie nie pic w towarzystwie –em c, 22/3/2009 19:31 miałeś na myśli, że pijesz sam?
    janek b nzlg (22 marca 2009)
  • (pijackim glosem) pij, nie pierdol.
    em c (22 marca 2009)
  • w ogole "najebanie sie" slabe jest.
    w trakcie wymyślania nicku (22 marca 2009)
  • sam fakt najebania sie trzy razy w tygodniu to zaden problem. mi calkiem czesto zdarza mi sie nie pic w towarzystwie z roznych wzgledow i jakos nie czuje sie pod presja. sztuka asertywnosci?
    em c (22 marca 2009)
  • sztuka argumentowania..
    w trakcie wymyślania nicku (22 marca 2009)
  • plejeru, 22/3/2009 17:14
    You’re not any less of a man if you don’t pull the trigger / You’re not necessarily a man if you do (22 marca 2009)
  • boże, plejeru, jaki z ciebie pedał (nie, nie dlatego, że nie pijesz)
    trach (22 marca 2009)
  • Alkohol tylko w tiramisu, wiadomo.
    plejeru (22 marca 2009)
  • odmowic picia w pewnych kregach to jest prawdziwy niezal. ilez to razy w takiej sytuacji pada niesmiertelne - no co ty kurwa, ze mna sie nie napijesz?!
    gordon (22 marca 2009)
  • Da się w ogóle nie pić patrząc jak inni piją? :E Ale... Impossible is nothing!
    Dżony Uoker (22 marca 2009)
  • wymieńcie 10 wielkich abstynentów XX w !
    db (22 marca 2009)
  • pomaga to terapia. choć na ciebie rekk może być juz za późno.
    Low (22 marca 2009)
  • alkoholu unikaja ludzie o bardzo małym ilorazie inteligencji.głupi po prostu. alkohol pomaga,normalni to wiedzą.
    rekk (22 marca 2009)
  • przepraszam, ale ile pijecie i jak często? po trzykroć się w tym tygodniu ostro najebałem i zastanawiam się czy to już problem. –snafu, 22/3/2009 14:22 Sprawdź kto śpi obok, portfel, i czy są klamki.
    db (22 marca 2009)
  • jak ciagle jedziesz na tabsach i koksie to alkohol tylko niepotrzebnie alkohol obciaza zoladek.
    maturzysta (22 marca 2009)
  • nie wiem jak można nie lubić alkoholu, można nie lubić np. piwa czy ouzo, ale żeby w ogóle nic? jakieś piwo czy dobre winko od czasu do czasu wypijam, a upijam to ja się właściwie tylko na wakacjach all inclusive:)
    vcb (22 marca 2009)
  • przepraszam, ale ile pijecie i jak często? po trzykroć się w tym tygodniu ostro najebałem i zastanawiam się czy to już problem.
    snafu (22 marca 2009)
  • bbb: powiedzialbym raczej, ze akceptacja wzrasta wraz ze spozyciem ziela ;)
    madian (14 października 2005)
  • my w Budce też w swoim czasie sporo piliśmy... wiele przebojów przy wódeczce powstało...Kto to jest Graham Kox?
    Romuald Lipko (17 września 2005)
  • cheers!
    sz. (16 września 2005)
  • gdyby graham koxon nie pił tyle wódy to nie byłby tak genialnym muzykiem!!!!!
    Anna Gacek (16 września 2005)
  • "cheers!" właśnie wróciłem do domu, "prosto" z pracy.. idę spać. Kiedyś trzeba. Ale błędu nie zrobiłem żadnego:)
    hellner (16 września 2005)
  • Alkohol "wczytuje" nastrój za pośrednictwem muzyki;
    s'the figurehead (15 września 2005)
  • tak bo michalak obniza poziom w zwiazku z czym wtedy zagroba sztucznie powieksza swoja opinie bo jest od michalalka lepszy;]
    BleBle (15 września 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)