INNE - FORUM
Radiohead - I Want None Of This
13 września 2005nowy kawałek Radiohead - wpożo czy totalna nuda?
Jak dla mnie bardziej Amnesiac niż HTTT wiec jest ok:)
-
Kawałek całkiem przyjemny, ale przebojem nie będzie. Mam nadzieję że Radiohead nie spieprzy nowyj płyty jak to zrobił w HTTT.
adek (21 października 2005) -
get brain awdotia.
huh what`s that? (24 września 2005) -
Cytuję wypowiedź niejakiej Reni Rączkowskiej z merlina [o OK Comuter]:"Lubie Radiohead, ale nie zauważyliście, że ten album brzmi jak pieśni kościelne w wersji Rock?" Heh no comments
Awdotia (23 września 2005) -
no wybitne raczej nie jest, ale nie przeszkadza monogamiczności mojej plejlisty nic a nic.
mi (20 września 2005) -
radiohead to nie jest moj ulubiony zespol i to nie jest moja ulubiona piosenka tego zespolu. fajnie brzmialo to "and be gone and be gone", ale w calosci to jednak nudnawe jest.
z (18 września 2005) -
I Want piękny? buhaha. Przecież 90 % z podwójnego Bright Eyes czy większość kawałków na Antonym są lepsze. zachwycać to się można nowym kawałkiem Tv On The Radio. oczywiście nie zmienia to faktu że Radiohead jest najlepszą grupą dziesięciolecia, ale ten kawałek jest średniawy i taka jest prawda.
Tindersticks (18 września 2005) -
heh. powtarzam - na myśli w opiniowaniu mam sam song-writing. po drugie - Arpeggi to dla mnie casus I Want None Of It - piękny, ale nie powalający. po pierwszym przesłuchaniu 2+2=5 albo Sail To The Moon nie wiesz co ze sobą zrobić. przyzwyczaili do takich piosenek właśnie, nie tam jakichś "świetnych".
Jędrzej (18 września 2005) -
"I want none of this" to faktycznie, jak na Rh słabiak. Ale nie rozumiem, co chcesz Jędrzej od Arppegi. Moim zdaniem zarówno pisarsko, jak i (przede wszystkim) aranżacyjnie to jedna z radioheadowych wyżyn. To w sumie moja subiektywna, nieprofesjonalna opinia, ale nie rozumiem, co Ci się w tym bossowskim kawałku nie podoba.Pozdrawiam
aaa (18 września 2005) -
a czy są szanse na powtórzenie pojedynku Hail to the thief Vs Think Tank? bo sie zbytnio nie orientuję co tam w obozie blur.
ja (18 września 2005) -
Akurat na Amnesiacu, jak dla mnie, nie było mielizn. Ale już np. B-Side'y wydane na Com Lagu były po prostu straszne. Nie nudne, nie niefajne, nie "świetne", tylko straszne. takie i am citizen insane.. no szfak. Ja za to dałem 50 złoty.
Low (18 września 2005) -
A czy dotychczas Radiohead mialo same utwory wybitne? Owszem wiele takich bylo ale nie przesadzajmy! Np w moim rozumieniu kawalek nr 3 z Amnesiac to np totalna mielizna...
Squork (18 września 2005) -
ano fakt, ze bede i tak w dobrej sytuacji - albo trafnie przewidze albo Radiohead pozamiataja i z przyjenoscia bede sie bil w piersi, heh.z drugiej strony no nie przyszlo mi latwo pisanie zle o Yorke'u, heh jestem skonczonym fanem. gdybym bardzo powaznie sie nie 'obawial' nowej plyty, tekst bylby inny.a no i na mysli mam slabsze kompozycje. ze wyjebia aranzacjami w kosmos to jakby wiadomo. (Arpeggi - sluchalem wiecej razy z okazji jakiegos gorszego dnia - to song-writingowo dla mnie poziom 'I Want None Of It').zobaczymy, zobaczymy. w ogole moze do Polski przyjadą wreszcie?
Jędrzej (18 września 2005) -
ktos tu zdaje sie byc nieco asekurancki z tymi przewidywaniami (no bo ile mozna nagrywac genialne plyty) -choc w sumie cos jest na rzeczy z przypuszczalna "swietnoscia" nastepnego albumu ale mysle ze oni nas jeszcze chlopcy rozpierdola - a arpeggi w studyjnych aranzacjach objawi sie mocniej niz myslicie (to jest kompozycja killer)(nie ma smileyow) btw - za deadairspace - sporo dekonstruktywizmu gosci w studio wiec wcale tak wtornie sie nie zapowiada.a I want none of this nie byl czasem nagrywany w 24h?? (na plycie moze yc przeciez przearanzowany i wogole mniej roboczy) pzdr (ktos tam na gorze wciska fake`a)
dolo (18 września 2005) -
* był to dobry wycinek albumu
Jędrzej (18 września 2005) -
-> żaden to argument. na składaki (nawet charytatywne) zazwyczaj sie killerów nie daje. wytwórnia nie pozwalapo pierwsze, Radiohead nie są obecnie związani kontraktem z żadną wytwórnią. umowa z EMI im się skończyła. i w ogóle czy ktoś jest ich w stanie do czegoś zmusić? trudno mieć więcej swobody niż Radiohead (patrz niewydanie singli do Kid A i maaasa innych przykładów).po drugie : na pierwszą płytę Help Radiohead nagrali (w 1996) "Lucky". był to wycinek przykład albumu, który się potem pojawił (kawałek na 10.0, płyta na 10.0. oczywiscie nie traktuje tego typu wskaznika jako dokladnego a tylko orientacyjnego). ->a mnie bawi, że o nowej płycie jeszcze mało co wiadomo, a ty juz wiesz że bedzie słaba. popielegnujesz to przekonanie w sobie parę miesiecy do tego stopnia, że jak juz wyjdzie (jakiekolwiek by to nie było) to i tak napiszesz ze porażka nie 'wiem' tylko przewiduję. i nie 'słaba' tylko 'świetna'. natomiast nie powalająca. Od 'The Bends' każdy album Radiohead był (dla mnie) powalający. jestem chyba ostatnią osobą, która nie dozna przy nowym Radiohead, spokojna głowa. co prawda nie mam tego za bardzo jak udowodnic. (w sumie absolut, że jestem krytykowany za krytykowanie Radiohead, w życiu bym nie pomyślał, heh.)
Jędrzej (18 września 2005) -
a slyszeliscie kiedys "Nature is not a virgin" w wykonaniu Radiohead? to dopiero wymiata!http://rh.one.pl/viewtopic.php?t=44www.star.net.pl/~ratwolf/Nature_Is_Not_A_Virgin.mp3
zawodowiec leon (18 września 2005) -
"ma tyle wspólnego, że to tę z nowych piosenek wybrali do promocji płyty charytatywnej."żaden to argument. na składaki (nawet charytatywne) zazwyczaj sie killerów nie daje. wytwórnia nie pozwala"musiałby się stać cud, by pozostałe wymiatały (tym bardziej, że Arpeggi to również nie jest kompozycja-killer). no chcę się mylić. "a mnie bawi, że o nowej płycie jeszcze mało co wiadomo, a ty juz wiesz że bedzie słaba. popielegnujesz to przekonanie w sobie parę miesiecy do tego stopnia, że jak juz wyjdzie (jakiekolwiek by to nie było) to i tak napiszesz ze porażka
ja (18 września 2005) -
dali ten kawalek na skladanke, a na plyte na pewno lepsze trzymaja
andy (18 września 2005) -
gdyby były smiley'e to pokazałbym ci język, hehe
Jędrzej (18 września 2005) -
heh, powyzej wypowiedzial sie bylo nie bylo pierwszy fan radiohead rzeczypospolitej. szacunek.
tomek wasko (17 września 2005) -
ma tyle wspólnego, że to tę z nowych piosenek wybrali do promocji płyty charytatywnej. zatem to ona należy do grona lepszych spośród świeżego metriału. musiałby się stać cud, by pozostałe wymiatały (tym bardziej, że Arpeggi to również nie jest kompozycja-killer). no chcę się mylić.
Jędrzej (17 września 2005) -
dokładnie.
no. (17 września 2005) -
myślę, że ten utwór nie ma nic wspólnego z tym co szykują na nową płytę.
michał (17 września 2005) -
Przyponia troche How I made My Millions zrobione na modłe Amnesiac/HTTT. Ja mam zboczenie na ich punkcie i oczywiście oszalałem;) Ale faktycznie "to już było"...
Low (16 września 2005) -
da ktos linka ;(( coby sie samemu przekonac i moc wyrazic opinie...
włoczykij (14 września 2005) -
Eee tam...przypomina raczej początek "Rabbit in your headlights". Naprawdę zaczynają się powtarzać...
brr (14 września 2005) -
hehe... podstepny... temat...radiohead nie da się sklasyfikować według takiego klucza...jest piękny.i tyle.
&*^(%#@!!! (13 września 2005) -
dzfvsDF
can (13 września 2005) -
ewokuje i will
popers (13 września 2005) -
ja wiem ze te cale Arpeggi, czy jakos tak w ogole mnie sie nie podobalo
Camel (13 września 2005)