INNE - FORUM
on tour -> sobota chorzów, środa warszawa
31 sierpnia 2005tu zakładam oficjalny wątek dwumeczu kadry. (chwilowo) dość gadania o muzyce. zaczynamy żyć meczami o punkty w eliminacjach mistrzostw świata.
przypominam:
sobota, chorzów -> polska - austria
środa, warszawa -> polska - walia
pozdrawiam wszystkich jadących do chorzowa. oczywiście też tam będę.
-
coraz bardziej zaczynają mnie wkurwiać szwedzi..
widelec (8 września 2005) -
co ty chcesz? Michał Lol jest świetny
PK (8 września 2005) -
totalne nieporozumieni!!!!!!!!!!!!!my chcemy jechać na mistrzostwa ??nie wiem naprawde po co?!trzy mecze i do domu!!!jestem polakiem ale zal du.. sciska jak widze poziom jaki reprezentują nasi zawodnicy !!!!!!!!!!!!!!!
kzrys (8 września 2005) -
dzis zalozylem sie z kumplem. mowi, ze ta kontuzja zurawskiego, to jedynie przykrywka i nie tylko zuraw zagra z walią, ale i strzeli co najmniej bramkę
widelec (7 września 2005) -
Ech ... Michal Pol - nie lubie tego uzywac , ale ... lol
d_nac (6 września 2005) -
tez uwazam , ze przesadzali. w sprawie Szczesnego tez sie z Piotrkiem zgadzam.
pp (5 września 2005) -
Austriacy brali chyba jakas niebezpieczna mutacje kokainy. ja sie Szczesnemu nie dziwie, ze sie tak podniecil, bo naprawde przesadzali
Piotrek (5 września 2005) -
duzym pozytywem wyjazdów na mecze kadry jest to.. ze się nie słyszy komentatorów :)
widelec (5 września 2005) -
Szczęsny był ok do tego meczu. Za bardzo przejął się chyba patriotycznie incydentem z Ledwoniem i go totalnie popierdoliło. "Nie mam *najmniejszych* wątpliwości że było to umyślne zagranie piłkarza austriackiego" x 20 (nawet jeśli połowa z tego była wyraźnie przypadkowa), "Baszczyński uderzył łokciem, ale można powiedzieć, ze byla to właściwie taka reakcja obronna"
mz (5 września 2005) -
a jak wam sie podobal komentarz Szczesnego? jasne, mozna mu zarzucac pseudo-wytwornosc, silenie sie na inteligenta, ale uwazam, ze rownie ciekawe spostrzezenia ma chyba tylko Michal Pol z Wyborczej. Gmoch jest maskotka tych transmisji, ale tylko Szczesnego lubie naprawde sluchac
Piotrek (5 września 2005) -
aha, asysta w drugiej polowie nazywam zagranie po ktorym byl karny, wiec to taka prawie-asysta;pozdr
main (4 września 2005) -
w drugiej polowie gral slabo jak caly zespol, choc zaliczyl jakby nie bylo asyste;w pierwszej swietny strzal w pierwszych minutach i doskonale zgranie do kosowskiego; to lacznie 2 asysty, niby napastnika rozlicza sie z bramek, ale bez przesady;no ja nie wiem, nadal uwazam ze wiekszosc polakow jest do niego uprzedzona i ze rozegral wcale niezly mecz; zurawski nie byl lepszy; pozdr
main (4 września 2005) -
byłem i było niesamowicie. nie chce mi się pisać o samy meczu, w skrócie: świetna pierwsza połowa i fatalna druga. otmosfera na śląskim była genialna. to co zrobiło 40 tysiecy ludzi przechodzi wszelkie pojęcie.mówiłem, że skoro jadę na mecz, strzelimy 3 bramki :) byłem na 3 meczach i w każdym padły trzy gole dla polski. fajnie, że czesi wjebali z rumunią. niefajnie, że anglia znów się prześlizgnęła. ale nie ma co - trzeba grać i nie patrzeć na innych.panie main - jak pan ocenia grę rasiaka? ja zostawię ją bez komentarza
widelec (4 września 2005) -
jakby co, nie jest wcale tak, ze jesli wygramy z walia, to juz mamy awans;podsumowanie ponizej:http://www.90minut.pl/news.php?id=320751pozdr
main (4 września 2005) -
przed meczem obstawialem na remis, ale gdyby w 93 minucie Radomski nie wybil glowa, to by byla katastrofa
Piotrek (3 września 2005) -
zrobie sobie szybkie odreagowanie na forum:JEESSSSTTTTTTT!!!!!!!!!uff;
main (3 września 2005) -
i widzieliscie kto w pierwszym skladzie? rasialdo!w sumie rozumiem janasa, rasiak ich wymeczy, zabiega, moze cos strzeli, wejdzie franek i dokonczy dziela; poza tym podoba mi sie sytuacja, ze nie ma pewniakow w kadrze; trzeba zaufac nosowi czolowego mysliwego kraju, hehe;ogladalem tez mecz anglii i wkurza mnie ich nieprawdopodobny wprost fart; w meczy stworzyli raptem 2 sytuacje, z czego jedna to sam na sam rooneya (obroniony), a druga to strzal cole'a, rykoszet i bramka, a strzal byl w bramkarza wiec trudno uwazac ze by tego nie wyjal; anglia na farcie jedzie (pamietajcie swojaka glowackiego), ale mam nadzieje ze ich fart skonczy sie w manchesterze w meczu z nami;pozdr
main (3 września 2005) -
z tym rasiakiem to nie byłbym takim optymistą. pamiętam jak gość miał fatalne wręcz pół roku, odszedł więc z groclinu do włoch gdzie go nie chcieli. potem trafił do derby przed samym meczem w wiedniu z austrią zaczął strzelać w chuj goli. wszyscy wtedy mówili: co to jest druga liga angielska, natomiast ja twierdziłem, że mecz w wiedniu odda w pełni wartość tego piłkarza (choć i tak w głębi duszy miałem nadzieje, ze janas wystawi frankowskiego). rasiak zagrał wtedy najgorsze spotkanie jakie mógł zagrać, nie przyjął dokładnie ani jednej piłki, stał na boisku jakby spadł z księżyca. nie mówię, że to ma rzutować na całą jego karierę, ale to był już chyba z 10 mecz rasiaka w tym stylu. generalnie facet musi teraz zagrać wyjątkowo wybitnie żeby mnie do siebie przekonać. i to nie raz. pewnie zaraz ktoś zapyta o turniej na ukrainie... tam było piknikowe spotkanie 4 zespołów. poziom 3 ligi.
widelec (2 września 2005) -
"na bramce stoi niby solidny boruc, ale w kadrze facet dobrego meczu jeszcze nie zagrał"No ja nie wiem - ale opcja kiedy sprokurowal karnego a potem go wyjal to nie zasluguje na miano dobrego meczu ?
d_nac (2 września 2005) -
z tym krzynowkiem i 50% przesadzasz, a rasiak to nie drewno; co jest, polowa polakow ma rasiako-niechec? spoko, zrobil jeden blada, ale w przekroju calej jego kariery to b. dobry pilkarz jak na polskie warunki; a wlasnie technike mial zawsze b. dobra, jak na swoj wzrost, za co go zawsze podziwialem i bede podziwial;i zobaczycie jaka kariere zrobi na wyspach;rasialdo!pozdr
main (2 września 2005) -
ale Krzynówek ostatnio nie był w najlepszej formie, więc strata nie aż tak wielka (choć zawsze, tym bardziej jesśli wystawi Kosowskiego).
paweł (2 września 2005) -
widzę że zainteresowanie meczem wybuchnie dopiero w sobotę :)tak serio kilka komentarzy:- obawy przed meczem z austrią: nie gra krzynówek, a to 50% siły naszej pomocy. na bramce stoi niby solidny boruc, ale w kadrze facet dobrego meczu jeszcze nie zagrał- pozytywy: kiedys przed ważnym meczem z norwegią dudek zmienił klub na liverpool. teraz tez jest wrzesien, a na wyspy do premiership poszedł drewno rasiak. to może być dobra wróżba :) w dodatku jadę na mecz, a do tej pory na byłem na dwóch meczach kadry - z norwegią i austrią w wiedniu. oba wygrane, w obu strzelilismy po 3 gole. ze średniej wychodzi, że wygramy jutro 3-0,5 :)pozdro
widelczyk (2 września 2005)