INNE - FORUM
nine inch nails
30 października 2005co sądzicie o nin?
-
Ugh, ta recenzja to jakis zart. W sensie autor identyfikuje sie z tym, ze Nine Inch Nails stracilo swoj tandetny, dark-and-edgy vibe? Nie zeby Everything bylo dobra piosenka per se, ale mysle, ze jest to cos, czemu najblizej do dobrej piosenki z calego katalogu kompozycji Reznora.
szczur (25 sierpnia 2013) -
http://pitchfork.com/news/36302-report-nine-inch-nails-new-york-ny-082209/ Patrzcie jak Pitchfork rozplywa sie nad jednym z ostatnich koncertow NIN. A tu ani relacji z Poznania, ani slowem nie wspomnieliscie. Juz nie kopiujecie pitchfork, czy to juz nie ten piczfork co kiedys? http://lolnin.com/ - fajna strona
nepomucen (25 sierpnia 2009) -
I na koniec: O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE. kocham takie zdanka, wypowiada je najczęściej ten kto nie ma argumentów [już albo wcale] na obronę muzyki, której słucha ale chce jej słuchać w spokoju nadal, a nie kapitulować wyrzuceniem albumów w/w jakiejśtam grupy przez okno. dyskutuje się, a jakże. trzeba tylko znać różnicę między dyskusją a kłótnią, dudes. co do NINa, to lat temu może 4, może 6 byłam w wiekach podchodzących pod ekstatyczne chłonięcie dzieł Trenta z wpisanymi w to zjawisko jazdami, wizjami i samodestrukcjami (psychicznymi, szczęśliwie-nie zostają brzydkie blizny)...później cisza głucha z tamtych rejonów, by wrócić doń z dojrzałością pozwalającą oddzielić fikcję od prawdy, dźwięki od słów...jednym słowem nie łykało się już mieszaNIN tylko smakowało substraty:) i z tych normalnych już czasów wysuwa się taki oto wniosek: PHM nie pełni żadnej roli w historii muzyki jako-takiej, pełni ogromną, jak dla mnie, w historii NINa - bo jest mą ulubioną, TDS pełni role znaczące i w historii i w NINo-historii, WT ssie poza 'The Hand That Feeds' który mnie trzepie porządnie a YZ w sporym procencie może i nie jest innowacyjny ale płytą jest dobrą z zajebistymi momentami.
insect (23 grudnia 2007) -
*Cała dyskusja rozbija się o estetykę?
kk (22 grudnia 2007) -
"istnieje wąska grupa wykonawców, którzy tworzą coś absolutnie swojego, absolutnie udanie rozwijając własne zamysły i produkując przy okazji sporo solidnej materiałowo muzyki. I wciąż dostają im się bęcki. Dlaczego? Są bowiem tacy mistrzowie w świecie rocka, którzy dysponują wrażliwością na bardzo niskim poziomie i umieją spieprzyć estetycznie" Cała dyskusja rozbija się estetykę?
kk (22 grudnia 2007) -
http://lolnin.com/ hie hie hie
troll (13 listopada 2007) -
A jak ktos kocha the Smiths i bardzo lubi NIN to co?:)
jack the Ripper (8 września 2007) -
ad. 1. nie, the smiths to nie sofciarski indie-rock. chodziło o to, ze nin to raczej "ciezkie granie". ad. 3. fakt, smieszny jest z tymi swoimi historiami, dołami, ale moim zdaniem muzyka sie broni, szczegolnie na Broken, Downward Spiral i po czesci na Fragile (daloby sie tu pare trackow wyciac). Pionierska rola na polu industrialnego rocka? W życiu! Ta rola jest zarezerwowana przez Minisry (Industrualny ROCK) albo Throbbing Gristle (industrial). Ale oryginalny styl, pomysł na muzykę, wizerunek i oprawę koncertów jak najbardziej. ad. 5. miłe zaskoczenie po przeczytaniu kilku nienawistnych wpisów w tym wątku. pozdro600.
Pafnucy (8 września 2007) -
co też mnie naszło żeby rano się odezwać..... 1. dziękuję za odpowiedź na moje pytanie w kwestii sofciarskiego indie rocka bo mniemam, że po to dawałeś link do The Smiths. 2. o nin miałem już wyrobione zdanie na wiele lat zanim dowiedziałem się, że jest coś takiego jak porcys. 3. trent nigdy mnie nie uwiódł opowieściami o swoim przejebanym życiu i o tym, że np pierwszy raz dał w żyłę jak słuchał Heroin Lou Reed'a, notabene te ckliwe historie zawsze były wytłuszczane w stosunku do miałkiej i wtórnej muzyki. niech nikt mi tu nie wypisuje o pionierskiej roli nin na polu industrialnego (lol!!!)rocka. 4. he, he. z jednym trafiłeś w sedno: zasłuchani w Sonic Youth nie zrozumieją tej muzyki. 5. nie rzucałem inwektyw pod adresem Twojego gustu. po prostu wyraźiłem subiektywną uwagę.
grossvan (8 września 2007) -
http://youtube.com/watch?v=bM7tdWRkBp0 - a to jeszcze, żeby co niektórych dobić The Beatles vs. Nine Inch nails Come Closer Together :)
Pafnucy (8 września 2007) -
kto nie rozumie, ten nie pofrunie
Low (8 września 2007) -
a co to jest chujowość w muzyce nin? http://youtube.com/watch?v=kGnjrTkv1gs - tu mamy The Smiths, zespół załużony dla muzyki brytyjskiej, ikona dla wielu niezal-dzieciaków, porządna piosenka, emocjonująca, znacząca, ale bardzo lekka http://youtube.com/watch?v=-o9nVVCfHyA - tu mamy Beside You In Time z DVD o tym samym tytule a elektronicznym bitem i, jednak, ciężkimi gitarami na samym końcu. Wspaniałe brzmienie, rewelacyjna oprawa graficzna, dobra kompozycja (wokal może przeszkadzać). Ale gitary są za "ciężkie", żeby ten utwór spodobał się wielbicielom The Smiths. http://youtube.com/watch?v=jwHYcIOytFg - Wish z Broken. Rzeźna, wściekłe riffy, masywne brzmienie, prosta kompozycja. Zasłuchany w Sonic Youth, Basińskim Wiliamie i Animal Colective nie zrozumie tej muzyki. Choć są wyjątki. Na Zachodzie NIN jest szanowany, w Polsce też i to niekoniecznie przez samobójców w czarnych koszulach. Ale Dejnarowicz i Konatowicz zjebali cały dorobek Nine Inch Nails w recenzji i teraz każdy forumowicz też musi ich zjebać. I na koniec: O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE.
Pafnucy (8 września 2007) -
co to takiego sofciarski indie-rock ? a jedyna niestrawna rzecza w muzyce nin jest chyba jej chujowosc.
grossvan (8 września 2007) -
głupie to porównanie tego gościa wyżej. chyba mu o to chodziło, ze muza nin czesto wydaje sie niestrawna dla osob sluchajacych sofciarskiego indie-rocka, ma jaja i nie kazdy da rade wysluchac chociaz jedna plyte,
Pafnucy (8 września 2007) -
>>"Tak jak z tym papierem toaletowym, jedni wolą miękki, inni >>ostry i chropowaty..." >>poważnie ktoś woli ostry i chropowaty??? a ja lubię Wyborczą:>
masochista (7 września 2007) -
http://youtube.com/watch?v=sT0RV8f3hZA and all that could have been teaser
Honorata (7 września 2007) -
http://youtube.com/results?search_query=nine+inch+nails+still&search=Search - nine inch nails "Still" z dvd "And All That Could Have Been"
Honorata (7 września 2007) -
http://youtube.com/watch?v=SNLNcIC3r3k (ostatni raz)
Bowie Reznor Hurt (8 czerwca 2007) -
http://youtube.com/watch?v=slKNd22GGaQ
David Bowie (feat Nine Inch Nails) (8 czerwca 2007) -
http://youtube.com/watch?v=zae2jfcbkf4
la mer z dvd beside you in time (8 czerwca 2007) -
trent, pks - check this out! http://youtube.com/watch?v=m52-4vfSlYA
krewki (30 maja 2007) -
A nowy album http://www.myspace.com/nin mocno wtórny, Reznor stosuje ograne patenty, ale jest kilka wartych wysłuchania momentów. Poza tym Year Zero, z całą otoczką zabawy wirtualnej, to mocno polityczny album. I got my propaganda I got revisionism I got my violence In hi-def ultra-realism I am part of this great nation I got my fist I got my plan I got survivalism Hypnotic sound of siren Echoing through the street The cocking of the rifles The marching of the feet You see your world on fire Don't try to act surprised We'll do just what you told us Lost our faith along the way and found ourselves believing your lies
reformator (30 maja 2007) -
Nine Inch Nails koncertuje w Budapeszcie, Bratysławie, Pradze, Salzburgu i innych miastach w okolicy w wakacje 2007. 11 aug 07 budapest,hungary sziget festival 12 aug 07 bratislava,slovakia incheba hall support: TBA 13 aug 07 prague,czech republic slavia zimni sdion support: TBA 15 aug 07 avenches,switzerland rock oz'arenes festival 16 aug 07 salzburg,austria frequency festival 18 aug 07 hasselt,belgium pukkelpop http://nin.com/tour/index.html
reformator (30 maja 2007) -
No przecież klasyk. Jak jebnałem smroda z dupy w Zwingerze to cała polska wycieczka oszalała ze szczęścia. Nie dlatego, że to zabawne, tylko w tym jest zajebisty kontrast między plebejszczyzną a wyższymi, nazwijmy to tak doznaniami, przyziemnym a duchowym. Słuchając rozintelektualizowanych niemieckich przewodników, pierd był głośnym manifestem sprzeciwu wobec onanizowania się przed innymi. Reznor, swój ziom in this case.
PKS (4 maja 2007) -
Cytat roku.
anredd (4 maja 2007) -
Kiedy ostatnio długo śmialiście się? Poszliśmy do muzeum i ktoś pierdnął. Śmiałem się całe pięć minut! http://img102.imageshack.us/img102/311/070411k4hr0.jpg -Trent Reznor
mz (4 maja 2007) -
przeczytalem recenzje z NIN. nie slucham tej kapeli. jedynie co posluchalem fragile i to nie do konca - za duzo tego. jest kilka niezlych fragmentow na tej plycie. natomiast recenzja With Teeth jest ponizej wszelkiego poziomu .gratuluje panom Borysowi i Lukaszowi, ze mieli najwyzsza swiadomosc muzyczna w liceum, naprawde super. rzucali przed Wami platki roz na korytarzach albo chcociaz odczytywali Wasze nazwiska na apelach szkolnych?
ec (7 kwietnia 2007) -
to nigdy nie był zespół tylko projekt jednego, niewysokiego zresztą faceta.
kaligula (6 kwietnia 2007) -
Co do "Survivalism" to się zgadzam z Redaktorem. A to był kiedyś dobry zespół (?).
mszt (6 kwietnia 2007) -
Nigdy nie słuchałem, ale na Year Zero raczej się skuszę. Przedze wszystkim dzięki promocji albumu zasadzonej na pomyśle opowiadania transmedialnego. Niby to kolejna apokalpisa, ale The Presence kojarzy się z Trójpalczastą Dłonią z Ciasta, więc nie skreślajcie Reznora! http://www.rollingstone.com/rockdaily/index.php/2007/02/22/year-zero-project-way-cooler-than-lost/
Bo (5 kwietnia 2007)