INNE - FORUM
Editors
26 sierpnia 2005najbardziej interpolujacy z interpolujacych, na wokalu Ian Curtis niemalze, znamy to az za dobrze ale plytka jak dla mnie rozwalajaca.momentami szczyty.band of the moment?? anyone?
-
Ten teledysk do Papillon (czy jakoś tak) zajebisty. Widziałem w remiksie Tiesto o 4 rano, najebany, strasznie trafia w moje upodobania estetyczne. Teledysk. (Miasto tam) Oczywiście nie zmienia to faktu, że Editors są śmiesznym zespołem.
Łachecki (5 grudnia 2009) -
it's a tumour! you're dying.
turas (5 grudnia 2009) -
nie no pierwsza płyta bardzo w porządku, ale w przypadku takich bandów nie jestem obiektywny bo jaram się z zasady wszystkim co choćby w niewielkim stopniu odwołuje się do twórczości Dywizji Szczęścia Jak na drugim albumie odeszli od tego postpunkowego klimatu dałem se z nimi spokój
człowiek z dupy (4 grudnia 2009) -
Cytowanie House'a jest gorsze niż słuchanie Editors.
~ (4 grudnia 2009) -
Lubię drugą płytę Editors. Na podstawie powyższych opinii wnioskuję, że coś mi dolega. Proszę. differential diagnosis! go!
S. (4 grudnia 2009) -
widzialem w telewizji teledysk editors. teledysk polega na tym ze na poczatku pan biegnie przez miasto noca, w srodku biegnie razem z kolegami a na koncu znow biegnie sam. fani editors, pomyslalem o was w trakcie ogladania, tzn. pomyslalem o kims komu ta muzyka sie podoba i autentycznie smialem sie na glos. o tak: ha-ha-ha. editors to epickich rozmiarow kicha. zaluje ze nie urodzilem sie beavisesm albo buttheadem, wtedy nie musialbym robic niczego poza nabijaniem sie z takich zespolow.
em c (30 listopada 2009) -
Editors lubi były współlokator mojego zioma, który prosił o zamknięcie okna, jeżeli - nawet w maju - było otwarte dłużej niż 40 sekund. poza tym głównie leżał w pościeli i darzył nas nieustępliwym, a i nieodgadnionym wzrokiem.
kulturysta (15 września 2009) -
editors - nie jestem w stanie pojac zjawiska ekscytacji tym zespolem. przeciez tez nowy singiel jest tak slaby. a wokalista brzmi, jakby w tej swojej uduchowionej ekscytacji narobil w gacie, ale "to co, spiewam dalej". oczywiscie znajda sie osoby, ktore beda pisac, ze to uduchowiony, hipnotyzujacy wokal itd. no ale... blagam. nie ogarniam, jesli ktos woli sluchac editors, zamiast np. pojsc na spacer, albo dluzej spac.
e.agent (15 września 2009) -
dla jednego zamienili się w New Order, dla drugiego w The Killers
MOSTY ŁÓDŹ S.A (15 września 2009) -
"Chłopaki od początku chcieli być jak JD, wydali dwie płyty i zamienili się w New Order tylko pogratulować konsekwencji w naśladowaniu idoli."
nawet mnie to rozbawiło (15 września 2009) -
Editors - Papillon http://www.youtube.com/watch?v=Wq4tyDRhU_4 nowy album "In This Light And On This Evening" - 12.10.2009
b (13 września 2009) -
BR płytę mają - do ściągnięcia na last.fm jakieś kawałki są, ale żeby to od razu wydawać... co do smitha to faktycznie trąciło jego zachowanie lekką parodią;p no i chłopaki pogardzili wdziękami polskich dziewek udając się tej samej nocy do wiednia co by tam dzień przerwy w koncertach spożytkować. dziwię się, bo najebać się to u na taniej wychodzi...
,, (5 listopada 2007) -
zasadniczo polewam jak ktoś mówi że to zrzynka z interpolu. posłuchajcie sobie the chameleons, płyty script to the bridge z 1983 roku. wtedy zobaczycie z kogo obie kapele ciągną
deniro je makaron (5 listopada 2007) -
editors to klasa swiatowa, w czym ?
grossvan (5 listopada 2007) -
muchy, boxer, editors wszyscy tak na 5,4. editors najlepiej naglosnieni gdyby byli tak jak 2 wczesniejsze zespoly byloby 4,6. ogolnie editors lepiej niz na plytach ale potwierdzili - przewidywalni do bólu, na jednym schemacie non stop. wokalista w teatrze pracuje?
magda k (5 listopada 2007) -
Jak Muchy grały to strasznie wiało nudą. Nawet BR był o wiele lepszy choć muszę przyznać, że nie znałem wcześniej. Pełny profesjonalizm (a jeszcze nie wydali płyty). Z chłopakami po koncercie można było pogadać, bardzo sympatyczni. Porównywać koncertowo Muchy i Editors to jak dzień do nocy. Niestety nawet b. dobrym polskim zespołom bardzo dużo brakuje to klasy światowej.
gd (5 listopada 2007) -
Editors zaczęli swoimi "million things to say" z "Lights" i po tym kawałku już nikt nie pamiętał kto grał przed nimi. i co wy z tymi muchami macie? przeciez tego słuchac nie idzie, brrr
sivi (5 listopada 2007) -
a wypełnił! były momenty, kilka płycizn, ale ogólnie udany wieczór, choć brak covera w setliście zaskakujący. szkoda tez że muchy za wiele nowych piosenek nie zagrały. to rebelion pomijam milczeniem, bo w wysokich rejestrach koleś davidem gray (ziomek od babylon) tak jechał, że aż się śmiałem
,, (5 listopada 2007) -
nie widzi mi sie ten koncert. to nie jest band, ktory by wypelnil stodole. do tego wysokie ceny biletow.
skądal (1 sierpnia 2007) -
http://muzyka.onet.pl/10174,1576521,newsy.html
szef niezali z całego powiatu (23 lipca 2007) -
nudne sa te porwonaniaeditors do interpolu - wokla podobny, ale inne klimaty, bardziej taneczne, optymistyczne. Plyta jest ok - to wystarczy
robin (27 czerwca 2007) -
nowe piosenki Editors są w zasadzie takie same jak stare. to co robi ich gitarzysta to są jakies szczyty braku wyobraźni, inwencji, caly czas ten sam patent. kolejny zbędny zespół. Interpol - nawet w tej dekadzie niewiele było bardziej przereklamowanych bandów. cała ta otoczka zespołu o zdolnościach transcendentnych, ha ha HA. zmanierowani na całej lini. nowy singiel wpisuje się w scenariusz znany z płyty nr 2 - wydumane, wymuszone gitarowanie plus jakieś pseudo cierpienia podmiotu. nudni.
?? (24 czerwca 2007) -
no bez kitu syndrom coldplaya jak nic, nie da sie tego sluchać,
szert ti (21 czerwca 2007) -
jedeyny ciekawy moment to bones które jest w chuja podobne do municha. nawet we wstępie można sobie zanucić i'm so glad i've found this. nudniejszej płyty nie mogłam się spodziewać, co więcej zaczynają wchodzić w zajebisty patos a w ogóle to brzmią jak coldplay. na youtube można zlookać jakieś nowe kawałki interpolu i wypadają o niebo lepiej, chociaż mają "jakiś" wokal i riffy.
b. (21 czerwca 2007) -
No więc płytka wyciekła i oceniam ją na 4,4/10 jest pare dobrych kawałków (Spiders, The Racing Rats, Bones, An End Has A Start), które nawiazują do najlepszych momentów debiutu, ale reszta - nuuudyyy...
darw (19 czerwca 2007) -
Nick jesteś może zainteresowany tworzeniem nowego polskiego portalu o muzyce? Ja myślałem właśnie, żeby nazwać go ELNIS (Editors lepsi niż Interpol są).
pomysłowy (9 maja 2007) -
Chuja tam Interpol, zblazowane, wyniosłe i zmanierowane pedały...niech nagrają chociaż kilka tak przebojowych kawałków jak Editors którzy są normalnymi, sympatycznymi kolesiami bez zadęcia na pseudocharyzmę
Nick (9 maja 2007) -
poprawka, przesłuchałem przez ostatnie kilkanaście minut obu naprzemian i zdecydowanie lepszy Interpol
darw (9 maja 2007) -
-1 : -1
Orym'phe (9 maja 2007) -
nuuuuudddddddddddyyyyyy, jestem totalnie rozczarowany tym singlem Editorsów Heinrich ciut ciekawszy, ale jak narazie to obie kapale cieniutko "wystartowały"... 0:0
darw (9 maja 2007)