INNE - FORUM
oficjalny wątek dla rankingu 100 Płyt 2000-2004
8 sierpnia 2005100 Kylie Minogue: Fever 88,5
099 Luomo: Vocal City 89
098 Supersilent: 6 91 (mz 8.0)
097 Kings Of Convenience: Quiet Is The New Loud 96 (jm 7.5)
096 Summer Hymns: Voice Brother And Sister 97
095 Cure: Bloodflowers 98 (bd 7.0)
094 Yume Bitsu: The Golden Vessyl Of Sound 103 (bd 7.6)
093 Grandaddy: The Sophtware Slump 105
092 Destroyer: Thief 110
091 Destroyer: Your Blues 111 (bd 7.6)
090 Gas: Pop 113
089 Prefuse 73: One Word Extinguisher 115 (bd 7.8)
088 Clearlake: Cedars 123 (jm 8.4)
087 Mandalay: Solace 127 (bd 7.6)
086 Amon Tobin: Supermodified 135
085 Enon: High Society 137 (mz 8.2)
084 Smog: Dongs Of Sevotion 138
083 Yo La Tengo: And Then Nothing Turned Itself Inside-Out 138,5
082 Interpol: Interpol (EP) 142 (mz 8.8)
081 Hood: Cold House 150
system punktowania identyczny jak w podsumowaniu singli. głosowało 7 osób. aż 1/3 ze 100 płyt nie miała wcześniej recenzji, co dodaje argumentów na rzecz zasadności publikowania rankingu (w nawiasach inicjały i ocena autora oryginalnej recenzji z archiwum). kolejna porcja statystyki jutro.
-
–bijacz, 30/8/2008 17:06 daj spokój, tym bucom nic sie nie chce, mają wakacje przez 3 miesiące, nawet nowości nie ogarniają a co dopiero zabawa w jakieś podsumowania.
kopernik był turkiem (30 sierpnia 2008) -
kolega kopernik byl niemcem zadal ciekawe pytanie odnosnie podsumowania wczesniejszych dekad oraz biezacej, wiec jak bedzie?
bijacz (30 sierpnia 2008) -
oczywiste, że nie mówię o zestawieniu w roku 2008, tylko z ciekawości - jaka jest wizja WCz Redaktorów. aha, i przy okazji - jest szansa na jakieś podsumowanie wcześniejszych dekad by porcys w luźniejszej chwili np. w wakacje? Nie, został rok i 8 miesięcy.
kopernik był niemcem (12 kwietnia 2008) -
Jeszcze za wcześnie raczej. Zostało 1,5 roku do końca dekady.
plejeru (12 kwietnia 2008) -
jak z kolejnym podsumowaniem ? planujecie "2005-08/09" "00's" w 2011 czy na razie planujecie co najwyżej zmywanie garów w irlandii?
kopernik był niemcem (12 kwietnia 2008) -
boze, ludzie, naprawde nie wiecie jak to bylo z Kid A i Amnesiac? dlaczego wszystko trzeba wyjasniac, kazda glupia watpliwosc. przeciez sa zrodla w necie, wywiady etc.
borys d (2 marca 2006) -
uwtory na obie płyty powstały podczas jednej sesji nagraniowej. w pierwszym założeniu zespół planował wydać wszystko razem (w formie podwójnego albumu), ale ktoś tam stwierdził, że ludzie nie przetrawią tyle nowatorstwa na raz. automatycznie premierę amnesiaca przesunięto. słowo odrzut jest trochę nietrafione.
z jakiegoś wywiadu (2 marca 2006) -
hehe widać że ktoś nie ma zielonego pojecia o czym piszebłąd rzeczowy to brak mozgu wielu uzytkownikow tego forumto dołujące
borys d (2 marca 2006) -
ta, ale serio? a nie pomyślałeś, ze te piosenki są odrzutami z kid a, bo rh odrzucili je z kid a i wydali na amnesiacu? bo odrzucili, skoro się nie zmieściły, więc to są odrzuty, choć to słowo nie pasuje, ale innego, lepszego, chwilowo nie mam w głowie.
Low (2 marca 2006) -
na Boga! Borys i cała reszta: UTWORY Z AMNESIACA NIE BYŁY ODRZUTEM - to co napisaliscie w rakingu jest bzdurą, błędem rzeczowym - wszystkie utwory, z Kid A i Amnesiac byly nagrane równocześnie. i nie dlatego kawalki z Amnesiaca znalazly sie na Amnesiacu, że to były odrzuty tylko dlatego, że miały inny klimat. raczej Idioteque, Optimistic czy In Limbo nie wstawiłbyś na Amnesiaca. więc może Kid A jest odrzutem z sesji Amnesiac? w sumie nagrali go wczesniej, moze to miała byc taka wyściółka. wychodzi na to, że Amnesiac, niczym Com Lag, zostało wydane o tak sobie, żeby zarobic. ach, błąd rzeczowy, błąd rzeczowy!
wojtek (2 marca 2006) -
odp.: to były nudne i długie wakacje
yeahnot (17 listopada 2005) -
yeahnot a wiesz co redaktorzy porcysa jedza na sniadanie?
? (17 listopada 2005) -
Zabłądziłem czasowo z tym komentarzem, ale co tam. Pierwsze wrażenie, jakie odniosłem po przeczytaniu indywidualnych list, dotyczyło rozbrajającego mnie ich podobieństwa. W sumie wszystko się niby zgadza, jest portal dotyczący konkretnego (powiedzmy...) zakresu świata muzyki tworzony przez pewną grupę ludzi i luz. Ale może tak to odebrałem po doświadczeniach związanych ze znajomymi, którzy słuchają bardzo różnych rzeczy, ale też w wielu punktach się dogadują.I tak z radością ujrzałem tego typu ekstrawagancje (płyty, które były na liście u jednej osoby i to dość wysoko):np.5. Stereolab: Sound-Dust, 39 u Michalaka4. Talib Kweli & DJ Hi-Tek: Reflection Eternal, 32 u Jędrasa3. Dorine Muraille: Mani, 29 u Jędrasa2. Devendra Banhart: Rejoicing In The Hands, 26 u Jędrasa1. Sparklehorse: It's A Wonderful Life, 24 u Greczyna(tu Jędras wyszedł na mocnego indywidualistę)Albo takie niesubordynacje:np.5. Radiohead: Amnesiac, Jędras nie docenia tej płyty - tylko 39., reszta średnio na 10. ...4. Sonic Youth: NYC Ghosts & Flowers, Jędrasowi mniej się podoba (nie ma w zestawie), inni - średnio na 24.3. Dntel: Life Is Full Of Possibilities, Jędras "nie lubi" płyty. Średnia z pozostałych sześciu indywidualanych list - 21 ...2. Microphones: It Was Hot, We Stayed In The Water, Dejnarowicz daje temu 73. Reszta - średnio na 16. ...1. Radiohead: Hail To The Thief, Jędras "kpi sobie" z tego krążka 89. miejsce). Inni - średnio na 12.(rany, Jędras!)Albo płyty lubiane (w setce) przez niektórych:np.Amon Tobin: Supermodified (2 osoby głosowały: 25. i 42. miejsce) Grandaddy: The Sophtware Slump (2 0s0by głosowały: 49 i 48. miejsce).Tu pytanie na marginesie: poza tym, co na porcysie pada, słuchacie czegoś jeszcze? nie wiem, elektroakustyka, nowe wykonania jakichś koncertów skrzypcowych, etno z Madagaskaru... Obojętnie. Ale czegoś takiego, co na liście nie mogło się znaleźć z racji uprofilowania strony/list...Z drugiej strony: zgrana drużyna.
yeahnot (17 listopada 2005) -
Obciach, ze nie ma Discovery na liscie.
koniu (23 sierpnia 2005) -
jutro premiera chyba...
paweł (22 sierpnia 2005) -
aaa jeszcze jedno przy okazji New Pornographers. ta ich nowa płyta Twin Cinema już wyszła czy ma dopiero premierę?
malk (22 sierpnia 2005) -
>> od dłuższego czasu Ep-ki traktujemy jak długie płyty - kiedyś nie ocenialiśmy, teraz oceniamy. Ep-ka Interpola okazała się zbyt skromna dla większości redakcji, ale Rome od zawsze traktujemy normalnie, bo to skończone dzieło po prostuno to w 29/30 zgoda.>> Mass Romantic bynajmniej nie ze względu na Bejara, który w tej grupie jest właśnie na doczepkę, taka atrakcja dodatkowa. 4/5 utworów z Mass Romantic traktuję jak popowe klasyki.a więc jednak Newman ;P>> Lightbulb Sun słuchałem kiedyś i chyba okolice 1.0-2.0hehe, a inne ich płytki Ci wpadły w łapy?>> Marillion to ja nie wiem, Borys posiada całą dyskografię hyhyno to może przy okazji kolejnej płytki (coś chyba wakacje 2006) się doczekam recki Marillion.
malk (22 sierpnia 2005) -
Rings o włos było
mz (22 sierpnia 2005) -
ano, brak rings around the world jest przykry. tak samo jak sparklehorse, ale co zrobic..
g (22 sierpnia 2005) -
od dłuższego czasu Ep-ki traktujemy jak długie płyty - kiedyś nie ocenialiśmy, teraz oceniamy. Ep-ka Interpola okazała się zbyt skromna dla większości redakcji, ale Rome od zawsze traktujemy normalnie, bo to skończone dzieło po prostu. (Inches miejsce 101, ale dla mnie to najsłabsza zdecydowanie płyta Les Savy Fav i imho nie zasługuje na miejsce w topie). Mass Romantic bynajmniej nie ze względu na Bejara, który w tej grupie jest właśnie na doczepkę, taka atrakcja dodatkowa. 4/5 utworów z Mass Romantic traktuję jak popowe klasyki.[Lightbulb Sun słuchałem kiedyś i chyba okolice 1.0-2.0 Marillion to ja nie wiem, Borys posiada całą dyskografię hyhy]
mz (22 sierpnia 2005) -
Moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu wszystkich recenzji z rankingu? Wow, nie tylko ja usypiam przy () Sigur Ros
Awdotia (22 sierpnia 2005) -
gdy pojawiły się miejsca 100-81 pomyślałem 'o cholera, będzie prawie cała dyska destroyera na topie'. gdy dolazłem do 'dongs of sevotion' to mi się uśmiech plątał na ryju, że pamiętaliście o tej skądinąd pięknej płytce.greater california poznałem dopiero w maju 2005 więc nie będę się wypowiadał na temat jej wartości. no dobra, lekkie zdziwko było przy akufenie bo gdy sprezentował mi go kumpel z londyńska to po pierwszym przesłuchaniu padło tylko hasło 'ganczu kurwa odpalaj coś z hed kandi bo ja nie wydolę'. no ale to jest kwestia gustu.co do spring heel jack - to było coś w rodzaju osz fok, ja to gdzieś mam na półce, co to tutaj kurwa robi? ale w sumie to jest porcys, więc co ja się podniecam.w sprawie herberta to akurat podskórnie wiedziałem, że będzie, bo to kapitalny album i co że znany tylko z playlisty (btw boli trochę brak goodbye swingtime ale może się czepiam)? z out hud to samo (przy okazji - nowa płyta rozpieprza).na wysokości 30-21 obadałem zestaw i ok, tak się poustawiało, listy indywidualne były takie a nie inne. w ogole cała trzydziestka w 28/30 to najwyższe stężenie kapitalnych płyt ever. w kwestii tych 2/30, szacun dla was ale epkę ładować do zestawu? go forth przecież nieźle wymiatał, no a inches z wiadomych powodów nie braliście pod uwagę. secondly, możecie już kamienować bluźniercę - preety girls make graves to są imho okolice 7.5. kurwa sorry ale nie chwyta.mass romantic wiadomo, że musiało być wysoko, znając wasze uwielbienie dla bejara. a circulatory system słyszałem tylko raz u znajomego w wawie będąc, zatem sytuacja taka jak z greater california.ogólnie - lista zajebista, a co do niespodzianek, heh, dla mnie to surprisem byłaby obecność np. 'lightbulb sun' porcupine tree albo 'anoraknophobii' marillion. albo gdyby setkę otwierał 'amnesiac'. chociaż... nie, dobra, byłem lekko bewildered & confused czytając o paraleli your love-auf asche. mnie się zawsze wydawało, że ten motyw to new order zajebali do here to stay.
malk (22 sierpnia 2005) -
no ale patrząc na listy indywidualne to jest 4:3 dla microphones...
w pracy jestem (22 sierpnia 2005) -
o, przesada. pierwsza piętnastka z wyjątkeim spirit zgodziłbym się, że bez większych niespodzianek (ale cieszę się bardzo, że mieliśmy okazję uporządkować i wyprostować pewne kwestie - na przykład to, że moon jest naszą drugą płytą dekady a glow trzecią, i te wszystkie nasze arcydzieła mniej więcej uszeregować - między ocenionymi tak samo of montreal i avalanches jest 10 miejsc różnicy, przeciętny czytelnik przed tym podsumowaniem mógłby się zastanawiać prz której z tych płyt porcys doznaje bardziej). natomiast dalej - circulatory, rome, mass romantic i it was hot nasza dwudziestka, twilight i nyc ghosts trzydziestka; wiesz no ważne tu się rzeczy dzieją w tej trzydziestce, które w żaden sposób z naszych list rocznych nie wynikały. później jeszcze rechenzetrum, herbert, out hud czy unwound znane do tej pory co najwyżej z playlistów. a w drugiej 50tce to jest w ogóle sporo płyt, o których wcześniej nie pisaliśmy. choćby miejsce 53, o którym pewnie dowiedziałeś się z tej listy a jeśli nie to na pewno nie sądziłeś, że się na niej znajdzie. naprawdę jak się dokładniej wczytać znajdą się też niespodzianki. a brak zbyt dużej ich liczby uważam za pozytywny - w ten sposob jak na mój gust nie przeoczyliśmy żadnej zajebistej znanej nam płyty w tej dekadzie, udało się zebrać wszystko czym na Porcys jaraliśmy się do tej pory najbardziej, wzbogacić to o albumy poznane już "po jabłkach" kiedy nie było sensu o nich pisać oraz dodać do tego jeszcze takie zajebiste wynalazki jak spring heel jack czy low kick, nie mówiąc o spirit. fajna lista. no.
mz (22 sierpnia 2005) -
przyśnił mi się Borys i powiedział "na 4 będzie Spirit They're Gone"no dobra, to był jedyny surprise.a, i czy mnie się coś przywidziało czy Rings Around The World się nie załapały?
malk (21 sierpnia 2005) -
to znaczy miejsce 4 przewidziałeś?
? (21 sierpnia 2005) -
kuźwa jestem opóźniony tej liście, kumpel słał mi porcysiowego topa smsami, tyle że na spływie utonęła mi komórka i dopiero teraz moge powiedzieć: żadnego zaskoczenia.
malk (21 sierpnia 2005) -
nie widzę sensu tego typu komentarzy...przecież one niczemu nie służą a jedynie wyrażają własne zdanie na temat subiektywnej oceny a ta będzie zawsze się różniła od oceny redaktorów
paweł (21 sierpnia 2005) -
Sigur Ros na 14 miejscu na liście Borysa to jakiś niesmaczny żart
GM (21 sierpnia 2005) -
co jak co ale godspeed you black emperor tylko na 40 miejscu !? nie rozsmieszajcie mnie
glupi kaowiec (21 sierpnia 2005)