INNE - FORUM

najgorsze książki

27 grudnia 2005

jaka jest najgorsza książka jaką w życiu przeczytaliście? ja mogę chyba śmialo powiedzieć ze "jezioro osobliwości", w ogóle nie wiem jak mogłam po to sięgnąć........ żenada

anty kazik
  • łatwo sprawdzić: kto nie lubi czytać i malo w zyciu przeczytał uważa "Zbrodnie i kare" za najlepsza ksiązkę ever.To naprawde dziala! –mrowkaweed, 24/7/2008 12:47 LOL.
    db (25 lipca 2008)
  • –mrowkaweed, 24/7/2008 23:36 a to czemu? to ze jest jedna z ulubionych nie znaczy ze czytam ja przynajmniej raz w miesiacu, prawde powiedziawszy tylko raz przeczytalem ksiazke dwukrotnie (chodzi mi oczywiscie o beletrystyke)
    Tomek (24 lipca 2008)
  • sapkowski? raczej zwyczajne uprzedzenia chyba jednak. "wsrod moich ulubionych jest zbrodnia i kara" –Tomek, 24/7/2008 19:41 jesli jest jedną z ulubionych to troche współczuje masochistycznego gustu.
    mrowkaweed (24 lipca 2008)
  • 1.tortilla flat 2.na wschód od edenu 3.podróże z charleyem 5.grona gmiewu 6.myszy i ludzie moja personal lista jesli chodzi o steinbecka. a zeby nie bylo oftopa to najgorsza ksiazka jaka czytalem hmmm pewnie sapkowski jakis, ktos mi polecil ze koniecznie trzeba itd
    mustaffo (24 lipca 2008)
  • –Tomek, 24/7/2008 19:41 you forgot "biesy". czytałem kiedyś sporo śmieciowego fantasy, w stylu roznegliżowane panienki z wielkimi mieczami na okładkach - czytanie większości z tego sprawiało perwersyjną przyjemność (tak schematyczne i prostackie, że aż fajne, chociaż do zapomnienia po pięciu sekundach), część (niewielka) była naprawdę dobra (glen cook zajebisty), natomiast najbardziej traumatycznym przeżyciem czytelniczym były pozycje w stylu "Necrosis" (mroczny tytuł to podstawa, ziomy), z opowiadaniami przypominającymi zapis sesji RPG rozgrywanej przez onanistów z długimi, tłustymi włosami i dyskretnym wąsikiem, falującym pod pryszczatym nosem (nie zapominajmy o rozciągniętym czarnym swetrze). a, i "Grona gniewu" Steinbecka - żeby wspomnieć i "wyższą" literaturę - denerwująco słabe. "tortilla flat" zajebiste, dowcipne, mądre i tak dalej, a tu nachalna propaganda, powieść z przesłaniem, poczucie misji dziejowej, proletariusze wszystkich krajów... jedna z tych książek, po przeczytaniu których jesteś wkurwiony na siebie i swoje oczekiwania.
    c-u (24 lipca 2008)
  • Zbrodnia i Kara nie jest 10.0. Nie z epilogiem.
    szczur (24 lipca 2008)
  • to może ktoś wyjaśni jak to jest możliwe, że Nad Niemnem jest cały czas w programie? Przecież to oczywiste dla każdego, który jakiekolwiek pojęcie ma o literaturze, że ta książka jest bardzo bardzo mierna, z obojętnie której strony nie patrzeć. dlaczego ta szmira cały czas ma taki fejm? nie ogarniam
    fleo (24 lipca 2008)
  • >> łatwo sprawdzić: kto nie lubi czytać i malo w zyciu przeczytał uważa "Zbrodnie i kare" za najlepsza ksiązkę ever.To naprawde dziala! –mrowkaweed, 24/7/2008 12: bzdura ja na przyklad sporo czytam i wsrod moich ulubionych jest zbrodnia i kara co nie znaczy ze na 10.0 nie sa rowniez bracia karamazow czy idiota
    Tomek (24 lipca 2008)
  • nad niemnem jest najbardziej niesamowicie rzygawista lektura jaka mozna sobie wyobrazic. nic nie pamietam z tej ksiazki, ale samo "nad" w tytule sprawia ze zasypiam a "niemnem" ze rzygam przez sen. a najgorsza ksiazka jaka czytalem bylo pewnie jakies chujowe sci fi ktore wzialem od brata, ale nie pamietam ani tresci ani autora, bo po co.
    em c (24 lipca 2008)
  • "jest coś w tym, ale zbrodnia i kara to faktycznie 10.0." spoko. tak jak Odyseja, Treny itp. Prawdopodobnie najlepsza lektura obowiązkowa. zgoda. ale to jakby na pytanie o ulubionego wykonawce odpowiadać: Mozart. to trzeba być albo jakimś zajebistym bossem, który liznąl już wszystkiego, potrafi zajebiscie swoj wybor uzasadnić, albo, kurwa, Rubikiem...
    mrowkaweed (24 lipca 2008)
  • zbrodnia i kara to na pewno jedna z lepszych lektur w liceum.
    Dr Oetker (24 lipca 2008)
  • Radio Armagedon
    donaldu (24 lipca 2008)
  • db - sory że nie zrozumiałeś, zamiast drugich Bezdomnych miało być "Nad Niemnem".
    rojal (24 lipca 2008)
  • jest coś w tym, ale zbrodnia i kara to faktycznie 10.0.
    mja (24 lipca 2008)
  • "Zbrodnia i kara 10.0 (slownie dziesiec zero). " łatwo sprawdzić: kto nie lubi czytać i malo w zyciu przeczytał uważa "Zbrodnie i kare" za najlepsza ksiązkę ever.To naprawde dziala!
    mrowkaweed (24 lipca 2008)
  • "O psie, który jeździł koleją" - strasznie przehajpowana książka, nie mogłem doczytać do końca
    rageman (24 lipca 2008)
  • Dziady są świetne jak się je rozumie w trakcie czytania, heh.
    Dr Oetker (24 lipca 2008)
  • Wszystko Sienkiewicza.
    E (24 lipca 2008)
  • nie rozumiem.
    db (24 lipca 2008)
  • ej no, przecież Ludzie Bezdomni to jest świetna książka, pomijając pewne fragmenty z Cisów, ale monologi Korzeckiego naprawdę dają radę. I końcówka też zacna. Dziady świetne też, Bezdomnych nawet nie czytałem, chyba jako jedynej lektury.
    rojal (23 lipca 2008)
  • "Samotnosc w sieci". zdecydowanie.
    Dr Oetker (16 marca 2008)
  • Ej, wy tu rzucacie lekturami, Carollami, jakby gorszych rzeczy nie było. Mój typ - "Worek kości" Stephena Kinga. Przeczytawszy to ścierwo przejrzałem na oczy i nigdy więcej nie ruszyłem czegokolwiek tego "pisarza" (cały czas zastanawiałem się, czy jego książki są złe czy dobre. Ta dała mi nową perspektywę. Są złe. Bardzo złe). Chciałbym uzasadnić swoje zdanie, ale to gówno nawet na krytykę nie zasługuje. Szkoda słów.
    bubel (16 marca 2008)
  • mnie sie po przeczytaniu roznych tutaj wypowiedzi przypomina jak przyznalem sie kiedys polonistce mojej do nieprzeczytania "nad niemnem": poszedlem w szczerosc oraz uczciwosc i jasno stwierdzilem, ze to po prostu zbyt nudne. zamiast spodziewanych gromow, uslyszalem tylko krotkie "rozumiem" i moglismy z kumplem dalej grac w kropki
    jackhammer (16 marca 2008)
  • A Sto lat samotności to lektura dla jakich klas??
    Kasia (16 marca 2008)
  • nie czarujmy się,nie lekko,a całkiem zwyrodniałe opisy,o ile dobrze pamiętam(czytałem to kilka lat temu)fabuła nie była nudna,to było coś w rodzaju podróży przez zło albo studium zła gnieżdżącego się w umyśle głównego bohatera.makabra to dopiero jest w American Psycho.
    paj (24 października 2007)
  • ja tak na to nie patrzę
    mszt (24 października 2007)
  • mnie też nie podobały się lekko zwyrodniałe opisy, zwłaszcza że fabuła "Malowanego ptaka" była dość nudna.
    Andrzej (24 października 2007)
  • >"Malowany ptak" Jerzego Kosińskiego. ja tej lektury najgorszemu wrogowi nie życzę. żałuję, że doczytałam do końca :(( –jeczybuła, 8/9/2007 16:53 ej, bez jaj, to żart jest, tak?
    Low (24 października 2007)
  • wygląda na to, że żaden, kolejny Wharton, aksjomat, wystarczy.
    woman (24 października 2007)
  • masłowska też sie sprzedała - wystarczyło dać jej ogólnie znaną nagrodę. to nic, że przekaz, który płynął do masowego czytelnika z tej ksiazki brzmiał: jesteś debilem i przez całą tą książkę sie z ciebie napierdalam. wiec co za problem jakiegoś tam carrola sprzedać?
    ryba (24 października 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)