INNE - FORUM

najgorsze książki

27 grudnia 2005

jaka jest najgorsza książka jaką w życiu przeczytaliście? ja mogę chyba śmialo powiedzieć ze "jezioro osobliwości", w ogóle nie wiem jak mogłam po to sięgnąć........ żenada

anty kazik
  • moje niektóre książki
    jakub żulczyk (20 lipca 2013)
  • Nosz konflikt rodzinny to rzecz jasna "Bracia Karamazow" Fiodora.
    nawi (24 listopada 2009)
  • Pan Tadeusz- lektura której ni przeczytać nie mogłam, a przy filmie zasypiam, Lalka a jakżeby inaczej, Sapkowski- może dlatego że najpierw obejrzałam Wiedźmina;p
    ludi (24 listopada 2009)
  • http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=6587 tam
    porcys pomaga przed maturą z polskiego (23 listopada 2009)
  • Zastanowię się. Coś innego? (Nie liczę na Pana Tadeusza czy Chłopów). :{
    hilfe (23 listopada 2009)
  • Hannah montana - wyjazd na camping
    k (23 listopada 2009)
  • Jakie znacie książki mówiące o konflikcie rodzinnym (niekoniecznie jako główny wątek), potrzebne do eseju.
    hilfe (23 listopada 2009)
  • no racja, pierwszy to rejony mocnej siódemki, ale cały cykl i tak 10.0
    popol_v (10 października 2008)
  • "no i sie zapoznalem i po 60-70 stronach w strone swanna doszedlem do wniosku ze to jednak nie moja wrazliwosc " żałuj bo w trzecim tomie zaczynają się jazdy :) w ogóle pierwszy jest najmniej "ciekawy" w takim przyziemnym sensie
    mz (10 października 2008)
  • dokladnie podszedlem do tego w ten sposob - wiadomo Proust wielka literatura kazdy wyksztalcony humanista powinien sie z nia zapoznac. no i sie zapoznalem i po 60-70 stronach w strone swanna doszedlem do wniosku ze to jednak nie moja wrazliwosc i zwyczajnie zmuszam sie do czytania - dalsze kontynuwanie byloby zwyklym snobizmem.
    tp (9 października 2008)
  • ej, ale proust naprawdę wymiata, przeczytanie wszytskich tomow fakt, zajęło mi pare miesięcy, ale podczas tych miesięcy dzięki plastyczności stosowanego stylu (te jednozdaniowe opisy na strony) zyłam jakby w dwoch rzeczywistościach jednoczesnie (brzmi absolutnie bez sensu, ale co poradzę?) ale nie jest to taka lektura do poduszki, zwłaszcza ze względu na ilośc postaci i wątkow tam sie przewijających. ostatnio mysle o zrobieniu powtórki, bo za pierwszym razem wiele niestety umknęło i to rzeczywiście taki snobizm? jak z ulissesem?
    spokojna itd. (9 października 2008)
  • > oj Proust oj nie czytajac mialem wrazenie ze trace czas i robie to tylko dla snobizmu. –tp, 9/10/2008 10:25 > no jesli robiles to tylko dla snobizmu to wspolczuje, zaloze sie ze nie przeczytales wiecej niz, powiedzmy, 1,5 tomu chociaz mysle ze wymiekles po pierwszych 50 stronach 'w strone swanna'
    popol_v (9 października 2008)
  • "sto lat..." - jedna z moich ulubionych ksiazek. na poczatku liceum ja czytalem i nie mialem wiekszych trudnosci. kwestia wrazliwosci chyba.
    barbar (9 października 2008)
  • jezeli to zakoniczenie nie polega na nuklearnej apokalipsie to mam je gdzies.
    em c (9 października 2008)
  • Ale zakończenie "Stu lat..." naprawdę daje radę.
    PKS (9 października 2008)
  • oj Proust oj nie czytajac mialem wrazenie ze trace czas i robie to tylko dla snobizmu.
    tp (9 października 2008)
  • Chciałbym zaznaczyć, że drzewo genealogiczne zapostowane w poście "–moh, 8/10/2008 22:05 " to zupełny spoiler.
    Twój Stary (9 października 2008)
  • o sto lat samotnosci sie juz chyba w tym temacie produkowalem. syf.
    em c (8 października 2008)
  • >czytanie jest dla pedałów http://www.ukaraj.pl/images/photos/1/3/1/3444/__b_80228460f913aae7a1199facbcdec7fa.jpg
    borys d (8 października 2008)
  • http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/99/Buendia.gif/800px-Buendia.gif ej ale sto lat samotnosci to nie jest ciezka ksiazka. Chyba ze ktos nie lubi latynoamerykanskiej mentalnosci ktorej najaskrawszy przyklad widac w telenowelach (tych prawdziwych a nie amerykanskich soap operas)
    moh (8 października 2008)
  • czytanie jest dla pedałów, pzdr
    17 (8 października 2008)
  • >mam zamiar zabrać się za te ciężkie dzieła w rodzaju sto lat samotności Weź sobie kartkę i rozrysowuj sobie drzewo genealogiczne w trakcie czytania. Mówię poważnie.
    Twój Stary (8 października 2008)
  • a ja właśnie mam zamiar zabrać się za te ciężkie dzieła w rodzaju sto lat samotności,zbrodnia i kara i może coś hemmingway'a.jak przetrwam,to wezmę się za prousta.
    paj (8 października 2008)
  • Nie twierdzę, że to złe książki, ale nie mogłem przebrnąć przez "Sto lat samotności" (sorry, ale cholernie nudne) i teraz nie mogę przebrnąć przez "Spuściznę" Singera. W ogóle nie mam szczęścia do książek, żadna mi się nie podoba, chyba jestem za głupi, żeby czytać. Poważnie.
    Twój Stary (8 października 2008)
  • osobiście nie przetrawiłam Masłowskiej. chodzi mi o wojnę polsko-ruską.... bo za inne jej książki z całą pewnością się nie wezmę. i ost próbowałam zmęczyć "duża rybę". ale też jakoś nie mogę.
    katarzyna co dupę wypina (8 października 2008)
  • >wydaje mi sie, ze z całej polskiej XIX-wiecznej literatury >sienkiewicz najmniej zasluguje na przydomek grafomana (nie >uwzgledniajac kilku jego pogladowych nowel). >–mrowkaweed, 20/9/2008 16:49 nie wiem unilowski przyznal ze jeden niewtórny to prus. najgorsza ksiazka to wladca pierscieni, nudna jezioro osobliwosci jest dobre, tam jest scena jak kroja chyba wedline i wyznaja sobie milosc?
    dziad (8 października 2008)
  • właśnie skończyłem Granicę, i co jak co, ale zakończenie to ma naprawdę fajne. Nie dobre, nie genialne, ale fajne.
    rojal (7 października 2008)
  • http://djsportal.com/pl/badziewia/index.php Co prawda nie książki, ale za to super ranking najgorszych zespołów
    frodo (20 września 2008)
  • żeromski to mój główny obiekt nienawiści z okresu liceum; sprawdź konstrukcję przedwiośnia - niby zaangażowana powieść, portret społeczeństwa i jego rozterek u progu niepodległości, a tu w środku pierdolnięty wielki kawał ckliwego dworskiego romansidła. gombro pisał, że żeromski nie miał w sobie nic z powieściopisarza, a wszystko z poety - i z poczucia obywatelskiego obowiazku zaczął pisać powieści społeczne "a one co najmniej dziwne", i że był "artystą wysokiej kategorii, który nie znalazł w tematyce swego miejsca".
    c-u (20 września 2008)
  • przecietny jezyk, bohaterowie sztuczni i mdli, fabuła jego powiesci czesto banalna, pozytywista 20 lat pozniej, czesciowo kalka Prusa.
    mrowkaweed (20 września 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)