INNE - FORUM

Placebo skończyło się po Sleeping With Ghosts?

20 lipca 2005

Mam kurwa pytanie dla tych wszystkich przeciwników, żeby podawali mi jakieś słuszne argumenty przeciwko tej płycie

Piotrek28001
  • Nie przejmuj się, jak osiągniesz szacowną dwudziestkę też będziesz tak zrzędzić;)
    Nn (26 marca 2006)
  • "przez nastolatki. obawiam sie, ze wynikanie zachodzi w druga strone: jest sluchane przez nastolatki, bo jest cieniutkie (a obecnie nastoletni czlowiek jest karmiony takimi rzeczami ze naprawde gust sie wykoslawia)."Mam szesnaście lat i jakoś nie czuje by mój gust był wykoślawiony. Radiohead, The Cure i Pink Floyd ( bo tego właśnie m.in słucham) jest Twoim zdaniem cieniutkie?
    Agnieszka (26 marca 2006)
  • heh, no wiem, ze to nie do końca na temat, ale nowego nie chce mi się zakładać. koment kogoś z fanowskiej strony placebo, co do peanów stelmacha na temat nowej ich płyty."Po kilku orgazmach stwierdził, że płyta z pewnością nie spodoba się 'tym wszystkim mądralińskim, którzy wyrzucili zespół na śmietnik po wyrywkowym zapoznaniu się z albumem 'Black Market Music', twierdząc że trio zaczyna się powtarzać i zjadać własny ogon'. Ciekawe co z tymi, którzy do tego wniosku doszli po wielokrotnym i dogłębnym przesłuchaniu..."hihi
    Low (1 stycznia 2006)
  • ewentualnie jak_sie_czujesz_kurwa@poczta.onet.pl ;)
    camel once again (21 grudnia 2005)
  • maciejk@wp.pl
    camel (21 grudnia 2005)
  • daj jakiś kontak, mam tego akustyka na avi czy tam innym mpg.
    Low (21 grudnia 2005)
  • heh, zero odezwu :(
    camel (21 grudnia 2005)
  • bardzo bym prosił o akustyka z Paryża...mogę przegrać Rock am Ring (Niemcy, czerwiec 2003)
    camel (19 grudnia 2005)
  • bardzo bym prosił o akustyka z Paryża...
    camel (19 grudnia 2005)
  • Placebo (2001.02.22) - Live Accoustique au MCM Café, ParisPlacebo (2001.06.02 lub 02.06) - Cabaret of Desire (FNAC accoustic set), BrusselsPierwszy z koncertów ma również wersję video, którą kiedyś można było zobaczyć w jakiejś TV
    Tindersticks (19 grudnia 2005)
  • tez mam francuski cabaret of desire
    kara (19 grudnia 2005)
  • >a holocaust przebił wersje big staroj coś kręcisz.. –paweł, 19/12/2005 19:30 z czym? dla mnie świetnia wersja. a jeśli oryginał nie był big star, to nie wiem czyj, bo się nie zagłębiałem.---a co do cabaret of desire, to widocznie mam źle podpisany mcm w audio. kunic kropka ;)
    Low (19 grudnia 2005)
  • mam koncert z Belgii i na pewno to "Cabaret of Desire", bodajże z kwietnia 2001...CUDO :]10 tracków, głównie z bmm, 48 minut muzy...jeden z lepszych akustyków które mam...no i moment "come on" na slave to the wage...
    camel (19 grudnia 2005)
  • >a holocaust przebił wersje big staroj coś kręcisz..
    paweł (19 grudnia 2005)
  • na mcm zagrali every you
    Tindersticks (19 grudnia 2005)
  • ja miałem ten z paris podpisany jako cabaret of desire... chyba, ze zagrali dwa razy to samo, tak samo.tak czy siak, oboje mielismy racje ;)
    Low (19 grudnia 2005)
  • cabaret of desire to koncert w Brukseli. Belgia. Ten z MCM-u to paryski.
    Tindersticks (19 grudnia 2005)
  • camel. serio. grow up!a holocaust przebił wersje big star, wersje studyjną placków też. szkoda, ze nie mam już cabaret of desire, bo bym sobie teraz posłuchał ;)
    Low (19 grudnia 2005)
  • "taste in men" sorry...swoją drogą teledysk do tego utworu jest taki, że nie sposób oderwać oczu od Briana...i na czas trwania tego klipu jestem bi ;P
    camel once again (19 grudnia 2005)
  • taste in man na jazzowo ;Pale ten holocaust :] i commercial...
    camel (19 grudnia 2005)
  • tiaa... czysta radocha.. dzięki..(ale tak poza tym, to się z tobą zgadzam. w tej wypowiedzi)
    Low (19 grudnia 2005)
  • "kokokoko... rób wersje edited. jak do radia.. bo czasami się serio nie chce czytać czegoś, co na końcu okazuje się niezbyt rewolucyjne w treści."oh, biedactwo. preciez cie nie zmuszam, misiek, nie chcesz to nie czytaj.pomijam juz ze rewolucji nie oczekuj, bo to raczej standardowa dyskusja jest, takie tam wymiany mysli, bez iluminacji przygodnych czytelnikow. po proroctwa prosimy do dowolnej sekty albo moze borys_d czy mz bylby w stanie jakies wysmazyc."tutaj masz rację. choć są osoby które potrzebują takiej bardziej emocjonalnej muzyki i chyba ja do nich należę. może to kwestia dojrzewania do pewnych dźwięków."no i spoko, kazdy lubi to co lubi. a 'dojrzewanie' moze zachodzic w obie strony, czyli raczej bym to nazywal rozwojem a nie dojrzewaniem. eot w tym zakresie."nie bo nie jestem wielkim sympatykiem grania ala Franz Ferdinand, ale jestem w stanie zrozumieć ludzi, którym ta muzyka się podoba"i ja jestem w stanie ich zrozumiec, ba, sam uwielbiam dobry przeboj. kwestia jest tylko w tym zeby nie przeginac w zadne dziwne strony, no bo troche zal (przynajmniej ja tak to czuje) tych wszystkich dzwiekow ktorych nie uslysze, jesli sie od nich odetne. tutaj tez mi na eot wyglada. low sie ucieszy.
    kokokoko (19 grudnia 2005)
  • stelka? że kto?cabaret of desire to koncert z mcm, nagrany w paryżu (chyba) w 2001 lub 2002 roku. śmieszna wersja taste in men jest...
    Low (19 grudnia 2005)
  • no sorry Low, ale to było moje pierwsze skojarzenie...chodziło mi o wstrząsające zamiany dynamiki w obu utworach...i na pewno nie miałem zamiaru obrazić ani Placebo ani Radiohead...bo httt jest dla mnie najważniejszycm albumem w ogole ale to Placebo lubie jako zespoł najbardziej....i Stelka mówił, że to koncert z belgii właśnie!pzdrps. i sorry za mój brak obiektywizmu, za dużo emocji w moim życiu wiąże się z zespołem Briana Molko
    camel (19 grudnia 2005)
  • camel, co do wersji z cabaret of desire... to była francja... i tak ogółem, to jest to odegrany remix tej piosenki, o nazwie "I Can't Believe It's A Remix"...poza tym, zapodając passive agressive jako ich paranoida, zaniżyłeś ich wcześniejsze albumy do 3.0... i.. ja tez mogę sobie wymieniać piosenki weezera i mówic za co je uwielbiam... ale trzeba mieć dystans.. i świadomosć.. czego ci życze..pzdr
    Low (19 grudnia 2005)
  • heh...bmm? najbardzie rock`n rollowa...niestety skladak (rewelacyjne songi obok gniotów)ale Commercial for a Levi jest genialnyPassive-Agressic to cih Parnaoid AndroidBlack-Eyed jest niesamowitySlave to the Wage ma ultrazajebisty teskt z którym w pełni się identyfikuję (i ta wersja z akustycznego koncertu w Belgii, Cabaret of desire!)a to tylko 4 utwory z tej płyty...jest jeszcze kilka świetnych, naprawdę
    camel (19 grudnia 2005)
  • heh, no zaapomnialem os spite-malice...ale ten cały raper to raczej nie był nikim sławnym ;) a teraz się zapowiadają rewelacje....
    camel (19 grudnia 2005)
  • heh... mi też... no whatever.bo z bmm to jest tak, właczasz i na dzień dobry taste in men... liczysz na dalsze odlty... a tutaj pitu-pitu, jakaś gitaraka, terefere... poza tym, kawałki 2 i 3 są bardzo podobne.płyta na 4.5 z perspektywy czasu.
    Low (18 grudnia 2005)
  • może jestem dziwny, ale mnie akurat "spite and malice" podoba się bardzo:)
    szafi (18 grudnia 2005)
  • myślę, że trzecia to będzie szóstkowo-siódemkowa...chociażby na, niespotykane jeszcze na albumach placebo, zapowiadane duety :]
    camel (18 grudnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)