INNE - FORUM

kolejny ranking (XFM perfect indie-rock band / Muse)

19 lipca 2005

http://muzyka.onet.pl/mr,1132375,wiadomosci.html


Konkurs, wzorowany na plebiscycie ogłoszonym przez brytyjskie radio Planet Rock, ogłosiła rozgłośnia Xfm. Rozgłośnia postanowiła jednak dowiedzieć się, jakich artystów potrzeba, aby stworzyć doskonały zespół indie. O dziwo, we wszystkich kategoriach, czyli najlepszy wokalista, gitarzysta, basista i perkusista, zwyciężyli członkowie Muse. Lider tego bandu, Matt Bellamy, zdobył nawet podwójny laur - za śpiew i grę na gitarze.

Oto czołówki poszczególnych rankingów:

Najlepszy wokalista:
1. Matt Bellamy (Muse)
2. Thom Yorke (Radiohead)
3. Liam Gallagher (Oasis)
4. James Dean Bradfield (Manic Street Preachers)
5. Morrissey (The Smiths)
6. Jeff Buckley
7. Brett Anderson (Suede / The Tears)
8. Chris Martin (Coldplay)
9. Kurt Cobain (Nirvana)
10. Damon Albarn (Blur)
11. Frank Black (Pixes)
12. Dave Grohl (Foo Fighters)
13. Karen O (Yeah Yeah Yeahs)
14. Michael Stipe (R.E.M)
15. Johnny Borrel (Razorlight)
16. Shirley Manson (Garbage)
17. Pete Doherty (Babyshambles)
18. Kelly Jones (Sterephonics)
19. PJ Harvey
20. Courtney Love (Hole)

Najlepszy gitarzysta:
1. Matt Bellamy (Muse)
2. Jonny Greenwood (Radiohead)
3. Noel Gallagher (Oasis)
4. Johnny Marr (The Smiths)
5. Bernard Butler (Suede / The Tears)
6. John Squire (The Stone Roses)
7. Graham Coxon (Blur)
8. Jack White (The White Stripes)
9. Billy Corgan (The Smashing Pumpkins)
10. Johnny Buckland (Coldplay)

Najlepszy basista:
1. Chris Wolstenholme (Muse)
2. Andy Bell (Oasis)
3. Mani (The Stone Roses / Primal Scream)
4. Peter Hook (Joy Division / New Order)
5. Kim Deal (Pixies)
6. Krist Noveselic (Nirvana)
7. Nick Oliveri (QOTSA / Mondo Generator)
8. Mickey Quinn (Supergrass)
9. Michele Stodart (Magic Numbers)

Najlepszy perkusista:
1. Dom Howard (Muse)
2. Dave Grohl (Nirvana)
3. Phil Selway (Radiohead)
4. Reni (The Stone Roses)
5. Jimmy Chamberlin (The Smashing Pumpkins)
6. Meg White (The White Stripes)
7. Taylor Hawkins (Foo Fighters)
8. Danny Goffey (Supergrass)
9. Brian Chase (Yeah Yeah Yeahs)

Kazimiera Szczuka
  • i tak wiem ze najlepszy jest Pete Doherty,jesli ktos sie nie zgadza to powinien isc sie utopic z glupoty
    blablu (28 września 2007)
  • Nie ma idealnego wokalisty, kolego. Bellamy, Yorke, Martin sa naprawde obdarzeni swietnymi glosami, co dodaje jeszcze wiekszego piekna do i tak wspanialej muzyki. A stwierdzenie, ze muzyka Angoli stoi w miejscu jest nieporozumieniem. Wystarczy posluchac Muse lub Radiohead...
    KidA (15 stycznia 2007)
  • z tym wyrobieniem angoli... mają inne gusta ...ale ten zasrany britpop ichniejszy nie ruszyl ani o krok z miejsca przez kilka dekad. Syf i tyle. A ci Panowie z Radiohead czy Muse albo Coldplay-potrfaią spiewac?? chyba piszczeć i jęczeć pedalsko. Spiewac potrafi w swiecie muzyki rockowej naparwdę niewielu.
    bo (19 grudnia 2006)
  • ranking napewno był sponsorowany przez wydawce muse
    w.k4s4 (17 grudnia 2006)
  • Nie wiem to co dobre, aha.
    bleble (17 grudnia 2006)
  • hahaha,ale z was sie pośmiać można. Matt Bellamy gra doskonale,a obrazajac zespol taki jak muse,albo tym podobne walisz siebie. jesli nie sadzisz ze w swoim gatunku stworzyli wspanialego rocka to jestes nienrmalny. bo nie wiesz to co dobre...
    wiki (17 grudnia 2006)
  • "po prostu widac, jaki jest teraz najpopularniejszy zespol na wyspach. 10 lat temu na tych wszystkich pierwszych miejscach byliby czlonkowie oasis. 15 lat temu pewnie stone roses. 40 - beatlesi. etc.nie ma sie co dziwic. brytyjczycy to beje."No niby tak. Ale u nich te piosenki hulają nacodzień. A u nas co mamy w dni powszednie w radiu? Budka Suflera, pan Kiljański, Doda i inne takie tam.Żeby nie było że jestem fanem Oasis, Muse i tego typu produkcji. Jednak generalnie angole sa bardziej wyrobieni muzycznie niz nasze społeczenstwo :) U nas w rankingu wygraliby: Krzysztof Cugowski, Kayah, Grzegorz Skawinski i Janek Bo ;)
    Atomowy Korzeń (20 marca 2006)
  • Czy widzieliście kiedys Chrisa Martina na koncercie?? Przecież to bomba energii i tak świetnie śpiewa, że dziwię się wynikom:/ Zresztą Coldplay jest świetne i szkoda mi gitarzysty Jonnego, że nie dostrzeżono jego talentu!
    Justyna (20 marca 2006)
  • dla Tetley - son, ambulance, sufjan stevens, now it's overhead, arcade fire, thalia zedek, kid dakota, woven hand, carissa's weird - nawet ósemka, a kolejność przypadkowa w zależności której z płyt słucham, choć nie wiem jak ma sie to względem wątku i czego ma dowieść :)
    Tindersticks (21 lipca 2005)
  • Muse moze irytowac swoja kiczowatoscia, przepychem kompozycji, ale to ze graja w taki wlasnie efekciarski sposob, decyduje o ich miejscu w podobnych rankingach. Nie widze w tym nic dziwnego. Wystarczy popatrzec co Bellamy wyprawia na koncertach; moze zalatywac to pozerka i samouwielbieniem, ale gosc sprawnie wlada instrumentami i lubi to pokazywac. (Jego koledzy podobnie) Nie lubie zbednej wirtuozerii, ale w przypadku Muse jest ona integralnym pierwiastkiem zespolu, wiec mnie nie razi.
    Fi (21 lipca 2005)
  • Jak dla mnie kapele pokroju Muse pelnia role "pomostowych" dla mlodszego pokolenia sluchaczy. Trudno jest majac 13 lat ni z tego ni z owego wskoczyc na Sonic Youth. W temat wchodzic trzeba subtelnie, a twory muse'owo-coldplayowe ulatwiaja sie, stajac sie przedsionkiem 'piekla' dla niczego nie swiadomych mas. I dobrze.Wezmy taki, za przeproszeniem, Linkin Park. Niby shit, wszyscy eksperci cwicza sobie na nim nowe epitety ze slownika wyrazow obcych, a playlisty polskich /i nie tylko/ nastolatkow zaczynaja oprocz Donia, WWO etc. zawierac cos 'szerszego' (ze niby nie?).Nie ma co wieszac psow na kontrolowanym mainstreamie. Zreszta co ja bede. Sam Borys okresla sie mianem 'popowca'. Wlaczmy wiec skrzeczacym mlodzikom taryfe ulgowa, bo dobrze spelniaja w tym bajzlu swoja role.(zeby nie bylo - ranking sam w sobie absurdalny, ale przeciez nie nalezy go traktowac powaznie, nie?)
    Cz (20 lipca 2005)
  • (Tinders, zarzuć swoją 5-ką płyt zeszlego roku tzn. '04?)
    Tetley (20 lipca 2005)
  • w tym rankingu nie chodzi przecież o to kto jak gra i jaką muzykę nagrywa, tylko jak się przezentuje z instrumentem, jak wygląda na scenie i w jakim stopniu może się podobać przeciętnemu słuchaczowi na wyspach. a tak wogóle to muse jaki jest taki jest ale żaden polski zespół nie jest w stanie tak zagrać na żywo jak oni. jeden z trzech najlepszych koncertów na roskilde w ubiegłym roku. i jeżeli jakiś fan ścianki czy jakiejkolwiek innej kapeli w tym kraju ich obraża ośmiesza siebie i swoje gusta. i żeby nie było, dla mnie płytowo muse to druga liga - a więc w której lidze jest polish alternative music? :)
    Tindersticks (20 lipca 2005)
  • no ok, jest pare wyjątków ale mało który tu przypomina indie
    Zdzich (20 lipca 2005)
  • całe wyspy to chuj i katastrofa a nie INDIE.
    Zdzich (20 lipca 2005)
  • muse = katastrofa
    leon (20 lipca 2005)
  • Bellamy przed Morrisseyem. tak. Bellamy przed Marrem. yeah.
    bh (20 lipca 2005)
  • gdy u mnie w ogólniaku wybierało się super belfra to wyniki uczniów szły swoją drogą, a poprawki rządzących swoją. a papierki z głosami i tak płoneły potem na działce, dorzucane do ogniska.tutaj pewnie było tak samo.
    malk (19 lipca 2005)
  • po prostu widac, jaki jest teraz najpopularniejszy zespol na wyspach. 10 lat temu na tych wszystkich pierwszych miejscach byliby czlonkowie oasis. 15 lat temu pewnie stone roses. 40 - beatlesi. etc.nie ma sie co dziwic. brytyjczycy to beje.
    wtf (19 lipca 2005)
  • Kto robił ranking? Rodzice Matta Bellamy'ego?
    kacpr (19 lipca 2005)
  • co to za komedia z tymi ćwokami z Muse???
    malk (19 lipca 2005)
  • bzdura
    M.I. (19 lipca 2005)
  • ten Bellamy przed o np. Jeffem Buckley'em ??? Przerażające...nie mówiąc o pozostałych kategoriach...Co się porobiło...czasem mam wrażenie, że mało, kto nie zna płyt Muse. Ja nie znam i nie mam najmniejszej ochoty poznać. Może i jestem ignorantem ;)
    i. (19 lipca 2005)
  • ale bzdura...muse ugh....
    ja (19 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)